pomóżcie

11.02.10, 07:50
Witam wszystkich i uprzejmie proszę o jakies wskazówki. Jestem po
rozwodzie, 4 lata, mój syn od września idzie do szkoły. Ojciec
małego, wystąpił o zmianę kontaktów z synem i jestem w prawdziwym
szoku, pomimo że tylko ja opiekuję się małym, na ojca dziecka nie
mogę w ogóle liczyć (zero pomocy, wręcz wyłącznie, tylko obelgi i
nic więcej, z jego strony i jego mamusi), w ciągu 4 lat, nigdy
małego nigdzie nie zabrał, nawet w pilkę nie zagrał etc.... czas
spędzony to tylko włączenie komputera i nic więcej. Teraz chcę
zabierac małego, a ogólny bilans że chcę mieć 50% więcej czasu niż
ja. Mały idzie do szkoły, musze mu zapewnić wszytsko, ubrania,
nauka, przygotowanie do szkoły etc..... ja po prostu się nie
wyrobię. Tragedia. Również rząda aby prawo opieki przysługiwało jego
rodzicom, którzy Małym w ogóle się nie intersują.

Proszę napiszcie jak to u was wygląda,,,, jakie terminy dla
siedmiolatka, nie wiem to jest dla mnie chore i nie pojęte.....
    • bozenak12 Re: pomóżcie 11.02.10, 08:06
      No właśnie! Tatuś przypomniał sobie, że ma dziecko. Przede wsystkim
      nie wpadaj w panikę i nie słuchaj tego co on mówi bo to Sąd zecyduje
      gdze, kiedy i na jakich warunkach będzie mógł widywać dziecko. Prawo
      opieki możesz mieć Ty i ojciec dziecka, jednak z rodziną Twoją czy
      jego dziecko musi mieć kontakt. Na rozprawę dobrze się przygotuj,
      przedstaw swoje argumenty i zdaj się na decyzję Sądu. Oczywiście
      masz prawo nie zgodzić się z taką decyzją i wtedy złożysz apelację.
      Poradz się prawnika, są nawet na tym forum.
    • maza15 Re: pomóżcie 11.02.10, 09:12
      weronikamac napisała:
      " Ojciec
      małego, wystąpił o zmianę kontaktów z synem i jestem w prawdziwym
      szoku, pomimo że tylko ja opiekuję się małym, na ojca dziecka nie
      mogę w ogóle liczyć..."

      Ale to chyba dobrze,że chce więcej czasu być z dzieckiem?
      Uważasz,że lepiej byłoby,gdyby zapomniał o synu?
      Może uda się Wam jakoś dogadać i dziecko skorzysta na tym.
      • weronikamac Re: pomóżcie 11.02.10, 09:21
        dobre dla dziecka ? ,,,, a czy wuobrażasz sobie że ojciec nawet nie
        wie do jakiej teraz grupy chodzi dziecko w przedszkolu, nie wie co
        znaczy zabezpieczyć, kupić, dopilnować dziecko ,,,, on nawet jeść mu
        nie da jak jest z nim. Tatuś będzie się dzieckiem zajmował, realiwał
        wszystkie jego potrzeby, mały jest dzieckiem bardzo chorym - co
        tatusia nie obchodzi wcale! Wiecie co jest fajne, chce podczas
        przyszłek Komuni i Bierzmowania, jak to napisał dostac dziecko na 2
        godziny zaraz po uroczystośći ,,,, i to jest dobre dla dziecka,
        zamist nawet zęby zacisnąc i pokazać dziecku, że w tym dniu to on
        jest najważniejszy ?
        • maza15 Re: pomóżcie 11.02.10, 09:30
          Dziecko jeszcze do szkoły nie chodzi,a Ty już o komunii i bierzmowaniu.
          Pojęcia nie mam jakim facetem jest Twój mąż,ale zastanawiam się czy nie
          przesadzasz...myślisz,że jak zabierze dziecko to będzie je głodził? Po to stara
          się o więcej czasu dla siebie i syna?
        • mayenna Re: pomóżcie 11.02.10, 09:33

          Przewidujący jestsmile
          Spokojnie,chce ale nie znaczy, że dostanie. Powiesz w sądzie jak teraz wygląda
          opieka i zainteresowanie ojca. Zapytasz jak nazywa się wychowawczyni syna, jego
          ulubiona ksiązka, jak najlepszy kolega i będzie jasne na czym opiera się
          zainteresowanie ojca. Myślę że przy okazji takiej rozprawy można też wnieść o
          podniesienie alimentów. Zmiana sytuacji dziecka jest do tego uzasadnieniem.
          Zorientuj się jakie wydatki Cię czekają i niech ojciec też w nich partycypuje.
    • z_mazur Re: pomóżcie 11.02.10, 09:38
      No tak, ojciec nie zajmuje się dzieckiem źle, zaczyna się
      interesować, jeszcze gorzej.

