kajmi 04.11.09, 12:29 Czy jest na forum jakiś meżczyzna, który teraz jest w trakcie rozwodu albo po rozwodzie, ale zażądała tego żona? chciałabym pogadać jak meżczyźni do tego podchodzą i jak sobie radzą....poznać meski punkt widzenia..... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
sauber1 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 12:35 Być może się zagalopowałem dzisiaj trochę i przez nieuwagę napisałem dwa słowa nie w tej osobie Sorki, ale jestem facetem, ale niestety to ja wniosłem do sądu o rozwód, a czy jest mi sens o tym rozmawiać? Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 12:55 no właśnie, myślałam, że jesteś kobietą a jak sobie radziłeś? choć wydaje mi się, że jeśli samemu podejmuje się taką decyzję to jest łatwiej, ma się czas na przemyślenie jej i oswojenie się z taka myślą, a nie jak grom z jasnego nieba, tym bardziej, ze jeszcze 3 tygodnie temu słyszałam zapewnienia o miłości.... wybacz pytanie, czy ułożyłeś sobie życie po.... Odpowiedz Link
sauber1 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 13:41 kajmi napisała: > wybacz pytanie, czy ułożyłeś sobie życie po.... Tak szczerze to nawet nie myślałem o tym, a montować kolejny związek wielką odpowiedzialnością być, a mi z racji posunięcia w czasie ludzmi nie wypada się już bawić, to takie małoeleganckie - prawda ? A tak prywatnie, by z forum nie robić czata, mam też pocztę sauber1@gazeta.pl i czasem zaglądam Odpowiedz Link
scriptus Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 13:14 Ja jestem w trakcie sprawy rozwodowej, zażądała rowodu żona. Nie o wszystkim mogę pisać, ale sądzę że wiele możesz wyczytać w moich postach. Jestem człowiekiem dość zasadniczym. Z zasady jestem przeciwnikiem rozwodów, uważam, że małżeństwo to coś więcej niż zabawa dwojga ludzi, a rodzina to nie gołębnik, gdzie się wlatuje i wylatuje kiedy się chce. Moja żona uważa inaczej i dlatego zapewne się chce rozwieść. Nie jestem "patologiczny",czyli niebiję i nie piję, nie stosuję żadnej formy przemocy, nigdy nie podnoszę głosu, nie obrażam, nie przeklinam. Utrzymuję rodzinę na najlepszym poziomie, najaki mnie stać, czyli przeznaczam na dom wszystkie zarobione pieniądze. Zarabiam zdecydowanie lepiej niż średnio, choć zawsze można twierdzić, że można zarabiać więcej. Radzę sobie dobrze, choć był taki okres, że ból emocjonalny był nie do zniesienia. Chyba napisałem wszystko, jeśli chcesz wiedzieć coś jeszcze zapytaj Odpowiedz Link
sauber1 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 13:46 scriptus napisał: > Nie jestem "patologiczny",czyli niebiję i nie piję, > nie stosuję żadnej formy przemocy, nigdy nie podnoszę głosu, nie obrażam, nie > przeklinam. Utrzymuję rodzinę na najlepszym poziomie, najaki mnie stać, czyli > przeznaczam na dom wszystkie zarobione pieniądze. Zarabiam zdecydowanie lepiej > niż średnio, choć zawsze można twierdzić, że można zarabiać więcej. Radzę sobie > dobrze, choć był taki okres, że ból emocjonalny był nie do zniesienia. No i Ty się dziwisz że związek Ci się rozpadał, jak ona z Tobą tak długo zdołała wytrzymnać ??? I prośba, nie musisz na to odpowiadać, dajmy wolna rękę kobietkom... Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 14:19 jak długo dochodziłeś do siebie tj. do tego stanu? mnie jest na razie trudno w każdej minucie..... musze pamietać o oddychaniu i choć teraz jestem w pracy i powinno być lepiej, bo powinnam mysleć o czymś innym to nie mogę. macie dziecko/dzieci? Odpowiedz Link
sauber1 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 14:52 kajmi napisała: > jak długo dochodziłeś do siebie tj. do tego stanu? mnie jest na > razie trudno w każdej minucie..... musze pamietać o oddychaniu i > choć teraz jestem w pracy i powinno być lepiej, bo powinnam mysleć o > czymś innym to nie mogę. macie dziecko/dzieci? Jeżeli jest to do mnie kierowane, to mam dwoje dorosłych dzieci i tyleż samo młodszych trochę, a jeżeli chodzi o okołorozwodowe sprawy, one moim skraomnym zdaniem migdy nie maja końca, wiele też zależy z kim nam przyszło tańczyć ... Jestem na bardzo wysokim progu. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 14:06 nie wiem jaka tu jest fukcjonalność, jak mogę znaleźć Twoje posty? Odpowiedz Link
tow.ortalion Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 14:20 kajmi napisała: > nie wiem jaka tu jest fukcjonalność, jak mogę znaleźć Twoje posty? -------------------------- To proste. Kliknij tutaj: www.tinyurl.pl/?51C0Qtey Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 10.11.09, 14:00 dzięki, ja jestem totalna pierdoła technicza Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 15:02 scriptus napisał: > Ja jestem w trakcie sprawy rozwodowej, zażądała rowodu żona. Nie o wszystkim > mogę pisać, ale sądzę że wiele możesz wyczytać w moich postach. Jestem > człowiekiem dość zasadniczym. Z zasady jestem przeciwnikiem rozwodów, uważam, ż > e > małżeństwo to coś więcej niż zabawa dwojga ludzi, a rodzina to nie gołębnik, > gdzie się wlatuje i wylatuje kiedy się chce. Moja żona uważa inaczej i dlatego > zapewne się chce rozwieść. Nie jestem "patologiczny",czyli niebiję i nie piję, > nie stosuję żadnej formy przemocy, nigdy nie podnoszę głosu, nie obrażam, nie > przeklinam. Utrzymuję rodzinę na najlepszym poziomie, najaki mnie stać, czyli > przeznaczam na dom wszystkie zarobione pieniądze. Zarabiam zdecydowanie lepiej > niż średnio, choć zawsze można twierdzić, że można zarabiać więcej. Radzę sobie > dobrze, choć był taki okres, że ból emocjonalny był nie do zniesienia. Chyba > napisałem wszystko, jeśli chcesz wiedzieć coś jeszcze zapytaj > a masz dzieci? Sauber 1 przedstawił swoje zdanie, no ale też juz z perspektywy po rozwodowej jak one to znoszą? jak długo sie zbierasz od usłyszenia decyzji o rozwodzie? mieszkacie razem czy wyprowadziłeś sie? jak piwersze weekendy, gdzie wszystko stanęło do góry nogami..... Odpowiedz Link
scriptus Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 15:15 kajmi napisała: > a masz dzieci? mam Sauber 1 przedstawił swoje zdanie, no ale też juz z > perspektywy po rozwodowej > jak one to znoszą? źle, lepiej by było, jakby tej całej hecy nie było jak długo sie zbierasz od usłyszenia decyzji o > rozwodzie? 2 lata mieszkacie razem czy wyprowadziłeś sie? mieszkamy razem jak piwersze > weekendy, gdzie wszystko stanęło do góry nogami..... przykro było i trudno ale nikt nie powiedział, że życie ma być łatwe. Odpowiedz Link
mysz.orek Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 17:02 Ja mam pytanie, jestem kobietą dodam na wstępie..Nie mieszkam z mężem od 4 miesięcy.2 miesiace temu powiedziałam mu definitywnie , że to koniec.Pewnie to ja wystąpię wkrótce o rozwód.Na początku on starał się wakczyć, poprosiłam, żeby tego nie robił bo to nic nie da, powiedziałam, że nie dam mu 2 szansy i żeby pozwolił mi odejść bo go nie kocham-może to okrutne, ale czasami szczerość jest lepsza. On teraz zachowuje się bardzo na poziomie, nie pisze, nie nęka mnie i niby wygląda , że zrozumił, że się pogodził.i życze mu tego.ale jak sami mowicie to nie przychodzi tak szybko.Bardzo chciałabym mu pomóc, ale nie chce dawać mu nadziei.Jak wy sobie z tym poradziliście, co żona może , mogła zrobić aby było łatwiej.Dodam , że gdyby on przemyślał jakie są pwody mojego odejścia-brak porozumienia, tematów do rozmów, kompletnie inny etap w życiu (on chce dzieci, mieszkania, a ja nie), brak pożycia seksualnego, to sam przyznałby , że nam się nie układalo od dawna.Dodam, że oboje jesteśmy bardzo młodzi i na ślub było po prostu za wcześnie.. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 21:07 na moim etapie nie umiem Ci pomóc; ja mam sytuację odwrotną, ale zawsze uważałam, i uważam, że trzeba rozmawiać a jak chodzi o rzeczy fundametalne to tym bardziej;mnie tego brakowało, ale rodzinę stawiałam ponad wszystkim i nadal bedę stawić (jeśli kiedys uda mi sie założyć);rozumiem jednak,że jeśli nie jesteście podobni, a nie tolerujecie pewnych fundamentalnych dla Was wad i nie macie dzieci to powinniscie sie rozejść- nie życzę Tobie ani Jemu, byście znaleźli się w sytuacji mojej i innych podobnych do mnie ludzi, bo jeśli byscie mieli dzieci i taka decyzja zapadnie to je skrzywdzicie; może jemu potzrba czasu? z tego co czytam, mężczyźni i to młodzi znacznie lepiej sobie rzadza niz kobiety w takiej sytuacji Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 20:54 jak to wytrzymujesz?????? jesteś kobietą czy mi się wydaje?- przepraszam,że tak wprost pytam Odpowiedz Link
scriptus Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 05.11.09, 11:45 Jestem zdecydowanie mężczyzną i mimo to nie jest mi łatwo to wszystko wytrzymać Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 20:58 przepraszam, zawiesił mi sie kop i nie docztalam do końca- zreszta, jestem średnio pzrytomna; nie jestes kobieta, ale jak to wytrzymujecie i dlaczego razem mieszkacie? czy rozwód oznaczał tylko formalność, ale jestescie rodzina czy to jednak wieksza zmiana? Odpowiedz Link
scriptus Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 05.11.09, 12:02 Rozwód jeszcze nie został orzeczony. Ja jestem odpowiedzialny za moją rodzinę i za dziecko. Z faktu, że małżonka bryka nie wynika dla mnie obecnie już nic, poza przykrością. Nie widzę powodu, żebym to ja się wyprowadził z mojego domu, a ona też się nie wyprowadziła, zapewne obawia się, ze by utraciła jakieś prawa, zresztą wywiązuje się z podstawowych obowiązków emocjonalnych i wychowawczych matki względem dziecka, więcej od niej nie wymagam. Ja już się wyleczyłem, mi osobiście nie jest potrzebna do niczego, tak, jak chciała. Nieraz mi bardzo ciężko na sercu, ale jako mężczyzna się przecież oficjalnie do tego nie przyznam. A materialnie - zarabiam wystarczająco, nawet na tyle, żeby trzymać w domu pasożyta. Nie muszę się ubiegać o alimenty na dziecko ani o czynsz od darmowego sublokatora, choć, widzę, że darmowe demoralizuje, światła zostają zapalone, nawet, jak idzie do sklepu, jej komputer i telewizor włączony nawet, jak idzie do pracy, marnotrawstwo wody i wszystkiego, za co w czynszu płacę ja, grzejniki odkręcone na maksa przy otwartych oknach, ale nic nie mówię, po co tworzyć okazje do wszczęcia sprzeczki?? Dla mnie i dla syna ta sytuacja jest mocno dyskomfortowa, dla każdego z nas w inny sposób. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 05.11.09, 21:31 Wiesz, dajesz mi nadzieje swoim nastawieniem, że sa jeszcze tacy meżczyżni, chyba, że to wynika z tego, ze bardzo ja kochasz, ale to i tak dobrze o Tobie swiadczy..... u mnie to ja zawsze byłam motorem rodziny i "zarabiaczem" kosztem zdrowia, bo pracowałam znacznie dłuzej i ciezej niż on i bie czułam sie zwolniona z obowiaZKÓW rodzinnych, mimo to,że mój maż jest znacznie zdrowszy niz ja, ale woli pić piwo przed telewizorem; wydawało mi sie, wzorujac sie na małżeństwie moich rodziców, ze zawsze trzeba rozmawiać, szczególnie o problemach , ze facet jest głowa rodziny, nawet jak kobieta wiecej zarabia ( zawsze chciałm miec faceta za meża a nie chłopczyka), a teraz widze jeszcze totalny brak szacunku dla mnie- 2 dni temu powiedział,ze przez listopad dopóki mieszka z nami sie z nia nie spotka a teraz ( wiem to od niego) po dziesiejszej rozmowie z adwokatem ustala z nia dlasze kroki zamist mi pierwszej powiedzieć; zgodzę sie na jakiekolwiek warunki, ale to upokorzenie tak trudno znieść..... Odpowiedz Link
scriptus Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 05.11.09, 23:22 Masz rację, nie jest to łatwe, a najgorsze jest to lekceważenie okazywane przez partnera. Jednak to my, którzy zarabiamy, pracujemy, jesteśmy bardziej niezależni, silniejsi. Lekceważenie boli, bo kochaliśmy, lub kochamy, jednak to my mocno stoimy na nogach. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 10.11.09, 14:14 Juz udało mi sie założyć konto-jakby ktoś chciał prywatnie pogadać to bezie mi miło kajmi@gazeta.pl Odpowiedz Link
tarantula007 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 05.11.09, 21:38 Hmm... scriptusie ... to cos napisał powyżej, to wyglada jak całkowita kalka mojej sytuacji ... Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 10:22 my też jescze razem mieszkamy do końca listopada, ale tak też nie jest lekko; najgorsze jest to, że on cały czas się z nią kontaktuje, bedąc nawet w domu a nie poza nim;w dodatku zapiera sie potem w żywe oczy; straciłam całkowicie zaufanie do niego, bo myslałam, ze raczej uczciwie postawi sparwę; nie radzę sobie, myśalałam, że z każdym dniem bedzie chociaż trochę lepiej a jest gorzej Odpowiedz Link
mayenna Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 19:48 Bierzemy na pniu Pocieszające jest to, że są tacy mężczyżni. Odpowiedz Link
greg014 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 18:01 ...różnie bywa , ostatnio zapytałem czy pozew ja mam składać czy ona będzie. W odpowiedzi usłyszałem że jej rozwód do niczego nie jest potrzebny.... Odpowiedz Link
kasiapfk Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 04.11.09, 18:58 A to akurat nie przydane jest jednej płci. Mój też nie chciał rodziny, ale rozwodu też nie. No to zdecydowałam i złożyłam co trzeba - ja. Odpowiedz Link
wylot11 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 06.11.09, 10:30 Witaj Jestem po rozwodzie (styczen),żona tego chciała... Jak radzą sobie faceci..? Zle na początku bardzo źle ,próby kontaktu jakiegokolwiek tak żeby usłyszeć głos ,który notabene był juz tylko głosem przyzwyczajenia czy tez głosem przeszłości..... Najbardziej żal stabilności która miały dzieci będąc razem z nami,tylko tego najbardziej żal...( mam dwie córki jedna mieszka ze mna) brak widoku drugiej córki kszątającej sie rano po mieszkaniu,brak mi jej wieczorem ,jej śmiechu.. A poza tym to da się wytrzymac ,jak się czujesz niepotrzeby to po co zabiegac o względy tej drugiej osoby? To przechodzi potrzeba trochę czasu... Ja już jestem wyleczony,i cieszę się z tego. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 07.11.09, 15:41 wylot11 napisał: > Witaj > Jestem po rozwodzie (styczen),żona tego chciała... > Jak radzą sobie faceci..? Zle na początku bardzo źle ,próby kontaktu > jakiegokolwiek tak żeby usłyszeć głos ,który notabene był juz tylko > głosem przyzwyczajenia czy tez głosem przeszłości..... > Najbardziej żal stabilności która miały dzieci będąc razem z > nami,tylko tego najbardziej żal...( mam dwie córki jedna mieszka ze > mna) > brak widoku drugiej córki kszątającej sie rano po mieszkaniu,brak mi > jej wieczorem ,jej śmiechu.. > A poza tym to da się wytrzymac ,jak się czujesz niepotrzeby to po co > zabiegac o względy tej drugiej osoby? > To przechodzi potrzeba trochę czasu... > Ja już jestem wyleczony,i cieszę się z tego. > Pozdrawiam a jak pretrwałeś pierwsze wieczory i weekendy? maż na razie mieszka ze na do konca listopada, ale nie wiem, czy to dobry pomysł, bo tak boli jak ciągle odbiera smsy i pisze je a się z moją następczynią spotyka (informuje mnie o tym) a do chorej córki (teraz jest 5 min. drogi z domu u babci) nie przyjdzie.... to jest takie upokarzające... i ciężkie do zniesienia; przy tym wszystkim ciągle kończy ewentualną rozmowę na temat przyczyn rozstania i przyszłości, informacją, że z moim wyglądem szybko kogoś znajdę (to jest tak żałosne,że nawet nie komentuję dalej, ale żadna ze mnie K. Z. Jones- dla ścosłości); już miga się od kontaktów z córką jak patrzę na mojego męża i czytam Twojego posta, że jedną córkę masz przy sobie a tęsknisz za drugą to to są dwie skrajności i jak sobie Twoje dziewczynki poradziły w takiej sytuacji i jak długo trwa rozwód? kiedy przestaje tak bardzo boleć? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 07.11.09, 16:36 Wiem, że to głupio zabrzmi, ale przeciwko cierpieniu niedobrze jest się buntować. Lepsze efekty przynosi przepuścić przez siebie jego falę bez protestu. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 07.11.09, 16:42 Jeśli jeszcze uda się do niego zlapać odrobinę dystansu, ból nie tylko staje się mniejszy, ale można też parę ciekawych rzeczy o sobie, ex i związku. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 10:31 nawet nie umie, się buntować, totalna depresja i inercja,wiem, ze muszę znaleźć siły, ze trzeba przez to pzrjsc, ale jakoś rozum to jedno a ucucia to drugie Odpowiedz Link
a.niech.to Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 11:10 kajmi napisała: > jakoś rozum to > jedno a ucucia to drugie I to jest istota problemu. Jeśli jednak, nawet początkowo bez większych skutków, będziesz uczucia korygowała racjonalnym myśleniem, w jakimś momencie zaczną otwierać się okna dla odpoczynku od cierpienia. Będzie tak coraz częściej, a chwile wytchnienia coraz dłuższe. Niestety, do tego trzeba dojść. Wielka szkoda, że nie da się od razu. Jeśli potrafisz trochę odsunąć od siebie ból, pytaj: czego żałuję?, czego się boję?, co tracę?, jaka byłaby moja przyszłość w związku? Zdaję sobie sprawę, że wszystko, co piszę, najprawdopodobniej odbija się od warstwy bólu, która odcina Cię od tego, co poza nim. Ale próbuj i nie zrażaj się, że na 10 pytań znajdziesz jedną prawdopodobną odpowiedź. Nie wiem, czy to jakaś pociecha, ale rzeczywiście prawie wszyscy, którzy piszą na Forum, przeszli podobny szlak. Przejdziesz i Ty. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 13:44 dziekuję, czytam Wasze odpowiedzi po parę razy i staram sie and nimi zastanawiać (staram to dobre słwo, bowiem psychika siadła totalnie, jak pisałam); staram się też przeanalizować moją sytaucję racjonalnieno, ale to jeszcze długa droga, z pewnością bardzo boli świadomosć, że mimo, że się nie układało ja próbowałam dalej a on bez nawet 1 rozmowy sygnalizujacej to, że dojrzewa do takiej decyzji, zaczął sobie układać ukradkiem życie z inną; ja nawet o tym nie myslałam..... a co teraz u Ciebie w życiu? Odpowiedz Link
a.niech.to Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 14:57 Czasami w wielkim trudzie dokładam normalny dzień do normalnego dnia. Mam już dość długi sznureczek, a wyznacza on spokój, poczucie bezpieczeństwa, zgodę ze sobą. Odpowiedz Link
scriptus Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 08.11.09, 20:44 Jak przetrwać pierwsze weekendy? to najmniejszy problem, człowiek wpada w dół, odrętwienie i rozpacz. jakoś z czasem mija i człowiek się pozbiera. Kiedy przestanie boleć?? Zależy od człowieka, jednemu mija szybko, drugiemu to trwa wiele lat. U mnie rozpacz trwała dwa lata, po pięciu jestem w miarę "wygojony" choć zdarzają się mi jeszcze depresyjne wieczory. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 10:33 właśnie wpadłam w dół totalny, jestem w stanie tylko zmobilizować sie, aby pójść do pracy, poza tym nic mi sie nie chce i nie widzę w niczym sensu; najprostsza czynnosc wydaje mi sie olbrzymim wyzwaniem... Odpowiedz Link
wylot11 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 12:57 Ten stan minie ,najwazniejsze to pogodzić się z tym i wtedy będzie lżej... Zanim zrozumiałem czytaj pogodziłem się mineło sporo czasu.... Potrzebny jest czas... Odpowiedz Link
scriptus Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 10.11.09, 14:56 Mobilizuj się. Z dołu wybrniesz z czasem, nie będzie łatwo. Jednak nikt nie mówił, że życie ma być łatwe. Staraj się unikać samotności, bądź w towarzystwie przyjaciół, choć wiem, że najgorsza jest ta samotność przed zaśnięciem, potrafi czasem potrwać aż do rana. Jednak trzeba to przeżyć, nie ma chyba innego sposobu. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 12.11.09, 08:23 Dokładnie, najgorsza jest sytuacja przed zaśnieciem, nie pogadasz z kimś dorosłym nie przytuli.....nie masz kogo przytulić.... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 12.11.09, 08:34 Czy miałaś to w rozpadającym się właśnie związku? Do czego w istocie tęsknisz? Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 12.11.09, 12:10 wydaje mi się, że do moich wyobrażeń(( jak każdy chcę byĆ dla kogoś najważniejsza i żebym była dla niego w tym samym czasie, .... straciłam nadzieję, że tak będzie (myślałam, że jednak u nas tak będzie); a on już lata świetle do przodu i znalazł tę 2 połówkę; to boli bardziej niz rozstanie bez "ktosia" Odpowiedz Link
a.niech.to Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 12.11.09, 12:22 kajmi napisała: > wydaje mi się, że do moich wyobrażeń(( jak każdy chcę byĆ dla > kogoś najważniejsza i żebym była dla niego w tym samym czasie, .... Masz konretne marzenia, a to dobrze. Za jakiś czas zaczniesz iść w ich kierunku. Dostałaś drugą szansę. Szkoda tylko, że w tak niewybredny sposób. > on już lata świetle do przodu i znalazł tę 2 połówkę; to > boli bardziej niz rozstanie bez "ktosia" Boli Cię odrzucenie, czujesz się oszukana, upokorzona, a Twoja samoocena zbliża się do zera. Na tym polega okrucieństwo zdrady. Pomyśl sobie jednak inaczej; ex nie jest żadnym wyznacznikiem Twojej wartości, a w niedalekiej przyszłości przestanie być pępkiem Twojego świata. Stanie się jedną z osób zaludniających tę planetę. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 13.11.09, 09:30 Kobieto, skąd w Tobie taka siła i konsekwencja??????? Też tak chcę..... Odpowiedz Link
kasiapfk Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 13.11.09, 11:16 Przepraszam, że wcinam się, ale mogę odpowiedzieć w swoim imieniu. Skąd siła i konsekwencja? : z dojrzałosci, którą osiągam każdego dnia. Paradoksalnie, to rozstanie pozwoliło mi wyzwolić się z mitu, tęsknoty i "niedoborów" miłości w moim życiu. (to był długi i bolesny, niestety proces) Teraz - ktoś dorosły obok nie jest mi potrzebny by zaspokoić moje braki, tylko oczekuję go ze spokojem, bo mam w sobie wszystko to, co ważne. Jedynie sama mogę się pokochać tak, jak tego potrzebuję. Wszystko mam w sobie. Nie oznacza to, że inni ludzie nie są mi potrzebni do dobrego zycia. Mam ich wielu wokół siebie i jestem towarzyska. Ale też oni nie są wyznacznikiem mojego dobrego samopoczucia, ani wartości. Tak się porobiło. K p.s. mam za sobą trudne dzieciństwo i trudny, choć miejscami szczęśliwy związek, samodzielnie wychowuje 3 chłopców. I mam tonę optymizmu w sobie -to akurat od zawsze. Odpowiedz Link
sonia_30 Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 13.11.09, 11:39 Podpisuję się pod Kasiapfk. Pobądź chwilę sama ze sobą Kajmi. Daj sobie siebie posłuchać, to wg mnie ważne, mimo że w tej chwli bolesne. Musisz zmierzyć się z tym wszystkim.. sama... nikt tego za Ciebie nie zrobi. Widzę że próbujesz natychmiast zapełnić kimś pustkę, zagłuszyć samotność... nie tędy droga wg mnie. Oparcie znaleźć musisz przede wszystkim w sobie. Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 16.11.09, 09:51 kasiapfk< ile czasu Ci to zajęło? piszesz, że był to bolesny i długi proces.... bolesny jest ale jak długo- wiem,z ę u każdego to inaczej wyglada, wiec pytam się jak długo u Ciebie? i czy wiesz dlaczego tyle kobiet (juz sie zorientowałam na forach) nie weszło w inny związek? wiem , moze cześć może nie chciała, ale ja tu widzę, że raczej większość chciałaby tylko się nie udaje..... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 13.11.09, 13:14 Za mną ciężki i długi szlak pod hasłem " trzy kroki do przodu, dwa do tyłu". Nie da się pójść na skróty. Nie jestem silna, ale konsekwentna bardzo - mam w ręku bilet w jedną stronę. Jest nią moje życie. Odpowiedz Link
mmarusia Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 09.11.09, 15:50 Jestem kobieta.To moj maz zdecydowal o separacji "na jakis czas".Uwierzylam mu i mialam nadzieje,ze faktycznie za jakis czas moze wroci...Ktoregos dnia zadzwonil,ze jednak odchodzi.Plakalam,wpadlam w depresje,targnelam sie na swoje zycie...Po wyjsciu ze szpitala zobaczylam,ze faktycznie moj maz mnie juz nie kocha.Ludzie mowili,zebym dala sobie z nim spokoj,bo nikogo nie mozna zmusic do milosci.Maz chcial sie rozstac na "dobrych" warunkach.Pracuje u niego,nie zarabiam wiele.Powiedzial,ze "jak bede grzeczna",to zachowam prace.Czuje jednak,ze zacznie sie walka na noze.Kiedys twierdzil,ze jak pies jest dla mnie ciezarem to on go wezmie.Dzis juz go nie chce...Musze dwoic sie i troic,by zarobic na zycie,by zajac sie dziecmi,szczegolnie corka,ktora ma 10 lat i dosc ciezko to wszystko znosi.Powiedzialam,ze oddaje psa i juz jest klotnia. Jezdze na terapie do psychologa.On kiedys oferowal sie,ze bedzie za nia placil.Teraz sie wypial...Na nfz nie da rady...Poki co,na dzieci nie dal mi nic. On zarabia srednio 3-4tys.Ja zarabiam 700zl + jesli wszystko pojdzie OK to bedzie dodatkowy 1tys,czyli 1,7tys. Syn ma zamieszkac z ojcem,ale na weekendy mamy wymieniac sie dziecmi. Ile powinnam dostac od meza alimentow? Zdaje sobie sprawe,ze bardzo chaotycznie to napisalam,ale krotko i na temat jakos by mi nie wyszlo. Co do pytania autorki,to mam wrazenie,ze mojemu mezowi jest bardzo dobrze samemu.Zreszta sam to przyznal.On odpoczywa ,dzieci nie kwekaja,nie ma psa-zyc nie umierac.Moze kiedys przejrzy na oczy.Jednakze moze juz byc za pozno.Bynajmniej we mnie milosc umiera... Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 10.11.09, 13:58 Rzeczywiscie ciężka sytuacja, a czy istnieje możliwość byś jednak znalazła pracę inna niz u męża? to byłoby lepsze rozwiązanie dla Ciebie; co do wysokosci alimentó, to jeszcze nie wiem, poza tym, ze maz powiedział mi od razu, ze chce jak najmniejsze, bo przecież musi sobie życie ułożyc na nowo; nie podał wstepnej kwoty na córkę, a nie wiem jak to sie kształtuje; czy Wy macie rozwód? bo odniosłam wrażenie, że jedynie faktyczą separację.... jesteś dzielna i dzielniejsza ode mnie- jak teraz sobie radzisz tak dzien po dniu? Odpowiedz Link
