jak jest po latach ?

03.02.10, 15:40
w związkach panów w średnim wieku z młodszym modelem, na który wymienili sobie
żonę? zastanawia mnie, czy to juz zbadane zjawisko? dajmy na to mija 10, 15,
20 lat... i jak wtedy wyglądaja te związki? pani np ok 40 a pan pod 60.
ciekawe czy zwykle żyją sobie szczęśliwie? jak wtedy wyglada ich seks i w
ogóle jak się zyje jeszcze w miarę młodej kobiecie z takim dziadkiem ? ktoś wie?
    • iiona Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 15:42
      bo to juz tak powszechne zjawisko, ze chyba bardzo duzo jest takich par. nie
      jakies pojedyńcze przypadki znanych aktorów czy innych gwiazd. chodzi mi o
      zwyczajnych ludzi.
    • nangaparbat3 Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 15:46
      Podejrzewam że RÓŻNIE.
    • yoma Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 16:08
      Młoda kobieto, pan pod 60 to naprawdę nie jest zgrzybiały dziadek, któremu nie
      staje smile
      • iiona Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 16:23
        no ok smile nie chciałam obrazić żadnego pana. chodzilo mi o dużą różnicę wieku,
        która pewnie w jakimś momencie staje się odczuwalna. tak przypuszczam. po latach
        fascynacji seksem, kiedy kobieta jest w swoim najlepszym wieku facet zaczyna się
        starzeć........
        • jarkoni Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 16:28
          Nie chciałaś, ale obraziłaś.
          Pan pod 60 może był "dziadkiem" w XIX wieku, ale już na pewno nie w XXI.
          Zresztą z tego co wiem dzisiejsze mocno dojrzałe i uświadomione nastolatki
          nazywają "dziadkami" facetów koło 30, a nawet przed 30...
          A ile Ty masz lat ilona?
          Z ciekawości pytam
        • yoma Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 19:17
          Jako bez-dwóch-miesięcy-czterdziestolatka żyjąca z pięćdziesięciopięciolatkiem
          czuję się kompetentna odpowiedzieć. Różnica wieku w miarę wzrostu wieku staje
          się coraz mniej odczuwalna. Oboje mają jakąś tam mądrość życiową, oboje jakiś
          tam bagaż doświadczeń - a co do seksu, jako kobieta w swoim najlepszym wieku
          stwierdzam, że poprzedni partnerzy się niestety nie umywają.

          No ale też facet potrzebuje czasu, żeby wiedzieć, do czego służy łóżko, a w nim
          kobieta. Skąd ma to wiedzieć dwudziestolatek? smile
    • tytanya Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 16:26
      Jedyny syn Yves Montanda urodził się w roku 1988. Wtedy Montand
      miał 76 lat.smile
      • tytanya Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 16:28
        Przepraszam, cyferki mi się przestawiły. 67 lat, a nie 76.smile
        • sbelatka Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 17:33
          juz chciałam napisac - ze co to za różnica.. 67 czy 76..

          ale sie samam zreflektowałam, ze ZASADNICZA!

          a co do pytania wstepnego/
          mówiąc szczezrez nie wiem - i zupelnie nie mam ciekawości...

          choc jesli sie - co ostatecznie nie jest przeciez wykluczone - za
          ileś tam lat zaprzyjaźnie z exem i nexia - to sobie wyrobie zdanie o
          tym jak jest w ich związku..
          co albo potwierdzi stereotyp (ten o ktorym wspominasz) alibo i nie...
          • ulkar Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 20:35
            Ja mogę odpowiedzieć... ale jako córka rodziców z których jedno
            (tatuś) było o 11 (TYLKO 11) lat starsze od drugiego. Kiedy
            mężczyzna ma 55 a kobieta 40 z okładem to nie ma może większego
            znaczenia , ale kiedy jedno ma 76 a drugie 65 to już bardzo duża
            róznica i niestety młodsza żona staje się pielegniarką starego już
            męża i w dodatku zostaje wdową. Moi rodzice byli swoimi pierwszymi i
            jedynymi małzonkami, ale widzę jak mamie było ciężko kiedy tata
            stawał się coraz starszy i jak teraz się czuje rozżalona, że została
            sama nie mając wcześniej sytuacji, żeby być samą i samej sobie
            radzić. To trudne.
            • nangaparbat3 Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 21:39
              To nie jest kwestia wieku, tylko charakteru. Moja mama wyszla za mąż bardzo
              wcześnie, jest tylko 4 lata mlodsza od ojca, ale i tak w pewnym momencie
              zmienila sie w pielegniarkę, i to z połaczenia psychiatryka z OIOMem. Bardzo
              ojca kochala i pielegnowala go do śmierci, za to teraz żyje bardzo aktywnie,
              podrożuje, czyta, lata sama do kina, uczy sie nowych rzeczy. Rozkwita.
              • ulkar Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 22:41
                Taaa nanga tyle, że w watku chodzi o ile pamietam o relacje młodsza
                dużo kobieta - starszy duzo mężczyzna a nie o charaker kobiety jako
                takiej.
                • iiona Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 22:54
                  ostatnio duzo czytam to forum, dokładam do tego swoją sytuację, typową jak
                  widzę.... i nachodzą mnie różne przemyślenia. nie wydaje mi się, żeby kiedyś
                  wcześniej tak wiele małżenstw rozpadało się tak łatwo i szybko. no i przyczyna
                  jest dość często ta sama. facetowi koło 40-tki zaczyna odbijać i znajduje młodą
                  kochankę. i pewnie najfajniej jest gdy romans jest ukrywany, spotkania
                  potajemne- wszystko wtedy lepiej smakuje. ale jak wygląda to potem? pisze tu
                  mężczyzna, że nagle spadły mu różowe okulary i chce wrócić do żony. bo chyba to
                  byłby najzdrowszy układ- oboje w podobnym wieku, z podobnym a nawet wspólnym
                  bagażem doświadczen. inaczej rzecz się przedstawia jeśli romans przekształca się
                  w stały związek. i tu moje pytanie- czy wtedy nadal jest fajnie? czy oboje wciąż
                  kręci taki związek? jak wygląda codzienność takiej pary? i jak długo trwa ich
                  miłość? kurcze, warto by przeprowadzić takie badania. intryguje mnie temat....
                • nangaparbat3 Re: jak jest po latach ? 04.02.10, 00:47
                  Ależ własnie w tym rzecz, ze wiek niewiele ma do rzeczy. Takie gadanie prowadzi
                  tylko do powtarzania stereotypów. Liczy sie charakter, a nie grupa wiekowa.
                  W każdym zyciu, i w kazdym malżeństwie jest cos "nie tak". Jak ktos ma życzenie,
                  moze trwonic energie na rozpamietywanie i szukanie "przyczyn". jedna bedzie
                  żalowac, ze wyszla za starszego, druga że za mlodszego, a trzecia ze za rowiesnika.
                  Bzdury po prostu.