      Nie lepiej wykorzystać te zainteresowanie skoro się już pojawiło w
      jakiś pozytywny sposób?

      Poczekać na sprawę sądową, poprosić o mediacje i w obecności
      fachowca dogadać się z ojcem co do jego uczestnictwa w życiu dziecka.
      • weronikamac Re: pomóżcie 11.02.10, 09:47
        byliśmy na mediacjach, oczywiście tatuś je zerwał ,,, nie miał czasu
        na dojazdy, co do porozumienia się no coz jak mi zawsze mówi nie ma
        czasu na bezporuktywne rozmowy o dziecku smile ... Czy któraś z was ma
        dziecko w wieku szkolnym 1 lub 2 klasa.... proszę powiedzcie jak te
        kontakty sa u was realiwane
        • arkac123 Re: pomóżcie 11.02.10, 11:32
          weronikamac napisała:

          Czy któraś z was ma
          > dziecko w wieku szkolnym 1 lub 2 klasa.... proszę powiedzcie jak te
          > kontakty sa u was realiwane

          Ojciec córeczki kupił mieszkanie 500 m od nas, zabiera Młodą raz na 2 tygodnie na cały dzień. Córa bawi się z przyrodnim rodzeństwem, siedzą na komputerze, grają w karty, itp, rzadko gdzieś wychodzą. Teraz Córa ma już komórkę (3-klasa), więc ojciec uzgadnia wizyty bezpośrednio z nią (wcześniej ze mną). Jeśli coś wypadnie albo z jednej, albo z drugiej strony, wizyta jest przesuwana, bez żadnych problemów.
          Jednak my zawsze potrafiliśmy usiąść z porozmawiać, jak człowiek z człowiekiem.
      • nicol.lublin Re: pomóżcie 11.02.10, 10:04
        chłopaku! on nie interesuje się dzieckiem tylko gra z małym na
        komputerze. pewnie chce grać więcej smile
      • mayenna Re: pomóżcie 11.02.10, 10:43

        Jak zaczyna sie interesować to zawsze jest tego jakaś przyczyna.

