ojciec sypia z corka

11.11.09, 09:05
Od jakis 3 tygodni mieszkamy z mezem osobno.Najprawdopodobniej kiedys dojdzie
do rozwodu.W ub.tygodniu corka pierwszy raz pojechala do nowego mieszkania
swojego taty.Pozniej opowiadala,ze spali razem.
Nie za bardzo mi sie to podoba.Maz ma 2 pokoje i dwa lozka.Proponowalam,aby
zabral tez ode mnie lozko rozkladane,w razie gdyby goscilo u niego dwoje
naszych dzieci.Corka ma 10lat,ale wyglada na 13-14.Jest rozwinieta fizycznie
ponad wiek.
Nawet nie chce myslec ,ze mogloby kiedys dojsc do czegos,jakiegos zblizenia
fizycznego miedzy mezem a corka,ale ...
Poza tym wiadomo jak facet wyglada rano,tzn jak wyglada ten tego-no wiecie smile
Corka rzuca sie po lozku,niech go przypadkowo dotknie.No jakos tak to ich
spanie razem mi sie nie podoba.
Dzis maz przywozi corke i chce mu powiedziec o tym,zeby przestal z nia
spac.Napewno sie poirytuje i znow sie poklocimy...
Co o tym sadzicie?
    • michszyb Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 09:59
      Masz rację każdy facet, który pozwala córce spać z nim w łóżku to pedofil. No co
      innego gdyby córka sypiała z mamą albo z obojgiem rodziców. To już nie jest
      żadne tam zboczenie.
      To jest jasne że twój mąż chce bzyknąć córeczkę. Może włAściwie po to właśnie
      odszedł. Żeby dymać córunię bez żadnych przeszkód.
      Wiesz co, nie rób mu awantury. Zgłoś to na policję, ogranicz mu prawa
      rodzicielski. Tak trzeba ze zboczeńcem. Fuuuj
      • mmarusia Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 10:33
        Nie,mysle,ze przesadzasz troche.Obrzucamy sie z mezem blotem,ale pedofilem bym
        go nie nazwala.W naszej jakiejs tam wojnie nie uzyje argumentow,ze tatus jest
        pedofilem.Bez przesady !
        Napewno nie po to odszedl ode mniesmile
        Ale dzieki za stwierdzenie,ze to nie jest normalne,ze tato spi z corkasmile
        • scindapsus Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 11:27
          sprawdz w słowniku znaczenie słowa ironia.
    • a.niech.to Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 11:07
      Zdarzało się, że sypiał z corką także wtedy, gdy mieszkaliście
      razem? Czasami, najczęściej, pakowanie się do łóżka pospołu z
      rodzicem oznacza jedynie brak poczucia bezpieczeństwa, poszukiwanie
      czułości.
      • mmarusia Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 11:50
        a.niech.to napisała:

        > Zdarzało się, że sypiał z corką także wtedy, gdy mieszkaliście
        > razem? Czasami, najczęściej, pakowanie się do łóżka pospołu z
        > rodzicem oznacza jedynie brak poczucia bezpieczeństwa, poszukiwanie
        > czułości.

        Nie zdarzalo sie,ze corka jak mieszkalismy razem z mezem,z nim lub ze mna
        sypiala.Zawsze "kochala" swoje lozeczko i mowila,ze tylko tam sie wysypia.My
        mielismy z mezem sypialnie obok jej pokoju i w niedziele najczesciej lezelismy
        rano we trojke do pozna w naszym lozku(ona w srodku).
        Zaraz po odejsciu meza corka wieczorem sie rozkleila,dygotala i byla
        rozpalona.Wtedy z nia spalam.Rano stwierdzila,ze jednak jej lozko jest
        najlepsze.Jak jest ze mna,to wieczorem w jej lozku czytamy ksiazke,potem buziak
        i wychodze,a ona zasypia.
        • a.niech.to Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 11:57
          Sama widzisz, jak różne potrzeby realizują dzieci w rodzicielskim
          łożu.smile
          Weź pod uwagę stopień trudności, jaki ma do pokonania córka w nowej
          rzeczywistości psychicznej i obcym otoczeniu. Sama miewałam okresy,
          kiedy chętnie dałabym nura pod czyjąś kołdrę.
          • rybak Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:03
            Tak jak napisałem poniżej. Pewnie nie ma się czym przejmować, dzieci potrzebują
            bliskości i poczucia bezpiezeństwa, ale zastanawia mnie - czy ex bierze na
            wizyty tylko córkę, czy oboje dzieci. Po mojemu - powinien oboje. Choćby po to,
            by ich nie różnicować. Chyba że to drugie to osesek jeszcze.
          • mmarusia Re: ojciec sypia z corka-dziekuje 11.11.09, 12:20
            a.niech.to napisała:

