Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni?

25.12.09, 22:24
Potrafiący stworzyć normalny dom, bez kłamstw, zdrad, ranienia
innych...Czy tylko ja trafiam na jakieś bezduszne bestie?
    • mola1971 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 25.12.09, 22:25
      Istnieją.
      A na mężczyzn się nie trafia. Mężczyzn(ę) się wybiera.
      • flyingjulka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 25.12.09, 22:35
        Cenna uwaga, cóż może mam jakiś defekt, który determinuje złe
        wybory...
        • mola1971 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 25.12.09, 22:43
          Zastanów się dlaczego wybierałaś popaprańców? Co takiego Ci się w
          nich podobało? Co Cię urzekło?
          Zastanów się też nad tym jaki mężczyzna, którego potrzebujesz
          powinien być. Oczywiście nie chodzi mi o typ urody tylko o cechy
          charakteru/temperament. Pomyśl też o tym jakie cechy/zachowania
          absolutnie nie są dla Ciebie do przyjęcia.
          • dziad47 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 25.12.09, 23:05
            Po lekturze parunastu logów i przejrzeniu wielu stron internetowych.
            To normalnych mężczyzn tu nie ma, tu są opisy satrapów, pedofilów, brutali,
            nieudaczników, pantoflarzy. I mogę cie zapewnić na 100%, że jako tzw. mężczyzna
            tez zadaje sobie pytanie dlaczego trafiłem na tka kobietę jak moja żona. A nie
            na prawdziwą, opiekuńcza, troskliwą, zaradna, ładna, pociągająca, dobrą,wierna
            kobietę. Widać takie przeznaczenie, preferencje. Lub po prostu moja głupota.
            Wiem nie da się sercem kierować. Podobno wiemy co robi 40% naszego mózgu, widać
            ta reszta śpi wtedy kiedy trzeba kierować się rozsądkiem. Bo nasza droga przez
            życie składa się z poszukiwania szczęścia ale czy z znajdywania?
          • flyingjulka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 26.12.09, 08:45
            Zastanawiałam się nad tym wielokrotnie, biorąc pod uwagę środowisko
            w którym się wychowałam, wzorce wyniesione z domu. Wydaje mi się, że
            eliminuję cechy które mi nie odpowiadają, sposób życia, który jest
            dla mnie nie do przyjęcia. Przyglądam się,zauważam wady i zalety,
            wyciągam wnioski...Jestem świadomym DDA i jednak nie potrafię sobie
            tego wszystkiego poukładać.
            • sbelatka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 26.12.09, 12:27
              widocznie jeszcze nie poukładałas sobie W SOBIE wszystkiegosmile

              świadomość bycia DDA, wyciaganie rozumowe wniosków - nie załatwia spraw..

              zdaje się, ze nie ma innej drogi jak spotykac się ze swoimi ranami,
              cierpieniami.. i powoli, systematycznie "wyłączać" je

              to proces... długotrwały...
        • enesta Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 30.12.09, 18:26
          Wybiera się w okresie szkolnym, na studiach,
          potem się na nich trafia, z tego względu że najfajniejsi są
          powybierani i poza zasięgiem z oczywistych przyczyn.
          Ja najpierw źle wybrałam, potem źle trafiłam.
          Facet w pewnym wieku z pewnymi doświadczeniami zagra taką rolę w
          jakiej chcesz go widzić.
          Dałam się nabrać.
          Chyba dobrym sposobem na poznanie jest wspólne zamieszkiwanie non-
          stop PRZEZ PARE LAT.
          a normalni mężczyźni istnieją, ale jest ich mało...

