uchylenie obowiązku alimentacyjnego

07.02.10, 08:51
witam,
mam pytanie: czy aby uchylić się od obowiązku alimentacyjnego na
pełnoletnie dziecko nadal trzeba złożyć wniosek do sądu, czy w
świetle
zmian przepisów, rodzic samodzielnie decyduje o zaprzestaniu
wypłacania alimentów jeżeli są one, jego zdaniem, połączone z
nadmiernym dla niego
uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania
możności samodzielnego utrzymania się.
    • majkel01 Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 07.02.10, 10:28
      tak, trzeba złożyć do sądu wniosek. Inaczej cały czas tytuł wykonawczy będzie
      wisiał i będzie uprawniał do prowadzenia egzekucji. Nie jest przy tym ważne
      zdanie rodzica, ale czy to zdanie podzieli sąd.
      • karolina331 Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 07.02.10, 11:52
        Konieczne jest orzeczenie sądu. A w takim przypadku sąd z pewnością
        orzeknie ustanie obowiązku alimentacyjnego. I jeszcze
        dorosłe "dziecko" koszty postępowania i adwokata ojca zapłaci.

        Lepiej jak to "dziecko" dogada się osobiście z ojcem. Będzie taniej.
        • wiosenka.pl Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 08.02.10, 14:34
          >I jeszcze dorosłe "dziecko" koszty postępowania i adwokata ojca zapłaci.
          > Lepiej jak to "dziecko" dogada się osobiście z ojcem. Będzie taniej.

          Ale z tego, co piszesz wcześniej wynika , że "tanio" nie równa się "darmo".
          No bo przecież mimo dogadania się nikt nie zabroni ojcu wziąć adwokata ...
          Czyli dzieciak z góry narażony na koszty? Może jednak zwrot kosztów trochę
          inaczej działa?

          A swoją drogą, chyba jednak powinien być większy automatyzm, tzn alimenty w
          przypadku pełnoletniego powinny wygasać z urzędu (z przedłużeniem np do końca
          roku szkolnego, w którym dziecko skończyło 18 lat).
          • scriptus Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 08.02.10, 14:50
            Wydaje mi się, że nie jest problem dogadać sie z dorosłym dzieckiem, ale z jego
            matką, na ręce której są alimenty zasądzone. Można się dogadać z dorosłym
            dzieckiem, co do jego dalszego utrzymywania, ale dopóki się sprawy nie załatwi
            sądownie, to matka może egzekwować alimenty. A wtedy koszty adwokata powinny
            spaść owszem - nie na dziecko, ale na matkę, bo to przeciw niej jest kierowany
            pozew.
            • wiosenka.pl Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 08.02.10, 14:58
              scriptus napisał:

              > A wtedy koszty adwokata powinny
              > spaść owszem - nie na dziecko, ale na matkę, bo to przeciw niej jest
              >kierowany pozew.

              Zgodnie z prawem - to przeciw dzieckusmile Matka jest tylko
              pełnomocnikiem/przedstawicielem ustawowym
              • scriptus Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 08.02.10, 15:48
                Zastanawiałem się nad innym rozwiązaniem. Żeby zdjąć z siebie obowiązek płacenia
                żonie, może powinienem przekonać syna (kiedy już osiągnie pełnoleniość, a to już
                niedługo), by złożył pozew przeciw nam obojgu o alimenty. Miałby wtedy
                zapewnione również jakies pieniądze od matki. Wygasłby wtedy mój obowiązek
                płacenia alimentów na niego żonie, i w ten sposób syn miałby wszystkie
                pieniądze, które przeznaczam na jego utrzymanie, a dodatkowo jeszcze coś od mamusi.