            > Sama widzisz, jak różne potrzeby realizują dzieci w rodzicielskim
            > łożu.smile
            > Weź pod uwagę stopień trudności, jaki ma do pokonania córka w nowej
            > rzeczywistości psychicznej i obcym otoczeniu. Sama miewałam okresy,
            > kiedy chętnie dałabym nura pod czyjąś kołdrę.


            Dziekuje ! Dziekuje Tobie i osobom,ktore staraly sie mi pomoc,a z mety krtykowac !
            W czwartek za tydzien bede z corka u psychologa i napewno jego rowniez spytam o to.
            Dodam na koniec,ze corka jak sie kapie,to ja moge wejsc do lazienki,ale maz
            ABSOLUTNIE NIE! Dziecko sie wiec taty wstydzi.
            Uwazam,ze moga zasypiac razem,ale powinni spac osobno.

            Ktos mnie oskarzyl,ze byc moze mam problemy ze soba.Tak,mam.Lecze sie u
            psychiatry,bo kazdy czlowiek ma inna wytrzymalosc na tak ciezkie przezycie jakim
            jest rozpad malzenstwa i molestowanie psychiczne.Daje rade i nie jestem
            baba-potworem,ktory chce exa zniszczyc.
            To on choc prowadzi swietnie prosperujaca firme powiedzial,ze zarejestruje sie
            jako bezrobotny,aby mi nie placic.(chce tylko na dzieci i psa).Dla mnie to jest
            cios ponizej pasa,ale i bez jego kasy dam sobie rade.
            Tym stwierdzeniem ucinam dyskusje.No chyba,ze macie ochote beze mnie.
            • crazyrabbit Re: ojciec sypia z corka-dziekuje 11.11.09, 13:08
              Cytat:
              >To on choc prowadzi swietnie prosperujaca firme powiedzial,ze
              zarejestruje sie
              jako bezrobotny,aby mi nie placic.(chce tylko na dzieci i psa).Dla
              mnie to jest
              cios ponizej pasa,ale i bez jego kasy dam sobie rade.>

              A czemu miałby płacić na Ciebie?
              Skoro chce płacić na dzieci i psa, to w czym problem i dlaczego cios
              poniżej pasa? Bo nie rozumiem.
              Królik
              • mmarusia Re: ojciec sypia z corka-dziekuje 11.11.09, 21:44
                crazyrabbit napisała:

                > Cytat:
                > >To on choc prowadzi swietnie prosperujaca firme powiedzial,ze
                > zarejestruje sie
                > jako bezrobotny,aby mi nie placic.(chce tylko na dzieci i psa).Dla
                > mnie to jest
                > cios ponizej pasa,ale i bez jego kasy dam sobie rade.>
                >
                > A czemu miałby płacić na Ciebie?
                > Skoro chce płacić na dzieci i psa, to w czym problem i dlaczego cios
                > poniżej pasa? Bo nie rozumiem.

                Zle sie wyrazilam.Otoz "placenie mi" tj.placenie na dzieci.Na siebie nie chce
                zadnych pieniedzy od niego.Potrafie sama na siebie zapracowac.
                Teoretyczne,bo to bylaby tylko teoria,zamkniecie dzialalnosci,aby nie placic na
                wlasne dzieci,to jest wg mnie wlasnie cios ponizej pasa.
    • krezzzz100 Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 11:27
      Mój ojciec usypiał mnie od niemowlęctwa, kładąc się ze mną, czego oczywiście nie
      pamiętam. Także to on mnie kąpał jako niemowlę, brata też. No i zapewne
      przewijał)))) Pamiętam natomiast cudowne przeżycia, gdy leżąc z nami, bądź ze
      mną samą (zależy od sytuacji) opowiadał bajki. Dopiero, gdy zasnęliśmy, szedł do
      swojego łóżka.
      Doszło do tego, że gdy już się wstydziłam mamy, ojca się nie wstydziłam. Tylko
      on miał prawo wejść do łazienki w trakcie mojej kąpieli i podać mi książkę bądź
      zimny napój do picia (takie miałam zwyczaje).
      Ja również sypiałam z synami, ba- nawet do tej pory sypiam czasem z młodszym,
      jak ten się źle czuje lub sen jakiś straszny. Oczywiście, widzę go nagiego w
      kąpieli itd.
      Czy mój ojciec był nienormalny? Czy ja jestem nienormalna?

      Co do porannych wzwodów- na litość boską, uważasz, że facet nie umie tym
      "manewrować" tak, by córka tego wzwodu nie zauważyła? Przeginasz, i to ostro.
      Mnie się zdarzało być w sytuacji przymusowego spania z kolegą w jednym łóżku, a
      nawet z kilkoma (w poprzek)łózka- po imprezach akademickich i nie tylko. I, jako
      żywo, nigdy nie interesowałam się ich wzwodami, ani ich nie czułam. A gdybym
      nawet coś zobaczyła, to bym uznała to za normalne zjawisko jak normalnie
      traktuję poranny wzwód synów. Oni też traktują to normalnie, jako coś, co JEST
      FIZJOLOGICZNE. Córka, nawet jak zauważy, co nie sądzę, to ma prawo wiedzieć, że
      wzwód istnieje.

      Dziecko może zostać wykorzystane przez każdego. Także przez Ciebie. Także
      homoseksualnie. Wykorzystujesz córkę?

      I konkluzja- masz podstawy, by podejrzewać swojego byłego męża o wykorzystywanie
      dzieci? Bo jeśli tak, to ok. Ale jeśli nie, to masz problem ze sobą. Obejrzyj
      filmik podesłany przez Nangę - jest w nim coś na rzeczy ( skrzywienia seksualne
      matek albo ...zemsta).
      • mola1971 Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 11:42
        Dodatkowo niektóre dzieci bardziej niż inne potrzebują bliskości.
        Moja starsza dwójka nigdy, nawet w niemowlęctwie ze mną nie spała a najmłodsza od urodzenia dosłownie nie mogła się odczepić "od cyca".
        Po wyprowadzce exa z domu przeniosła się do mojego łóżka i tak jest do dzisiaj a jest już stara baba bo ma 12 lat. I ja nie widzę w tym nic zdrożnego. Chce ze mną spać, niech śpi. Przyjdzie taki moment, że sama się z tego łóżka wyniesie.
        Podobnie nie widziałbym nic zdrożnego w tym, że będąc u ojca spałaby z nim z jednym łóżku. Bo nie mam absolutnie żadnych podstaw do tego by podejrzewać exa za jakieś niecne zamiary w stosunku do własnego dziecka.
        No chyba, że autorka wątku zaobserwowała jakieś podejrzane zachowania to co innego, ale nic o tym nie pisze.
    • rybak Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 11:47
      Czegoś nie rozumiem?
      Najpierw masz poważne intuicyjne przeczucie, że coś nie gra - i jasno to nam
      potem motywujesz. Aż do szczegołów typu "córka jest nad wiek rozwinięta". Czyli
      jednak jakieś podświadome sygnały musiałaś mieć, skoro takie myśli ci do głowy
      przyszły.
      A jak Ci ludzie piszą, że spanie dojrzewającej córki całą noc z mężem w jednym
      łóżku, bez matki obok, nie jest do końca wskazane (jak sama piszesz - "jak facet
      wyglada rano,tzn jak wyglada ten tego-no wiecie smile Corka rzuca sie po
      lozku,niech go przypadkowo dotknie." - to się z miejsca wycofujesz, że pedofilem
      ależ skąd - nie jest.

      Może i nie jest, bo dzieci się same czasem spać boją, wiadomo, zwłaszcza w
      sytuacji kryzysu rodzinnego, ale coś mi tu jednak nie gra. Więc Ci powiem, co
      byłoby według mnie normalne. Córka zasypia, boi się, nowe miejsce, sytuacja,
      wiadomo - więc tata leży sobie obok, czeka, szczypiąc się w uszy w razie
      potrzeby, aż córka zaśnie. I idzie potem do siebie. Spać sam. Nawet jeśli łóżko
      stoi w tym samym pokoju, metr dalej. Przecież to chyba nie problem, prawda?
      Postawić pod drugą ścianą na tę jedną noc drugie łóżko? Żeby już żadnych
      wątpliwości NIKT nie miał?
      W USA ten pan - nawet jeśli to tylko troskliwy tatuś, już by oglądał dużych
      Afroamerykanów pod prysznicem aż do wyjaśnienia sprawy albo i dłużej. Tam (nie
      mówię, że to normalne, bo nie, ale widać mieli jakieś tam swoje poważne powody,
      że aż tak ostro do tego podchodzą) - nawet detaliczne umycie przez tatusia
      sprawnego fizycznie dziecka w wieku powyżej pięciu-sześciu lat traktowane jest
      przez ławy przysięgłych jako akt ewidentnie pedofilski. Przykład? Jednego
      naszego rodaka, któren dostał kilkadziesiąt lat odsiadki za to, że córkę tak mył
      a żona była żarta na niego na tyle, że doniosła.
      Nie wiem, za mało wiem, by osądzać, ale po mojemu świeżo samotny ex, któren jak
      piszesz nadal rano wygląda jak wygląda, a wyprowadza się sam, bo tak chce, to
      we własnym mieszkaniu raczej bierze sobie regularnie do własnego łóżka bardziej
      dojrzałe OBCE dziewczyny.
      Ta zastanawiająca u świeżo samotnego faceta... chęć... regularnego jak widzę z
      twoich wpisów, sypiania w jednym łóżku z córką jakoś mi po prostu nie pasuje do
      sielskiego obrazka rozpadu waszego związku. Czy ja znów jak to ja - na zimne
      dmucham, czy co, ale z tego JAK o tym piszesz, a nie z tego - CO - to mi to
      jakoś nie pasuje wszystko do siebie. Choćby to, że macie dwoje dzieci, a on, z
      tego co piszesz (chyba że nie piszesz wszystkiego) bierze do siebie TYLKO córkę.
      Gdyby tak było rzeczywiście, że nie zabiera drugiego dziecka wtedy, kiedy
      zabiera córkę, to dla mnie osobiście byłby to bardzo głośny dzwonek alarmowy.
      • krezzzz100 Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:01
        Z tego, co autorka pisze, mnie to wygląda na to, że się boi wyłącznie tego
        porannego wzwodu. A to już obskurantyzm.
        • rybak Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:08
          Hmmm.... Obskurantyzmem bym tego nie nazywał. Jak mówił Kubuś Puchatek - wypadek
          to jest takie coś, czego nie ma, dopóki się nie zdarzy.