          • samowolny2 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 01:42
            > Facet w pewnym wieku z pewnymi doświadczeniami zagra taką rolę w
            > jakiej chcesz go widzić.
            > Dałam się nabrać.
            Ciekawe spotrzeżenie. Ja od dawna uważam, że kobieta z pewnymi
            doświadczeniami zagra taką rolę w jakiej chcę ją widzieć.
            I daję się nabierać.
            Jestem jednym z tych niewybranych i w zasięgu, ale trafiam na
            aktorki. Gdzieś popełniam błąd, wiem, że te odpowiednie, wspaniałe
            kobiety są, ale chyba nie wiem, gdzie ich szukać. Być może jest tak,
            jak ktoś tu napisał, że siedzą w domach. Pozdrawiam niewybranych
    • eivera Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 25.12.09, 23:51
      Nie Ty jedna zadajesz sobie to pytanie smile))

      Ostatnio mój przyjaciel mnie oświecił. Powiedział:
      "Jesteś samodzielna kobietą, z silnym charakterem, i od początku to
      widać. Dlatego lgną do ciebie ofermy życiowe, nieudacznicy i dupki.
      Facet z charakterem nie będzie tobą zainteresowany, bo nie będzie
      mógł się wykazać."

      Coś w tym jest, zastanów się...
      Niektóre z nas mają moc przyciągania dupków, po prostu wink
      • mola1971 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 26.12.09, 00:06
        eivera napisała:
        > Facet z charakterem nie będzie tobą zainteresowany, bo nie będzie
        > mógł się wykazać.

        Guzik prawda. Facet z charakterem bedzie się mógł wykazać, tylko
        oferma tego nie potrafi.
        Facet ma kobiecie imponować. I o nią się starać.
        Inną sprawą jest to, że jeśli możliwości starania się o siebie go
        pozbawiamy to tym samym go kastrujemy. I to jest bardzo często
        popełniany przez kobiety błąd. Traktujemy facetów jak misie
        przytulasie a potem same dziwimy się dlaczego nie są tygrysami.
        Tymczasem ten sam facet przy innej kobiecie, która POZWOLI mu się
        wykazać okazuje się tygrysem.
        • eivera Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 28.12.09, 00:01
          Chcę jedynie zwrócić uwagę, że powiedział to facet, nie oferma
          życiowa, ale mężczyzna, więc chyba się zna, co?
          • dziad47 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 28.12.09, 00:13
            Kobiety, zapominacie że czasem, a może za często wyboru się dokonuje.
            W obawie przed samotnością, opuszczeniem nie mówiąc o ciociach.
            "złociutka masz 30 lat, a jesteś jeszcze młoda ......dowolne wstawić, i nie
            masz"problemu na głowie" A co wy myślicie że my mężczyźni to zawsze anioła
            wybieramy. Jak byśmy my ludzie wszystko wiedzieli to by nie było tego forum?
            Pamiętajcie jest kat jest ofiara, no nie
      • flyingjulka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 30.12.09, 21:32
        Więc może jesteśmy zbyt silne na to, zeby stworzyć normalny, zdrowy
        związek? Nie będę pisała czym jest normalny związek bo każdy z nas
        ma wobec niego inne oczekiwania. Ale wspólnym odniesieniem niech
        będzie tutaj szacunek, odpowiedzialność, zrozumienie.
    • sbelatka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 26.12.09, 00:35
      prawie na pewno istnieją...

      co ja bredzę... NA PEWNO istniejąsmile
    • mayenna Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 26.12.09, 09:03
      Są normalni mężczyżni i nawet takich znam. Na ogół niestety są zajęci bo umieją
      stworzyć trwały związek.
      Obserwuję ostatnio sytuację odwrotną. Męzczyzna zauroczył sie kobietą, która ma
      dziwny charakter. Ewidentnie pociąga go w niej wygląd - jest po prostu dokładnie
      zrobiona i dobrze ubrana.Facet jest na takim etapie zakochania, że zadne
      niepokojące sygnały do niego nie docierają.
      Myślę, że największy problem to pośpiech. Jeśli znajomośc rozwija się naturalnym
      rytmem, jeśli przechodzimy przez wszystkie etapy powoli, nie śpiesząc sie to
      mamy wieksze szanse poznać jaki ten ktoś jest zanim podejmiemy decyzję by z nim
      być. Najtrudniej jest chyba gdy za szybko decydujemy się na seks. wtedy trudniej
      chyba o obiektywną ocenę.
      • kalpa Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 26.12.09, 09:51
        Jasne, że są wink
        I fajne kobiety też smile
        • nanai11 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 26.12.09, 10:33
          Zapewne podobaja ci sie fajtłapy albo brutale. Takich wybierasz. Normalnosć dla
          kazdego znaczy co innego wszak.
      • mola1971 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 26.12.09, 13:58
        mayenna napisała:
        > Myślę, że największy problem to pośpiech. Jeśli znajomośc rozwija
        się naturalny
        > m
        > rytmem, jeśli przechodzimy przez wszystkie etapy powoli, nie
        śpiesząc sie to
        > mamy wieksze szanse poznać jaki ten ktoś jest zanim podejmiemy
        decyzję by z nim
        > być.

        W 100% z tym się zgadzam. Jeśli nie spieszymy się za bardzo z
        ostatecznymi deklaracjami i decyzjami mamy szansę na w miarę trzeźwą
        (z czasem - po pierwszym zauroczeniu) ocenę sytuacji. A wtedy możemy
        stwierdzić czy to co widzimy nam odpowiada czy nie. Jeśli nam nie
        odpowiada jest czas na wycofanie się, odejście, tym samym
        minimalizując straty.
    • plujeczka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 28.12.09, 08:35
      pewnie ,ze są tacy fajni mezczyźni dlaczego miało by ich nie być?
      znam kilku takich tworza fantastyczne zwiazki, są bardzo porzadnymi
      męzami i ojcami.A dlaczego ty na takich trafiasz? odpowiedzi szxukaj
      w swoim dziecinstwie, przeanalizuj zachowanie swojego ojca, dxziadka
      jeskli pamietasz to znajdziesz odpowiedź. Poza tym istnieje pewna
      grupa kobiet , które boja się byc same i za wszelka cenę znajduja
      patrnera obojetnie jakiego byleby tylko był lub inaczej aby
      jakiekolwiek "spodnie wisały w domu".DOKONUJ STARANNEGO WYBORU,
      BARDZIEJ
      • handra Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 28.12.09, 19:52
        A czy istnieja jeszcze normalne kobiety, ktore potrafia docenic meza, jego
        starania, milosc, lojalnosc, wiernosc...

        Zdaniem wielu kobiet to nudiarze, to d..y w korach. Rozwod stal sie plaga XX/XXI
        wieku.
    • misiak198212 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 28.12.09, 23:37
      tez sie nad tym zastanawiam od trzech meisiecy..ty m bardziej ze moja siostra
      tez ma nieciekawa sytuacje jest sama z dzieckiem.nie wiem czy nad nami jakies
      fatum wisi czy mam cos w sobie ze przyciagam za przeproszeniem samych
      neidojrzałych nieudacznikow.nie wiem.
      • dziad47 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 28.12.09, 23:52
        Coś w tym jest, że piszą tutaj wszyscy że nie ma już tzw. normalnych. Czyli
        jakich? A może jest jak w tym kawale, jaki kraj tacy terroryści. (To o tych na
        lotni).
        Wydawało mi się ze jestem normalnym mężczyzną, z zwykłymi emocjami, marzeniami,
        popędami. I co po 25 latach okazało się że nie, jestem obleśnym obmierź-lakiem,
        dobrze że nie pedofilem. Może wszyscy tutaj jesteśmy dotknięci przemożnym
        syndromem cierpienia i zaczadzenia nieszczęściem. Mam nadzieje że kiedyś ktoś mi
        powie "ale ty jesteś wspaniały". PO TO ŻYJEMY, równajmy do góry nie w dół.
    • malgolkab Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 29.12.09, 10:58
      zależy co znaczy "normalni"smile ale na pewno jest tyle samo fajnych
      wartościowych facetów co kobietsmile
      • zatracony72 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 01.01.10, 15:29
        malgolkab napisała:

        > zależy co znaczy "normalni"smile ale na pewno jest tyle samo fajnych
        > wartościowych facetów co kobietsmile

        Nie ma normalnych ludzi, są tylko niezdiagnozowani.
        Praktycznie każdy ma inne cechy charakteru,jakaś cecha może po bliższym poznaniu
        koszmarnie irytować a inna osoba właśnie tego sobie by życzyła w swoim partnerze
        • kasiapfk Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 18:25
          hahahahahha, to samo powtarzam smile o niezdiagnozowaniu.
          Co ciekawe, ja też dopiero po rozwodzie, staję się "normalna" i ci,
          którzy wydawali mi się wcześniej śmiertelnie nudni i zwyczajnie
          nieinteresujący, teraz wzbudzają coraz częściej moje zainteresowanie.
          Ale, bym do tego doszła, trzeba było wieeeelu chwil refleksji i
          sporo czasu na przemyślenia.
          Jest kochani nadzieja!
          I tego się będę trzymać.

          Kaśka - optymistka.
    • crazyrabbit Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 30.12.09, 17:56
      No cóż, pojęcie "normalny" jest pojęciem względnym smile

      Pomyślałam o nas, ludziach w większości po 30-stce czy po 40-stce,
      po przejściach. Każdy z nas w wyniku życiowych doświadczeń ma już
      nieco spaczoną psychikę, skrzywione spojrzenie na świat...
      Szukając tych "normalnych" musimy wziąść na to poprawkę.

      I uwolnić się od demonów przeszłości. To przede wszystkim.
      Królik
    • cold.wind.blows Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 30.12.09, 21:27
      Można również zadać takie pytanie w stosunku do kobiet. Tylko co ono
      oznacza? Normalny, normalna odpowiedzi bedzie wiele. Są oczywiście
      pewne wartości uniwersalne, które powinniśmy deponować w sobie, ale
      to nie wszystko. Jest jeszcze kwestia natężenia, czy siły pewnych
      cech i uczuć. Coś co bedzie normalne dla mnie, dla kogoś innego już
      może nie być. Cokolwiek oznacza normalny na pewno istnieje, dla
      każdego. Chociaż zaryzykuję tezę, że ludzie po przejściach
      okołorozwodowych, może nie zawsze, ale róznią się nieco od tych,
      którzy tego nie doświadczyli. Niestety waśnie tym doświadczeniem,
      które rzutuje często na nasze postrzeganie ludzi i świata w ogóle.
      Zdarza się, że ta różnica ma też wiele plusów, czego wszystkim życzę
      w Nowym Roku.
      • canan_13 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 31.12.09, 14:43
        Jest bardzo dużo wrażliwych, wartościowych i atrakcyjnych mężczyzn.
        Dużo pracują, a na swoim koncie mają już rozwód albo bolesne
        rozstanie. Po pracy spędzają czas w domu (przeważnie), bo nie są
        typami podrywaczy, albo imprezowiczów, trwoniących swój czas w
        zadymionych klubach. I jest dużo wrażliwych, wartościowych i
        atrakcyjnych kobiet, które nie mają w zwyczaju spędzac wolnego czasu
        sącząc samotnie drinka w barze. I tak siedzimy wszyscy w swoich
        czterech ścianach. Mijamy się wzajemnie. Czytamy książki, oglądamy
        łzawe filmy i wielu z nas (i kobiet i mężczyzn)myśli, że wszystko co
        dobre już za nami.
        • dziad47 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 31.12.09, 21:23
          Wniosek droga canan_13. Że biorę od tej chwili się za podrywanie dobrych lecz
          domatorskich rozwódek. Bo co innego zostaje skoro najlepsze ciacha są w swoich
          domkach. Jak znaleźć wartościowa kobieta i nie dostać po łbie?
          • 1zpzpzp Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 31.12.09, 21:30
            na wszelki wypadek nosić ze sobą kask... smile

