segregatorwpaski
03.12.09, 18:36
Dziecko się zaparło - nie bedzie się na razie spotykać z ojcem i
już, od godziny ryczy mi bo ojciec powiedział, ze po nie przyjedzie
i zabierze 'i już'...
Ostatnio nie jest między nimi dobrze - dziecko zaczyna mieć swoje
zdanie, zdaża sie mu protestować w pewnych kwestiach, a despotyzm
taty, (który zresztą doprowadzł do rozwodu) sprawia, że dziecko
zaczyna się bać - stanowczości, złości, wygrażania, nerwów...
Prosze powiedzcie co byście zrobili w takiej sytuacji - potrzebuję
rady na już - bo jutro kolejny, upiorny dzień pełen strachu mojego
dziecka.
Co w sytuacji gdy ojciec przyjdzie po dziecko z policją - ma
przecież prawo i pewnie z niego skorzysta ( tak w każdym razie mówi
dziecku)?
Pomóżcie...