kontakt z córeczką

04.12.09, 13:04
Witam,
Często czytam to forum, gdyż od niedawna poruszane tu problemy są także moimi
problemami. Rozwiodłam się niedawno. Obydwoje z eks mężem układamy sobie nowe
życie, każde z nowym partnerem. Mamy 8 letnią córeczkę. Rozstanie było
polubowne, chociaż nie bez ogromnej ilości negatywnych emocji z obu stron.
Obecnie dziecko jest pod moją opieką. Kontaktów dziecka z tatą nie utrudniam,
ma on pracę zmianową. Często zmienia mu się grafik, więc dogadujemy się na
bieżąco. Jedyne o co proszę to informacja na początku miesiąca, w które
weekendy chciałby zabrać dziecko do siebie. I informacja wcześniej, znaczy
chociaż dwa dni wcześniej, kiedy pasuje mu spędzić z córką czas w tygodniu.
Oczywiście nie obyło się bez utarczek i wzajemnych pretensji w trakcie
wypracowywania tego systemu. Teraz eks poinformował mnie, że ma zamiar zawieźć
nasze dziecko do swojej nowej partnerki i jej dzieci w weekend. Nie mam nic
przeciwko poznaniu przez córkę nowej potencjalnej rodziny eksa, prosiłam
tylko, żeby przemyślał czy to jest ta osoba, z którą chce wiązać się na
dłużej. Bo uważam, że sprawy dorosłymi są sprawami dorosłych. Jeśli tak jest,
to nie ma sprawy. Moja sugestia nie znalazła zrozumienia, eks poinformował
nasze dziecko, że tam z nią pojedzie. Córka ucieszyła się na spotkanie z
dziewczyną taty i jej dziećmi. Przyjęłam do wiadomości, lecz problem powstał
ponieważ dziewczyna eksa nie jest z naszej miejscowości, wręcz córka opowiada
mi że jest z bardzo daleka. Szczegółów nie znam. Wiem jak ma na imię i jak
mają na imię jej dzieci - też od córki. Poprosiłam, żeby eks dał mi adres, pod
który ma zamiar zabrać nasze dziecko. Odmówił i potraktował to jako atak.
Eks mieszka na ten moment sam, nie wiem z kim utrzymuje kontakt, czy ma
jakichś przyjaciół, nie mamy wspólnych znajomych. Ma kłopoty zdrowotne z
sercem i nerwowe. Raz zasłabł.
Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że chcę ten adres i dobrze byłoby telefon
stacjonarny ze względu na to, że się boję, że jakby się coś stało, to jedyne
informacje jakie będę znać to to, że moja córcia jest gdzieś w Polsce u pani
X.To nie jest kwestia złośliwości, którą zarzuca mi eks, tylko zdrowego
rozsądku. Na wyjazd się nie zgodziłam, dopóki nie dostanę adresu. Myślę,
jednak że jak weźmie córcię na ten weekend to mojego braku zgody po prostu nie
uwzględni.
I jak mam postąpić??
    • sonia_30 Re: kontakt z córeczką 04.12.09, 13:33
      A może wystarczyłoby znać jedynie miejscowość w której będą, tak byś
      była ogólnie zorientowana? Bo dajmy na to jeśli miałby pomysł
      wyjechać z dzieckiem w Polskę, zatrzymując się w hotelu, kwaterze,
      gdziekolwiek, też byłyby Ci niezbędne dokładne namiary?
      • marionan Re: kontakt z córeczką 04.12.09, 14:49
        Tak, jak wyjeżdżałam na wakacje, to zostawiałam mu adres- dokładny adres. I
        uważam, że to jest normalne zachowanie. Jak on jechał z córką na wakacje też
        zostawił mi adres, tym bardziej że jechał sam z dzieckiem. Poza tym jak gdzieś
        wyjeżdżam sama, to zazwyczaj ktoś z moich bliskich wie gdzie jestem.
      • marionan Re: kontakt z córeczką 04.12.09, 14:52
        Zresztą miasta też nie podał. Tak dla ścisłości.
    • plujeczka Re: kontakt z córeczką 04.12.09, 15:03
      przekaz ex ,ze jesli nie poda Ci adresu dokad zabiera dziecko
      to ...pojedziesz razem z nimi, wynajmiesz pokój w holtelu i bedziesz
      czekała na odbiór córki.Postaraj się ta rozmowe przeprowadzic
      spokojnie powołaj się na to ,ze nie utrudniasz mu kontaków wrecz
      jestes za tym aby wasza córka poznała jego partnerkę ale obawioasz
      się własnie tego ,ze jego problemy ze zdrowiem moge ojjawic się
      podczas tego wyjazdu.jesli nie skorzysta z twojej propozycji to
      zaproponuj ,zeby pojechał do noweh pani ze swoja np. matka, siostra
      bratem.
      • adela38 Re: kontakt z córeczką 04.12.09, 17:14
        Naucz dziecko na pamiec domowego adresu i numeru telefonu oraz schemat jak ma
        sie zachowywac w sytuacji kryzysowej- zwrocenie sie o pomoc do policjanta,
        strazy miejskiej, nauczyciela, pani w sklepie, doroslej osoby na ulicy... Dla
        pewnosci mozesz jej dac bransoletke lub wisiorek z imieniem,adresem i numerem
        telefonu (taka jaka nosza np chorzy na cukrzyce). Przyda sie jej i na inne okazje.
    • majkel01 Re: kontakt z córeczką 04.12.09, 18:14
      > I jak mam postąpić??