            a poważniej...cholera wie, sama się zastanawiam gdzie poznać owego Onego.
            • tony600 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 01.01.10, 02:52
              próbowałem wiele razy zgadać do Kobiet... bez jakiegoś szpanu tz normalnie, i
              co? ano zostałem potraktowany jak głupek albo jak zboczeniec albo wyśmiany... i
              dalej mam próbować i się ośmieszać, chyba mam już dość
              • canan_13 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 01.01.10, 13:53
                Panowie, trochę więcej cierpliwości i wyobraźnismile Mnie zdarzyło się
                kilka razy dostac zaproszenie na kawę od nieznajomego mężczyzny.
                Nigdy nie skorzystałam, chociaż raz miałam na to ochotę. Ale wydaje
                mi się do wyjątkowo banalne, żeby nie powiedzieć prostackie. Podejść
                do kobiety, ot tak, na ulicy i zaprosić ją na kawę. Wiem, wiem, jest
                to podejście nieco archaiczne, biorąc pod uwagę że od kilku godzin
                mamy rok 2010. Ale już na przykład wątek tematyczny …czyli gdyby
                mężczyzna zagadał do mnie w księgarni, przy półce z książkami albo
                płytami. To jest już coś od czego można zacząć rozmowę. Tak więc
                drodzy panowie, do roboty!. Czekam(y) w tym roku na interesujące
                znajomości. Jak napisałam powyżej jest bardzo wielu wartościowych,
                atrakcyjnych i wrażliwych mężczyzn i kobiet, spełniających te
                kryteria. A w pakiecie mogę dorzucić jeszcze kilka pozytywnych cech
                Wszystkiego dobrego na ten NOWY ROK
                • 1zpzpzp Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 01.01.10, 14:59
                  canan_13 napisała:

                  Panowie, trochę więcej cierpliwości i wyobraźnismile Mnie zdarzyło się kilka razy dostac zaproszenie na kawę od nieznajomego mężczyzny.
                  Nigdy nie skorzystałam, chociaż raz miałam na to ochotę. Ale wydaje
                  mi się do wyjątkowo banalne, żeby nie powiedzieć prostackie. Podejść
                  do kobiety, ot tak, na ulicy i zaprosić ją na kawę.

