Temat jakiego dawno nie było

04.02.10, 21:18
Dawno nie było już tematu z żartami, a śmiech to zdrowie smile
Jako, że ostatnio mam wyśmienity humor zaczynam

NEWS:
Donald Tusk postanowił, że prezydentem zostanie jego awatar.

PORADA:
Jeżeli masz problem z walentynkowym prezentem dla żony, powstrzymaj się z
wyrzucaniem choinki

FAKT:
Credo blondynki: nie wiesz co powiedzieć - uśmiechnij się i popraw stanik.

MOTTO:
Ja nie piję wódki - ja dezynfekuję duszę.

Rozmawia dwóch kumpli
- Tobie jakie kobiety się podobają ?
- 180-150-180
- Takie wielkie?!
- Nie, dwie wysokie a pomiędzy nimi jedna niziutka...


- Zły jesteś na mnie?
- Nie, nie jestem.
- Kłamiesz. Jesteś na mnie zły!
- Nie, nie jestem zły...
- No, powiedz, że jesteś na mnie zły!
- No, dobra... Jestem na ciebie zły.
- A czemu jesteś na mnie zły?


W szkole Nikołajewowi Wałujewowi dokuczano, wyzywano od goryli.
Teraz nikt nie przychodzi na spotkania absolwentów.


Prawdziwe kobiety nigdy nie wychodzą za mąż za prawdziwych mężczyzn!
A wszystko to dlatego, że prawdziwa kobieta nigdy nie zgodzi się od razu, a
prawdziwy mężczyzna drugi raz nie zaproponuje...


Jeśli nie możesz znaleźć swojej połówki, może trzeba zacząć od ćwiarteczki...


Napis na parówkach "Wyrób nie zawiera soi" oznacza, że wytwórca nawet na niej
zaoszczędził.


Jeżeli złemu tancerzowi utniesz to, co mu przeszkadza, to możesz otrzymać
dobrego śpiewaka operowego, ale nie dobrego tancerza.


Ulicą idzie chłopak z dziewczyną. Naprzeciw idzie starszy mężczyzna w
nienagannie skrojonym garniturze, z fajką w ustach. Kiedy się mijają - chłopak
wita się z mężczyzną.
Na to jego dziewczyna:
- Znasz go?
- Taa, pracujemy razem...
- I kim on u was w firmie jest?
- To... mój asystent. Podpisuje mi te listy, które ja potem na pocztę wożę...


- Hie hie, wrzuciłem swoje brudne gacie do lodówki, zamiast do pralki. Czasem
myślę, że jestem kompletnym debilem.
- Mnie się też to zdarza.
- Wrzucić brudne gacie do lodówki?
- Nie, pomyśleć, że jesteś kompletnym debilem.


Nowy produkt dla nerwowych kobiet - tipsy o smaku czekolady.


Jeżeli mocno schłodzić wodę, to będzie lód.
Jeżeli mocno schłodzić relacje z Rosją, to też gazu nie będzie.

Pracuję jako informatyk w dużej korporacji. Dzwoni do mnie jakaś babka:
- Zalałam klawiaturę kawą, co robić?
- Przepłukać wodą, dzień wysuszyć, powinno działać.
Następnego dnia dzwoni:
- Proszę pana, nie działa.
- Dobrze, proszę przynieść.
Przyniosła.
Kuźwa, notebook!


Ogłoszenie
"Krakowskie metro poszukuje motorniczych, sprzedawców biletów, kontrolerów,
mechaników, torów, wagonów...I dużego tunelu pod ziemią."


Dwóch naszych na wycieczce w Egipcie. Oczywiście jadą zobaczyć piramidę
Cheopsa. Wchodzą do środka, zaczynają kręcić się po korytarzach a tam straszny
zaduch. Im głębiej wchodzą tym duszniej się robi... W końcu jeden nie wytrzymuje
- Dobra Heniek, tu jest nie do wytrzymania, pisz CH*J na ścianie i wychodzimy.


Turbodymoman wziął udział w zawodach.
Zasada:skoczyć na bandżi tak żeby dotknąć delikatnie ziemi w najniższym
punkcie skoku.
W zależności od wagi zawodnika liny miały długość +/- 100 metrów.
TDM zawstydził wszystkich i przypiął linę 150 metrową.



- Jesteś dla mnie miły tylko jak chcesz się ze mną kochać!
- Cały czas jestem dla ciebie miły...
- No właśnie!


Rozmowa wychowawcza ojca z synem:
- Możesz mi wytłumaczyć dlaczego ty masz same dwóje i tróje, a Jurek piątki i
szóstki?!
- On ma mądrzejszych rodziców....


