Ból Bożego Narodzenia...

16.12.09, 14:50
wczoraj kupiłam z dzieckiem choinkę do naszego " nowego " domku,
łzy lały mi się ciurkiem - to już 2 Święta po utracie Rodziny,
rozwód w toku... Urząd - urzędem a ból jest w sercu - i jak długo
pozostanie? To pytanie bez odpowiedzi.
Pozdrawiam wszystkich uczestników forum, życząc zdrowia, pogody
ducha i spotkań w gronie Rodziny w te Święta.
    • ulkar Re: Ból Bożego Narodzenia... 16.12.09, 15:11
      hmmm... utracie rodziny? Przecież z dzieckiem kupowałaś... dziecko
      to nie rodzina? A rodzice, rodzeństwo? Nikogo nie masz? Rodzina to
      facet? Bez faceta to juz bez rodziny? ... Bez wyobraźni chyba
      jestem, bo nie do końca rozumiem sad Sorry sad
      • cleer13 Re: Ból Bożego Narodzenia... 16.12.09, 15:21
        Mnie szlag trafia całą pracę jaką włożyłam żeby się pozbierać. Już
        wydawało się ze jest dobrze, a przynajmniej lepiej, ale ten nastrój
        przedswiąteczny wykańcza. Wracają wspomnienia, żal marzen itd.
        Ale ja jestem stara i sama.
        A Ty masz dziecko - rany!
        Pomyśl ile ludzi Ci zazdrości - Święta z dzieckiem. Wspaniale.
        • nanai11 Re: Ból Bożego Narodzenia... 16.12.09, 15:25
          Mam tylko dziecko. Nie mam rodziców i tego wszystkiego... Ale jak mi dobrze,
          jaki mam spokój w Święta!! Nikt mnie nie wkurza swoja obecnością (czyt. były
          mąż). Doceniaj to co masz kobieto!
          • kalpa Re: Ból Bożego Narodzenia... 16.12.09, 19:27
            Przyjdzie taki moment, że cie nie będzie rozkładało, ale będziesz się cieszyć,
            ze tyle możliwości przed tobą smile
            Ostatnie dwie wigilie beczałam w kułak- a teraz... tańczę i chce mi się śpiewać!
            Życie jest znowu piękne- choć nie mam żadnego mężczyzny obok siebie, a M. jest
            wreszcie szczęśliwie zakochany wink I w ogóle mi to nie przeszkadza, wręcz
            przeciwnie ciesze się, ze mu dobrze smile I wiem, że mi też będzie dobrze- no czuję
            to jakoś w kościach smile
            Pozdrawiam ciepło!
            i na dodatek jestem sama na emigracji, rodzinka daleko... a mimo to... radośnie
            mi w duszy!
    • blackkocica Re: Ból Bożego Narodzenia... 16.12.09, 22:33
      Dla mnie Święta też są okropnie bolesne. Więcej depresji, płaczu i
      chciałabym żęby już było po jak najszybciej. Najchętniej bym je
      przespała. Wszystkie wspomnienia wracają i boli okropnie. Świadomość
      że moja rodzina się rozpadła, dzieci nie będą już miały w domu ojca
      i matki, tylko jakąś namiastkę rodziny.
      • scriptus Re: Ból Bożego Narodzenia... 17.12.09, 14:37
        Też jak kupowałem malutka choineczkę do swojego pokoiku, to jakoś strasznie mi
        było miękko, i klucha w gardle...
        Czy kiedyś przestanie boleć?? Miejmy nadzieję.
Pełna wersja