lejdi_sonja
09.10.09, 10:33
Nie wiem, czy w dobrym miejscu umieściłam ten post, ale może tutaj ktoś mi
odpowie na moje pytania.
Moja matka jest Polką, ojciec jest obywatelem Tunezji. Gdy miałam ok. dwóch
lat, moja mama wyjechała wraz ze mną i moją siostrą z Tunezji i wzięła rozwód
z moim ojcem. Zostały mu odebrane prawa rodzicielskie.
Od tego momentu widziałam ojca 3 razy w odstępie kilku lat. Pierwszy
raz, gdy miałam 10, następnie 12 i 19 lat.
Żadna z jego wizyt nie trwała dłużej niż dwa tygodnie (ostatnia dwa dni -
matka wywaliła go po jego pijackiej awanturze).
Chciałabym podkreślić, że ojciec przez cały ten czas (mam 22 lata) nie
interesował się mną i siostrą. O jego istnieniu dowiedziałyśmy
się mając ok. 9 - 10 lat, gdy ze Szwajcarii wysłał nam paczkę ze słodyczami.
Podczas każdej ze swoich wizyt kupował nam
różne rzeczy, na które ze względu na to, że mieszkałyśmy z mamą i
wychowywała nas przez cały ten czas sama, nie było nas stać. Zdarzało
się, że wysyłał "alimenty", a raczej pieniądze, bo alimenty nigdy nie
były ustanowione przez sąd. Były to kwoty rzędu od 300 do 1000 zł,
wysyłane okazjonalnie - wtedy, kiedy miał na to ochotę. Naprawdę nie pamiętam,
jak długo, ale myślę, że jego poczuwanie się trwało w
tzw. "ciągu" kilka miesięcy (np. 4 miesiące wysyłał - później 3 lata
milczenia, następnie kilka miesięcy wysyłał, a później znów kilka lat
przerwy). Zresztą, pieniądze jakie od niego dostawałyśmy, były swoistym okupem
za to aby mógł się z nami spotkać w wakacje. To był jego warunek. Nie będę się
już więcej na ten temat rozpisywać, przejdę do meritum

Przez 20 lat moja matka nawet nie próbowała ściągnąć alimentów. Szczerze
powiedziawszy, ja mam teraz roszczeniowy stosunek i uważam, że te pieniądze mi
się po prostu NALEŻĄ. Chciałabym aby płacił alimenty, ale nie wiem w jaki
sposób to "ugryźć", gdzie się zwrócić, co zrobić? Nie wiem czy warto? Chyba
takie sytuacje muszą być jakoś uregulowane prawnie?
Uczę się, studiuję dziennie, nie pracuję.