Z parapetu na 24 piętrze zwisa mężczyzna.Wezwany zostaje negocjator, który
próbuje mu wyperswadować samobójczy krok. Bez skutku. Sprowadzono więc żonę
nieszczęśnika, która przekonuje go tłumiąc łzy:
- Józek, nie rób tego, mamy jeszcze całe wspólne życie przed sobą!
Facet bez słowa rzuca się w otchłań. Negocjator zwraca się z wyrzutem do
płaczącej kobiety:
- Mówiłem przecież, żadnych gróźb!!
    • kalpa Re: Temat jakiego dawno nie było 04.02.10, 21:48
      Majkel super!!!
      najbardziej podoba mi się credo blondynki!!
      Bo sama jestem blondynką smile smile smile
    • kajda28 Re: Temat jakiego dawno nie było 04.02.10, 22:14
      smile
    • ekscytujacemaleliterki Re: Temat jakiego dawno nie było 04.02.10, 22:26
      Obalasz mit poważnego, twardziela Majkela tongue_out
      • mola1971 Re: Temat jakiego dawno nie było 04.02.10, 22:30
        Myślisz, że w ten mit jeszcze ktoś tu wierzy? wink

        A jeśli chodzi o zamieszczone przez Majkela kawały to przy okazji tego o szukaniu drugiej połówki to przypomniało mi się, że moja Młoda ma koszulkę z napisem - Szukam drugiej połówki, ale może być 0,7L.
        • ekscytujacemaleliterki Re: Temat jakiego dawno nie było 04.02.10, 22:33
          Sza!, bo się wyda! Majkel to cicha woda jest, i skrupulatnie gigantyczne
          poczucie humoru ukrywa big_grin
      • majkel01 Re: Temat jakiego dawno nie było 04.02.10, 22:34
        eee... to tylko mały lifting wink
    • mayenna Re: Temat jakiego dawno nie było 04.02.10, 22:47

      Dziś zasłyszane:
      Naukowcy odkryli potrawę, która eliminuje w 90% procentach chęć na seks u
      kobiet. Jest to tort weselnysmile
    • anna.zetka Re: Temat jakiego dawno nie było 04.02.10, 23:03
      Rosyjscy naukowcy odkryli, że gdyby całą wodę, która jest na kuli
      ziemskiej - wszystkie oceany, morza, rzeki, jeziora, stawy -
      przepuścić przez rurkę o średnicy 1 cm, to rurka ta miałaby taką
      długość, że ja pie...lę! wink)

      • sauber1 Re: Temat jakiego dawno nie było 05.02.10, 00:03
        > - Mówiłem przecież, żadnych gróźb!! ...

        No nie Majkel, dobre. smile


        Dialogi polityczne u fryzjera:
        - Co tam nowego w polityce, sir?
        - Niewiele sir, podobno rząd Kenii upadł.
        - Ciekawe, a jak to się stało?
        - Złamała się gałąź podczas posiedzenia gabinetu.

        Wchodzi do fryzjera ksiądz. Ten go przystrzygł i mówi:
        - Od duchownych nie biorę zapłaty!
        Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do
        fryzjera przyszedł pastor. Fryzjer zrobił swoje i mówi:
        - U mnie duchowni nie płacą.
        Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak. Trzeciego dnia zjawił się u
        fryzjera rabin. Fryzjer przystrzygł to, co u rabina przystrzyc można (pejsy i
        broda nie mogą był przycinane), po czym powiedział o panującej w jego
        zakładzie zasadzie. Na drugi dzień rabin przysłał do niego swojego kolegę -
        innego rabina.

        Czterech panów dyskutuje w knajpie o życiu. Po pewnym czasie i kilku piwach
        jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuują rozmowę.
        - Bardzo się bałem, że mój syn będzie niedorajdą - zaczynał od mycia samochodów.
        Kiedyś ktoś dał mu szansę i zatrudnił go jako sprzedawcę, no i syn się
        sprawdził. Sprzedał tyle samochodów, że po pewnym czasie wykupił firmę. Dziś
        jest wielkim biznesmenem i ma tyle pieniędzy, że kupił swojemu najlepszemu
        przyjacielowi mercedesa na urodziny - mówi pierwszy.
        Na to drugi:
        - Ja też się bałem, że mój będzie nieudacznikiem. Zaczynał jako pomocnik
        ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomościami. Ale ten kiedyś dał mu szansę,
        syn się sprawdził i dziś sam obraca tyloma domami i fabrykami, że swojemu
        najlepszemu przyjacielowi kupił na urodziny luksusową willę.
        Trzeci mówi:
        - Ja byłem załamany, bo mój syn zaczynał jako sprzątacz w budynku giełdy. Ale
        ktoś dał mu szansę, syn się sprawdził i zarobił na giełdzie mnóstwo pieniędzy,
        cały świat leży mu u stop. A swojemu najlepszemu przyjacielowi dał na urodziny
        milion dolców.
        Tymczasem z toalety wraca czwarty pan. Pozostali wprowadzają go w temat rozmowy,
        na co on opowiada:
        - Mój syn to dopiero kompletny nieudacznik. Zatrudnił się jako fryzjer i jest
        nim do dziś - już od 15 lat. Co gorsza - lubi tylko chłopców i ma ich całą masę.
        Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chłopak dał mu na urodziny mercedesa,
        drugi - willę, a trzeci milion dolarów.