      kupić dziecku telefon komórkowy
      • sbelatka Re: kontakt z córeczką 04.12.09, 18:57
        no nie wiem...
        8 letnie dziecko chodzi do II klasy ..
        to chyba wie gdzie mieszka?? a może sie mylę?

        jesli wszystko będzie z ojcem ok (znaczy nie dostanie zawału serca)- to
        PO CO masz wiedziec gdzie jest?
        chyba, ze ogolnie rzecz ujmując uważasz, ze ex jest nieodpowiedzialny i
        mógłby gdzieś zgubić dziecko..na przykład

        jesli nie - to daj mu spokój..

        jak cos mu sie stanie - to do Ciebie zadzwonią raczej...
        znaczy nowa dziewczyna..czy ktoś
        a może zeche sobie zostawić dziecko na pamiątkę? ta dziewczyna..

        więc tak - jesli ojciec jest w porządku jako ojciec - to w moim odczuciu
        nie musi sie opowiadac w sprawie adresu,..
        chyha, ze masz powod BAĆ sie, ze uciekanie z dzieckiem, zgubi, zrobi jej
        coś złego, nie zadba o jej potrzeby itd...

        mam wrażenie, ze problem leży po Twojej stronie .... Ty sobie nie
        radzisz z tą niewiedzą..
        ot i wszytsko...

        oczywiście jakiś tel. kom. - nie jest pomysłem gupim
        będziesz (TY) miec poczucie bezpieczeństwa..
        bo jak czytam - dziecko się cieszysmile
        • kulawa.stonka Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 13:36
          A ja rozumiem autorkę wątku..
          Mój mąż jak zabrał dziecko na 2-tygodniowe wakacje za granicę, to
          podał mi nazwę miejscowości i nazwę hotelu - żebym obejrzała w
          internecie warunki w jakich będą. Ale nie wiem tego czy byli
          rzeczywiście tylko we dwóch (dziecko ma 4 lata, samo o tym nie mówi
          a ja nie wypytuję jakoś)

          Jakby jechał gdzieś w Polskę, to również chciałabym wiedzieć gdzie
          zabiera dziecko.

