mayenna
11.12.09, 16:36
Jestem wsciekła.
Mam zjazd na studiach podyplomowych. Uprzedzałam eksa miesiąc temu że misi
zająć się dziećmi.Nie uprzedził, że nie może. Po prostu dzieci pocałowały
klamke i wróciły do domu. Mam ochotę zrobić coś nieobliczalnego. Coś co
zmusiło by go do zrozumienia, że on też coś musi.Alimentów nie płaci, dziećmi
sie nie zajmie i nic mu nie mogę zrobić....
Szlag mnie chyba trafi!!!