Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty.

17.02.10, 14:34

Sparawa tak wlasnie wyglada. Pracowalem 10 lat w USA i nabylem za
zarobiiona kase dwa duze mieszkania, z ktorych wynajmu teraz zyje.
Nie posiadam zadnych innych dochodow. Niestety w rezultacie
drobnego romansu na swiecie pojawil sie czlowieczek, pare miesiecy
temu. mama na razie jest polubowna, bo jak moge to pomagam. Niestety
mam podejrzenia ze nie bedzie to trwalo wiecznie. Mama chce wrocic
do pracy ja na razie zajme sie dzieckiem, ale gdy zacznie sie sezon
to musze jechac do USA, co juz teraz powoduje niesnaski.

Moje pytanie jest, jak oni beda mnie rozkulaczac w przypadku gdyby
miedzy nami nie doszlo do ugody i mamusia pojdzie na calosc? Wejda
mi na hipoteke mieszkan? Zmusza do sprzedazy ? Jak to przebiega
technicznie ? W sumie mam 3 wlasne, splacone mieszkania.
Na razie nie mam bladego pojecia, to nowa sytuacja dla mnie nie
rozmawialem jeszcze z zadnym fachowcem na temat ale podejrzewam ze
sie nie obejdzie bez tego.
    • mozambique Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 17.02.10, 14:54
      "Niestety w rezultacie
      > drobnego romansu na swiecie pojawil sie czlowieczek"

      no tak - kase na dwa mieszaknia byla
      majątek jest
      a pare złoty na gumki to sie jzu poskąpiło...
      • pyzz Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 11:06
        > a pare złoty na gumki to sie jzu poskąpiło...
        Dlaczegóż to samotne matki nie muszą takich rzeczy wysłuchiwać?
        • kasiapfk Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 11:26
          Bo kapturków naszyjkowych w PL nie maaaaaaa. A szkoda. wink
          • pyzz Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 12:02
            Są pigułki, które są od gumek skuteczniejsze, są też gumki, które można dać,
            albo założyć partnerowi.
            • aneta-skarpeta Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 08:19
              jakby nie patrzec to obojgu powinno zalezec na zabezpieczeniu.
              Problem w tym, że znamy sprawę z jednej strony i to autor czuje, że
              ma problemsmile

              moze Pani pasuje że ma dziecko i nie zalezało jej na zabezpieczeniu-
              a myslec powinni oboje, a nie tylko onatongue_out
              • pyzz Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 12:31
                > moze Pani pasuje że ma dziecko i nie zalezało jej na zabezpieczeniu
                Zgoda, ale jeżeli tak, to niech "wpada" na własny rachunek. To są właśnie
                przypadki w których postuluje się na zachodzie wyrównanie praw mężczyzn i kobiet
                w dziedzinie zrzeczenia się odpowiedzialności za niechciane dziecko.
                • aneta-skarpeta Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 15:12
                  pyzz napisał:

                  > > moze Pani pasuje że ma dziecko i nie zalezało jej na
                  zabezpieczeniu
                  > Zgoda, ale jeżeli tak, to niech "wpada" na własny rachunek. To są
                  właśnie
                  > przypadki w których postuluje się na zachodzie wyrównanie praw
                  mężczyzn i kobie
                  > t
                  > w dziedzinie zrzeczenia się odpowiedzialności za niechciane
                  dziecko.


                  widzisz- problem w tym, ze panu tez nie bardzo zalezało, zeby sie
                  zabezpieczyc- musi sie liczyc ze z sexu są czasem dzieci, a
                  najczęsciej z takiego sexu, z którego dzieci nie chcemysmile

                  oczywiscie, ze kobieta przyzwoita, ktora po prostu chce zaciązyc nie
                  powinna przede wszystkim robic tego za plecami faceta. Jesli juz
                  tak sie stało to powinna sama sie nim zająć

                  nie wiemy jak jest tutaj, skoro ojciec ma kontak z dzieckiem to
                  sprawa jest jasna

                  oboje głupi, że wpadli i teraz oboje muszą za to "płacić"

                  dorosły facet, "światowy", a wpadł, jak to on łanie nazwał matkę
                  swojego dziecka " z byle kim"

                  jak sie sypia z "byle kim" to trzeba liczyc się z ryzykiem
        • tamaryszek04 Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 22:07
          pyzz napisał:

