rodzina exa

14.02.10, 14:16
jak wyglądają Wasze stosunki z nią po rozwodzie? u mnie było już dość kiepsko
przed ostatnimi świętami i być może wszystko zakonczyłabym wtedy gdyby własnie
nie święta za pasem. bałam się o dzieci, jak przeżyją ten czas. bez rodziny?
czy powinnam je same puścić do teściów? zupełnie nie wiedziałam jak to
rozwiązać. i się zastanawiam teraz juz na spokojnie - jak powinnam sobie
poukładać życie z rodziną ex-męża? własciwie poza wieloletnimi zwyczajami
spotykania się z okazji świąt czy urodzin dzieci nie łączą mnie z nimi żadne
więzi.
jak to się u Was rozwiązało?

    • ania7718 Re: rodzina exa 14.02.10, 15:36
      Ja mam zupełnie inną sytuację, bo nie mieliśmy dzieci. Kontakt mam z
      jego kuzynką i żoną jego ciotecznego brata bo przyjaznimy się. I
      jest ok, czasami są rozmowy o nim, jak ktoś go widział i jest
      zbulwersowany jego zachowaniem i tyle.
      • mgrania Re: rodzina exa 14.02.10, 19:58
        Mimo, że przez wiele lat małżeństwa słyszałam, że jestem tą dobrą
        synową, a podczas rozwodu "moja- niemoja" rodzina utrzymywała, że
        zawsze będe jej częścią to życie szybko zweryfikowało te poglądy.
        Dziś sama nie mam z nimi żadnego kontaktu (nawet i dobrze bo nie
        cenię sobie fałszywych ludzi). Ale nie mam też im tego za złe.
        Dzieciaki jeżdżą tam na święta, wigilię. Przypominam im też o
        imieninach dziadków czy ciotki. To tak ....z grzeczności.
        • kalpa Re: rodzina exa 14.02.10, 20:25
          Moja ex teściowa jest bardzo emocjonalna, wiec emocje sa ciągle obecne. Ale
          utrzymuje z nia kontakt, bo... mam do niej sentyment i w sumie to mimo rozstania
          z jej synem, nie widze powodu, zeby z nią zrywac kontakt. Nie widujemy sie, bo
          mieszkamy od siebie daleko. Ale dzwonię częśto i pytam co slychać. Ona ciągle
          wierzy, ze my do siebie wrócimy wink wink
    • plujeczka Re: rodzina exa 14.02.10, 21:29
      nie ytzymuje kontaktów żadnych i Boze chron mnie przed nimi po wieki.
    • makili Re: rodzina exa 14.02.10, 22:06
      iiona napisała:

      > jak wyglądają Wasze stosunki z nią po rozwodzie?
      >
      u mnie - nie wyglądają = nie ma ich. Po rozwodzie, w dniu urodzin
      teściowej zadzwoniłam z życzeniami, uważając, że jak robiłam to
      przez 30 lat to korona mi z głowy nie spadnie...i to był nasz
      ostatni kontakt. Oczywiście ja życzeń nie dostałam z żadnej okazji,
      ale jakoś za nimi nie tęsknięwink, przynajmniej mam jasną sytuację...

    • dinusia.0 Re: rodzina exa 14.02.10, 22:50
      Na samą myśl o jego rodzinie robi mi się niedobrze.Teściowa kiedyś mówiła ,że
      nawet jak się rozwiodę z ich synem będę jej synową , ale to kłamliwa baba więc
      nie powinnam dawać wiary jej słowom .Nie utrzymujemy kontaktów , dzieci mogą
      widywać u mnie bo nastawia je przeciwko mnie.Ale widywać i tak ich nie chce, ja
      zresztą nie tęsknię za jej widokiem.Zresztą jak można się napawać widokiem baby
      (czytaj teściowa),która składa na mnie donosy w prokuraturze i urzędzie
      skarbowym, nie patrzy na to że jestem z dziećmi i składa donos na właścicielkę
      mieszkania , w którym mieszkam co może przecież się wiązać z utratą przeze mnie
      dachu nad głową.Ot tak po krótce .Mam nadzieję często ich nie oglądać .
      • sauber1 Re: rodzina exa 15.02.10, 12:25
        To wszystko zależne od ludzi od ich osobowości, u mnie nie ma żadnych zmian,
        utrzymuję takie same kontakty jak przed, czemu oni w moich oczach mieli by być
        winni, choć bez winy nie są i maja szczęscie, że ja mściwym być jakoś nie
        potrafię !!! Jest też jedna osoba, ale ze zrozumiałych względów jej funkcji tu
        nie wymienię, jej marzenia się spłniły, może z "czystym" sumieniem księdzu dać
        na mszę dziękczynną, choć czasem szkoda, że ludzie czego się nie dotkną zawsze
        muszą spie przyć, być może tylko po to by inni lepiej nie mieli, ale nie mnie
        osadzac ludzi, to już kewstją ich sumienia wink

Pełna wersja