do majkela!

25.01.10, 17:11
witam mam rozwód z orzeczeniem winy meza .otóż dzis dowiedzialm sie ze złozy
pozew o odebranie mi dzieci .sprawa wyglada tak .byly maz ma juz nowa rodzine
dziecko i nową partnerke a ja tez zaczełam sie spotykac z kims.otoz bardzo
chyba go boli fakt ze mam kogos bo bardzo sie wściekł na ta wiadomośc ze ja
mam kogos.dodam ze mieszka on i pracuje w niemczech ja z dziecmi w polsce
wróciłma do domu rodzinnego .prosze mi powiedziec czy ma jakies szanse zeby mi
zabrac dzieci wszyscy mi sie każą uspokoić bo nic nie zrobi a ja wiem ze w
sądzie mozna powiedziec wszystko.nie jestem ani alkoholiczka nigdy papierosa w
ustach nie miałam pomimo ze rozwód jest winy męża (kochanka w ciąży) to on
obwinia mnie ze to ja sie puszczam i żle prowadze błagam pomóżcie!
    • majkel01 Re: do majkela! 25.01.10, 17:53
      Nie jest łatwo odebrać dziecko. Sąd już raz (przy rozwodzie) ustalił miejsce
      pobytu dziecka przy tobie, więc ex żeby cokolwiek zmienić w tym zakresie
      musiałby udowodnić, że coś jest nie tak.
      Sąd ustalając miejsce pobytu dziecka kieruje sie jego dobrem. Szanse na
      ustalenie miejsca pobytu przy nim ma ten rodzic który daje dziecku szanse
      prawidłowego rozwoju, oraz z którym dziecko jest silniej związane emocjonalnie.
      Nadmienić trzeba, że szanse prawidłowego rozwoju, to nie to samo co posiadanie
      większej kasy, bo nie o pieniądze tutaj chodzi. Ważnym czynnikiem są więzi
      emocjonalne. Czy to się facetom podoba czy nie to dzieci silniej wiążą się w
      zdecydowanej większości z matkami.
      O tym wszystkim w zasadzie można powiedzieć, że decyduje RODK ponieważ wyniki
      przeprowadzanych tam badań tak naprawdę przesądzają o wszystkim.
      Ex powołuje się tutaj na zarzut złego prowadzenia się przez ciebie. Cóż,
      musiałby udowodnić że tak jest w rzeczywistości i że dziecko przez to cierpi.
      Szanse na odebranie dziecka są minimalne, żeby nie powiedzieć zerowe.
    • michelle16 Re: do majkela! 25.01.10, 18:34
      dziękuje bardzo za odp.nic mi ex nie moze udowodnić bo chyba mam prawo spotykac
      sie po rozwodzie z kims.
      • to.ja.kas Re: do majkela! 25.01.10, 19:16
        Michelle, masz prawo spotykac się, bawić i być szczęśliwa a nawet zapalić
        papierosa czy wypić kilka drinków. I nie daj sie zastraszyć patafianowi.

        Tak jak napisał Majkel, nie sądzę by mąz miał szansę odebrac Ci dzieci. Ot pies
        ogrodnika.
        Uspokoj sie, nie sądzę by cokolwiek złego miało spotkać Ciebie i dzieci.
        • michelle16 Re: do majkela! 25.01.10, 19:58
          dzieki MAJKEL JESTES WIELKI!!!!!!!!!
Pełna wersja