mmarusia Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 11.11.09, 09:33 kajmi napisała: > Rzeczywiscie ciężka sytuacja, a czy istnieje możliwość byś jednak > znalazła pracę inna niz u męża? Jest mozliwosc,ale to beda znacznie nizsze pieniadze i bede w domu wlasciwie gosciem...Chcialam glownie tego drugiego uniknac ze wzgledu na corke,ktora ma 10 lat i wiadomo-nie cieszy sie z rozejscia sie rodzicow (zaczyna terapie u psychologa). Teoretycznie pracuje u meza,a praktycznie jestem zatrudniona w firmie jego szwagra.Rzeczywistosc jest taka,ze oni sa wspolnikami,a ich dwie,niby osobne firmy sa zalozone dla celow,ujmijmy to -podatkowych. co do wysokosci alimentó, to jeszcze nie wiem, poza tym, ze > maz powiedział mi od razu, ze chce jak najmniejsze, bo przecież musi > sobie życie ułożyc na nowo; moj maz powiedzial to samo,wiec zamiast placic - kupuje sobie rozne sprzety do nowego lokum.I poza czajnikiem jest to np.kino domowe. Wczoraj dal mi 600zl na corke. Zobowiazal sie tez placic na psa 200zl.Karma dla psa kosztuje ok.200zl (mamy duzego psa).Karma karma,ale sa jeszcze inne wydatki zwiazane z posiadaniem zwierzecia(mamy jeszcze kota).Kiedys,u psychiatry i psychologa (leczymy sie oboje) maz optymistycznie zapewnial,ze on moze wziasc dzieci (corka 10lat,syn 18),psa i nie ma zadnego problemu.Jak zaproponowalam,zeby wzial psa to stwierdzil,ze nie ma takiej opcji,bo on nie da rady... > czy Wy macie rozwód? bo odniosłam > wrażenie, że jedynie faktyczą separację.... Nie mamy rozwodu.Mnie bynajmniej on jest niepotrzebny.Od 3 tyg.mieszkamy osobno. >jesteś dzielna i > dzielniejsza ode mnie- jak teraz sobie radzisz tak dzien po dniu? Jej,dzieki !! Zawsze myslalam,ze jestem slaba ... Mialam probe samobojcza,bo swiat mi sie zawalil,nie dawalam rady,maz sie znecal psychicznie nade mna,naopowiadal glupot u psychiatry,nie mialam znikad pomocy.Tzn byli rodzice,zwlaszcza tato,ktory spedzil przy mnie w szpitalu mnostwo czasu.Otwieralam nieprzytomne oczy i widzialam jego zaplakane...Nigdy go takiego nie widzialam.A moj maz nadal zapewnial,ze mnie kocha.Gdzie wtedy byl? Czemu nie siedzial przy moim lozku? Byl na plotach u swojej bratowej,ktora na tym oddziale jest pielegniarka.To wszystko i jego chlod po moim powrocie do domu otworzylo mi oczy,ze maz juz nie chce byc ze mna.Teraz tylko chce ugrac sobie jak najwiecej.Mam dom,ktory jest darowizna od moich rodzicow.Maz "dostal" od mojego taty 1/4 tego domu.I teraz chodzi o ten dom.Ciagle domaga sie,abym go sprzedala i kupila 2 mieszkania. Opał kupuja czesciowo moi rodzice,wiec utrzymanie domu nie kosztuje mnie tyle co utrzymanie mieszkania.Nie mam zamiaru sprzedawac domu !! Jak sobie radze? No coz,biegam caly dzien,aby dopelnic wszelkie obowiazki oraz prace.Czesto jest tak,ze nie mam czasu zjesc.Schudlam 8kg,ale MAM SPOKOJ !!! Nikt nie zneca sie psychicznie nade mna. O ile nie kontaktujemy sie z mezem,to jest OK. No i tabletki od psychiatry pomagaja.Biore coaxil i xanax.Jak ich nie biore to czuje sie nieciekawie.... Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 12.11.09, 08:19 nie mam gadu gadu na razie- dopiero może w grudniu jak ktos mi powie jak to zrobić , jeśli chcesz to napisz na kajmi@gazeta.pl, będzie mi miło Odpowiedz Link
kajmi Re: z facetem w trakcie rozwodu pogadać 16.11.09, 09:57 Dzięki, dziewczyny, zdaję sobie z tego sprawę, że macie racje i obiektywnie sama bym komuś to powiedziała na moim obecnym miejscu. To, ze nie daje rady to fakt, czekam kiedy bedzie lepiej..... Natomiast Wy już jesteście w swoich doświadczeniach daleko przede mną i interesuje mnie jak do tego doszłyscie i jak wcześniej pisałam dlaczego mądre kobitki, które chciałaby wejść w stały związek, nie saw nim. czy potem w nas cos takiego tkwi czy jest jakaś inna przyczyna..... A ja, gwoli wyjassśienia, nie szukam nowego partnera...... Odpowiedz Link