szacunek i respekt

23.01.10, 15:23
Facet jest ogólnie pojętym tzw. "dobrym człowiekiem", nie uderzy, nie zdradzi,
chodzi do pracy i przynosi minimalną krajową. Do tego jest takim ciepłym,
niezaradnym, dobrym misiem ciamajdą.
A potem dziwi się, że go żona w końcu zostawiła, bo nie wytrzymała.
Zainspirowały mnie tu 2 wątki na forum. Jeden mojego autorstwa o męskim ciele,
a drugi pana, który chce zmusić żonę do spłaty części mieszkania.
Kluczem do sukcesu (oprócz całej masy różnych innych oczywiście) jest to, że
kobieta musi czuć do mężczyzny szacunek i jakiś rodzaj pozytywnego respektu.
Mam rację?
    • zmeczona100 Re: szacunek i respekt 23.01.10, 15:34
      Nie do końca z tym zgodziłabym się, zwłaszcza, jeśli chodzi o
      respekt. Wg mnie kobieta ma być pewna, że mąż ją szanuje i czuć się
      bezpiecznie. Bezpiecznie oznacza dla mnie to, że ma przekonanie, a w
      zasadzie wiarę, zaufanie, że cokolwiek zrobi ten mężczyzna, to
      kieruje się dobrem jej i ich dzieci.
      A tak w ogóle, to nie chodzi tylko o to, co ma czuć kobieta- obydwoje
      mają to samo względem siebie czuć.
      Marzy mi się taki mężczyzna, jak mój szwagier i brat- 100% zaufania
      ich żon. Ale na im faktycznie zaufanie jak najbardziej się należy-
      nie zawiedli swoich żon w żadnej sytuacji.
      • sauber1 Re: szacunek i respekt 23.01.10, 16:22
        zmeczona100 napisała:

        > Nie do końca z tym zgodziłabym się, zwłaszcza, jeśli chodzi o
        > respekt. Wg mnie kobieta ma być pewna, że mąż ją szanuje i czuć się
        > bezpiecznie. Bezpiecznie oznacza dla mnie to, że ma przekonanie, a w
        > zasadzie wiarę, zaufanie, że cokolwiek zrobi ten mężczyzna, to
        > kieruje się dobrem jej i ich dzieci.
        > A tak w ogóle, to nie chodzi tylko o to, co ma czuć kobieta- obydwoje
        > mają to samo względem siebie czuć.


        Niechaj mi tu wolno będzie tylko jedno zdanie, nadmierna emancypacja prowadzi do
        anarchii, a na finale totalnej destrukcji i samozagłady ...
        • zmeczona100 Re: szacunek i respekt 23.01.10, 18:27
          sauber1 napisał:


          >
          > Niechaj mi tu wolno będzie tylko jedno zdanie, nadmierna
          emancypacja prowadzi d
          > o
          > anarchii, a na finale totalnej destrukcji i samozagłady ...

          A patriarchat w prostej linii do przemocy wink

          Dlatego jestem za partnerstwem wink

          (ale akurat to mojemu mężowi się nie podobało).
          • canan_13 Re: szacunek i respekt 23.01.10, 18:33
            A co jeśli kobieta jest wiecznie niezadowoloną jędzą traktującą męża
            jak osobistego niewolnika. Co jeśli poniża go przy każdej okazji
            tylko dlatego, że ma obrączkę na palcu i „akt własności”? Przecież
            takie roszczeniowe i rozkapryszone do granic możliwości żony również
            się zdarzają.
            Są różni mężowie i różne żony. Generalizowanie, szczególnie w tym
            temacie jest mocno irytujące.
            • sauber1 Re: szacunek i respekt 24.01.10, 00:17
              canan_13 napisała:

              > A co jeśli kobieta jest


              > wiecznie niezadowoloną jędzą traktującą męża
              > jak osobistego niewolnika. Co jeśli poniża go przy każdej okazji
              > tylko dlatego, że ma obrączkę na palcu i „akt własności”? Przecież
              > takie roszczeniowe i rozkapryszone do granic możliwości żony również
              > się zdarzają.
              > Są różni mężowie i różne żony. Generalizowanie, szczególnie w tym
              > temacie jest mocno irytujące.