                  Użycie określenia "prostackie" może być obraźliwe wink
                  Z całą resztą całkowicie się zgadzam.
                  Zaproszenie na kawę nie musi być banalne i tendencyjne.
                  Można zacząć "od dupy strony" a zaproszeniem wymianę zdań zakończyć.
                  Canan podała świetny przykład z księgarnią czy sklepem z płytami.
                  Ja z uporem maniaka remontuję swoje małe M i jestem częstym gosciem w marketach budowlanych i gdyby ktoś, znienacka, z szelmowskim uśmiechem powiedział do mnie : "chcę powiesić półkę i nie wiem jakie kołki rozporowe: 6 czy 8 , pójdziesz ze mną na kawę?" - umarłabym ze śmiechu i chętnie bym na tę kawę poszła, bo to jedno zdanie pozwoliłoby mi mieć nadzieję, że ów człowiek ma podobne poczucie humoru i dłuższa rozmowa to nie będzie katastrofa.
                  Tak, panom zapraszającym na kawę przydałaby się odrobina wyobraźni, finezji, polotu, poczucia humoru adekwatnego do sytuacji.
                  • jarkoni Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 01.01.10, 15:24
                    niezle, o podrywaniu na kolki rozporowe nawet bym nie pomyslał..
                    Ale to daje do myslenia..
                  • flyingjulka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 00:30
                    Tak zupełnie na marginesie. Również zdarza mi się robić zakupy w
                    sklepach z materiałami budowlanymi, naprawiać samochód itd, niestety
                    wracam z tych miejsc zdegustowana, zawsze jakiś mężczyzna w takiej
                    sytuacji próbuje mi pokazać, że miejscem dla kobiety nie jest sklep
                    z gwoździami pomimo faktu, że czasami moja znajomość tematu jest
                    większa niż osób mnie obsługujących (mężczyzn rzecz jasna).
    • canan_13 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 01.01.10, 17:57
      Rzeczywiście, określenie "prostackie" może byc nieco obraźliwe, a
      już na na pewno mało wyszukane. Niektórzy panowie mogli poczuc się
      urażeni, a nie to było moją intencją. Na swoje usprawiedliwienie
      dodam tylko, że to odnosiło się do moich osobistych doświadczeń w
      tej dziedziniesmile
      • sauber1 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 01:02
        Od dłuższego czasu wchodzę tu jak do swojego domu ale wieje jakoś dziwnie
        chłodem, patrze na licznik a tu kilka wpisów, czytam, nawet coś piszę, kasuję...
        Dlaczego pod tym tematem otwieram się zapytacie?
        Nie wiem jak na tak zadane pytanie odpowiedzieć, ale myślę, że normalnych ludzi
        nie brakuje na świecie, czasem tylko sztuką jest się odnaleźć, może boimy się
        już nowego we dwoje, jak skąpani w ogniu, jesteśmy mądrzejsi o doświadczenia,
        czasem sam też próbuje podobnie myśleć, ale zaraz się dyscyplinuję, stawiam
        mury, z myślami zostaję sam - taki urok życia ...
        Flyingjulka powinien wypunktować cechy jakie chce u normalnego, szczerego i
        odpowiedzialnego, poszukiwanego mężczyzny widzieć, może znajdzie się jakiś
        ochotnik, bo ja takiej ekspansywnej kobiety się boję wink
        • flyingjulka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 20:26
          Nie będę wypunktowywała, poprzyglądam się troszeczkę, wysunę wnioski
          i nadal będę zadawała sobie pytanie czy istnieją jeszcze normalni
          mężczyźni...smile
          • sauber1 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 20:52
            flyingjulka napisała:

            > Nie będę wypunktowywała, poprzyglądam się troszeczkę, wysunę wnioski
            > i nadal będę zadawała sobie pytanie czy istnieją jeszcze normalni
            > mężczyźni...smile


            Flyingjulka nie katuj tak sama siebie, Ty nam facetom wierć dziurę w brzuchu,
            może który w końcu pęknie ... ? wink
            • flyingjulka Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 21:21
              Daleko mi do katowania samej siebie...smile
    • airam.as Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 00:53
      flyingjulka napisała:

      > Potrafiący stworzyć normalny dom, bez kłamstw, zdrad, ranienia
      > innych...Czy tylko ja trafiam na jakieś bezduszne bestie?

      Tez się tak zastanawiam od kilku lat.
      Gdzie ci mężczyźni.... a to bylo 25 lat temu wink. Teraz, to tylko pomarzyć.... wink
      www.youtube.com/watch?v=HZMmv7sbENc
      Ładnie ktosik (mężczyzna) powiedział : "zaginał w nas duch awanturyzmu, przestalismy łazić przez okna do naszych kochanych kobiet, przestalismy robić wielkie wspaniały głupoty..."

      ps. A jak moja siostra ostatnio podsumowała - to wszystko zapewne jest winą kobiet....że ci mężczyźni już TAK nie potrafią smile



      • sauber1 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 01:06
        airam.as napisała:

        > ps. A jak moja siostra ostatnio podsumowała - to wszystko zapewne jest winą kob
        > iet....że ci mężczyźni już TAK nie potrafią smile


        Myślę, że tak smile
        • airam.as Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 01:20
          sauber1 napisał:

          > Myślę, że tak smile

          smile



          Danuta Rinn
          Gdzie ci mężczyźni
          Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
          mmm, orły, sokoły, herosy!?
          Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
          gdzie te chłopy!? - Jeeeee!

          Dookoła jeden z drugim jak nie nerwus, to histeryk,
          drobny cwaniak, skrzętna mrówa, niepoważne to, nieszczere.
          Jak bezwolne manekiny przestawiane i kopane,
          gęby pełne wazeliny, oczka stale rozbiegane.
          Bez godności, bez honoru, zakłamane swoje racje
          wykrzykuje taki w domu śmiesznym szeptem po kolacji,
          śmiesznym szeptem po kolacji, śmiesznym szeptem po kolacji...

          Gdzie ci mężczyźni

          Bojownicy spraw ogromnych, owładnięci ideami
          o znaczeniu wiekopomnym, i wejrzeniu, jak ze stali.
          Gdzie umysły epokowe, protoplaści czynów większych,
          niż pokątne, zarobkowe kombinacje tuż przed pierwszym.
          Nieprzekupni, prości, zacni, wielkoduszni i szlachetni.
          Gdzie zeoni, gdzie tytani woli, czynu, intelektu,
          woli, czynu, intelektu, woli, czynu, intelektu...?

          Gdzie są prawdziwi mężczyźni tacy,
          mmm! orły, sokoły, bażanty?
          Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
          gdzie te franty - jeeeeee!
          Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie!?
          no gdzie, gdzie, no gdzie te chłopy!?
          • jumanji_7 Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 01:37
            airam.as napisała:

            > Danuta Rinn
            > Gdzie ci mężczyźni
            > Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
            > mmm, orły, sokoły, herosy!?
            > Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
            > gdzie te chłopy!? - Jeeeee!
            >
            > Dookoła jeden z drugim jak nie nerwus, to histeryk,
            > drobny cwaniak, skrzętna mrówa, niepoważne to, nieszczere.
            > Jak bezwolne manekiny przestawiane i kopane,
            > gęby pełne wazeliny, oczka stale rozbiegane.
            > Bez godności, bez honoru, zakłamane swoje racje
            > wykrzykuje taki w domu śmiesznym szeptem po kolacji,
            > śmiesznym szeptem po kolacji, śmiesznym szeptem po kolacji...
            >
            > Gdzie ci mężczyźni
            >
            > Bojownicy spraw ogromnych, owładnięci ideami
            > o znaczeniu wiekopomnym, i wejrzeniu, jak ze stali.
            > Gdzie umysły epokowe, protoplaści czynów większych,
            > niż pokątne, zarobkowe kombinacje tuż przed pierwszym.
            > Nieprzekupni, prości, zacni, wielkoduszni i szlachetni.
            > Gdzie zeoni, gdzie tytani woli, czynu, intelektu,
            > woli, czynu, intelektu, woli, czynu, intelektu...?
            >
            > Gdzie są prawdziwi mężczyźni tacy,
            > mmm! orły, sokoły, bażanty?
            > Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
            > gdzie te franty - jeeeeee!
            > Gdzie, gdzie, gdzie, gdzie!?
            > no gdzie, gdzie, no gdzie te chłopy!?


            1:0 wyprzedziłaś mnie, niech Ci będzie, to sam bażanty ??? smile
            Często ukryte kompleksy są tego powodem, a ludzie tacy do siebie podobni, często
            nieśmiali, samotni ... wink
            forum.gazeta.pl/forum/w,16314,97581485,,Czy_ktos_ma_tak_samo_jak_ja_.html?v=2
            • airam.as Re: Czy istnieją jeszcze normalni mężczyźni? 02.01.10, 01:51
              Niesmiali, może. A czy koniecznie samotni?
              Jedno z drugim ma niewiele tak naprawdę wspólnego.

              ps. A słowo "kompleks" w ogole stal sie w dzisiejszych czasach jakąś myśla przewodnią wszystkiego, nie wiedzieć czemu.
              Słowo- wytrych? Tłumaczące wszystko?
              Bzdura.
              Masz kompleksy - to mów.! Ja - nie mam. Mnie nic nie uwiera. (oprócz butów zimowych i kontuzji w stylu prawoskręt stawu kolanowego, po nieudanym starcie na nartach z Puchatka smile
              • jumanji_7 Re: Gdzie ci mężczyźni ??? 02.01.10, 01:58
                airam.as napisała:

