Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rodzinie

26.01.10, 11:27
Witajcie!
Mam prośbę - większość z Was jest już po rzowodzie, większość w
trakcie, inni się wahają - proszę napiszcie co sądzicie czy będac
matką mam prawo decydować za dziecko i rozstac się z jego ojcem i
pozwolić by wychowywało sie w rozbitej rodzinie. Czy moze lepiej
tkwic w związku dla dobra dziecka i poczekac aż bedzie bardziej
dorosły. Mam cały czas wyrzuty sumienia wobec dziecka, że bedzie
miał inaczej niż inni koledzy w domu. Dziecko ma prawie 7 lat.
Proszę poradzcie.
    • mamaadama4 Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 26.01.10, 11:30
      W wychowaniu dziecka we wszystkim robisz tak, żeby miało jak inni
      koledzy? Dziecko ma być wychowywane w poczuciu bezpieczeństwa,
      harmonii i spokoju. A nie tak jak koledzy.
      • sbelatka Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 26.01.10, 11:52
        zupełnie nie tak dawno rozważaliśmy ten problem - sugeruję żebys
        odnalazła wątek scriptusa, jakos tak sprzed 2 może tygodni..

        w zasadzie wieksozśc z tych, ktorzy sie wypowiedzieli - krytykowali
        jego decyzje pozosatwania w małżeństwie tylko ze względu na dziecko

        no i trudno sie dziwic - w więksozści jesteśmy w trakcie lub po
        rozowdach.. więc - nie mamy juz teraz wyjścia jak bronić swoich
        stanowisk..smile

        to trochę żart - ale może tylko trochę...
        sama nie wiem...
        • scriptus Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 15:50
          Ja sprawę rozpatruję w sposób następujący:
          Dla mnie dalsze pozostawanie w związku jest pewnym utrudnieniem życia, samemu
          miałbym troche więcej luzu i komfortu a także święty spokój. Z czysto
          egoistycznego powodu zatem już dawno powinienem przeprowadzić rozwód. Nie jest
          to jednak aż taka uciążliwość, bym nie brał pod uwagę dobra mojego potomka. W
          przypadku rozwodu mogą zaistnieć trzy warianty, dalej mieszkamy ze sobą, po co
          wtedy rozwód, a tracę prawną kontrolę nad sytuacją, jestem zdany na dzikie
          pomysły małżonki, syn traci poczucie bezpieczeństwa, drugi - syn zostaje z żoną,
          nawet w najlepszym z możliwych przypadków, gdy żona zostanie na sąsiedniej ulicy
          i nie wyjedzie do Szczecina, Rzeszowa, lub na inny koniec świata, mamy z synem
          utrudnione kontakty, syn jest w okresie, kiedy bardzo potrzebuje ojca, trzeci
          przypadek, najmniej prawdopodobny w polskich warunkach, syn zostaje ze mną, a
          zasadzie nic się nie zmienia, gdyż i tak mu szykuję jedzenie, piorę i prasuję,
          jednak jest emocjonalnie związany z matką. Jeżeli ona tak bardzo pragnie odejść,
          niech sama podejmie tę decyzję, narzucenie tej decyzji nie jest w moim interesie
          i ból dziecka, bo go matka opusciła.
          Moja analiza jest bardzo prosta i zawiera tylko ocenę motywów i interesów moich
          i syna, nie ma tu oceny tego, czego chce żona, bowiem nie przedstawiła mi
          powodów, dla których dąży do rozwodu. Z pewnością jakieś ma, ale ponieważ ich
          nie znam, nie mogę ocenić ich wagi, a przez to uwzględnić. Zapewne chodzi o
          jakiegoś faceta na boku, ale nie wiem tego i nie zamierzam tego badać, to jest
          jej problem. Co innego, gdy się do mnie zwróci o pomoc, na razie robi wszystko,
          bym nie wiedział smile
    • lima Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 26.01.10, 11:55
      1. Jako matka niepełnoletniego nie tylko masz prawo, ale i obowiązek podejmowac
      decyzje w imieniu małych dzieci.
      2. Z czego wypływają wyrzuty sumienia (przerób to sobie) i jak zamierzasz sobie
      z nimi radzić po ewentualnym rozwodzie? To ważna decyzja więc musi być
      przemyślana, potem nie możesz swoimi wyrzutami obciążać dziecka robiąc z niego
      "ofiarę"
      3. Nie napisałaś rzeczy najważniejszej- czy rozwodzic się zamierzasz z "nudów"
      czy z bardzo konkretnych powodów. I czy wyczerpałaś już wszystkie możliwości
      porozumienia z mężem, terapie rodzinne, itd.