        Gadatliwy fryzjer pyta klienta:
        - Jak mam pana ostrzyc?
        - Milcząc.

    • ekscytujacemaleliterki Re: Temat jakiego dawno nie było 05.02.10, 10:40
      W związku z zimą, ściągnięte od Moli smile



      (pisownia oryginalna - uwaga, wulgaryzmy)

      2 sierpnia
      Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Beskidach. Boże jak
      tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie
      mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

      4 października
      Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi !!! Wszystkie liście
      zmieniły kolory na tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na
      przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe i
      okazałe, Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na świecie.
      Tutaj jest jak w raju. Boże !!! Jak mi się tu podoba.

      11 listopada
      Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się, a za oknem
      wszystko było przykryte białą, cudowną kołderką. Wspaniały widok.
      Jak z pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy całą rodziną na
      zewnątrz. Odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę
      dojazdową do naszego pięknego domku. Później zrobiliśmy sobie
      świetną zabawę - bitwę śnieżną (oczywiście ja wygrałem). Wtedy
      nadjechał pług śnieżny i zasypał to co wcześniej odśnieżyliśmy, więc
      znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Super sport. Kocham
      Beskidy.

      12 grudnia
      Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Odśnieżyłem drogę, a pług śnieżny
      znowu powtórzył dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po porostu
      kocham to miejsce.

      19 grudnia
      Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę
      dojazdową nie mogłem pojechać do pracy. Jestem kompletnie wykończony
      ciągłym ośnieżaniem. Na dodatek bez przerwy jeździ ten pieprzony
      pług.

      22 grudnia
      Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe łapy
      mam w pęcherzach od łopaty. Jestem pewien, że pług śnieżny czeka już
      za rogiem, żeby wyjechać jak tylko skończę odśnieżać drogę
      dojazdowa - skurwysyn

      25 grudnia
      Wesołych, Pierdolonych Świąt !!! Jeszcze więcej napadało tego
      białego, gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten
      skurwiel od pługu śnieżnego przysięgam - zabiję chuja. Nie rozumiem,
      dlaczego nie posypują drogi solą jak w mieście, żeby rozpuściła to
      zmarznięte, śliskie gówno.

      27 grudnia
      Znowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem
      nosa z domu, oczywiście z wyjątkiem odśnieżania tej jebanej drogi
      dojazdowej za każdym razem kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę
      dojechać. Samochód jest pogrzebany pod wielką górą białego gówna. Na
      dodatek meteorolog w telewizji zapowiedział dwadzieścia pięć
      centymetrów dalszych opadów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić ile to
      jest łopat pełnych śniegu.

      28 grudnia
      Jebany meteorolog się pomylił !!! Napadało osiemdziesiąt pięć
      centymetrów tego białego kurestwa. Ja pierdole - teraz to nie
      stopnieje nawet do lipca. Pług śnieżny na szczęście ugrzązł w
      zaspie, a ten chuj przylazł do mnie pożyczyć łopaty. Myślałem że go
      od razu zabiję, ale najpierw mu powiedziałem, że już sześć łopat
      połamałem przy odśnieżaniu, a siódmą i ostatnią rozpierdoliłem o
      jego zakuty, góralski łeb.

      4 stycznia
      Wreszcie jakoś wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos
      do jedzenia i picia. Kiedy wracałem, pod samochód wskoczył mi jeleń.
      Ten pojebany zwierz z rogami - narobił mi szkód na trzy tysiące.
      Przez chwilę przebiegło mi przez myśl, że jest on chyba w zmowie z
      tym chujem od pługu śnieżnego. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie
      jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.

      3 maja
      Dopiero dzisiaj mogłem zawieźć samochód do warsztatu w mieście. Nie
      uwierzycie jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą jednak sypali
      drogę. Na podjeździe stał zaparkowany, umyty i błyszczący pług
      śnieżny z nowym kierowcą. Tamten podobno jeszcze leczy rozjebany
      łeb. Na szczęście od uderzenia stracił pamięć, bo jeszcze poszedłbym
      za chuja siedzieć.

      18 maja
      Sprzedałem tą zgniłą ruderę w Beskidach jakiemuś wypacykowanemu
      inteligentowi z miasta. Powiedział, że całe życie o tym marzył i
      zbierał kasę, aby na emeryturze odpocząć. A to się głupi chuj zdziwi
      jak przyjdzie zima i ten drugi chuj wyjdzie ze szpitala. Ja
      przeprowadziłem się z powrotem do mojego ukochanego i urokliwego
      miasta. Nie mogę sobie wyobrazić jak ktoś mający chociaż troszeczkę
      rozumu i zdrowego rozsądku może mieszkać na jakimś zasypanym i
      zmarzniętym zadupiu w Beskidach...
      • enesta Re: Temat jakiego dawno nie było 06.02.10, 17:53
        ekscytujacemaleliterki napisała:

        > W związku z zimą, ściągnięte od Moli smile

        piękne, popłakałam się ze śmiechu
    • majkel01 Re: Temat jakiego dawno nie było 05.02.10, 20:47
      Dorzucam smile

      Sądząc po okładkach niezliczonych ilości magazynów dla kobiet,
      najpopularniejszymi dwoma tematami są:
      1. Dlaczego mężczyźni to obrzydliwe świnie?
      oraz
      2. Jak przyciągnąć mężczyzn?


      Ma pan jakieś wady albo zalety?
      - Mam wielką wadę... Piję...
      - Uuu...
      - Ale mam też zaletę.
      - Jaką?
      - Mogę dużo

      Baba i chłop jadą furmanką po autostradzie. Nagle wyprzedza ich motocyklista bez
      głowy. Chłop trochę się zdziwił, lecz nie zareagował. Za chwilę wyprzedził ich
      drugi motocyklista, także bez głowy... Po kilku następnych podobnych przypadkach
      zdziwienie chłopa sięgnęło zenitu i z wielkim trudem zaczął się zastanawiać
      zaistniałą sytuacją. Wreszcie klepie się w czoło i woła do baby:
      - Ej, stara! Trzymaj no te kose bliży siebie!!


      Z cyklu prawdy życiowe:
      Łatwiej jest rozebrać Kobietę wbrew jej woli niż ubrać po jej myśli...

      - Mój pies ostatnio nic nie je
      - A co się stało?
      - Nic, po prostu nic mu nie dajemy

      Syn polityka zapytał ojca:
      - Tato, co to jest reforma?
      - Zaraz ci pokażę - mówi ojciec. Bierze wiadro ziemniaków i przesypuje je do
      drugiego wiadra. - Widzisz, synku? To jest właśnie reforma.
      - Ale tato, nie rozumiem. Było wiadro ziemniaków i jest wiadro ziemniaków. Nic
      się nie zmieniło.
      - To fakt, ale ile przy tym hałasu


      Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
      - Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...
      Mechanik:
      - To olej.
      Blondynka:
      - OK. Olewam ...


      Modlitwa kobiety przed posiłkiem:
      - I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!


      Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych psychologów są
      dwie główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają wieczory w knajpie:
      a) Nie mają kobiety
      b) Mają kobietę


      W firmie zjawił się nowy dyrektor. Zwołał zebranie wszystkich pracowników:
      - Od teraz nastają nowe porządki. Sobota i niedziela są wolne, bo to
      weekend. W poniedziałek odpoczywamy po weekendzie. We wtorek przygotowujemy się
      psychicznie do pracy. W środę pracujemy. W czwartek odpoczywamy po pracy. W
      piątek przygotowujemy się do weekendu. Czy są jakieś pytania?
      - I co!? Długo tak będziemy zapieprzać!!?

      Maz do zony
      - Co bys zrobiła gdybym powiedział, ze wygrałem totka?
      - Zabrała bym polowe kasy i odeszła od ciebie.
      - To masz tu 7,50 i sp*******j.


      Żona wysyła męża do sklepu:
      - Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
      Mąż w sklepie:
      - Są jajka?
      - Tak.
      - To poproszę 10 parówek

      Ludzie mówią, że dobry dowcip przedłuża życie o piętnaście minut. Kiepski -
      skraca je o tyle samo.
      Przed państwem masowy morderca Karol Strasburger!
      • dsz27 Re: Temat jakiego dawno nie było 05.02.10, 21:21
        smile

        "Żona wysyła męża do sklepu:
        - Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
        Mąż w sklepie:
        - Są jajka?
        - Tak.
        - To poproszę 10 parówek " ---> umarłamsmile)))))

        A to coś ode mnie:

        Pewna londyńska firma zamieściła w prasie ogłoszenie o prace. Odpowiedziały na
        nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja przeprowadzająca rozmowę
        kwalifikacyjną chcąc sprawdzić poziom znajomości języka angielskiego u
        kandydatów, poleciła, aby każdy z nich ułożył zdanie, które zawierać będzie trzy
        słowa: green, pink i yellow.
        Na pierwszy ogien poszedł Niemiec:
        - When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will
        be wonderful, pink day.
        Jako drugi był Francuz:
        - When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
        Na koniec Hindus:
        - When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone
        and say: Yellow!

