Dodaj do ulubionych

rozwód bez alimentów?

30.01.10, 20:37
Żona chce się rozwieźć z mojej winy, ja sobie z tej winy zdaję
sprawę sad Bezdzietni. Majątek podzieliliśmy już między siebie, choć
było ciężko. Nie żąda żadnych alimentów ani teraz ani na przyszłość.
Niestety nie ufam zbytnio swojej żonie w kwestii alimentów, czy np.
zaraz po orzeczeniu rozwodu nie zażąda alimentów, bo nagle
stwierdzi, że jej standard życia się nagle pogorszył. Niestety jest
materialistką sad i mogę się dziwnych rzeczy spodziewać. Powiedziałem
jej, że zgodzę się na rozwód z mojej winy, jeśli będę miał
gwarancję, że tych alimentów sobie nagle nie zażyczy, bo co prawda
zarabia sporo, ma kilka firm, ale co to za problem zacząć wykazywać
straty? Chcę się jakoś przed tym zabezpieczyć. Faktem jest, że jak
się uprę, to mogę jej też udowodnić winę, ale nie chcę się w tym
babrać.

Czy można spisać u notariusza, że się rezygnuje z przyszłych
roszczeń?
Obserwuj wątek
    • kajda28 Re: rozwód bez alimentów? 30.01.10, 20:58
      > Czy można spisać u notariusza, że się rezygnuje z przyszłych
      > roszczeń?

      Nie. Mój eks chciał coś takiego napisać, ale sędzina powiedziała mu
      że nie może teraz zrzec się ewentualnych przyszłych alimentów
      • zatracony72 Re: rozwód bez alimentów? 31.01.10, 11:48
        kajda28 napisała:

        > > Czy można spisać u notariusza, że się rezygnuje z przyszłych
        > > roszczeń?
        >
        > Nie. Mój eks chciał coś takiego napisać, ale sędzina powiedziała mu
        > że nie może teraz zrzec się ewentualnych przyszłych alimentów


        uuu szkoda, co prawda nawet nie liczyłem, że moja "żona" coś takiego by
        podpisała ale zawsze mogłem jej choć zaproponować. Teraz pozostaje mi tylko
        walka o udowodnienie jej jedynej winy sad
        Czy na pewno nie ma zabezpieczenia przed alimentami na małżonka jeśli wybierze
        się rozwód bez orzekania o winie ?

        • chalsia Re: rozwód bez alimentów? 31.01.10, 12:35
          > Teraz pozostaje mi tylko
          > walka o udowodnienie jej jedynej winy sad

          nie, wystarczy, że udowodnisz jej współwinę, czyli rozwód z orzeczeniem winy obu
          stron. Daje takie skutki prawne jak rozwód bez orzekania o winie czyli kazdy z
          eksmałżonków może od drugiego dochodzic alimentów w okresie 5 lat od rozwodu i
          JEDYNIE w przypadku udowodnienia NIEZAWINIONEGO NIEDOSTATKU. Cow praktyce
          sprowadza się np. do stania się inwalidą I grupy w wyniku choroby/wypadku.
      • colazero Re: rozwód bez alimentów? 30.01.10, 21:52
        Ja miałem krótki romans, ale z żoną się kłóciliśmy od kilku lat,
        ważne były dla niej sprawy firmowe a nie ja, zachowywała się jakby
        nic jej ze mną nie łączyło. Po za tym jak już ustaliśmy, że bierzemy
        rozwód, to chyba też kogoś poznała.
        • colazero Re: rozwód bez alimentów? 30.01.10, 21:57
          I przypuszczam, że ona chce rozwód z mojej winy, żeby mi ewentualnie
          nie płacić alimentów. I żeby udowodnić całemu światu, że rozwodzimy
          się przeze mnie. Wiem, że mój romans był gwoździem do trumny naszego
          małżeństwa. Rozmawiałem z nią dzisiaj. Ona oczywiście twierdzi, że
          duma nie pozwoli jej nigdy wyciągnąc ręki po alimenty, ale jakoś
          ciężko mi wierzyć tak na słowo.
            • colazero Re: rozwód bez alimentów? 30.01.10, 22:43
              Ona uważa, że było źle między nami od dawna, ale się wahała. Zdaje
              sobie sprawę, że trochę to małżeństwo zaniedbała. Jak wyszło na jaw,
              że mam romans, to wtedy stwierdziła, że to już koniec. Przed
              romansem mówiła o terapii małżeńskiej, ale ja nie chciałem. Uważa,
              że jej wina jest niewspółmierna do mojej i dlatego chce rozwodu z
              orzeczeniem o tylko mojej winie. Stwierdziła, że nie odpuści i
              będzie walczyć do końca o uznanie mnie jedynym winnym rozpadu
              małżeństwa. Chyba potrzebuje tego dla własnego dobrego samopoczucia,
              bo nie chce korzystać z przywilejów z tego wynikających. Taka już
              jest.
              Pytanie czy mogę się zabezpieczyć przed jej ewentualnymi
              roszczeniami? Zgodziła się podpisać każdy dokument w tej sprawie,
              jeśli zgodzę się przyjąć winę na siebie.
              • zmeczona100 Re: rozwód bez alimentów? 31.01.10, 00:19
                Hm... Twój romans był gwoździem dla Waszego małżeństwa... Można
                wnioskować, że gdyby nie on, to dalej bylibyście małżeństwem...

                > Pytanie czy mogę się zabezpieczyć przed jej ewentualnymi
                > roszczeniami?

                Dostałeś już odpowiedź.
              • morekac Re: rozwód bez alimentów? 31.01.10, 08:15
                Zdaje
                sobie sprawę, że trochę to małżeństwo zaniedbała.

                A ty o wasze małżeństwo dbałeś? Bo to czasami jest wyłączne zadanie pani - wg pana.
                Strat finansowych nie da się tak łatwo wykazać. Oczywiście - gdyby ona utraciła
                możliwości zarobkowe - z powodu choroby, wypadku - mogłaby pozwać cię o
                alimenty. Chyba że za mąż wyjdzie w międzyczasie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka