tatuś nie interesuje się dzieckiem a SR

17.01.10, 13:52
jak to możliwe że ojciec który wogóle nie interesuje się własnym dzieckiem,
woli spędzać czas w towarzystwie (opuścił nas) wyjeżdzać, i spełniać swoje
zachcianki składa wniosek do sądu rodzinnego bo jako ja mu bronię kontaktów z
dzieckiem..mimo, że to ja ciągle go namawiam żeby spotkał się z dzieckiem. nie
interesuje go kompletnie los dziecka i wpada kiedy chce zabierając go nawet
nie wiem gdzie bo zabronił mi dzwonić i pisać gdy on jest z naszym dzieckiem.
mam dowody na jego liczne wyjazdy w towarzystwie. nie rozumiem tego... jak tak
można?
    • kasiapfk Re: tatuś nie interesuje się dzieckiem a SR 17.01.10, 15:23
      Możliwe. Zastanawia mnie jedno, jak to TOBIE zabronił? Ile lat ma
      dziecko?
      A że złożył wniosek do SR (rozumiem, że o ustalenie kontaktów) to i
      lepiej dla Ciebie. Nie będzie niespodzianek, a Ty będziesz mogła
      sobie planować sobie co chcesz w czsie regularnych kontaktó ojca z
      dzieckiem.
      I w czym widzisz problem?
      • bimba81 Re: tatuś nie interesuje się dzieckiem a SR 17.01.10, 18:57
        po prostu nie chce mieć ze mną jakichkolwiek kontaktów dlatego nie życzy sobie
        moich telefonów gdy przebywa z dzieckiem. nawet nie wiem gdzie go zabiera.. boję
        się o bezpieczeństwo dziecka tym bardziej, że zionie od niego nienawiść do mnie
        oraz mnie nie szanuje. boję się, że zacznie małego nastawiać przeciwko mnie.
        dziecko skończy w tym roku 5 lat. mały mieszka ze mną a tatuś nas opuścił. przez
        moje wściekanie się, że wpada i zabiera małego albo infomuje mnie smsem, że
        odbiera małego z przedszkola. ja nie mogę nic wtedy zrobić bo jestem w pracy i
        on to wykorzystuje...
        • majkel01 Re: tatuś nie interesuje się dzieckiem a SR 18.01.10, 19:27
          kontakty można ustalić również w ten sposób że ojciec będzie sądownie
          zobowiązany do tego by dziecko przebywając z nim miało kontakt z tobą. Np.
          kontakt telefoniczny.
        • kasiapfk Re: tatuś nie interesuje się dzieckiem a SR 18.01.10, 19:38
          zionie od niego nienawiść do mnie
          A na to nie masz najmnijeszego wpływu. To JEGO uczucia, nie Twoje.
          Inna rzecz, że może nie zionie a Ty to tak odbierasz.

          > oraz mnie nie szanuje.
          No to On nie szanuje. Niech Ci to lotto.

          boję się, że zacznie małego nastawiać przeciwko mnie.
          Masz realne dowody, że tak robi, czy boisz się na zapas?


          > dziecko skończy w tym roku 5 lat. mały mieszka ze mną a tatuś nas
          opuścił.
          Opuścił Ciebie, skoro chce mieć z dzieckiem kontakt, to dziecka nie
          opuścił do końca.

          przez moje wściekanie się,
          Spróbuj może opanowac wściekłość i na spokojnie zaprotestować.
          Najlepiej jak Sąd rozstrzygnie o kontaktach. Wtedy po prostu dasz do
          przedskzola kwit i wiadkomo będzie czy tata moze zabierać dziecie
          czy nie moze.
          Uwierz mi, takie ustalenie to samo dobro dla Ciebie, bo zagwarantuje
          Ci przynajmniej w pewnym stopniu spokój -przewidywalnosć.
          CZego życzę.
          K.
          • bimba81 Re: tatuś nie interesuje się dzieckiem a SR 19.01.10, 08:13
            nie to nie jest tak, że tylko ja tak to odczuwam, słowa typu nie nawidzę cię,
            spierd.... szmato, rzygam na twój widok (również przy dziecku)- mówią same za
            siebie.
            Z tym szacunkiem to mam obawy bo nie chcę by dziecko wzorowało się na swoim
            ojcu, który nas opuścił.
            Piszę nas bo ja nie chcę rozwodu, piszę nas bo dziecko go mało interesuje i nie
            poświęca mu czasu.
            Z tym nastawianiem to było kilka incydentów ale w związku z tym, że jestem z
            dzieckiem bardzo związana nie powinnam się tym martwić. Proszę mi uwierzyć, że
            jestem bardzo spokojna i spokojnie protestuję, ale jest to typ człowieka pana i
            władcy, ma być tak jak on chce i na jego warunkach. I właśnie tak myślę, że
            chyba byłoby dobrze gdyby sąd ustalił te widzenia mogłabym faktycznie sobie coś
            zaplanować a tak jestem stawiana ciągle przed faktem dokonanym. Nie odzywa się
            2,3 tyg i nagle odbiera dziecko z przedszkola. masakra. Wiem, że jak się nie zna
            sytuacji to ciężko jest doradzić. Mnie na prawdę zależy by dziecko miało kontakt
            z ojcem, ale chciałbym również by uszanowano w tym planie mnie. Dodam, że nie
            podpisałam porozumienia w spr. opieki nad dzieckiem.
            Dziękuję bardzo za opinie
Pełna wersja