              I na to byłbym w stanie długo Ci tu pisać, ale nie chcę wszystkim psuć nastroju ...
          • sauber1 Re: szacunek i respekt 24.01.10, 00:14
            zmeczona100 napisała:

            > A patriarchat w prostej linii do przemocy wink
            >
            > Dlatego jestem za partnerstwem wink
            >
            > (ale akurat to mojemu mężowi się nie podobało).
            >
            >

            O tak tu przyznaję Ci wyjątkowo rację, choć uważam że życzliwy autokrata w domu
            lepszy od demokraty i brak zagrożenia rozsypką związku ...
    • smutnychlopak Re: szacunek i respekt 23.01.10, 17:06
      A co jeżeli facet jest ogólnie pojętym tzw. "dobrym człowiekiem", nie uderzy, nie zdradzi, chodzi do pracy i przynosi dużo więcej niż minimalną krajową. Do tego jest takim ciepłym ale zaradnym misiem. Wozi i odbiera z pracy, robi kanapki, sprząta, pierze i gotuje. Nie żałuje na fryzjera ani nowe ciuszki, wręcz oddaje całąswoją wypłatę, a w związku nie ma ani szacunku ani respektu z jej strony.
      Może powinien uderzyć, zdradzić, nie chodzić do pracy, być zimnym chu... wtedy może zaznałby trochę szacunku i respektu.
      I weź tu zrozum kobietę....
      • kobieta306 Re: szacunek i respekt 23.01.10, 17:30
        smutnychlopak napisał:

        > A co jeżeli facet jest ogólnie pojętym tzw. "dobrym człowiekiem", nie uderzy, n
        > ie zdradzi, chodzi do pracy i przynosi dużo więcej niż minimalną krajową. Do te
        > go jest takim ciepłym ale zaradnym misiem. Wozi i odbiera z pracy, robi kanapki
        > , sprząta, pierze i gotuje. Nie żałuje na fryzjera ani nowe ciuszki, wręcz odda
        > je całąswoją wypłatę,

        to fecet moich marzeń wink
        • nicol.lublin Re: szacunek i respekt 23.01.10, 22:14
          a moim niezupełnie. wolę jeść na mieście i samochodem też jeżdżę
          nieźle tongue_out

          ja przyznaję, że najbardziej mnie fascynuje facet inteligentniejszy
          ode mnie smile no taki facet budzi podziw, fascynuje, jestem z niego
          dumna. a podobno faceci to lubią...?

          i strasznie mnie kręci jak nie mam pewności... to niedobre w
          związku, ale w romansie - niesamowite smile
          • smutnychlopak Re: szacunek i respekt 23.01.10, 22:36
            problem nie w jeździe samochodem, czy posiłkach, tylko w tym aby nie dawać za dużo z siebie, bo kobiety tego nie uszanują. Ja taki nie jestem, ale wydaje mi się że niektóre kobiety potrzebują czasem "prawdziwego" meżczyzny, granatem oderwanego od pługa, spoconego, zarośniętego, brudnego, który wróci zachlany z roboty i "zrobi porządek w domu", bo misio-ciamajda się znudził.
            • ulkar Re: szacunek i respekt 23.01.10, 22:41
              Figa prawda... smutnychłopcze (mam nadzieje, że tylko chwilowo)
              • smutnychlopak Re: szacunek i respekt 23.01.10, 22:46
                smutny byłem jak zakładałem nicka, obecnie jestem nieco zły i wredny, a za miesiąc będę znów wesoły smile. Powrót do normalności. Pozdrawiam.
            • kobieta306 Re: szacunek i respekt 23.01.10, 22:52
              smile) ale dzisiaj mamy wesoluchne wątki smile)
              spocony i zarośnięty - hm hm smile)
            • nicol.lublin Re: szacunek i respekt 23.01.10, 23:08
              szczerze przyznaję, że ja tak średnio raz na pół roku potrzebuję
              takich bodźców tongue_out
              • smutnychlopak Re: szacunek i respekt 23.01.10, 23:17
                no i duży plus za szczerość, wiadomo, monotonia może zabić smile
                • kobieta306 Re: szacunek i respekt 23.01.10, 23:20
                  ech - rozmarzyłam się wink
                  • handra Re: szacunek i respekt 23.01.10, 23:52
                    Moim skromnym zdaniem kluczem jest partnerstwo , wspolne zainteresowania,
                    zblizone poglady na kazdy temat i uczciwosc malzenska.

                    Moje malzenskie doswiadczenie pokazalo mi, ze nie warto byc uczciwym,
                    prawdomownym ,dobrym i ufac bez granic. My chlopy tez lubimy jak nam kobieta
                    imponuje i tez chcemy czuc sie bezpieczni w zwiazku. Ale gdzie dzisiaj taka
                    znalezc, ktora nie jest nastawiona tylko na branie. Bo ta jego kasa niby Wam nie
                    potrzbna a jednak ciagle o niej piszecie.

                    Wiec co jest najwazniesze, co stanowi Wasze kryterium w wyborach?
                    1.kasa, 2.prowo jazdy, 3.wypasiony samochod i co jeszcze?

                    Mnie interesuja kobiety delikatne, zaradne /ale nie wszystko wiedzace/,madre,
                    oczytane, interesujace sie muzyka powazna i nie tylko, lubiace teatr i
                    dyskusje.Kobieta czolg nawet z kasa odpada
                    • sbelatka Re: szacunek i respekt 24.01.10, 00:06
                      handra,
                      no ta ja bym sie nadała...smile
                      tylko, ze ja jestem wszystkowiedząca.. psiakrew...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja