zmeczona100
20.12.09, 21:04
Śniegu nasypało tyle, że po mieście jeździe się beznadziejnie. A
wybieram się z synem do moich rodziców na święta- 120 km, droga
miejscami FATALNA nawet bez śniegu. Mam do dyspozycji seicento, ale
najnormalniej w świecie boję się nim jechać! Samochód zakupiony był z
myślą o zakupach i podwożeniu syna do szkoły; na wyjazdy poza miasto
mamy wiekszy, bezpieczniejszy. Niestety, po powrocie do Polski "mąż"
zagarnął ten większy- klucze nosi przy sobie (nawet do WC), a
zapasowe nagle się ulotniły... Kiedy mu piszę maila, żeby zostawił mi
samochód, bo się wybieramy z synem, to ten mi pisze, że jemu jest też
potrzebny. Wozi nim swojego qrviszona po okolicznych hotelach, na
zakupy, podwozi do pracy- zgrywa wielkiego bossa, a więc seicento
zupełnie mu "nie pasuje". A dzisiaj wkurzyłam się totalnie, bo
okazało się, że ... złapałam gumę!
"Mąż" ma w nosie dziecko, jego bezpieczeństwo na drodze w takich
warunkach, więc ja nie zamierzam kombinować, jechać z duszą na
ramieniu, tylko postanowiłam rozejrzeć się za wypożyczeniem samochodu
na kilka dni. Nie mam jednak żadnych doświadczeń, nie wiem, na co
zwrócić uwagę itp.
Czy korzystaliście może z takiej wypożyczalni? Czy warto i nie ma się
czego obawiać?