paulina812
13.12.09, 01:29
Opisywałam już swoją historię, radziliście żebym poszła do AA -
byłam. Pani psycholog z AA poradziła mi, żebym męża zgłosiła na
przymusowe leczenie, napisała o tym w pozwie a pozew składała z
orzeczeniem o winie, żeby dzieci nie musiały kiedyś płacić na niego
alimentów. Wolałabym szybszy rozwód i bez orzekania, czy ewentualnie
moje dzieci będą kiedyś mogły się wykaraskać z alimentów na ojca w
inny sposób czy jedyny to rozwód z orzekaniem?
Mąż zgadza się na rozwód, powiedział nawet, że da mi pod
choinkę "600 zł w wiadomym celu", nie dogadujemy się tylko co do
wysokości alimentów na dzieci, mąż twierdzi, że sąd wyliczy je z
jego dochodów, sam nie ma zamiaru stawiać się na rozprawie - czy
przez to sprawa będzie się ciągnąć?
Jakie załączniki muszę złożyć z pozwem? Za ubiegły rok rozliczaliśmy
się razem w Urzędzie Skarbowym, ja wtedy byłam na bezrobociu, teraz
pracuję, muszę mieć zaświadczenia z bezrobocia? z obecnej pracy?
dziecka ze szkoły, z dodatkowych zajęć?
Z góry dziękuję za pomoc.