          Twój eks chyba obawia się tego, że pojedziesz za nimi i będziesz
          filowała zza płotu jak oni tam sobie wypoczywają.
      • morekac Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 22:59
        Komórka dla dziecka i prośba o poinformowanie, jak dojadą.
    • irneriusz Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 13:57
      ja bym radzil by miec troche zaufania do ojca dziecka (no chyba, ze to jakis
      hulaka, ciapa, roztargniony czlowiek). Adres ci potrzebny jak by cos sie stalo,
      a skad mozesz wiedziec, czy cos sie stanie? Musi najpierw eks zadzwonic i
      powiedzc. Wystarczy, ze znasz komorke exa i to wszystko (jesli podsnela bys
      pomyslk, ze pojedziesz za nim i zamieszkasz w hotrlu/motelu to ja bym na miejscu
      faceta sie zdenerwowal). Najpierw zadaj sobie pytanie, czy jest on w miare
      odpowiedzialny, jesli tak, to nie widze problemu (umowcie sie jeszcze, by
      zadzwonil i gitara gra).
    • sapalka1 Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 14:34
      Komórka dla dziecka i spokojna(!) rozmowa z b.mężem - wyjaśnij w 3 słowach czego
      się boisz i poproś o adres. Ze spokojem.
    • the_rapist Jedno pytanie. 06.12.09, 14:38
      Boisz sie, ze dzieciakowi cos tam zlego grozi, czy cie po prostu szlag trafia,
      ze twoj ex uklada sobie zycie na nowo?
      • agatita82 Re: Jedno pytanie. 06.12.09, 14:59
        Dla mnie to dziwne, że nie chce podać Ci adresu pod który zabiera
        dziecko. U mnie w domu było to normalne. I rodzice zawsze mówili
        sobie gdzie mnie biorą a później i ja musiałam zostawiać dokładne
        dane tele-adresowe. Nic mu się nie stanie jak Ci te informacje poda,
        Ty będziesz spokojniejsza. Jak sobie z tą kobietą układa życie to
        trudno żeby cały czas utrzymywał jej dane w ukryciu przed Tobą. Dla
        mnie jest to niepojęte.
    • tntpl Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 15:55
      Witam,
      Jetsem ojcem, po rozwodzie, ale mieszkam i opiekuje sie nasza corka. Mysle ze masz racji pytajac o adres, kontakt w razie potrzeby. Wytlumacz Jemu i pozostan przy swoim. Powinien Ci podac...
      Powodzenia zycze...
    • po-chwa_lony chore postępowanie zaborczej matki 06.12.09, 16:03
      Typowe podejście matki po rozwodzie - przywłaszczasz sobie córkę i uważasz, że
      masz prawo decydować o jej całym życiu, a twój mąż ma słuchać...
      Dziwię się, że w ogóle ci powiedział o swoich planach weekendowych - widocznie
      jeszcze próbuje mieć z tobą normalne kontakty. Ale nie sądzę, aby dobrze na tym
      wyszedł - masz taki charakter, że im bardziej ob sobie będzie układał życie, tym
      bardziej będzie cię to wkurzać i będziesz coraz bardziej złośliwa wobec niego.

      Twoja córka ma 8 lat, nie ośmieszaj się swoją nadopiekuńczością. Jeśli coś by
      się miało stać twojemu ex gdy będą daleko, to i tak córka musiałaby poinformować
      policję czy pogotowie o tym, jak się nazywa i jak jej ojciec się nazywa. A
      policja w try miga mogłaby ustalić twoje namiary i cię zawiadomić.

