lima
09.02.10, 13:21
Przejmujecie się losem swoich byłych? Czujecie się odpowiedzialni za ich
dalszy los po rozstaniu? Wspieracie np finansowo, jeśli akurat wy zarabiacie
dobrze a ex w wyniku swoich głupich decyzji klepie biedę? W myśl, że te
-naście lat związku zobowiązuje i jesli kiedyś przysięgaliście być wsparciem w
zdrowiu i chorobie, to można zrezygnowac z "w zdrowiu" ale należy nadal
wspierać "w biedzie"? Nawet jesli wiecie, że odwrotnie- ex w waszej biedzie
by was olał?
Czy może rozstanie to był absolutny koniec zajmowania się życiem i problemami
ex?