mister27
23.01.10, 20:12
historia którą opiszę to dowód na to ze z kata można zrobić ofiarę.
bohaterowie to małzenstwo bez problemów. mają wszystko na starcie,
nie muszą się martwić o byt i pracę, kochają swoje udane dziecko.On
spokojny domator ciagle wychwalany i dowartościowany przez swoją
atrakcyjną uśmiechniętą żonę.po 11 latach bomba wybuchła.mąż ją
zdradził i zaczął znecać się nad nią. dla dobra dziecka wyprowadziła
się z domu. po paru miesiącach są po, w miarę spokojnym
rozwodzie. Wszystko w rodzinie kręci się wokół biednej skrzywdzonej
kobiety i jej dziecka.Jej matka stoi za nią murem, wierzy swojej
kochanej uczciwej córce.szokuje ją ze taki porzadny zięć okazał się
draniem- sam zdradził a z chorobliwej zazdrości przypisuje zdradę
żonie i obrzuca ją błotem. druga strona prawdy!! Owszem znalazła sms
z wyznaniami miłosnymi od jego przyjaciółki od zwierzeń( po
urodzeniu
dziecka minęła fascynacja mężem)i b to przeżyła. przez parę miesięcy
trzymala to w tajemnicy i udawała że wszystko jest ok ale zaczęła
żyć dla siebie.Nie obchodziło ją dziecko i dom.Regularnie 1-2razy w
tygodniu znikała na całe noce.Mąż nie wierzył w sptkania z
koleżankami, kiedy znalazł sms od kochanka działał jak w amoku,
przyznał się żę ją uderzył. Blagał aby została ale następnego dnia
wyniosła się do matki.Pomimo ze mgła tam mieszkać przeniosla się do
wynajętego przez kochanka mieszkania. mogli się tam dyskretnie w
tajemnicy przed wszystkimi spotykać .
status quo- on okazał się wspaniałym ojcem, dziecko uwielbia z nim
przebywać (3razy w tyg i soboty -niedziele)lubi jego nową
partnerkę.Matka nie ogranicza kontaktów , wręcz odwrotnie.
ona kupiła mieszkanie i zamieszkala z kochankiem.jest miła tylko
dla niego i jego dziecka . ze swoim jest już gorzej, dziecko żaliło
się babci to ograniczyła mu z nią kontakty. własną matkę z którą
wcześniej
miala dobre relacje, potraktowała tak bezopcesowo ze znalazła się w
szpitalu bo skrytykowała że bierze opcję oddania dziecka ojcu i
ewentualnej ciąży.Jej partner wydaje się uczciwym człowiekiem tym
bardziej dziwi że toleruje jej zachowanie wobec najbliższych, czy
oni powinni się od niej odizolowć ? ale co będzie z jej dzieckiem?
stało się z tą kobietą czy to ofiara rozwodu? proszę o opinię