                > Niesmiali, może. A czy koniecznie samotni?
                > Jedno z drugim ma niewiele tak naprawdę wspólnego.
                >
                > ps. A słowo "kompleks" w ogole stal sie w dzisiejszych czasach jakąś myśla prz
                > ewodnią wszystkiego, nie wiedzieć czemu.
                > Słowo- wytrych? Tłumaczące wszystko?
                > Bzdura.
                > Masz kompleksy - to mów.! Ja - nie mam. Mnie nic nie uwiera. (oprócz butów zimo
                > wych i kontuzji w stylu prawoskręt stawu kolanowego, po nieudanym starcie na na
                > rtach z Puchatka smile


                Każde tłumaczenie jest dobre, ważne by brzmiało prawdopodobnie smile
                • airam.as Re: Gdzie ci mężczyźni ??? 02.01.10, 02:07
                  No tak. Fakt. Mogłabym jeszcze cóśkolwiek pikantnych obrazków dodać, ale...nie mogę smile

                  A swoja drogą, to mnie od wielu lat zastanawia. W Polsce. Jak ktoś łże - to wszyscy wierzą. I niewaznie czy to w dotyczy sfery polityki, gospodarki, czy zycia prywatnego. Obojetne.
                  A jak ktoś wali w łeb prawdę - to zaraz cie podejrzewają o kłamstwa, albo "żeby brzmialo dobrze i prawdopodobnie".
                  To ciekawe.
                  Wniosek z tego, że lepiej łgać i szczekać jak pies i wtedy wszyscy uwierzą, nie?
                  Kompleksy?
                  No właśnie kłamstwo bierze się z kompleksów.
                  • jumanji_7 Re: Gdzie ci mężczyźni ??? 02.01.10, 02:32
                    airam.as napisała:


                    > No właśnie kłamstwo bierze się z kompleksów.


                    Szczerość w tym położeniu geograficznym jest tak jakby naiwnością, czymś do
                    wyśmiania i często ludzi się tego właśnie wstydzą, wolą kozaczyć, aż do
                    pierwszego spotkania, a ja się pytam, a po co ??? wink
                    • kalpa Re: Gdzie ci mężczyźni ??? 02.01.10, 10:36
                      hm..
                      mam wrażenie, że ja to dopiero po rozstaniu stalam sie nnormalna wink
                      Przestałam miec kompleksy, uwierzylam w siebie, wróciłam do hobby, do spełniania
                      marzeń ! I przede wszystkim przestałam sie bac mezczyzm i wchodzenia w związki smile
                      jednym slowem rozwód mi dobrze zrobił wink
                      i chetnie przyjmuje zaproszenia na kawewink
                      natomiast podrywam na... usterkę w samochodzie. Na ogół sympatyczny nieznajomy
                      czuje się swobodnie, bo wie co ma robić i nie jest skrepowany smileJa też - w
                      temacie tym mogę nie wstydzić się swojej ignorancji aż tak bardzo smile
                      i jeszcze jedno: kiedyś spotkałam bardzo fajnego faceta, przy okazji załatwiania
                      jakiejś sprawy. Gadka szmatka- zrobiło się miło. Na koniec powiedziałam mu
                      spontanicznie- "fajnie mi się rozmawiało, miło spotkać niespodziewanie takiego
                      człowieka". Na to on: "no szkoda tylko, że moja zona nie postrzega mnie w ten
                      sposób. Dla niej jestem (tu litania, jak bardzo jest złym mężem)". oczywiście
                      natychmiast chciał się ze mną umówić itp. I wtedy dotarło do mnie, że był tak
                      spragniony dobrego słowa, docenienia, że zaufał zupełnie obcej kobiecie, żeby
                      tylko dostać choć trochę tego, czego mu na co dzien brakowało.
                      Zdesperowanych mężów omijam szerokim łukiem, wiec do randki nie doszło, ale
                      podziękowałam mu dobra lekcję życiową.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja