malgolkab 29.12.09, 12:47 okres od złożenia pozwu do 1 rozprawy?? i ile mam czasu na odpowiedź na pozew, kiedy go już dostanę?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
plujeczka Re: ile zazwyczaj trwa 29.12.09, 15:27 o ile mnie pamieć nie myli to masz 7 dni na ustosunkowanie się do pozwu twojego męża a dostaniesz go gdzieś za 2-3 miesiace od zożenia jak dobrze pójdzie.To zalezy od "obłożenia" sadu. Sprawa moze trwac krótko o ile dojdziecie do porozumienia i bez orzekania o winie oraz jesli nie ma małych dzieci. W przypadku orzekania o winie równie dobrze moze potrwac kilka lat. i jeszcze jedno do pozwu nie ma obowiazku się ustosunkowywac mozesz ale nie musisz , równie dobrze mozesz zeznawac na sprawie. Odpowiedz Link
koziorozec83 Re: ile zazwyczaj trwa 29.12.09, 20:25 > o ile mnie pamieć nie myli to masz 7 dni na ustosunkowanie się do > pozwu twojego męża A trzeba się w ogóle do tego ustosunkowywać? A np gdyby przeszły eks miał juz panią, bo np z tego powodu on chciałby się rozwiesc ale my generalnie umowilibysmy sie na rozwod bez orzekania winy , bo nie mam twardych dowodów, to mogę się jakos "ustosunkować" do pozwu i tak troche np opóznic ( bo mnie sie nigdzie nie spieszy ) , czy jak? po co w ogole jest taka mozliwosc ? ustosunkowywania sie? ) Odpowiedz Link
nowamery Re: ile zazwyczaj trwa 29.12.09, 15:30 U mnie pozew złożony w październiku - rozprawa kwiecień (Warszawa), mój mąż jako pozwany dostał 21 dni na ustosunkowanie się do pozwu. Odpowiedz Link
grave_digger Re: ile zazwyczaj trwa 29.12.09, 17:02 pozew złożony gdzieś 20-go lipca. pierwsza rozprawa 20 października. druga 8 grudnia i rozwód. wszystko 5 m-cy. Odpowiedz Link
ania7718 Re: ile zazwyczaj trwa 29.12.09, 18:51 U mnie w woj. świętokrzyskim tempo było iście expresowe, to znaczy eks złożył pozew 9 czerwca (to był wtorek, w czwartek było Boże Ciało, w piątek większość instytucji nie pracowało, pózniej weekend, już w poniedziałek pismo do mnie wyszło z sekretariatu, w środę miałam to pismo w domu to był 17 czerwca, a pierwsza rozprawa 29 czerwca. Następna i ostatnia była 1 września tyko dlatego , że wnioskowałam o odroczenie.U mnie było bez orzekania o winie, dzieci nie mieliśmy także szybkość była zawrotna.Ponadto niedawno dowiedziałam się że za tak szybkie załatwienie się coś dopłaca. Nie wiem ile w tym prawdy. Odpowiedz Link