Czy mamy prawo?

12.12.09, 15:24
Mam pytanie do wszystkich. Czy mamy prawo w związku do prywatnośći.
Jak sądzicie czy mąż podejżewający żonę o zdradę, ma prawo szukać
dowodów zdrady. Jak daleko można się posunąć. I czy spodkania z
obcymi mężczyznami. O których mąż nie wie to jest powód do rozwodu?
    • nangaparbat3 Re: Czy mamy prawo? 12.12.09, 15:59
      Podejrzenia często są urojone. Jesli za nimi podązamy - węsząc zdradę - mozemy
      zniszczyc dobry (?) związek, a nawet sobie i innym zycie. W kazdym razie z
      "prawem" ma to wszystko niewiele wspólnego, bo jesli moje podejrzenia są
      urojone, to nie mam zadnego prawa, a jak to sprawdzic? Tylko korzystajac z
      niego. Lepiej popracowac nad komunikacja w zwiazku i własną zazdrością.
      lepiej zapytac wprost, majac w zanadrzu rozwiazanie bedace do przyjecia dla obu
      stron.
      • searam Re: Czy mamy prawo? 12.12.09, 16:50
        Mysle, ze mamy prawo do prywatnosci, ale jak zdefiniowanej? Co maialo by to
        prawo obejmowac? Bardziej niz to prawo mamy obowiazek otwartosci i lojalnosci.
        Jesli miales powody do podejrzewania zdrady to wykazales sie zdrowym rozsadkiem.
        Jednak licza sie tylko fakty.
        • ekscytujacemaleliterki Re: Czy mamy prawo? 12.12.09, 16:57
          Definicja prywatności w związku łatwa nie jest. Nie mamy prawa ukrywać tego co
          dotyczy związku przed partnerem.
          Ja bym się zastanowiła jakie mamy obowiązki względem partnera. Na pewno
          szczerość, uczciwość, otwartość, lojalność. Na podstawie tego dałabym sobie
          prawo do tego, żeby wiedzieć gdzie jest mój partner, co robi i z kim.
          • to.ja.kas Re: Czy mamy prawo? 13.12.09, 20:02
            Oczywiscie, że mamy prawo do prywatnosci. Ale nie zapominajmy, że przede
            wszystkim mamy zobowiązania. Druga strona ma prawo do tego by czuć się przy nas
            bezpiecznie i komfortowo. Nie da się postawić granicy że dotąd my, a odtąd to
            już ja i moja prywatność. Różnie kształtuje sie to o różnych par różnie
            kształtuje się to u tej samej pray w róznych okresach ich związku.

            Czy przeszukiwanie kieszeni, telefonów, maili, śledzenie partnera gdy mamy
            podejrzenie, że nas zdradza łamie jego prywatność?
            Oczywiście.
            Czy to naganne?
            Nie mam pojęcia. To już pytanie z zakresu moralności a tą każdy ma inną i swoją
            własną, dla niego najważniejszą.

            Ja Ci zyczę byś nigdy nie musiał posuwać się do takich działań.
            • handra Re: Czy mamy prawo? 13.12.09, 20:19
              Kazdy my prawo do prywatnosci rowniez w malzenstwie. Jezeli chodzi o powody do rozwodu, kazdy ustala albo raczej sam czuje granice wytrzymalosci czy tez tolerancji. Jezeli ktos mysli o rozwodzie to szuka powodow. Albo tez z zazdrosci przeszukuje partenra rzeczy. Kto szuka ten znajdzie.

              Jest to sprawa pewnych zasad. Nie otwiera sie listow nie zaaderesowanych do nas.

              Ja osobiscie nie stosuje przeszukiwan, jezeli jest cos nie tak samo wyjdzie.
              • nanai11 Re: Czy mamy prawo? 14.12.09, 16:37
                Jeśli uwazasz ze maz nie powinien być zdenerwowany ze spotykasz sie z obcymi
                meżczyznami, to zawsze postaw sie w jego sytuacji, czy ty chciałabyś aby
                spotykał sie z obcymi kobietami.
Pełna wersja