Jak to jest naprawde z odejsciami?

26.01.10, 19:37
Czy mezczyzna odchodzi zawsze z powodu innej kobiety (no,zdarzaja
sie przypadki w tych czasach,ze do mezczyzny)? Bo kobiety
sporadycznie porzucaja facetow dla innego, raczej odchodza z innych
powodow. Facet nawet kiedy ma zone alkoholiczke rzadko odchodzi,ale
ja pojawi sie inna to marne szanse zeby zostal.
    • mayenna Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 26.01.10, 22:07

      Poczytaj forum - tutaj właśnie widać, że odchodzą tez z innych powodów. Chyba
      żaden z piszących tu panów nie odszedł z powodu kochanki.
      • czarne_wino Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 26.01.10, 22:37
        To moze z powodu podejrzen o zdrade, jak u wiekszosci piszacych tu
        kobiet? ha ha. To ja juz nic nie rozumiem.
        Mozesz podac jakis watek to poczytam? Bo nie chce mi sie wierzyc.
        mayenna napisała:

        >
        > Poczytaj forum - tutaj właśnie widać, że odchodzą tez z innych
        powodów. Chyba
        > żaden z piszących tu panów nie odszedł z powodu kochanki.
        • ro35 Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 27.01.10, 09:47
          jak to jest naprawdę z usuwaniem postów ?
          spróbuję po raz drugi suspicious
          ...
          to nie jest kwestia wiary,
          faceci odchodzą z różnych powodów,
          często "bo to zła kobieta jest"
          jak Pani czegoś nie rozumie to warto skontaktować się ze specjalistą,
          są poradnie życia rodzinnego, psychologiczne, terapeuci, mediatorzy...
          • mayenna Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 27.01.10, 10:15
            Mój post z tego wątku także zniknąl...
            Czy napisałam coś wbrew regulaminowi i netykiecie?
      • morekac Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 27.01.10, 12:07
        Pewnie rzeczywiście zaden nie odszedł z powodu kochanki - tylko
        biednego misia żona sekutnica wurzuciła z domu (jak już się o
        kochance dowiedziała).
    • z_mazur Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 27.01.10, 07:38
      Statystyki mówią, że w przypadku alkoholizmu kobiety, praktycznie
      zawsze mężczyzna od niej odchodzi. W przypadku alkoholizmu
      mężczyzny, przeważnie kobieta zostaje, przynajmniej na jakiś czas,
      który zawsze jest zbyt długi.
    • drambui Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 27.01.10, 10:32
      1. Czasem mężczyzna odchodzi, jak juz się z babą sekutnicą nie da wytrzymać,
      zwykle jednak mężczyźni starają się wytrzymac dla dobra rodziny, uciekając w
      pracę, alkohol lub do kochanek. (to dotyczyło również mnie, ja uciekałem w
      pracę, ze szkodą dla dzieci, czego żałuję i czasem do kochanki, ale o tym się
      żona nigdy nie dowiedziała, nie było to przyczyną rozwodu, z powodu wyjść do
      kochanek nie żałuję)
      2. Czasem mężczyzna odchodzi, jak ma pijaczkę, na to są mężczyźni mniej odporni
      od kobiet. (to dotyczyło również mnie)
      3. Do innej kobiety mężczyźni rzadko odchodzą, chyba, że ich baba sekutnica
      wygoni do kochanki, jak w punkcie pierwszym (to nie mój przypadek, ale czyta się
      tu o takich).

      Inaczej, mężczyźni bez powodu raczej nie odchodzą. Często zresztą to kobiety
      maja powód, by odejść, kiedy mężczyźni piją, biją, zdradzają, a przede
      wszystkim, jak im nie dają pieniędzy (to chyba 99% przypadków)
    • lima Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 27.01.10, 12:48
      Nie ma reguły. Na ogół "od dawna było źle" ale gdyby nie "inspiracja" kimś
      trzecim, pokazanie szansy na lepsze życie z kims innym, to wiele małżeństw by
      trwało i trwało i mało kto w tym kiepskim związku by coś ruszał aż do śmierci...
      I tu szybciej decydują kobiety, chyba są odważniejsze, rozwodzą się częściej
      dla kochanka niż kochanek dla nich. (jeśli żona "sekutnica" ale dom zadbany,
      dzieci ładne, kasa jest, i żona nie robi awantur o kochankę i tajemne życie męża
      - to wcale panu przenosić walizki do kochanki i zaczynać od nowa nie jest tak
      śpieszno, lepiej mieć to i to, póki jedna i druga nie robi awantur to idealny
      układ)


      • zolta_iwulka Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 27.01.10, 19:04
        A ex-mój odszedł, bo ja świnia, sekutnica wtrącałam się do nie
        swoich spraw, zdzira jedna. Gdybym nie wtrącała nosa w nie swoje
        sprawy (tzn. jego życie z next) to nadal wiedlibyśmy życie sielskie
        anielskie (w trójkącie). A ja wyłączność na pana męża mieć chciałam.
        A na koniec usłyszałam "przecież też mogłaś mieć kochanka, ja ci nie
        zabraniałem". Nie zabraniał mi, taki miał gest, ze ho ho!

        I tyle ironii na ten temat. Bo tak naprawdę to moja tragedia życiowa
        była...

        • mayenna Re: Jak to jest naprawde z odejsciami? 28.01.10, 00:30

          Szkoda, że żadnego potencjalnego ci nie przedstawił w swej dobrocismile
Pełna wersja