          > > a pare złoty na gumki to sie jzu poskąpiło...
          > Dlaczegóż to samotne matki nie muszą takich rzeczy wysłuchiwać?
          Oj, żebyś wiedział, co samotne matki muszą wysłuchiwać. Pewnie byś się nie zamienił.
        • aneta-skarpeta Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 08:17
          tez słuchaja takich rzeczysmile
    • dzikoozka Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 17.02.10, 14:57
      jak będzesz regularnie płacił alimenty, to cie komornik nie bedzie
      scigał, bo niby z jakiej racji? Chyba ze z góry zakłądasz, ze nie
      będziesz płącił.
      • nabenzyne Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 17.02.10, 15:01
        Ale jakie alimenty? Po pierwsze nic nie wiem o zadnych alimentach.
        Na razie przynjamniej. Nie bylo rozmow w tym rtemacie.Po drugie,
        jesli bede chcial placic cos extra to bede sie musial zaczac
        wyprzedawac i tak, bo to co mam za wynajem to starcza na chleb z
        szynka, ale cienko pokrojona ...
        • esterka8 Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 17.02.10, 15:07
          nabenzyne napisał:

          > Ale jakie alimenty? Po pierwsze nic nie wiem o zadnych alimentach.
          > Na razie przynjamniej. Nie bylo rozmow w tym rtemacie.Po drugie,
          > jesli bede chcial placic cos extra to bede sie musial zaczac
          > wyprzedawac i tak, bo to co mam za wynajem to starcza na chleb z
          > szynka, ale cienko pokrojona ...

          No wiesz, jeśli się powołuje na świat dziecko, to nalezy się spodziewać, że
          trzeba będzie je utrzymywać co miesiąc. Jeśli nie jest się z matką dziecka, to
          należy płacić na to dziecko alimenty. To chyba raczej każdy wie?
        • dzikoozka Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 17.02.10, 15:18
          Dziecko ma 2 rodziców. Oboje je maja utrzymać. Jak nie bedziesz NIC
          dawał na utrzymanie dziecka, to dziewczyna złoży pozew o alimenty i
          wtedy najpóxniej sie dowiesz smile) I sądu nie bedzie obchodziło, czy
          masz prace czy mieszkan sto. masz współłożyć na urtzymanie dziecka.
    • z_mazur Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 17.02.10, 15:16
      Sprawa jest prosta. Rodzic jest zobowiązany do utrzymywania dziecka.
      W sytuacji takiej jak Twoja matka dziecka w każdej chwili może
      wystąpić o przynanie alimentów. Dobrze by było, żebyś miał
      potwierdzenia na przekazywane jej aktualnie środki, bo może się tych
      alimentów domagać nawet z datą wsteczną.

      Zdolność alimentacyjna rodzica nie jest ustalana na podstawie jego
      aktualnych dochodów, tylko na podstawie potencjalnych możliwości
      zarobkowych. Czyli jeśli jesteś zdrowym wykształconym facetem, który
      jeśli pójdzie do pracy to zarobi średnią krajową, to to jest dla
      sądu istotne, a nie to, że jesteś teraz "kamienicznikiem" i poza tym
      nie masz dochodów.

      Jeśli będziesz zobowiązany wyrokiem do płacenia alimentów w
      określonej przez sąd wysokości, to jeśli nie będziesz ich płacił,
      zacznie powstawać zobowiązanie wobec dziecka. Każde zobowiązanie
      może być egzekwowane przy pomocy komornika, który stara się dokonać
      egzekucji albo z dochodów dłużnika, albo z jego majątku.
      • nabenzyne Dziekuje 17.02.10, 16:31

        O tego typu odpowiedz mi chodzilo wlasnie.
    • bozenak12 Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 17.02.10, 15:23
      Prcujesz za granicą, to jakieś dochody masz przecież rozliczasz się
      w skarbówce. Na dziecko trzeba płacic i jeśli nie jestes związany z
      mamą dziecka to lepiej uregulować prawnie tą sprawę.
    • donabate Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 17.02.10, 15:42
      Sprzedaj jak jej nie wierzysz, kase do banku w USA. - to skrajne rozwiazanie.

      Wez slub, zyjcie sobie szczesliwie tu czy w USA - zrozwiazanie normalne.
      • nabenzyne Hahaha :) Dobre !! 17.02.10, 16:35
        donabate napisał:

        > Sprzedaj jak jej nie wierzysz, kase do banku w USA. - to skrajne
        rozwiazanie.

        Kobito, to OSTANIE rozwiazanie jakie wchodzi w rachube smile To co w
        Polsce zajmuje sadom 10 lat w USA zalatwia sie w tydzien smile) Kolege
        zgolili z majatku w USA (alimenty) na podstawie wyroku z Polski
        zamnim zdarzyl sie zorientowac jaki mamy dzien tygodnia smile
        • bozenak12 Re: Hahaha :) Dobre !! 17.02.10, 16:51
          Jeśli ona nie złoży wniosku o alimenty, to płać jej dobrowolnie tyle
          ile możesz ale zawsze miej na to dokument- czyli poczta, bank
        • sauber1 Re: Hahaha :) Dobre !! 17.02.10, 23:09
          Tu śmiać nie ma się z czego, teraz jest wszystko OK. Ale jak wystąpi do sądu i
          nie ważne ile teraz dajesz, a masz dość jeszcze pokaźny mjątek to wierzytelności
          mogą w rok Cię pożreć z tym wszytkim, komornik juz zadnba o to by za bezcen
          poszło.
          Pomyśl i szybko przepisz to wszystko na kogoś, możesz nawet na mnie ... wink


          • adaria38 Re: Hahaha :) Dobre !! 17.02.10, 23:38
            Hmm. Czy to forum ma służyć doradzaniu jak nie płacić alimentów, okradać własne
            dzieci, itd?
            • sauber1 Re: Hahaha :) Dobre !! 17.02.10, 23:50
              adaria38 napisała:

              > Hmm. Czy to forum ma służyć doradzaniu jak nie płacić alimentów, okradać własn
              > e
              > dzieci, itd?



              Zapewne nie !!! Ja tylko tak obrazowo i dość realnie nawiązałem do do czasu
              przyszłego, że jak dziś (w porę ) nie pomyśli człowiek to kiedyś być może jego
              dziecko biednie żyć będzie musiało, a to ciężar wielki, a i pazerność ludzka nie
              mniejsza, znamy życie - prawda?
        • chalsia Re: Hahaha :) Dobre !! 18.02.10, 02:21
          > Kolege
          > zgolili z majatku w USA (alimenty) na podstawie wyroku z Polski
          > zamnim zdarzyl sie zorientowac jaki mamy dzien tygodnia smile

          SUUUUPER !!!!
          Czyli jednak da się !
          • jumanji_7 Re: Hahaha :) Dobre !! 18.02.10, 03:50
            chalsia napisała:

            > > Kolege
            > > zgolili z majatku w USA (alimenty) na podstawie wyroku z Polski
            > > zamnim zdarzyl sie zorientowac jaki mamy dzien tygodnia smile
            >
            > SUUUUPER !!!!
            > Czyli jednak da się !

            W takiej głupiej hameryce da się, a tu w tym dzikim kraju problem wielki !!!
    • plujeczka Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 07:54
      kolega juz kombinujesz jak okraść własne dziecko ,jak na "milionera"
      z USA nie stac cię było na właściwe zabezpieczenie przed ciażą? a
      wnioskuję ,że chyba masz koło 50-60 lat .W Polsce równiez trzeba
      płacvic alimenty na dziecko bo w Polsce dzieci równiez muszą jeść ,
      chodzić do szkoły i miec się w co ubrac.A dlaczego ty nie pracujesz?
      siedzisz w domu i zyjesz z wynajmu to przeciez jest zwykłe lenistwo
      i jak widze nie bardzo ciągnie Cię do pracy natomast kombinujesz jak
      uchronic swój majatek przed własym dzieckiem. fe nieładnie u mnie
      poparcia nie znajdziesz brzydze się takimi facetami kombinatorami.
      Jesli twoja dziewczyna napiszę na tym forum to z chęcią jej poradze
      jak wyegzekwowac alimenty od Ciebie kiedy ty bedziesz bawił się w
      USA
      • z_mazur Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 08:27
        Gdzieś Ty sie doczytała, że ojciec nie chce płacić, że coś kombinuje?
        Facet pisze, że pomaga jak może i na razie się dogadują, ale nie
        wiadomo jak będzie potem.

        Boi się zwyczajnie, że matka pod pretekstem utrzymania dziecka
        uderzy w niego i zechce się dobrać do jego majątku.

        A dlaczego nie pracuje? Na szczęście w tym kraju już nie ma
        obowiązku pracy i nie trzeba sobie załatawiać fikcyjnego
        zatrudnienia skoro się ma dochody z posiadanego majątku.

        Dwa duże mieszkania w dużym mieście w Polsce, to dochód rzędu co
        najmniej 3-4 tys. zł, na skromne życie wystarczy, nawet na
        utrzymanie dziecka, przy założeniu, że będą to robić oboje rodzice.
        • aneta-skarpeta Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 09:59
          pewnie, że przymusu pracy nie ma, ale skoro stac go jedynie na
          cienko pokrojona szyneczkę to chyba powinien o tym pomyslec skoro ma
          dziecko, a czym dziecko wieksze tym więcej wydatków

          a tak naprawde to wiemy zbyt mało
          ile daje na dziecko? dlaczego pracuje tylko w usa sezonowo i w
          jakiej formie i czy jest zdolny pracowac w polsce? jakie ma relacje
          z dzieckiem i jakie chce utrzymac relacje

          no ale nieważne, ważne zeby dziecko ( przez matke) nie dobrało sie
          do "majatku"wink
        • tully.makker Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 10:49
          Dwa duże mieszkania w dużym mieście w Polsce, to dochód rzędu co
          > najmniej 3-4 tys. zł, na skromne życie wystarczy,

          raczej na bardzo skromne. Ale mnostwo jest osob, ktore maja male
          potrzeby i wymagania i wystarczy im zyc skromnie.
          • aneta-skarpeta Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 15:08
            nie tak strasznie skromne, bez przesady- nie przelewa się, ale bidy
            nie ma

