asala70
13.02.10, 16:31
Jestem w trakcie rozwodu. Mąż ma winę jak w banku. Do tej pory nie chciał się
dogadac w najprostszych sprawach, ale odkad zobaczył,że rozwód będzie z jego
wyłącznej winy stał sie miły, opanowany itp. Wysunął mi kilka niestety i tak
niekorzystnych dla mnie i 2 dzieci propozycji finansowych dotyczacych
mieszkania i alimentów, oczywiście za rozwód bez winy.Mam obawę, że takie
orzeczenie (bez winy) w przyszłości otworzy mu drogę by dalej mnie nękać- tym
razem finansowo przez 5 lat.A jest w tym mistrzem. Co robić??? zaufac intuicji
czy skończyć to wreszcie, bo tego tez chce. Wiem, ze musze chronić nie tylko
dzieci, ale także siebie, a włściwie najpierw siebie, by dzieciom było choć
finansowo w miare poprawnie