jula-2
07.11.09, 12:37
witam...
mam problem, ponieważ mąż złożył pozew o rozwód, z żadaniem
orzeczenia mojej winy i powierzenie mu opieki nad dziećmi...
Pozew to ogólnie stek kłamstw i bzdur, oczernia mnie jak może...nie
jesteśmy ze sobą od czerwca b.r. ja tego rozwodu chciałam od dawna
bo nasze małżeństwo, trwające prawie 17 lat było w głównej mierze
udawaniem i stwarzaniem pozorów..on pił, wzywałam kilka razy policję
bo potrafił uderzyć...mimo wszystko jakoś starałam się trwać w tym
związku, być może po prostu ze strachu przed tym co będzie. Jestem w
tej chwili na zasiłku dla bezrobotnych, on zarabia dobrze, wyzywa
mnie przed dziećmi że nie daję na zycie pieniędzy, ze wyjadam z
lodówki jego i ich jedzenie itp

Ze wszech miar stara się przeciągnąć dzieci na swoją stronę, kupując
im co tylko sobie zażyczą, twierdzi ze jestem złą matką,nagle po
wielu latach zaczął odwiedzać swoją rodzinkę, zmuszając dzieciaki
żeby z nim jeździły(podejrzewam,ze chce stwarzać teraz pozory
dobrego tatusia i odciągać jak to tylko możliwe dzieci ode mnie).
Ostatnio był u nas kurator...dzieci na jego pytania z kim chciałyby
zostać odpowiedziały tak:- najstarza córka że z obojgiem rodziców,
ale tata ma pieniądze a z mamą się fajnie rozmawia...dwoje młodszych
ze nie wiedzą ale chyba z tatą...Jestem rozbita psychicznie...czy
sąd może mu powierzyć opiekę nad dziećmi???