            • lima Re: jak jest po latach ? 04.02.10, 10:20
              ulkar napisała:

              > Ja mogę odpowiedzieć... ale jako córka rodziców z których jedno
              > (tatuś) było o 11 (TYLKO 11) lat starsze od drugiego. Kiedy
              > mężczyzna ma 55 a kobieta 40 z okładem to nie ma może większego
              > znaczenia , ale kiedy jedno ma 76 a drugie 65 to już bardzo duża
              > róznica i niestety młodsza żona staje się pielegniarką starego już
              > męża i w dodatku zostaje wdową. Moi rodzice byli swoimi pierwszymi i
              > jedynymi małzonkami, ale widzę jak mamie było ciężko kiedy tata
              > stawał się coraz starszy i jak teraz się czuje rozżalona, że została
              > sama nie mając wcześniej sytuacji, żeby być samą i samej sobie
              > radzić. To trudne.


              Ulkar, akurat ten przykład nie ma nic wspólnego z różnicą wieku, bo tu matka by
              czuła się tak samo gdyby miała męza rówieśnika, który by odszedł wcześniej niż ona.
              11 lat to cały czas "to samo pokolenie" a nie wielka różnica wieku.

              mój ojciec niedawno był w szpitalu gdzie wszyscy lekarze byli zdziwieni że
              metryka mu aż tyle lat pokazuje bo organizm ma o jakieś 20 lat młodszy, jeśli
              porównac z całą reszta pacjentów na sali.

              Kobiet, w związku z tym, że panowie ponoć wcześniej odchodzą muszą wychodzić
              tylko za 15 lat młodszych? Nie przewidzisz kiedy kto odejdzie, jak się życie
              ułoży za x lat. Na pewno ktoś kto myśli stereotypowo o różnicy wieku nie
              powinien w taki związek wchodzic bo około tej różnicy będzie sobie nakręcał
              wszelkie problemy.
              Ona np "bo on pewnie zdziadzieje, bo jest stary i dlatego taki" , on "bo ona
              pewnie mnie będzie zdradzać z młodszym", itd. To nie ma szans z takim
              nastawieniem. Także nie każda młoda kobieta jest w stanie "wybaczyć", że facet
              swoje młode, prężne lata "dał" innej kobiecie(exżonie), a teraz u niej chce
              zakotwiczyć "na starość" wymagając od niej rezygnacji z jej młodości i
              przynależnych jej zabaw. Tak jak nie kazda zechce faceta, który nie zarabia w
              odpowiednich widełkach, albo takiego który nie chce dzieci. Sztuka wyboru tego
              co dla kogo cenne i oparcia swojej decyzji na przemyslanych realiach, nie na
              naiwnych złudzeniach typu , że równolatek=wieczna młodość, zdrowie i brak
              problemów.



            • yoma Re: jak jest po latach ? 04.02.10, 10:27
              > i w dodatku zostaje wdową.

              Kobiety bardzo często zostają wdowami, bo statystycznie dłużej żyją...
        • ulkar Re: jak jest po latach ? 03.02.10, 20:36
          Świetna perspektywa dla dziecka, naparawdę super sad
    • esteraj Re: jak jest po latach ? 04.02.10, 14:06
      Też bym chciała wiedzieć jak układa się życie faceta w drugim związku, z
      kobietą, która była jego kochanką. Może michsztyb odpowie za kilka lat. A Ty
      iionko, co zrobiłaś z mężem i jego kochanką? Bo ja sama nie wiem, co powinnam
      zrobić. Dać spokój, czy jednak próbować.
      • iiona Re: jak jest po latach ? 04.02.10, 18:16
        zbieram dowody, staram się jakies zdobyć, choć to ciężkie w przypadku mojego
        męża. niedawno pisałam, że odkryłam jak nocami zamiast do pracy jezdzi do
        kochanki. to już kolejny nasz etap, po tym jak mu wybaczyłam i mieliśmy zacząć
        od nowa. no i niestety tym razem już nie zamierzam z nim dyskutować. niedługo mu
        powiem, ze to koniec. chcę rozwodu. z jego winy.
Pełna wersja