        -----------

        Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu:
        - Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby.
        Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy:
        - K***a, jestem pandą!

        --------------

        Żona nie odkładając słuchawki telefonu od ucha mówi do męża:
        - Kochanie, stało się nieszczęście... Spalił się mojej mamie jej mały, drewniany
        domek... Mamusia jedzie do nas. Będzie teraz z nami mieszkać...
        Mąż w panice chwyta swój notebook, drżącymi palcami loguje się na allegro i
        krzyczy do żony:
        - Powiedz mamusi żeby się wstrzymała chwilę z tym przyjazdem! Za chwilę jej
        kupię nowy domek!
        Żona przechodzi do drugiego pokoju i kontynuuje rozmowę przez telefon:
        - Wiesz, mamo! Jednak miałaś rację...
    • daisy75 Re: Temat jakiego dawno nie było 05.02.10, 21:30
      Piekne smile
    • mola1971 Garść dowcipów o teściowej ;-) 05.02.10, 21:50
      Dwie kobiety przyszły do króla Salomona i przywlekły za sobą młodego człowieka.
      - Ten młody człowiek zgodził się ożenić z moja córką! - powiedziała jedna.
      - Nie! Zgodził się ożenić z moją córką! - zakrzyknęła druga.
      I zaczęły się kłócić, aż król Salomon poprosił o ciszę.
      - Przynieść mi największy miecz - powiedział - Trzeba przeciąć go na pół. Każda z was dostanie po połowie!
      - Brzmi nieźle - powiedziała pierwsza kobieta.
      Druga na to:
      - O, panie, nie przelewaj niewinnej krwi. Niech inna kobieta go poślubi.
      Mądry król nie wahał się ani chwili:
      - Facet musi poślubić córkę pierwszej kobiety - zawyrokował.
      - Ale ona chciała przeciąć go na dwie części! - wykrzyknął dwór króla.
      - Właśnie dlatego widać - powiedział mądry król Salomon - że to jest prawdziwa teściowa!

      Teściowa do zięcia:
      - Dziś w radiu puścili przebój mojej młodości!
      - "Bogurodzicę"?!

      Rozmawia dwóch małżonków. Pierwszy mówi, wzdychając:
      – Nie ma na świecie bardziej złośliwej i przewrotnej istoty niż kobieta.
      Na to drugi:
      – Jest! Jej matka!

      Świeżo poślubiona żona mówi do męża, który właśnie wrócił z pracy:
      - Mam wspaniałą wiadomość. Niedługo będziemy mieszkać we trójkę!
      Mąż nie posiadał się z radości. Ucałował żonę i powiedział:
      - Och, kochanie, jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie!
      - Cieszę się, że tak czujesz, bo jutro rano wprowadza się do nas moja mamusia.

      Żona do męża:
      - Kochanie, a wiesz, że mamusia była wczoraj u tego słynnego dentysty?
      - Taak? A co, kanały jadowe jej udrażniał?

      Facet w średnim wieku zatrząsł się, kiedy lekarz oznajmił mu, że ma przed sobą tylko 6 miesięcy życia, bo podczas ostatniego badania wykryto u niego nieuleczalną chorobę. Lekarz zasugerował, żeby uporządkował wszystkie swoje sprawy, zostawił testament i dopilnował organizacji pogrzebu. Poradził mu też, by jak najpełniej zaplanował resztę swojego życia, które mu jeszcze zostało.
      - Co będzie pan robił przez te 6 miesięcy? - spytał lekarz.
      Pacjent pomyślał parę minut i powiedział:
      - Myślę, że zamieszkam z teściową.
      Zaskoczony lekarz pyta:
      - Na litość boską, dlaczego chce pan mieszkać z teściową?!
      - Bo to będzie moje najdłuższe 6 miesięcy w życiu!

      - Więc młody człowieku mówisz, że chcesz zostać moim zięciem?
      - Prawdę powiedziawszy, wcale nie, madame. Ale nie widzę innej możliwości ożenku z Pani córką…

      Umiera teściowa. Spogląda w okno i szepta:
      - Ale zachód.
      Zięć:
      - Niech się mama nie rozprasza.

      Odbywa się rozprawa w sadzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Sędzia pyta, co oskarżony ma na obronę.
      - Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóź i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce, i upadła na nóź... i tak siedem razy.
      • dsz27 Re: Garść dowcipów o teściowej ;-) 05.02.10, 22:20
        smile)))

        Mąż wraca nad ranem do domu. W drzwiach wita go żona:
        - Oj Ty mój biedaku... Znowu całonocne zebranie?
        - No...
        - Daj płaszcz... Masz szminkę na policzku... zaraz > wytrzemy... pewnie znowu ta
        stara księgowa wycałowała cię w pracy
        - No...
        - Masz też szminkę na kołnierzyku... pewnie ktoś cię > brudził w autobusie...
        nie przejmuj się
        - No...
        - Ściągaj te łachy i kładź się spać. Musisz odpocząć > biedaku...
        - No...
        - Jesteś podrapany na plecach... Znowu wpadłeś na ten krzak przed domem
        - No....
        - Stefan! Ty masz na sobie damskie majtki!
        - No to teraz kombinuj...


        Facet wraca o 6 nad ranem do domu, po całonocnej libacji alkoholowej.
        Drzwi otwiera zaspana żona i pyta:
        - Zakładam, że masz bardzo dobry powód, dla którego pojawiasz się o tej godzinie?!
        Na co on odpowiada:
        - Śniadanie, kochanie!


        O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
        sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 22-calowy monitor, wszystkie płyty DVD
        porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera potraktowała
        zapalarką do gazu, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do
        cieplej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie
        podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny
        czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła. Do końca życia pozostały jej
        jeszcze niecałe cztery godziny...


        W nocy Kowalski wraca pijany do domu. Żona śpi, w sypialni jest zupełnie ciemno.
        Kowalski przez chwilę obija się o meble, w końcu zdenerwowany woła:
        - Ty, Zocha! Zacznij narzekać, bo nie mogę znaleźć łóżka!

        Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h.
        Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
        - Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
        Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
        - Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
        Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
        Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
        - Chcę dzieci!
        Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
        - Chcę dom i samochód!
        Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
        - Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
        Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
        - A czego ty chcesz?
        - Ja już mam wszystko co mnie potrzeba!
        Mąż przyspiesza do 200km/h.
        - A co masz?!
        Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
        - Poduszkę powietrzną!!!


        - Kochanie, jak ci smakował obiad, który dzisiaj ugotowałam? - pyta żona męża po
        skończonym posiłku.
        - Dlaczego ty zawsze musisz dążyć do kłótni? - odpowiada mąż.


        smile)))
    • aron95 Re: Temat jakiego dawno nie było 06.02.10, 12:42
      1. Bramki w sklepie - mimo że nic nie zwinąłeś, i tak boisz się, że zapiszczą.
      2. Babcie - pod blokiem mogą sterczeć dwie godziny, ale w tramwaju pięciu minut
      nie ustoją.
      3. Sprawiedliwość - jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat, molestowanie
      seksualne: 3 lata w zawieszeniu.
      4. Potrzeba jednej iskry, by spalić las, ale całej paczki zapałek, by rozpalić
      grilla.
      5. Kiedyś będę tak bogaty, że jednorazówką będę golił się tylko raz.
      6. Polsat - oglądasz sobie z rodzinką reklamy, a TU nagle film.
      7. Polska - tutaj nawet kryzys się nie udał.
      8. Bill Gates - okrada go 75% ludzkości, a i tak jest najbogatszy.
      9. Podawanie pensji brutto to jak podawanie długości członka wraz z kręgosłupem.
      10. Leżakowanie w przedszkolu - kiedyś kara, a teraz każdy chciałby te 2
      godziny snu w ciągu dnia...
      11. Mleko na gazie tylko czeka, aż się odwrócisz.
      12. -Mamo, co to znaczy orgazm? -Ja nie wiem, zapytaj taty.
      13. Łacina - jedyny język, w którym nawet "gówno" brzmi mądrze.
      14. Nawet, jakby papier toaletowy miał 8 warstw, to i tak złożysz go na pół.
      15. A4 - jedyna płatna jednopasmówka na świecie.
      16. Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja, jest to, że
      się z nami nie kontaktują.
      17. Tesco - nigdzie indziej nie znajdziesz wody LEKKO NIEGAZOWANEJ za pół ceny.
      18. Jak Polacy uniknęli korków na autostradach? Nie wybudowali autostrad!
      19. Seks jest jak skok na bungee - dodaje adrenaliny, a gdy pęknie guma, masz
      przerąbane.
      20. Jeżeli trzeci dzień nie chce ci się pracować, to znaczy, że to już środa.
      21. Kość piszczelowa - urządzenie do znajdywania mebli w ciemnym pokoju.
      22. Polska: jak kupisz mi spodnie, to zrobię ci loda. Azja: jak kupisz mi loda,
      zrobię ci spodnie.
      23. Chleb - zero marketingu, najwyższa sprzedaż.
      24. Britney Spears: "Jestem za karą śmierci. Przestępca powinien mieć nauczkę na
      przyszłość."
      25. Egzamin - na korytarzu każdy wmawia ci, że nic nie umie.
      26. Szacunek do nauczyciela - istnieje wtedy, gdy uczniowie po usłyszeniu
      dzwonka pozwalają mu dokończyć wypowiedź.
      27. Paradoks seksualny - seks można uprawiać od 15 roku życia, a oglądać - od 18.
      28. Okres i wypłata - jedno i drugie jest co miesiąc, a jak nie ma, to znaczy,
      że ktoś was zdrowo wyruchał.
      29. Paradoks Szymborskiej - dla testu napisała maturę, interpretując swoje
      wiersze - i dostała 60%.
      30. Studenci pierwszego roku - spieszmy się ich poznawać, tak szybko odchodzą...
      31. Piesek - u nas słodki, w Azji słodko-kwaśny.
      32. Gdy umrę, rozsypcie moje prochy pod Tesco - wtedy będziecie mnie odwiedzać
      co niedzielę.
      33. Pieniądze szczęścia nie dają. Ale pozwalają wygodnie być nieszczęśliwym.
      34. Mały palec u nogi powstał tylko po to, by boleśniej walnąć się o szafkę.
      35. Kanapka studencka - chleb posmarowany nożem.
      36. Pieniądze z pierwszej komunii - do dziś nie wiesz, gdzie się podziały.
      37. Nimfomanka - kobieta, która pragnie seksu tak często jak przeciętny mężczyzna.
      38. Polska waluta - tylko tutaj złoty jest srebrny.
      39. Na uczelni poranna fizyka zagina czas. Po 30 minutach jest 08:05.
      40. Feminizm kończy się, gdy trzeba wnieść szafę na 8. piętro
      • titta4 Re: Temat jakiego dawno nie było 06.02.10, 14:07
        Bombasmile skopiowałam i podam dalejsmilebig_grin
      • majkel01 Re: Temat jakiego dawno nie było 06.02.10, 17:36
        > 3. Sprawiedliwość - jazda na rowerze pod wpływem alkoholu: 5 lat, molestowanie
        > seksualne: 3 lata w zawieszeniu.

        Ponieważ wpis o tej treści pojawił się na demotywatorach śpieszę donieść, że
        jazda po pijaku na rowerze zagrożona jest kara pozbawienia wolności do 1 roku,
        więc nie można dostać 5 lat. Kary (przeważnie jakieś 5-6 miesięcy)orzekane są w
        zawiasach, a tylko recydywiści idą do mamra za złamanie warunku zawieszenia.
        Dodam również, że nie można dostać 3 lat w zawieszeniu. Warunkowo można zawiesić
        tylko karę do 2 lat pozbawienia wolności. Kara powyżej 2 lat=bezwarunkowa odsiadka.
        • aron95 majkel 07.02.10, 10:07
          aż wziąłem do ręki swoje orzeczenie wyroku za nieumyślne spowodowanie wypadku w
          którym byli ranni - pół roku zawieszone na trzy
          np. Jedrzejczak za wypadek ze skutkiem śmiertelnym , miała karę zawieszoną na
          dwa lata
          więc myślę sobie że jest sprawiedliwość i SPRAWIEDLIWOŚĆ
          3 LATA TEŻ SĄ CHOĆBYM WOLAŁ ABY NIE BYŁO
          • grave_digger Re: majkel 07.02.10, 10:31
            ale tutaj fajnie smile
          • majkel01 Re: majkel 07.02.10, 10:44
            zaraz się tu zrobi offtop ale...
            Otylia Jędrzejczak została skazana na 9 miesięcy kary ograniczenia wolności z
            nakazem wykonywania pracy społecznie użytecznej w wymiarze 30h miesięcznie.
            Warunkowo zawiesić można karę nie przekraczającą 2 lat. Zawiesić można na okres
            od 2 do 5 lat. Czym innym jest więc orzeczona kara a czym innym okres poddania
            sprawcy próbie (zawieszenie).
            Nie można więc dostać 3 lat w zawieszeniu (pomijając kwestie nadzwyczajnego
            złagodzenia kary, ale to nie w tym wypadku).
            Pod demotywatorem z tym tekstem nawet była mała dyskusja na ten temat, gdzie
            ktoś wyjaśnił że to jednak nieprawda, a szkoda ludziom pompować takie populizmy.
            No i się z mało poważnego wątku, całkiem poważny offtop zrobiłsmile Przepraszam,
            ale gdybym nie wyjaśnił nie byłbym sobą wink)
            • sauber1 Re: majkel 07.02.10, 13:39
              majkel01 napisał:

              .
              > No i się z mało poważnego wątku, całkiem poważny offtop zrobiłsmile Przepraszam,
              > ale gdybym nie wyjaśnił nie byłbym sobą wink)
              >


              Każda forma przekazu cennych informacji, a tym bardziej jak skuteczna, dobra.
    • majkel01 Re: Temat jakiego dawno nie było 08.02.10, 21:11
      PSYCHOLOGIA: Kobieta sama nie wie, czego chce, dopóki nie zobaczy tego u innej
      kobiety.