      A jak to do ciebie nie dociera, to kup dziecku najprostszy telefon na kartę i
      dawaj wtedy, gdy ojciec ją bierze. I odczep się od zdobywania namiarów na
      dziewczynę ex'a i w ogóle od jego prywatnych spraw, a zajmij się swoim życiem.
      To najlepsza droga do normalizacji stosunków.
    • hombre_x Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 18:21
      ojciec ma takie samo prawo do kontaktu z dzieckiem jak i matka, czy on zawsze
      wie gdzie jesteś z córką? dopytuje się co się dzieje? więcej zaufania, z Twojej
      wypowiedzi wynika, że facet nie jest jakiś "dziwny" i niebezpieczny.
      • ulkar Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 19:15
        Oj panowie dawaj ostatni, nie macie racji wcale. Jesli stosunki
        miedzy rodzicami są unormowane to OBOJE informują sie wzajemnie o
        tym dokąd i na jak długo wyjeżdżają z dzieckiem. Nie ma to nic
        wspólnego z ingerowaniem w osobiste życie, bo zawsze będa już mieli
        wspólne sprawy związane z dzieckiem. Ojciec zdecydowanie powinien
        powiedzieć dokąd (miejsce, adres) jedzie z dzieckiem i kiedy wróci.
        A wyposażenie dziecka w komórke to inna sprawa, wydaje mi sie
        zresztą praktycznym rozwiązaniem. Wyobrażacie sobie, żeby mama
        zabrała dziecko na wczasy gdzieś tam i nie powiedziała dokąd? Bo ja
        nie sad Sytuacja między rodzicami się zmieniła ale dla dziecka ma być
        jak najbardziej normalnie, a normalnie to rodzice mówią sobie
        wzajemnie dokąd zabieraja dziecko. A jakby jechało z babcią, a też
        przecież może, to też mogłaby nie mówic dokąd zabiera dziecko? I
        pytanie o to byłoby ingerowaniem w jej prywatne sprawy? Oj drodzy
        panowie, wam się wydaje, że każda była żona musi być zazdrosna o
        próby układania sobie życia przez byłego męża? Bardzo się mylicie.
        • jimmyjazz a co da znajomośc adresu???? 06.12.09, 21:04
          ulkar napisała:

          > Oj panowie dawaj ostatni, nie macie racji wcale. Jesli stosunki
          > miedzy rodzicami są unormowane to OBOJE informują sie wzajemnie o
          > tym dokąd i na jak długo wyjeżdżają z dzieckiem.

          No przecież informuje do kogo i na jak długo.
          Nr kom. do ojca ma.

          > wspólne sprawy związane z dzieckiem. Ojciec zdecydowanie powinien
          > powiedzieć dokąd (miejsce, adres) jedzie z dzieckiem

          A co daje adres noclegu?

          > A jakby jechało z babcią, a też
          > przecież może, to też mogłaby nie mówic dokąd zabiera dziecko?

          Babcia to nie rodzic.

          > panowie, wam się wydaje, że każda była żona musi być zazdrosna o
          > próby układania sobie życia przez byłego męża? Bardzo się mylicie.

          Dziwne dla mnie jest stawiania sprawy "albo na moich warunkach albo nie dostaniesz dziecka". Nieźle świadczy o matce.
          • ulkar Re: a co da znajomośc adresu???? 06.12.09, 22:40
            Wszystko co tu panowie piszecie świadczy o podejściu
            konfrontacyjnym. O tupaniu nogą, nie bedzie tak jak ty chcesz bo ja
            chcę inaczej! czy jako rodzice w normalnej rodzinie tak też
            robiliście/robilibyście? Nie jesteście małzonkami ale dalej
            jesteście niestety/stety rodzina poprzez wspólne dziecko. A
            konfrontacja i nastawienie do matki jak do wroga a nie
            współpracowanika w kawstii opieki i wychowania prowadzi do szarpania
            dziecka. Jedzie? Jedzie, matka przeszkadza? Nie. Przeciez ojciec nie
            bedzie wiecznie ukrywał gdzie mieszka kobieta z która sie spotyka.
            Bo po co? Stwarzanie sztucznych problemów, bezsensownych tajemnic
            nikomu nie służy. A poza tym, to ilu z ojców tak bardzo pokazało w
            opiece nad dzieckiem że mozna im w 100% ufać? Ciekawe jak tak
            naprawde interesują się swoimi dziećmi. Wiedzą jakich dzieci maja
            kolegów, czym sie interesują, jakie problemy maja w szkole, czy maja
            buty na zimę, nie wspominając o odrobionych lekcajch i czystym
            ubraniu na jutro itd... I to nie tylko po rozwodzie ale też
            przed ... Owszem wiem, ze tacy też są ... ale jaki to odsetek? Łatwo
            jest żadać ....
            • jimmyjazz Re: a co da znajomośc adresu???? 06.12.09, 22:54
              ulkar napisała:

              > Wszystko co tu panowie piszecie świadczy o podejściu
              > konfrontacyjnym. O tupaniu nogą, nie bedzie tak jak ty chcesz bo > ja chcę inaczej!

              Hmmm ale to chyba założycielka wątku powiedziała - nie puszcze córki bo mi nie podałeś adresu.

              Ponawiam pytanie - po co adres? Wie z kim jedzie, wie do kogo. Numer komórki zna. Po co jej adres noclegu? Jak wyjdą z domu na basen/kino itp to ma wysyłaś sms w związku z chwilową zmianą adresu???

              > Bo po co? Stwarzanie sztucznych problemów, bezsensownych tajemnic
              > nikomu nie służy.

              No właśnie. Po co adres? Jakiś logiczny powód?

              > A poza tym, to ilu z ojców tak bardzo pokazało w
              > opiece nad dzieckiem że mozna im w 100% ufać? Ciekawe jak tak
              > naprawde interesują się swoimi dziećmi. Wiedzą jakich dzieci maja
              > kolegów, czym sie interesują, jakie problemy maja w szkole, czy

              Co to wnosi do dyskusji w temacie poza wylewaniem właśnych żali? Daruj sobie, bo to sprowadza dyskusję na boczny tor.
            • sbelatka sorry 06.12.09, 23:46
              ale co ma do rzeczy ILU facetów zajmuje sie lekcjami swoich dzieci??? w
              tym wątku oczywiście.. bo w ogole to może ma..

              moj ex sobie jedzie z dziećmi - j chce znać daty i tyle; ufam,wiem ze
              sie dobrze dziećmi opiekuje..
              CIEKAWOSC każe mi zapytac dokąd jadą..
              I nic innego to nie jest.. zwykła ciekawośc

              w przypadku jazdy do nexi- zapewne obok ciekawości jeszcze jakies inne
              sprawy sie pojawiają..
              ile w tym TROSKI o dziecko w CZYSTEJ postaci?

              moim - kobiety, matkismile - zdaniem ..niewiele

    • caysee Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 22:37
      Mam wrazenie, ze masz negatywne nastawienie do nowej kobiety exa i do tego, ze
      twoja corka ich pozna. Dalas mu to odczuc kazac przemyslec, czy to ta osoba, z
      ktora chce sie wiazac na dluzej. Nie dziwie sie, ze facet czuje sie kontrolowany
      i ma to w koncu w nosie i stawia sie okoniem. Nie piszesz, ze jest on jakims
      asocjalnym typem, po ktorym mozna sie nie wiadomo czego spodziewac, wiec ogolnie
      to dalabym sobie na twoim miejscu na luz i pozwolila dziecku dalej sie cieszyc z
      tej wizyty. Jak by sie exowi mialo cos stac, to mysle, ze jego dziewczyna nie
      bedzie miala ochoty przywlaszczyc sobie obcego dziecka i dosc szybko cie
      poinformuje, ze cos sie stalo.
    • 4v kobiety mają tendencję do wychowywania swojej 06.12.09, 22:41
      .. do wychowywania swojej córki na swoją przyszłą opiekunkę.

      i widzę w Twoim poście taką lekka panikę. że stracisz z nią więź, ona polubi
      kobietę Ojca i nie daj Boże się z nią zaprzyjaźni czy zwiąże.

      ech, żałosne.

      ja rozumiem, nie puszczać córki do nowego faceta matki. tam prędzej o patologię
      niż w Twoim przypadku. a mimo wszystko często się zdarza, mamuśka, ojczym,
      córka. często? prawie cały czas. a ile tam patologii? ha, książkę by napisać, grubą.


      w Twoim wypadku masz coś nie po kolei, moim zdaniem. małej nic się nie stanie.
      więc o co chodzi, poza Twoim egoizmem?
      • tarika Re: kobiety mają tendencję do wychowywania swojej 06.12.09, 23:05
        Komórka dla dziecka fajna sprawa nie tylko z powodu tego wyjazdu. Ja na Twoim
        miejscu chciałabym tylko wiedzieć do jakiej miejscowości jadą. I to właściwie
        bardziej z ciekawości dokąd udaje się moje dziecko. Ale nie wyobrażam sobie
        wołać na byłego męża adresu i numeru telefonu nowej dziewczyny. Facet pewnie
        poczuł się inwigilowany i wcale się nie dziwię. Odpuść mu trochę.
      • adaria38 Re: kobiety mają tendencję do wychowywania swojej 06.12.09, 23:09
        Tiiiaaaa...
        a jeśli coś się stanie, to będzie ogólny wrzask "co to za matka co nie wie gdzie
        dziecko na wakacjach jest! jak mogła nie zapisać adresu gdzie dziecko jedzie!"
        • sbelatka Re: kobiety mają tendencję do wychowywania swojej 06.12.09, 23:49
          a CO się ma niby stać????
          że tak spytam podstępnie..smile
        • sonia_30 Re: kobiety mają tendencję do wychowywania swojej 07.12.09, 00:00
          Ale dziecko z ojcem jedzie.. nie z obcą osobą. Rozumiem miejscowość,
          ale nie adres dokładny i namiary telefoniczne.
          Jeżeli dziecko będzie wyposażone w komórkę, jest kontakt bieżący,
          zapewniony również w czasie podróży, nie tylko u next.
          • adaria38 Re: kobiety mają tendencję do wychowywania swojej 07.12.09, 00:18
            Gdyby coś się stało, wrzask się podniesie gwarantowany smile Tv, kronika, i lista
            oburzonych wypowiedzi.
            Tu jest sytuacja o tyle niewygodna dla exa, ze jedzie do nowej kobiety, a była
            zona żąda dokładnego jej adresu. A ex może sobie nie zyczyć by ze szczegółami
            znała te namiary, tak samo wątpię by exżona sama będąc w odwrotnej sytuacji była
            chętna do podawania gdzie i pod jakim telefonem mieszka jej nowy kandydat, albo
            do oglądania go przez exmęża czy aby się nadaje na ojczyma jego dzieci.
            Zawsze może poprosić, by exmąz zostawił dokładne namiary jakiejś swojej zaufanej
            osobie z rodziny do której się będzie mogła zwrócić w razie jakichś problemów.
            Od reszty są telefony komórkowe. Na pewno jeśli rozmowa przy tej okazji
            przekształci się w listę żądań to mają gwarantowany konflikt na kilka miesiący
            minimum. Więc wskazana dyplomacja.
        • tarika Re: kobiety mają tendencję do wychowywania swojej 07.12.09, 00:02
          adaria38 napisała:

          > Tiiiaaaa...
          > a jeśli coś się stanie, to będzie ogólny wrzask "co to za matka co nie wie gdzi
          > e
          > dziecko na wakacjach jest! jak mogła nie zapisać adresu gdzie dziecko jedzie!"
          Bez przesady. Nie porzuca dziecka, ale oddaje pod opiekę ojcu, który chyba nie
          stracił praw rodzicielskich? A ja faceta rozumiem, bo co innego wiedzieć
          ewentualnie o jaką miejscowość chodzi, a co innego pakować się od razu z własnym
          nosem w cudze (już) życie.
    • gall.anonim.pn Re: kontakt z córeczką 06.12.09, 23:53
      "Teraz eks poinformował mnie, że ma zamiar zawieźć
      nasze dziecko do swojej nowej partnerki i jej dzieci w weekend. Nie mam nic
      przeciwko poznaniu przez córkę nowej potencjalnej rodziny eksa, prosiłam
      tylko, żeby przemyślał czy to jest ta osoba, z którą chce wiązać się na
      dłużej. Bo uważam, że sprawy dorosłymi są sprawami dorosłych."

      A ja uważam że pisząc coś takiego zachowujesz się infantylnie. Ciekaw jestem czy ty ze swoim eksem konsultujesz się z kim ewentualnie się wiążesz, tym bardziej że wasze wspólne dziecko jest przy tobie niemal permanentnie. Jestem gotów iść o zakład że nie. I szkoda, że wciągasz w ten toksyczny układ córkę.
      • alza73 Re: kontakt z córeczką 07.12.09, 07:56
        A mi się wydaje, że facet ma całkiem uzasadnione podejrzenia, że
        będziesz wydzwaniała pod nr stacjonarny, żeby niby porozmawiać z
        córką. Przecież Twoje dziecko jedzie ze SWOIM ojcem. Czy
        rozstaliście się dlatego, ze był złym ojcem i krzywdził Waszą córkę,
        czy poprostu nie ułożyło się między wami.
      • ice_ice Re: kontakt z córeczką 07.12.09, 08:11
        Całkiem się z Tobą nie zgadzam. Autorka robi moim zdaniem bardzo mądrze i
        odpowiedzialnie - ma powierzoną opiekę nad dzieckiem i to ona jest
        odpowiedzialna za to, gdzie dziecko jest, co robi. To, że chce wiedzieć, gdzie
        jest w danej chwili, to całkiem normalne - tak samo jak chce wiedzieć, gdzie
        jest dziecko, kiedy wraca ze szkoły, co robi w przedszkolu itd. To jest DZIECKO.
        I komórka, którą dziecko może zgubić, popsuć, nie rozwiązuje tu sprawy.

        Jestem w podobnej sytuacji, ale mam wyłączne prawa do opieki nad córką. Mimo to
        wyraziłam zgodę na wyjazd córki o rok starszej [10 latka] do exa i jego nowej
        partnerki do Niemiec na tydzień i dla mnie było OCZYWISTE, że muszę znać adres i
        telefon, mało tego, sprawdziłam te namiary, czy są prawdziwe, ale później ich
        już nie wykorzystywałam.

        Mało tego, autorka doskonale robi, że prosi exa o ostrożność - tu nie chodzi o
        konsultowanie się w sprawie randek, tylko o wprowadzanie w to dzieci - po co
        dzieciak ma widzieć, że można mieć co i rusz nową ciocię, nowego wujka? rozwód i
        bez tego jest dla dziecka dramatem, po co ma się uczyć dodatkowo, że tak z
        kwiatka na kwiatek?