      Nikt nie podejmie za Ciebie decyzji, bo to Twoje życie.
      • scriptus Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 15:54
        lima napisała:

        > 1. Jako matka niepełnoletniego nie tylko masz prawo, ale i obowiązek podejmowac
        > decyzje w imieniu małych dzieci.

        Takie prawo i obowiązek ma również ojciec i najlepiej, gdy decyzje podejmują
        zgodnie z matką, czasem bywa tak, że jedno z rodziców zachowuje sie tak, że nie
        jest godne podejmowania decyzji za dziecko, ale myślę, że to rzadkie przypadki.

        > 2. Z czego wypływają wyrzuty sumienia (przerób to sobie) i jak zamierzasz sobie
        > z nimi radzić po ewentualnym rozwodzie? To ważna decyzja więc musi być
        > przemyślana, potem nie możesz swoimi wyrzutami obciążać dziecka robiąc z niego
        > "ofiarę"

        Jakakolwiek jest podjęta decyzja mająca wpływ na dziecko, jej złe skutki zawsze
        obciążą Ciebie.

        ................
        • lima Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 16:37
          Pyta matka, więc matce odpowiadam.
          Faktem jest, że temat autorki zabrzmiał tak, jak gdyby chciała się rozwodzić w
          pojedynkę. Może trzeba porozmawiać z mężem i decyzję wspólnie podjąć, bo może
          on też chce rozwodu tylko boi się zaproponować, albo ma jakieś propozycje inne.
          Chyba, że mąż z tych od których lepiej uciekać i nie ma z kim rozmawiać.


          > Jakakolwiek jest podjęta decyzja mająca wpływ na dziecko, jej złe skutki
          zawsze obciążą Ciebie.

          Jeśli się samemu jest przekonanym, że decyzja podjęta(rozwód) to najgorsze zło
          które na pewno unieszczęśliwi dziecko, to dziecko będzie cierpieć podwójnie bo
          rodzic mu nie pokaze żadnych dobrych stron tego rozwodu (np wreszcie spokój w
          domu a nie awantury) ale napiętnuje, że dziecko "musi" być nieszczęśliwe.
          Dzieci i tak się mogą wstydzić, że rodzice się rozwiedli, opiekun nie może im
          przekazywać codziennie niewerbalnego komunikatu swoją postawą, że przez to
          faktycznie powinny się czuć gorsze od innych dzieci. A żeby dobry komunikat
          przekazać, to rodzic sam musi się rozwodu nie wstydzić.

    • plujeczka Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 26.01.10, 12:08
      masz prawo do normalnego godnego zycia , nikt ci na twoje pytanie
      nie odpowie ani tak ani nie .Nie podajesz powodów dla których chcesz
      rozwodu a z twojego opisu nic nie wynika. Piszesz o kolegach syna a
      czy tak naprawde masz wiedze w jakich rodzinach wychowuja się
      koledzy twojego dziecka/ co o nich wiesz?....nie mozesz porównywac
      swojej rodziny do innych owszem mozesz miec marzenia o pełnej ,
      kochajacej się rodzinie bo to twoje prawo ale nie zawsze marzenia
      mozna "przekuc" na rzeczywistośc....
    • kicia031 Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 26.01.10, 12:55
      Jesli w malzenstwie dzieje sie bardzo zle, a sa dzieic, to IMHO nie
      wolno ich skazywac na zycie w rodxzinie dysfunkcjonalnej, Stad widze
      2 kroki, ktore sie powinno podejmowac:

      1. praca nad obecnym zwiazkiem, a wlasciwie nad soba w tym zwiazku.
      warto sobie zadac pytanie, w jaki sposob moje zachowanie wplywa no
      pojawianie sioe konfliktow w rodzinie - czy jestem zbyt ulegly i nie
      stawiam granic? zbyt dominujacy? Umiem sluchac czy nie? czy staram
      sie komunikowac efektywnie? czy jestes asertywny? Zyczliwie
      nastawiony do partnera?
      Czy podejmowallem indywidualna terapia / terapie dla par. Jakie byly
      efekty? Czy autentycznie sie przylozylam do tego?

      2. jesli mimo [pracy nad zwiazkiem i zmian w swoim zachowaniu przez
      jakis rok, dwa nei widzimy poprawy ani nadzieji na nia, to sadze, ze
      mozna z czystym sumieniem sie rozwiesc.
    • ajeje Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 26.01.10, 13:20
      Nie powiem Ci co masz wybrać ale podam dwa znane mi przykłady. Moja
      mama rozeszła się z ojcem i jestem jej za to wdzięczna, bo dzięki
      temu miałam spokojne i szczęśliwe dzieciństwo (no ale mój „tatuś”
      pił i bił). Mój mąż trwał wraz z żoną w małżeństwie prawie do
      pełnoletności ich dzieci, potem te dzieci zapytały ich oboje
      dlaczego dopiero jak były dorosłe zasługiwały na spokój w domu,
      dlaczego dopiero w momencie kiedy i tak ten dom przestał im być
      właściwie potrzebny.
      A tak a’propos matki tych dzieci, właściwie od razu po rozwodzie
      została w domu sama, oni mają swój świat, swoich znajomych, z byłym
      mężem nie utrzymuje żadnych kontaktów, znajomi się wkruszyli (część
      była bardziej znajomymi jego, niż jej), widocznie potrzebuje więcej
      czasu by odbudować swój świat... myślisz że ewentualne poczucie winy
      u dzieci że mama znowu sama a one się świetnie bawią to jest to co
      chcieli swoim dzieciom zafundować?
      • sauber1 Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 13:50
        ajeje napisała:

        > Nie powiem Ci co masz wybrać ale podam dwa znane mi przykłady. Moja
        > mama rozeszła się z ojcem i jestem jej za to wdzięczna, bo dzięki
        > temu miałam spokojne i szczęśliwe dzieciństwo


        A ja się zastanawiam i nijak nie mogę zrozumieć jak to możliwe, że dzieci z
        rozbitych rodzin dorastając tworzą formalne, a gdzie doświadczenie przykładem ???
        • linkaro Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 14:00
          Rozumiem sytuację opisaną przez ajeje i mogę się pod tym podpisać wszystkimi
          kończynami.

          do sauber1 - parafrazując Twoje pytanie to tak jakbyś się dziwił, czemu garbaty
          ma dzieci proste?

          Często przecież zdarza się i jest tak, że dzieci z rozbitych rodzin tworzą
          lepsze rodziny od tych, w których sami się wychowywali przez to właśnie, że nie
          powielają `skrzywionych` przykładów swoich rodziców.

          To, że garbaty taki się urodził nie znaczy, że jego dzieci takie będą.

          Czynnika rozwodu nie przenosi się w genach - to nie jest choroba.

          Pozdrawiam,
          L.
          • sauber1 Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 14:21
            linkaro napisała:

            > Rozumiem sytuację opisaną przez ajeje i mogę się pod tym podpisać wszystkimi
            > kończynami.

            > Czynnika rozwodu nie przenosi się w genach - to nie jest choroba.
            >
            > Pozdrawiam,
            > L.

            Ja też nie uważam tego za chorobę, ale przerażająca jest siła przyzwyczajenia, a
            czym skorupka za młodu ...
            Raczej nieczęsto trafiają się na realu przykłady jak Twoi rodzice .
          • scriptus Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 15:59
            linkaro napisała:

            ..........
            >
            > To, że garbaty taki się urodził nie znaczy, że jego dzieci takie będą.
            >
            > Czynnika rozwodu nie przenosi się w genach - to nie jest choroba.


            Niestety, statystyki pokazują co innego, dzieci z rozbitych rodzin kilkakrotnie
            częściej tworzą dysfunkcujne rodziny i się rozwodzą, niż dzieci z rodzin normalnych.
            • lampka_witoszowska Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 28.01.10, 01:16
              na co psychologowie mają odpowiedź, że albo rzeczywiście trudniej im
              (dzieciom rozwiedzionych rodziców) tworzyć trwałe związki, albo - co
              wg mnie baaaardzo pozytywne - łatwiej wyjśc ze związków
              dysfunkcyjnych i nieuzależnianie się od partnera/ki smile

              lampka, córka rozwiedzionych rodziców, również wdzięczna mamie za
              rozwód z ojcem
            • ajeje Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 28.01.10, 10:53
              Wyjaśnienie: moi rodzice się rozwiedli, ja się nie rozwiodłam.
              Wyszłam za mąż za mężczyznę po rozwodzie, on jest dzieckiem rodziców
              którzy są nadal razem, rodzice jego byłej żony też nadal są razem.
              Na razie nie planuję rozwodu. Mam nadzieję że nie muszę się stąd
              wynieść?
    • dziad47 Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 14:57
      Z doświadzenia wiem tyle, dopuki sie chce rozmawiać. To warto
      wysłuchać drógiej strony. Historia dowodzi że, burzenie rozpocząć
      jest łatwo. Trudno sie buduje, odbudowuje rzadtko.
      Warto rozmawiać, powinno sie pracoweać nad swoimi granicami,
      rozterkami. Miłośc o wiele łatwiej jest znaleść w związku niż w
      internecie. Jest taka pisenka Kaya album "Skała",
      "Lustro czeka
      w oczy sobie zajrzyj
      wytęż wzrok
      gdy człowieka
      jeszcze w sobie znajdziesz
      pokochaj go"
      Może zajrzyj w jego oczy, może warto się odwarzyć?
      • handra Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 19:57
        sorry, ale nie doczytalem sie nigdzie z jakiego powodu myslisz o rozwodzie? Ale
        dobrze, ze myslisz nad tym czy masz prawo zabierac dziecku rodzine. Mysle, ze
        tylko bardzo wazne powody sa uzasadnione do rozbicia rodziny. Poki co ratowac
        sie powinno co sie da.

        Myslec powinnas o sobie tez, ale niestety nie jestes sama masz/macie dziecko,
        ktore zasluzylo na godne zycie i to w pelnej rodzinie.

        Czasami sie nie da, ale nalezy probowac.
    • niutka Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 20:27
      Tez mialam takie obawy ale 8 lat temu... Moje dzieci mialy wtedy po 3 i 5 lat. I
      teraz zaluje, ze nie rozwiodlam sie WTEDY. Wydaje mi sie, ze im dziecko mlodsze,
      tym lepiej zniesie rozstanie (ale to tylko moje subiektywne obserwacje).
      Postanowilam w koncu rozstac sie z mezem, gdy chlopcy mieli po 10 i 12 lat. I,
      co tu kryc, troche to przezyli (zwlaszcza starszy). No ale u nas wiazalo sie to
      tez z wyprowadzka do innego mieszkania.
      • nanai11 Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 27.01.10, 22:40
        Nie wiem jak koledzy Twojego dziecka, ale u kolegów mojego syna to, ze rodzice
        są po rozwodzie to norma.
    • pyzz Re: Czy mam prawo aby dziecko żyło w rozbitej rod 28.01.10, 15:35
      O ile wiem, to trwanie w nieudanym małżeństwie dla tak zwanego "dobra dzieci"
      nie chroni ich przed stresem czy zaburzeniami związanymi z konfliktem rodziców.
      Przeciwnie, lepiej jest się odpowiedzialnie i spokojnie rozwieźć, gdy się
      jeszcze chce z małżonkiem rozmawiać, gdy jeszcze się go nie nienawidzi do tego
      stopnia, że się wszystko gotuje, gdy "on/ona ŚMIE" otrzymywać miłość od dziecka,
      niż potem, gdy już nastąpi taki stan.
      Bo, że w nieudanym małżeństwie nastąpi, to, podejrzewam raczej reguła, niż wyjątek.
Pełna wersja