      NAUKA: Feng-shui - sztuka zgodnie z którą Chińczycy są szczęśliwi przestawiając
      w kółko graty w mieszkaniu.

      PRZYRODA: Jeżeli komary osiągałyby rozmiar wróbli, wymarłyby. Zaraz po ludziach.

      DYSCYPLINA PRACY: Sztuka bycia przez cały czas głupszym od swojego szefa


      Mąż wraca do domu. Żona pyta:
      - Kotleta ci zrobić?
      - Acha...
      - Ale mięsa nie ma.
      - To nie.
      - Co, nie podoba ci się, jak ja gotuję?!


      Żona do męża czytającego gazetę:
      - Franek! Przestań już w końcu potakiwać! Przecież ja już od dziesięciu minut
      milczę!!!


      Rosyjscy synoptycy zapowiadają ocieplenie ponieważ ich świstak Timka ujrzał swój
      cień.
      Amerykańscy synoptycy zapowiadają ochłodzenie, gdyż ich świstak Phil go nie
      zobaczył.
      Rumuńscy synoptycy zapowiadają koniec świata, gdyż ich świstak Drakuś w ogóle
      nie daje cienia.


      Zimowy wariant gry w trzy kubki - zgadnij, pod którą zaspą jest twój samochód.


      - Janek, fajne żonie futro z norek kupiłem?
      - Fajne, ale czemu całe w dziurach?
      - To nie dziury.
      - A co?
      - Norki.


      Blondynka u lekarza:
      - Panie doktorze, trafiła mi się w chipsach torebeczka z napisem 'Nie jeść!'. A
      ja ją zjadłam! Umrę?
      - Cóż, wszyscy kiedyś umrą...
      - Wszyscy?! O jaka tragedia! Co ja narobiłam?!


      - Co to takiego: wkładasz, wyjmujesz, wkładasz, wyjmujesz, wkładasz, wyjmujesz,
      a później z niego kapie?
      - Woreczek z herbatą ekspresową.


      Pomimo powszechnie mylnego wyobrażenia, tylko 45 % Amerykanów zaklasyfikowano do
      tych z nadwagę. Pozostałe 55 % to otyli...


      Globalne ocieplenie to fakt, wczoraj było -16, dziś już -15.


      Stosuję dwie diety, ponieważ po jednej byłbym głodny.


      Pijany poseł potrącił samochodem dwóch pieszych na przejściu. Podchodzi do
      policjanta i mówi:
      - co robimy?
      Policjant myśli, myśli i mówi:
      - Ten, który głową rozbił rozbił przednią szybę w wypadku może dostanie 2 lata
      za uszkodzenie cudzego mienia
      - A ten co poleciał w krzaki ?
      - 3 lata za próbę ucieczki


      Na przyjęciu rozmawia lekarz z prawnikiem. Co chwila ktoś im przeszkadza,
      pytając lekarza o darmową poradę w sprawie jakiejś dolegliwości. Po godzinie
      takiej przerywanej rozmowy zrozpaczony lekarz pyta prawnika:
      - Co pan robi, żeby ludzie przestali pana pytać o sprawy zawodowe, kiedy jest
      pan poza biurem?
      - Daję im rady - mówi prawnik - a potem przesyłam im rachunek.
      Lekarz trochę się zszokował, ale postanowił spróbować. Następnego dnia, czując
      się nieco winnym, przygotował rachunki. Kiedy poszedł do swojej skrzynki
      pocztowej, znalazł rachunek. Od prawnika.


      Spotykają się dwie przyjaciółki:
      - Co ty taka markotna?
      - A, sen parszywy miałam...
      - Opowiadaj!
      - Ano, przyśniło mi się, że do naszego mieszkania przyszli Bruce Willis i Brad
      Pitt i zaczęli się bić o mnie z moim mężem.
      - Toż to marzenie, nie koszmar!
      - No właśnie koszmar. Bo on im wp****.
      • sauber1 Re: Temat jakiego dawno nie było 12.02.10, 01:56
        Najważniejsze w życiu to nauczyć się, które mosty przekraczać, a które palić.
    • tamaryszek04 Re: Temat jakiego dawno nie było 26.02.10, 21:16
      Adoptowałam z innego forum. Naprawdę warto obejrzeć smile
      www.youtube.com/watch?v=aZBhyPiyeOs
Pełna wersja