        Ojciec z nazwy zawsze interesuje się dzieckiem. Jakby te jego kontakty
        wynikałay z potrzeby serca to zakładam, że autorka watku nie miałaby nic przeciw
        nim. Za często zainteresowanie nagłe ojca kryje w sobie chęć dokopania matce
        byśmy tu tego nie brały pod uwagę.
        • maza15 Re: pomóżcie 11.02.10, 10:54
          Zdarza się,że ojciec chce dokopać matce.
          Zdarza się również,że wszystko co robi ojciec jest odbierane jako chęć dokopania.
    • sonia_30 Re: pomóżcie 11.02.10, 11:17
      Jak uregulowane kontakty ma teraz i jak chciałby docelowo?
      • weronikamac Re: pomóżcie 11.02.10, 11:36
        teraz ma : sroda po przedszkolu i sobota lub niedziela od 16 do 19,
        4 weekend os soboty 11 do niedzieli do 15 i 2 tygodnie wakacji
        teraz che : 1 dzien w tygodniu zaraz po szkole do 19, 4 weekend od
        piątku 17 do niedzieli 19, każdy drugi dzień Bozego Narfodzenia i
        Wielkanocy , a także każdego parzystego roku w Wigilię od 9 rano do
        20, w każda niedziele nieparzystą oraz w 2 sobotę miesiąca od 9 do
        19, Wakacje 2 tygodnie, ferie tydzień, I komunia i Bierzmowanie 2
        godz zaraz po uroczystosci, prawo oraz opieki (zastępstwa ) dla jego
        rodziców !!! (na jego matke musialam zlozyc pismo na policje, taka
        wspaniala, za grozby karalne)
        Jesli ja pracuje do 16 to w tygodniu mmam 3 godziny tylko dla
        dziecka ....
        • nicol.lublin Re: pomóżcie 11.02.10, 12:05
          moim zdaniem jego propozycja jest do przyjęcia oprócz komunii.
          i nie rozumiem jakim cudem ty wtedy masz 3 godz dla dziecka?
        • sonia_30 Re: pomóżcie 11.02.10, 12:17
          W tygodniu czasowo zmian nie ma (widuje się jednego dnia po
          zajęciach dziecka), wydłużyć chce czas w weekendy, tak że jeden
          weekend ma do dyspozycji w całości, pozostałe po jednym dniu od 9 -
          19, nie można zatem powiedzieć, że ma 50 % czasu więcej niż Ty... po
          połowie się to rozkłada. Musisz oddzielić stosunki na linii Ty - on
          i Ty - teściowa od kontaktów dziecko - ojciec + dziadkowie. Nie
          piszesz czy dotychczas korzystał w pełni z dostępnego czasu; jeśli
          zabierał dziecko do siebie na weekend, też było giercowanie non stop
          kolor? Dlaczego uważasz że oczekiwania ex są "chore i niepojęte"?
          • weronikamac Re: pomóżcie 11.02.10, 12:26
            dlatego ze dziecko miało przebywac w 1 pokoju, tylko i tylko gry i
            bajki,a ja sie malemu znudziło to natychmiast chcial byc odwieziony
            do domu,,,, mały nie chce spac u ojca, od 3-ch miesiecy nie został u
            tatusia na noc, ex odwozil malego do mnie, bo byl placz i krzyki, a
            w niedziele do dziecka sie wogole nie pojawial, w taki weekend ani
            nie korzystał z tego ze mógł wziąśc małego po nocy i dalej czas z
            nim spedzić .... i granie non stop, jak zawsze, zero
            zainteresowania, potzrebami itd, a jak mały był chory to mi policję
            nasyłał, aby sprawdzili czy dziecko jest chore bo on musi miec
            świadków (tylko policjanci lekarzami nie sa, az wreszcie mu to
            uzmysłowili) ... itd... jest ojcem malego ok, nie bronie mu spotkan
            itd.. ale czy nie moze sie zajmowac malym jak powinien z
            siedmilatkiem, nawet w ta pilke zagrac? , maly wraca do domu i od
            razu zaczyna sie wolnosc i proba wreszcie zabawy,
            • maza15 Re: pomóżcie 11.02.10, 12:53
              weronikamac napisała:

              ".. ale czy nie moze sie zajmowac malym jak powinien z
              siedmilatkiem, nawet w ta pilke zagrac? , maly wraca do domu i od
              razu zaczyna sie wolnosc i proba wreszcie zabawy,"

              Pozwól ojcu zajmować się dzieckiem tak, jak potrafi,a nie jak Ty chcesz. Możesz
              porozmawiać i zaproponować, by np pograł w piłkę,ale nie możesz narzucać swoich
              oczekiwań.
              Po rozwodzie ojciec i dziecko muszą sobie poukładać swoje stosunki - nie
              przeszkadzaj im w tym.
              • wiosenka.pl Re: pomóżcie 11.02.10, 13:15
                > Pozwól ojcu zajmować się dzieckiem tak, jak potrafi,a nie jak Ty chcesz.

                Wiesz, każdy kij ma 2 końce. Nie chciałabym np., aby z moim siedmiolatkiem
                ojciec przez cały dzień oglądał np. brutalne filmy. Dziwisz się, że matka ma
                negatywną opinię na temat tego, co widzi?

                >Możesz porozmawiać i zaproponować, by np pograł w piłkę,ale nie możesz
                >narzucać swoich oczekiwań.

                Sorry, narzucać dorosłemu, nieubezwłasnowolnionemu facetowi to wiadomo, że nie
                może. Ale dlaczego ma nie przedstawiać swoich oczekiwań na forum i dzielić sie
                wątpliwościami? Pewnie jestem troche uczulona na tym punkcie, ale dobrze
                pamiętam sytuacje, kiedy na zakaz ogladania jakiegoś filmu niedostosowanego do
                wieku, dziecko mi odpowiadało: nie ma sprawy, tata mi ściągnie ,i będę całą noc
                oglądać, co bedę chciał, jak będę u niego ...
                Też się we mnie gotowało, i też biłam sie z myslami, co z tym i podobnymi
                faktami zrobić.
                Ja tam autorkę rozumiemsmile

                > Po rozwodzie ojciec i dziecko muszą sobie poukładać swoje stosunki - nie
                > przeszkadzaj im w tym.

                Muszą, nie muszą. Dziecko podrosło i samo stwierdziło, skoro tata ma mnie tak
                naprawdę, to ja jego - też.