                Pytanie, czy to dobre rozwiązanie, czy też istnieje inny sposób rozwiązania tego
                problemu?? Może syn powinien wystąpic o zniesienie tego pełnomocnictwa
                ustawowego dla matki, gdy juz skończy 18 lat??
                Właściwie to zależy mi tylko na przeniesieniu alimentów z żony na syna, czy syn
                sobie wywalczy alimenty od matki, to jego sprawa.
                • babe007 Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 08.02.10, 16:20
                  Jak rozumiem zakładasz, że syn od tej pory płaci do rąk matki swoją
                  część czynszu, opłat typu telefon, gaz, elektryczność, jak również
                  sam kupuje sobie jedzenie, ubranie, opłaca ewentualne korepetycje i
                  dodatkowe zajęcia (okres około maturalny)?
                  • scriptus Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 09.02.10, 17:11
                    A po co syn ma płacić do rąk matki czynsz, telefon, gaz, skoro ja to robię w
                    całości, a ona nie płaci nic i śmie twierdzić, że prowadzi odrębne gospodarstwo
                    domowe??
                    Po co ma jej płacić matce za jedzenie, skoro ma zawsze pełną lodówkę,
                    zaopatrzoną przeze mnie??
                    Po co ma płacić matce za ksiąki, sprzęt sportowy, itd, jeśli ma jakieś potrzeby,
                    zwraca sie z tym do mnie??
                    Po co ma płacić matce za ubranie, korepetycje, zajęcia, skoro dostaje na nie ode
                    mnie pieniądze?
                    Za co on ma właściwie matce płacić, skoro wszystko ma ode mnie?
                    To matka powinna jemu coś dać, skoro otrzymuje alimenty na syna.
                    Kupienie raz na tydzień mrożonych pierogów w supermarkecie, czy raz na kilka
                    miesięcy kilku koszulek to moim zdaniem nie jest troska o syna, a tym uzasadnia,
                    że "utrzymuje syna".
                    Ja utrzymywanie syna traktuję jak ojciec w normalnej rodzinie, musze zaspokoić
                    jego potrzeby i to bez oglądania się na żonę, bo ta nie współpracuje w sprawach
                    rodzinnych.
                    • tricolour Czy ja dobrze zrozumiałem? 09.02.10, 17:29
                      Czy jest tak, że Ty płacisz matce alimenty na syna, a matka zabiera
                      te pieniądze dla siebie nic w sumie dziecku nie kupując?

                      Czy jest tak, że w Twoim domu można okradać Twoje dzieci za Twoją
                      milczącą aprobatą?
                      • scriptus Re: Czy ja dobrze zrozumiałem? 10.02.10, 13:13
                        Dobrze zrozumiałeś.
                        Protestuję w sądzie.
                        Nie protestuję w domu, za to się można dorobic co najwyżej niebieskiej karty.
                • wiosenka.pl Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 08.02.10, 16:29
                  scriptus napisał:

                  > Żeby zdjąć z siebie obowiązek płaceni a żonie, może powinienem przekonać >syna
                  (kiedy już osiągnie pełnoleniość, a to już niedługo), by złożył pozew >przeciw
                  nam obojgu o alimenty.

                  Nie wiem, jaka jest u was sytuacja, więc rzucam w ciemno: co do zasady,
                  patologię odrzućmy, namawianie dziecka do występowania o alimenty przeciwko
                  rodzicowi, u którego mieszka jest mało maralne.

                  > Miałby wtedy
                  > zapewnione również jakies pieniądze od matki.

                  A teraz nie ma?

                  > Wygasłby wtedy mój obowiązek
                  > płacenia alimentów na niego żonie, i w ten sposób syn miałby wszystkie
                  > pieniądze, które przeznaczam na jego utrzymanie, a dodatkowo jeszcze coś >od
                  mam usi.

                  Martwisz się o syna, swoją kieszeń czy o dokopanie mamusi?

                  > Pytanie, czy to dobre rozwiązanie,
                  Nie, to nie jest dobre rozwiązanie.

                  > czy też istnieje inny sposób rozwiązania teg o
                  > problemu??

                  Przecież już podano "przepis" we wcześniejszych wątkach, więc w czym problem?

                  >Może syn powinien wystąpic o zniesienie tego pełnomocnictwa
                  > ustawowego dla matki, gdy juz skończy 18 lat??

                  Hm...ustawowe samo z siebie jest do 18-stki, więc czego tak naprawdę pragniesz?
                  To działa w drugą stronę; pełnoletni syn MUSI dać matce pełnomocnictwo, aby ta
                  mogła go reprezentować w sądzie.

                  > Właściwie to zależy mi tylko na przeniesieniu alimentów z żony na syna,

                  No to czemu chcesz się drapać lewą ręką w prawe ucho?
                  Złóż wniosek do sądu i "przeniesiesz" bez problemu.

                  >czy syn sobie wywalczy alimenty od matki, to jego sprawa.

                  Czyżby? Odniosłam inne wrażenie...