        Po co Ty oceniasz w ten sposób autorkę? Negatywne emocje aż od Ciebie biją,
        bardzo mnie to uderzyło. Po co te supozycje i domysły?
    • chubbba odpuść 07.12.09, 00:52
      i faktycznie kup córce komórkę na kartę, będziesz mieć stały kontakt niezależnie
      gdzie będzie ... takie dopytywanie się o personalia nowej dziewczyny twojego exa
      bardziej wygląda na próbę dowiadywania się kto zacz i niezdrową ciekawość niż
      troskę o córkę ... skoro dziecko jedzie z ojcem to chyba nie masz powodu do
      wzmożonego niepokoju, będzie pod opieką bliskiej osoby a co ci da, że dowiesz
      się że akurat na takiej a nie innej ulicy się zatrzymają? pojedziesz za nimi
      pilnować, sprawdzać co i gdzie robią? wyluzuj, nie potrzebnie robisz problem,
      chyba po prostu jeszcze nie uporałaś się z emocjami po rozwodzie i te próby
      permanentnej kontroli to ciągłe pokazywanie kto tu rządzi i kto komu pokaże,
      córka nie ma z tym wiele wspólnego, służy do przepychanek między wami. dlatego -
      spasuj, daj szansę na jakiś pozytywny rozwój wydarzeń, może po takim wyjeździe
      wszyscy zaufacie sobie trochę bardziej?
      • z.bialek Ludzie, ależ wy macie fantazję 07.12.09, 09:14
        Ona nie zna nazwy MIEJSCOWOŚCI do której córka ma wyjechać. Moim
        zdaniem słusznie domaga się tego, a zachowanie eksa wygląda na
        podejrzane - to nawet nazwy miasta nie może podać, tak nagle, skoro
        zawsze mówili sobie dokładnie dokąd jadą?
        • cherokee77 Re: Ludzie, ależ wy macie fantazję 07.12.09, 09:32
          Jestes matka , odpowiadasz za wychowanie i bezpieczenstwo dziecka ,
          wlasciwy rozwoj psychiczny i fizyczny . Absolutnie ex musi udzielic
          informacji gdzie zamierza zabrac wasze dziecko , nie jest to zadna
          proba kontroli , lecz zdrowa troska o bezpieczenstwo malej
          dziewczynki . A jak jedzie na kolonie to organizator nie podaje
          adresu ? Nie rozumiem skad ta sekretnosc ze strony exa , czy z ta
          jego nowa pania aby wszystko w porzadku ? Moze popic sobie lubi , to
          ze ma wlasne dzieci nie gwarantuje ze potrafi zadbac o Twoje .
          Prosze zarzadaj podania adresu i nazwiska osoby do ktorej corke
          zabiera , matka ma prawo do takich informacji , dlatego wlasnie ze
          jest matka , to nie kontrola tylko doroslosc .
          Zgadzam sie ze nie powinien przedstawiac corce swojej partnerki
          jesli to nie jest docelowy zwiazek , coreczka nie powinna byc
          swiadkiem perypetii taty ktore powinny pozostac w swiecie doroslych
    • coppermind Re: kontakt z córeczką 07.12.09, 09:38
      dlaczego kobiety są tak egocentryczne i głupie, że nie rozumieją,
      że dzieci do prawidłowego rozwoju emocjonalnego znacznie bardziej potrzebują
      ojców niż matek.
      Egocentryczna matka może wychować równie bezsensowne jak ona sama zwierzęta.
      Ojciec może wychować swoje dzieci na ludzi.

      Matka nie ma kompetencji do kształtowania osobowości dziecka, co
      widać na każdym kroku - niezliczone masy sierot bez ojców to nieszczęście Polski sad
      • tarika Re: kontakt z córeczką 07.12.09, 13:28
        No może przesadziłeś. Dzieci do prawidłowego rozwoju potrzebują zarówno ojca jak
        i matki. Co natomiast do tej konkretnej sytuacji. Ojciec dziecka nie ma
        ograniczonych praw (jak niektóre osoby tu manipulują faktami. To, ze sąd
        wyznacza jako miejsce zamieszkania dom matki, nie oznacza, że ojciec ma mniejsze
        prawa). Raz jeszcze napiszę: ojciec powinien podać nazwę miasta, do którego
        wiezie córkę, ale adres? Kurcze, jeśli kobiety tak postępują, to nie dziwię się,
        że faceci duszą się w związkach. Absurdalne wydaje mi się ględzenie "bo jak się
        coś stanie". To co wtedy? I tak policja dałaby namiary ( w drastycznej sytuacji)
        A poza tym facet może podać fałszywe namiary (jeśli już robicie z niego takiego
        dziwoląga), albo wykraść dziecko i pojechać do innej miejscowości!!!To sarkazm
        oczywiście! On ma swój telefon, dziecko miałoby swój i koniec. Wystarczy. Albo
        nie, mamusia dla pewności niech jedzie z nimi i sprawdzi, czy nowa kandydatka
        nadaje się na nową dziewczynę byłego.
Pełna wersja