                Zgadam się natomiast z tym, że ingerować trzeba jak najmniej




                > Po rozwodzie ojciec i dziecko muszą sobie poukładać swoje stosunki - nie
                > przeszkadzaj im w tym.
                • eutherpe Re: pomóżcie 11.02.10, 13:21
                  A co to w ogóle za modne ostatnio zabieranie dzieci do rodziców w ramach
                  samodzielnej opieki ojca?I to do dziadków, którzy wyraźnie ignorują
                  wnuka??Dziewczyno, walcz.Albo zapewni dziecku wspaniały z nim kontakt na
                  poziomie OJCIEC-SYN abo niech zastanowi się rolą ojcostwa.
                • maza15 Re: pomóżcie 11.02.10, 18:32
                  wiosenka.pl napisała:

                  " Nie chciałabym np., aby z moim siedmiolatkiem
                  ojciec przez cały dzień oglądał np. brutalne filmy. Dziwisz się, że
                  matka ma
                  negatywną opinię na temat tego, co widzi?"

                  Autorka pisze,że ogląda bajki - nie brutalne filmy, więc nie
                  wyolbrzymiaj.Ma negatywną opinię na podstawie swoich domysłow, lub z
                  przepytywania syna po wizytach u ojca - nie widzi,bo nic nie
                  wspomina,że tam bywa.

                  "Sorry, narzucać dorosłemu, nieubezwłasnowolnionemu facetowi to
                  wiadomo, że nie
                  może. Ale dlaczego ma nie przedstawiać swoich oczekiwań na forum i
                  dzielić sie
                  wątpliwościami?"

                  Przedstawia wątpliwości, więc odpisuję, nie muszę jej przytakiwać i
                  podzielać jej zdania.



                  " Pewnie jestem troche uczulona na tym punkcie, ale dobrze
                  pamiętam sytuacje, kiedy na zakaz ogladania jakiegoś filmu
                  niedostosowanego do
                  wieku, dziecko mi odpowiadało: nie ma sprawy, tata mi ściągnie ,i
                  będę całą noc
                  oglądać, co bedę chciał, jak będę u niego ..."

                  Co nie oznacza,że ex autorki jest taki sam jak Twój.

                  " Też się we mnie gotowało, i też biłam sie z myslami, co z tym i
                  podobnymi
                  faktami zrobić.
                  Ja tam autorkę rozumiemsmile"

                  Twoje prawo.


                  " Dziecko podrosło i samo stwierdziło, skoro tata ma mnie tak
                  naprawdę, to ja jego - też."

                  Oby syn autorki mógł kiedyś powiedzieć inaczej.
                  • wiosenka.pl Re: pomóżcie 12.02.10, 14:44
                    maza15 napisała:

                    > Autorka pisze,że ogląda bajki - nie brutalne filmy, więc nie
                    > wyolbrzymiaj.

                    Moje też nie zawsze oglądało brutalne, niemniej po wielogodzinnych seansach do
                    pierwszej w nocy, to ja i ono odczuwało tego skutki w tygodniu. Tatuś nie mając
                    nic innego na głowie i trochę jednak inny organizm od małolata zdążył wypocząć
                    sobie ...
                    Ja nadgorliwości nie popieram, uważam, że wiele trzeba odpuścić, ale jednak,
                    kiedy spotkania przynoszą więcej szkody niż pożytku dziecku, to trudno zachęcać
                    matkę do machania na to ręką
            • sonia_30 Re: pomóżcie 11.02.10, 19:38
              Spotkań mu nie bronisz, "ale czy nie moze sie zajmowac malym jak
              powinien z siedmilatkiem". A jak powinien się zajmować
              siedmiolatkiem, oprócz wymienionej gry w piłkę? Co oznacza "zero
              zainteresowania potrzebami"? Zakładasz że nie pyta co mały chciałby
              robić, zamyka w pokoju i narzuca gry lub bajki?
              • wiosenka.pl Re: pomóżcie 12.02.10, 14:54
                sonia_30 napisała:

                > Zakładasz że nie pyta co mały chciałby
                > robić, zamyka w pokoju i narzuca gry lub bajki?

                Wystarczy, że zostawi na cały dzień dzieciaka samego sobie (i nie ma tu nawet
                takiego znaczenia, czy fizycznie ojciec jest w domu), da bez ograniczeń kompa i
                tv, niech syn robi na co ma ochotę, tatuś w zasadzie może nie zwracać na niego w
                ogóle uwagi. Takie doświadczenia są bardzo bolesne dla dziecka. Łatwiej dziecku
                przejść do porządku dziennego na skutek wymówki typu: tata nie ma czasu, bo
                pracuje/jest chory/wyjechał/musi pomóc babci, itp niż mieć świadomość bycia
                traktowanym jak powietrze tudzież pionek w grze. Chociaż trzeba zaznaczyć, że to
                urok nie tylko rozwiedzionych tatusiów, po prostu niektóre jednostki mają
                problem z empatią i nawiązaniem emocjonalnych relacji, tego nie przeskoczymy i
                tyle (takiego faceta kobieta wybrała sobie na ojca dziecka)
        • bozenak12 Re: pomóżcie 12.02.10, 11:41
          To jakiś koszmar!!! Jak można było zafundować dziecku coś takiego?
          Ja nie wiele pamietałam ztego harmonogramu a co dopiero siedmio czy
          ośmio-letnie dziecko. Nie dziwię się, że tatuś złożył pozew o
          sensowniejszy harmonogram. I mam wrażenie, ze mu się uda.
        • chalsia Re: pomóżcie 12.02.10, 23:54
          > teraz ma : sroda po przedszkolu i sobota lub niedziela od 16 do 19,
          > 4 weekend os soboty 11 do niedzieli do 15 i 2 tygodnie wakacji
          > teraz che : 1 dzien w tygodniu zaraz po szkole do 19, 4 weekend od
          > piątku 17 do niedzieli 19, każdy drugi dzień Bozego Narfodzenia i
          > Wielkanocy , a także każdego parzystego roku w Wigilię od 9 rano do
          > 20, w każda niedziele nieparzystą oraz w 2 sobotę miesiąca od 9 do
          > 19, Wakacje 2 tygodnie, ferie tydzień, I komunia i Bierzmowanie 2
          > godz zaraz po uroczystosci, prawo oraz opieki (zastępstwa ) dla jego
          > rodziców !!! (na jego matke musialam zlozyc pismo na policje, taka
          > wspaniala, za grozby karalne)

          bzdurą jest sobota na zmianę z niedziela przez 3 tygodnie plus jeden cały
          weekend dla ojca, bowiem TOBIE - matce - uniemożliwia spędzenie choć jednego
          całego weekendu z dzieckiem.
          Równie krzywdząca jest propozycja, że co druga Wigilia na zmianę, podczas, gdy
          każdy drugi dzień świąt (BN i Wielkanoc) tylko z ojcem.

          CO się w tym wieku sprawdza (i w ogóle) - proste rozwiązania. A do najprostszych
          należą takie:
          - co drugi weekend u ojca - w tym wieku zdecydowanie od soboty rano, by dziecko
          w piatek mogło odrobić lekcje (tak, tak, tata tez może z dzieckiem lekcje
          odrobić, tylko dużo rzeczy ze sobą trzeba wozić a potem się okazuje, że książek
          do szkoły brakuje). No ale może też byc i od piątku - są tacy, którym to pasuje
          - w tygodniu, w którym jest weekend u ojca - jedno popołudnie, a jak nie ma
          weekendu u ojca - dwa popołudnia. Z tym, że do 19 to może być ZA PÓŹNO, bo
          dzieciak w tym wieku koło 20 to sie spać powinien szykowac.
          - święta można róznie zosrganizować - standardem sądowym jest drugi dzień świąt
          BN i WN u ojca. Inny wariant - święta naprzemiennie - czyli w jednym roku od
          Wigili do końca BN u jednego rodzica, a cała Wielkanoc - u drugiego - a w
          następnym roku odwrotnie.
          - standardem również jest tydzień ferii zimowych i 2 tyg wakacji z ojcem
          - te dwie godziny po uroczystości (Komunia itp) mogą być - ale możesz w sadzie
          kontrargumentować, że zaprosisz ojca i dziadków na uroczystości i przyjęcia po
          nich, co jest lepsze dla dziecka niż 2 godziny osobno
          - nie ma czegoś takiego jak "prawo do opieki" i "zastępstwo" dla ojca rodziców

          Ogólnie rzecz biorąc - propozycja ojca nie jest daleka od tego, co sie
          standardowo w tym wieku zasądza, kwestią jest tylko jej uproszczenie.
          • nicol.lublin Re: pomóżcie 13.02.10, 10:57
            popieram chalsiu!
            propozycja ojca jest rozsądna, ale skomplikowana niepotrzebnie.
            należałoby uprościć. czas jest jak najbardziej optymalny.
Pełna wersja