                  • scriptus Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 09.02.10, 17:25
                    wiosenka.pl napisała:

                    > scriptus napisał:
                    >
                    > > Żeby zdjąć z siebie obowiązek płaceni a żonie, może powinienem przekonać
                    > >syna
                    > (kiedy już osiągnie pełnoleniość, a to już niedługo), by złożył pozew >prze
                    > ciw
                    > nam obojgu o alimenty.
                    >
                    > Nie wiem, jaka jest u was sytuacja, więc rzucam w ciemno: co do zasady,
                    > patologię odrzućmy, namawianie dziecka do występowania o alimenty przeciwko
                    > rodzicowi, u którego mieszka jest mało maralne.

                    Masz rację, zastanawiam się tylko, jak prawnie ruszyć ten problem

                    >
                    > > Miałby wtedy
                    > > zapewnione również jakies pieniądze od matki.
                    >
                    > A teraz nie ma?

                    Teraz i tak ja mu wszystko zapewniam, matka dokonuje od czasu do czasu jakichś
                    zakupów o wartości z pewnością nie dorównujących alimentom

                    >
                    > > Wygasłby wtedy mój obowiązek
                    > > płacenia alimentów na niego żonie, i w ten sposób syn miałby wszystkie
                    > > pieniądze, które przeznaczam na jego utrzymanie, a dodatkowo jeszcze coś
                    > >od
                    > mam usi.
                    >
                    > Martwisz się o syna, swoją kieszeń czy o dokopanie mamusi?
                    >
                    martwię się o swoją kieszeń, bowiem pieniądze płacone mamusi jako alimenty to
                    pieniądze wrzucane w błoto, zwyczajnie nie wystarcza mi na wszystko tak, jak by
                    mogło.

                    Dokopanie mamusi mnie nie interesuje, staram się wyzbywać wszelkich negatywnych
                    emocji. Odeszła, krzyżyk na drogę.

                    > > Pytanie, czy to dobre rozwiązanie,
                    > Nie, to nie jest dobre rozwiązanie.
                    >
                    > > czy też istnieje inny sposób rozwiązania teg o
                    > > problemu??
                    >
                    > Przecież już podano "przepis" we wcześniejszych wątkach, więc w czym problem?

                    Coś przegapiłem, poszukam


                    >
                    > >Może syn powinien wystąpic o zniesienie tego pełnomocnictwa
                    > > ustawowego dla matki, gdy juz skończy 18 lat??
                    >
                    > Hm...ustawowe samo z siebie jest do 18-stki, więc czego tak naprawdę pragniesz?

                    Ustawowe jest do 18, lub automatycznie do 25, czy 26 lat, jeśli się uczy.
                    Zakładam, że jednak sie będzie uczył, nie chcę, by przerywał naukę i zrobię
                    wszystko, by mógł się uczyć bez przeszkód. Szkoda mi jednak tych pieniędzy
                    wpłacanych matce, bo mój syn nic z tego nie ma.
                    Matka zarabia niewiele mniej niż ja, nie ma żadnych obowiązkowych opłat, nie
                    płaci za czynsz, prąd, gaz, cokolwiek, a jeszcze ma zasądzone alimenty ode mnie.
                    Słowem, waciki górą.
                    Kupuję jedzenie, ubranie, książki, płacę opłaty szkolne, zajęcia sportowe, daję
                    kieszonkowe i na kino, na zajęcia dodatkowe i wycieczki. Bogu dzięki syn jest
                    zdrowy, więc pokrywam tylko rachunki za dentystę od czasu do czasu.
                    Naprawdę myślę, jak się po prostu uwolnić od balastu, który nie jest uzasadniony
                    żadnymi moralnymi względami. Wiem, to moja wina, że dałem sie zapędzić do
                    naroznika, ale mam nadzieję, że pełnoletniość ostatniego dziecka to koniec
                    meczu, odtąd będe miał juz obowiązki tylko względem niego, jak każdy normalny
                    ojciec.

                    > To działa w drugą stronę; pełnoletni syn MUSI dać matce pełnomocnictwo, aby ta
                    > mogła go reprezentować w sądzie.
                    >
                    > > Właściwie to zależy mi tylko na przeniesieniu alimentów z żony na syna,
                    >
                    > No to czemu chcesz się drapać lewą ręką w prawe ucho?
                    > Złóż wniosek do sądu i "przeniesiesz" bez problemu.
                    >
                    > >czy syn sobie wywalczy alimenty od matki, to jego sprawa.
                    >
                    > Czyżby? Odniosłam inne wrażenie...
                    >
                    Nie zamierzam w tym pośredniczyć
            • z_mazur Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 09.02.10, 09:07
              Matka nie może egzekwować alimentów w imieniu pełnoletniego dziecka.

              Z chwilą uzyskania pełnoletności przez dziecko, matka automatycznie
              przestaje być jego pełnomocnikiem i zaczynasz płacić alimenty
              bezpośrednio dziecku.
        • ajeje Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 09.02.10, 08:56
          Znajomość jednego przypadku pozwala mi napisać: uchylić można
          jedynie decyzją sądu, sąd nie zasądza na rzecz ojca ani zwrotu
          kosztów sądowych ani zwrotu kosztu adwokata, natomiast w takiej
          właśnie sytuacji może zasądzić zwrot wypłaconych alimentów np. od
          dnia złożenia wniosku. Najlepszym sposobem (podobno) na uniknięcie
          opłat byłoby złożenie przez pełnoletniego wniosku o zniesienie
          alimentów (czy jak to się zwie), bo wtedy ani ojciec nie musi brać
          adwokata ani dziecko nie musi płacić kosztów sądowych, ale z tym się
          osobiście nie spotkałam więc pewności nie mam.
    • fragile66 Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 08.02.10, 15:52
      m-o-nia napisała:

      > witam,
      > mam pytanie: czy aby uchylić się od obowiązku alimentacyjnego na
      > pełnoletnie dziecko nadal trzeba złożyć wniosek do sądu, czy w
      > świetle
      > zmian przepisów, rodzic samodzielnie decyduje o zaprzestaniu
      > wypłacania alimentów jeżeli są one, jego zdaniem, połączone z
      > nadmiernym dla niego
      > uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu
      uzyskania
      > możności samodzielnego utrzymania się.

      Uściślijmy: czy chodzi o przypadek, kiedy pełnoletnie dziecko
      złożyło przeciwko rodzicowi sprawę o alimenty?

      Czy o dziecko, na rzecz którego były wypłacane alimenty do rąk matki
      do czasu osiągnięcia pełnoletniości?

      Bo tu już kilka teorii wysnuto nie biorąc pod uwagę tej istotnej
      różnicy, co będzie wpływać na fakt, kto jest stroną w sprawie.
      • bozenak12 Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 08.02.10, 16:41
        Witam. Jeśli dziecko uczy się, nawet pełnoletnie, to o czym tu
        mowa.? A może jak skończy te 18 lat, to przeprowadzi się do taty a
        mama będzie płaciła alimenty, tyle ile sąd zasądzi.
    • bozenak12 Re: uchylenie obowiązku alimentacyjnego 10.02.10, 15:03
      Zależy jak jest napisane w wyroku? Ja miałam "do ukończenia nauki
      lub uzykania pełnoletności" moje dziecko nie uczyło się więc
      obowiązek alimentacyjny od ojca wygasł. Jak jest w przypadku
      uczącego się pełnoletniego dziecka- nie mam pojęcia.
      • wiosenka.pl szukanie dziury w całym 11.02.10, 11:14
        >
        > >Może syn powinien wystąpic o zniesienie tego pełnomocnictwa
        > > ustawowego dla matki, gdy juz skończy 18 lat??
        >
        > Hm...ustawowe samo z siebie jest do 18-stki, więc czego tak naprawdę pragniesz?

        >Ustawowe jest do 18, lub automatycznie do 25, czy 26 lat, jeśli się uczy.

        Mylisz obwiązek alimentacyjny z pełnomocnictwem (przedstawicielstwem ustawowym).
        Jeśli matka rzeczywiście trwoni twoją kasę, to wystąp do sądu, że tę samą kwotę
        alimentów będziesz przekazywał do rąk dziecka, gdyż jest już pełnoletnie (jeśli
        w dotychczasowym wyroku jest, że do rąk matki). I po kłopocie. Po co
        komplikujesz proste sprawy?

        <Szkoda mi jednak tych pieniędzy
        >wpłacanych matce, bo mój syn nic z tego nie ma.

        Powiem wprost, wkurza mnie takie biadolenie. Zamiast narzekać, podejmij proste
        działania!



Pełna wersja