          Ciąg logiczny wg tej wiedzy, którą mamy:
          Rozstali się? I owszem
          On się wyprowadził do własnego lokum? I owszem
          Wiesz dlaczego? Nie wiesz.
          Ona mu nie ufa? Jak widać - nie ufa. Mimo dwójki dzieci.
          Do tego stopnia nie ufa, że nie móże sobie z tym dać rady sama? I owszem.
          I teraz skup sięwink):
          Z nią coś nie halo, czy z nim?
          Co tracisz, jak z nią? Właściwie nic.
          Co tracisz, jak jednak z nim? ANO WŁAŚNIE!
          Więc stąd moje kluczowe tu pytanie - czy bierze oboje dzieci na wizyty, czy
          tylko córkę? I dlaczego tylko córkę? Wiesz? Bo ja nie.
        • mmarusia Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:11
          krezzzz100 napisała:

          > Z tego, co autorka pisze, mnie to wygląda na to, że się boi wyłącznie tego
          > porannego wzwodu. A to już obskurantyzm.

          eeee,no bez przesady....
          Uwazam ,ze dojrzewajaca dziewczynka po prostu nie powinna spac ze swoim
          ojcem.Ot,co ! Prosze mnie nie obrazac !
          Wzwod wzwodem,napewno corka by to zauwazyla,ale nie to jest najwazniejsze !
          • krezzzz100 Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:38
            > eeee,no bez przesady....
            > Uwazam ,ze dojrzewajaca dziewczynka po prostu nie powinna spac ze swoim
            > ojcem.Ot,co ! Prosze mnie nie obrazac !
            > Wzwod wzwodem,napewno corka by to zauwazyla,ale nie to jest najwazniejsze !

            A co jest najważniejsze?

            I dlaczego sądzisz, że ten wzwód by córka zauważyła? Ja nie zauważałam.

            Nie obrażam Cię. Sama to podniosłaś (tę kwestię). Pytam- gdyby nawet zauważyła,
            to co z tego?
        • jarkoni Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:22
          "Jednego
          naszego rodaka, któren dostał kilkadziesiąt lat odsiadki za to, że córkę tak mył
          a żona była żarta na niego na tyle, że doniosła."

          Ten człowiek to akurat bliska rodzina moich znajomych.
          I nie ma nikogo do pomocy w kwestii purytańskiego prawa USA. A rodzina z Polski
          opłaca jego kolegów z więzienie, żeby mu nie robili krzywdy. A jest tam jednym z
          nielicznych białych, i to skazanych za pedofilię.
          Wszyscy normalni wiedzą, że niesłusznie.
          Wszyscy też wiedzą, że nawet browara bez ukrycia w szarej torebce tam się nie
          napijesz.
          I w takim kraju nasza autorka wątku mogłaby doprowadzić do skazania męża.
          Za co? Wystarczy za "domniemanie" pedofilii..
          • rybak Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:38
            Znam jego sprawę, był kiedyś cykl artykulów o nim, wydawało mi się wtedy, że po
            prostu wpadł w te amerykańskie tryby bez winy.
            Kiedyś tam (nie pamiętam, czy nie w tamtych artykułach) także czytałem jak tam
            wsadzili człowieka w jednym ze stanów USA za "recydywę" na ileś tam lat. No bo
            spróbował śliwki ze skrzynki w sklepie ulicznym. Na co sprzedawca - kupuj
            wszystko, towar macany należy do macanta. Jakaś zbyt długa wymiana zdań - i
            pooszło! No i... pierwsza "kradzież" na koncie. Jakoś z tego wybrnął. A potem
            znów jakiś drobiazg... I łup.
            Tak czy inaczej - tam pewne sprawy traktują zupełnie inaczej niż w Europie.
            Prawo precedensowe. Wystarczy wyrok w jakijś sprawie jeden, choćby najdurniejszy
            - i potem wszyscy muszą to uwzględniać w orzecznictwie. Ktoś kiedyś porównywał
            systemy prawa: prewencyjnego - jak w Polsce - i opresywnego - jak w USA. Tu ci
            na komisariacie spuszczą wp... żebyś prawa nie łamał. A tam - rób co chcesz,
            dopóki nie podpadniesz. Ale jak raz podpadniesz, choćby niewinnie, choćby z tą
            śliwką czy innym myciem dziecka - to cała potęga, pieniądz, zdecydowanie białej
            rasy jest przeciw tobie. I przepadło.
            No cóż... Z jednej strony to rodzi określone skutki dla niewinnych a
            niezorientowanych. Z drugiej - ja tam się nie smucę, że niektórzy sławni jednak
            muszą dziś wspominać pewną... 13-latkę.
      • mmarusia Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:08
        rybak napisał:

        > Czegoś nie rozumiem?
        > Najpierw masz poważne intuicyjne przeczucie, że coś nie gra - i jasno to nam
        > potem motywujesz.

        Corka dzis jest drugi raz u meza.Nie wiem czy spali razem,bo jeszcze nie wrocila
        do domu.Jakos speclanie mnie nie niepokoilo to ich spanie razem,ale moi rodzice
        (tato troche mieszkal w USA,a wiesz jak tam jest traktowane takie spanie tatusia
        z corka) stwierdzili,ze tak nie powinno byc i powinnam o tym powiedziec mezowi.
        W moi miasteczku byla kiedys taka historia,ze tatus spal z corka,gdyz mieli
        ciezkie warunki materialne,duzo dzieci,male mieszkanie itd.W koncu zgwalcil
        corke,poszedl siedziec i tam sie powiesil.Notabene,ta dziewczyna jest moja
        kolezanka.
        Dlatego zaniepokoilam sie.

        Aż do szczegołów typu "córka jest nad wiek rozwinięta". Czyli
        > jednak jakieś podświadome sygnały musiałaś mieć, skoro takie myśli ci do głowy
        > przyszły.

        j.w.

        Więc Ci powiem, co
        > byłoby według mnie normalne. Córka zasypia, boi się, nowe miejsce, sytuacja,
        > wiadomo - więc tata leży sobie obok, czeka, szczypiąc się w uszy w razie
        > potrzeby, aż córka zaśnie. I idzie potem do siebie. Spać sam. Nawet jeśli łóżko
        > stoi w tym samym pokoju, metr dalej. Przecież to chyba nie problem, prawda?

        Calkowicie sie z Toba zgadzam.


        > Ta zastanawiająca u świeżo samotnego faceta... chęć... regularnego jak widzę z
        > twoich wpisów, sypiania w jednym łóżku z córką jakoś mi po prostu nie pasuje do
        > sielskiego obrazka rozpadu waszego związku. Czy ja znów jak to ja - na zimne
        > dmucham, czy co, ale z tego JAK o tym piszesz, a nie z tego - CO - to mi to
        > jakoś nie pasuje wszystko do siebie. Choćby to, że macie dwoje dzieci, a on, z
        > tego co piszesz (chyba że nie piszesz wszystkiego) bierze do siebie TYLKO córkę

        Nasz rozpad zwiazku napewno nie jest sielski.Staram sie pisac spokojnie,ale
        napewno tak to nie wyglada.Syn(18lat) pierwszy byl zobaczyc nowe mieszkanie
        taty.W miescie,gdzie maz mieszka syn chodzi do szkoly i ma inne
        zajecia.Mieszkajac ze mna musialby dojezdzac 25km w jedna strone.Dlatego
        zdecydowal,ze zamieszka z tatem.Powiedzial,ze do mnie bedzie przyjezdzal na
        weekendy.Moze zreszta kiedy chce.Dodal,ze nie wie czy mimo niedogodnosci z
        dojezdzaniem za jakis czas nadal bedzie chcial mieszkac z tatem.
        To wyjdzie za jakis czas.

        Corka bardzo chciala pojechac do taty,wiec pojechala.Syn dzis sie przeprowadza
        do taty,a corka wraca do mnie.W sobote oboje dzieci chca byc u taty.Syn by
        przyjechal do domu,ale ma jakies zajecia w sobote.Moze w niedziele przyjedzie.I
        tak to wyglada.
        > .
        > Gdyby tak było rzeczywiście, że nie zabiera drugiego dziecka wtedy, kiedy
        > zabiera córkę, to dla mnie osobiście byłby to bardzo głośny dzwonek alarmowy.

