pytanie sędziego o dochody

16.10.09, 14:50
Niebawe dołącze do grona rozwodzących się. Czytam forum i natrafiłam
na wątek pytań zadawanych przez sEdziego w trakcie rozprawy.
Rozumiem ze pytanie o dochód ma związek z ustaleniem wysokości
alimentów? Jesli chodzi o mojego męża to mogą sie w tym miejscu
wkraść "drobne" nieścisłości-oficjalnie jest studentem i dostaje
1700zl stypendium. Jednak jego nieopodatkowane dochody sa duzo
wyższe. Czy jeśli w sądzie zacznie zgrywać biednego studenta
(jeżdzącego nota bene autem klasy wyższej i mieszkającego w
apartamencie) to będę mogła te kwiestie sprostowac?
Po prostu obawiam sie ze sąd zasądzi alimenty w wysokości np 300zl i
wtedy ja i dziecko prawdopodobnie umrzemy z glodu. Ja pracuje, ale
zarabiam niewiele, do ww apartamentu nie posiadam zadnych praw i
bede musiala lokal opuścić i coś wynająć.
Wiem że na tym forum jest wiele osób dobrze znających sie na rzeczy
i je proszę o informacje.
    • mola1971 Re: pytanie sędziego o dochody 16.10.09, 16:02
      W większości przypadków świstek papieru jakim jest zaświadczenie o
      dochodach nie jest dla sądu wiążącym dowodem. W razie czego będziesz
      mogła prostować i uzupełniać zeznania męża, gdy sama będziesz
      zeznawać.
    • majkel01 Re: pytanie sędziego o dochody 16.10.09, 19:33
      sąd udzieli ci głosu więc wszystko powiesz. Sąd to jednak takie miejsce gdzie
      czasami nie wystarczy powiedzieć, trzeba jeszcze to udowodnić. Jeśli na
      potwierdzenie tych innych dochodów masz jakieś kwitki to nie wahaj się ich
      przedłożyć, jeżeli miałoby to poprawić twoją sytuację procesową. Niewykluczone
      że kwitki nie będą potrzebne a jegomość się przyzna że ma więcej kasy.
      • laupek Re: pytanie sędziego o dochody 17.10.09, 09:21
        Rozumiem, zawsze na wszystko lepiej mieć kwity i dowody, w tym
        przypadku może byc to tylko wyciąg z konta bankowego, bo na nie
        spływaja owe nieopodatkowane kwoty.Tylko, że ja dostępu do jego
        konta nie mam. Dziękuje za radę.
        • chalsia Re: pytanie sędziego o dochody 19.10.09, 00:12
          laupek napisała:

          > Rozumiem, zawsze na wszystko lepiej mieć kwity i dowody, w tym
          > przypadku może byc to tylko wyciąg z konta bankowego, bo na nie
          > spływaja owe nieopodatkowane kwoty.Tylko, że ja dostępu do jego
          > konta nie mam. Dziękuje za radę.

          jesli wiesz, w którym banku ma konto, to wystarczy, nawet numeru nie musisz znać.

          Na sprawie w sądzie (albo pismem procesowym albo od razu w pozwie) wnosisz by
          sąd zwrócił się do tego konkretnego banku o ujawnienie operacji na koncie
          pozwanego za okres XXX (najlepiej za co najmniej 6 miesięcy). Sąd sam wtedy
          załatwia tę sprawę z bankiem.
          • matkapolka.4 Re: pytanie sędziego o dochody 20.10.09, 16:43
            to prawda, na wniosek sądu bank ma obowiązek przedstawić stan kont.
Pełna wersja