        Tez tak mysle smile
        Dzieki !
        • krezzzz100 Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:32
          Nadal nic nie wiemy o braku zaufania wynikającym z KONKRETU. Nie z tego, że
          wykorzystywanie seksualne się zdarza- w USA czy na Wyspach Bergamura.

          Co do tego, czy ojciec spał z córką całą noc czy tylko do momentu jej uśnięcia.
          Tego nie wiemy. Pamiętam, że ja np. odkryłam, że ojciec się "wyprowadza" z
          naszego łóżka po naszym uśnięciu, gdy się pewnej nocy przebudziłam i byłam sama.
          Wielki zawód wtedy przeszłam))))) Jakoś sądziłam, że będzie sypiał z nami /ze
          mną całą noc. Ale mi wytłumaczył, że w łóżku jest za ciasno, i że się wszyscy
          nie wyśpimy.

          Po drugie- może być też tak, że sam zasnął. Mój eks na ten przykład regularnie
          usypiał przy...usypianiu dzieci. Czytał im, i po jakimś czasie dzieci meldowały
          mi, oczywiście na bosaka przybiegając, że ......TATA JUŻ ŚPI. Fajno, nie?
          Musiałam wtedy wytargać eksa z ich łóżka, a nie było to proste)))), doprowadzić
          go do jako takiej przytomności by nie spał na galowo (w krawacie) i procedurę
          usypiania młodych rozpocząć na nowo. Toteż zrezygnowałam z usługi usypiania dzieci.
          No, niektórzy mają taki sen, może Twój mąż do nich należy.

          Dziwi mnie traktowanie sprawy an block- bo w USA to rodzic nie może umyć
          dziecka, a ojciec przyjaciółki to ją zgwałcił. To jest bardzo poważny problem-
          te uogólnienia.
          • krezzzz100 Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:32
            Bergamuta, oczywiście.
    • kicia031 Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 12:09
      Moj chlop jest wyznawca doktryny wspolnego lozka. jego corka spala z
      tata, kiedy byla tylko taka mozliwosc, nasz synek tez od urodzenia
      spi z nami w lozku. Poniewacz ja jestem podejrzliwa z natury, wiec
      sprawie sie uwaznie bardzo przygladalam od poczatku znajomosci, ale
      musze stwierdzic, ze nie dopatrzylam sie nigdy niczego
      niewlasciwego...
      Oczywiscie, tutaj moze byc inaczej, ale sadze, ze obserwujac dziecko
      i rozmawiajac z nia szczerze na pewno zobaczysz, jesli cos bylo nie
      tak.
      • jarkoni Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 13:46
        mmarusia, aż się boję pytać, ale czemu mówisz na ojca swojego dziecka nie"tata"
        albo "tato", ale "tate"?
        To nic takiego, ale to "spanie z tatem" daje mi jakieś durne wskazówki, takie
        tłumaczące skąd Twoje obawy..
        Przepraszam jeśli się pomyliłem..
        • mmarusia Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 21:47
          jarkoni napisał:

          > mmarusia, aż się boję pytać, ale czemu mówisz na ojca swojego dziecka nie"tata"
          > albo "tato", ale "tate"?
          > To nic takiego, ale to "spanie z tatem" daje mi jakieś durne wskazówki, takie
          > tłumaczące skąd Twoje obawy..
          > Przepraszam jeśli się pomyliłem..

          ??? nie bardzo rozumiem o co chodzi?
    • finka9 Re: ojciec sypia z corka 11.11.09, 23:03
      Porozmawiaj o tym na początek z mężem.Zapytaj dlaczego córka nie śpi
      osobno.Czy może dlatego ,że budzi się w nocy i nie może zasnąć,może
      ma złe sny? Zapytaj córkę czy nie chce spać sama? Może coś ją
      niepokoi. Nie wiem ,ale mnie się taka sytuacja nie podoba.Co innego
      jeśli córka zasypia przy ojcu ,a co innego jeśli śpi z nim w jednym
      łóżku.
Pełna wersja