      • nabenzyne Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 15:24
        plujeczka napisała:

        > kolega juz kombinujesz jak okraść własne dziecko ,jak
        na "milionera"
        > z USA nie stac cię było na właściwe zabezpieczenie przed ciażą? a
        > wnioskuję ,że chyba masz koło 50-60 lat

        Dokladnie tak wlasnie jest. Mam 51 lat i nie mam zamiaru "byc ojcem"
        dlatego ze w nieodpowiednim momencie wykonalem ruchy frykcyjne na
        ponad dwukrotnie mlodszej kolezance.
        Niestety za skrobanke w Polsce idzie sie do piekla smile wiec to nie
        wchodzilo w rachube, bo skrobac w Polsce to grzech a dupczyc z byle
        kim- przyjemnosc.
        Nie mam najmniejszego zamiaru sie zenic.
        Mieszkania zas oddalbym jej od reki , obydwa, gdyby mi to dalo
        gwarancje ze za 10 lat nie zacznie mnie skubac ponownie, gdy na
        przyklad spokojnie osiade sobie na Florydzie czy S. Carolinie.

        A dlaczego ty nie pracujesz?
        > siedzisz w domu i zyjesz z wynajmu to przeciez jest zwykłe
        lenistwo
        Dlaczego nie pracuje to jest wylacznie moja sprawa, ale moge w
        skrocie to wyjawic Generalnie dlatego ze mi sie nie chce. Oraz
        dlatego ze pracowalem za granica- i nie zniose juz sluchjania
        glupkowatego, polskiego jobolenia nienormalnych przelozonych.
        • zmeczona100 Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 16:01
          nabenzyne napisał:


          > Dokladnie tak wlasnie jest. Mam 51 lat i nie mam zamiaru "byc ojcem"

          No ale czasu nie cofniesz- możesz tylko postarać się o dotarcie do osoby,
          która za pieniądze włoży Ci do głowy to, że powołałeś na świat dziecko i
          jesteś za nie odpowiedzialny- także materialnie.


          > Niestety za skrobanke w Polsce idzie sie do piekla smile wiec to nie
          > wchodzilo w rachube, bo skrobac w Polsce to grzech a dupczyc z byle
          > kim- przyjemnosc.

          Takiego biznesmena nie było stać na zafundowanie kobiecie turystyki w
          celach wiadomych. Hm... Zawsze możesz próbować nakłonić matkę do oddania
          dziecka do adopcji.
          Po takim starszy panu, jak Ty, dziecko może mieć problemy z autyzmem czy
          jego łagodniejszą postacią- Aspergerem... A to wymaga drogiej terapi wink
          Całe szczęscie, że ojca na nią będzie stać wink
          • nabenzyne Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 16:21
            zmeczona100 napisała:


            > Po takim starszy panu, jak Ty, dziecko może mieć problemy z
            autyzmem czy
            > jego łagodniejszą postacią- Aspergerem...

            taka rzozwinieta jestes a nie wiesz, ze nawet u ojca po 40
            prawdopodobienstwo wystapinia autyzmu jest 0,5% ? Czyli praktycznie
            zadne?

            A to wymaga drogiej terapi wink
            > Całe szczęscie, że ojca na nią będzie stać wink
            >
            O, to w Polsce sie juz leczy autyzm??? Nobla ktos dostal???

            >
            >
            • zmeczona100 Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 16:38
              nabenzyne napisał:

              > zmeczona100 napisała:
              >
              >
              >
              >
              > taka rzozwinieta jestes a nie wiesz, ze nawet u ojca po 40
              > prawdopodobienstwo wystapinia autyzmu jest 0,5% ? Czyli praktycznie
              > zadne?
              A u ojca po 50-tce?
              Ryzyko autyzmu u dziecka ojca, który skończył 40-stke, wzrasta az 6-
              ciokrotnie w stosunku do tego, którego ojciec nie przekroczył jeszcze 30-
              stki.


              > >
              > O, to w Polsce sie juz leczy autyzm???
              >

              A to nowina.
              Leczenie to także działanie objawowe, czyżbym czegoś nie wiedziała?
            • aneta-skarpeta Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 08:23
              nabenzyne napisał:


              > O, to w Polsce sie juz leczy autyzm??? Nobla ktos dostal???
              >
              > >
              > >

              dzieci chodza na terapie, leczenie, zajęcia rozwijające i pierdylion
              rzeczy. Tak jak przy każdym innym schorzeniu, niepełnosprawnosci itd

              nie wiesz tego?
              • nabenzyne Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 15:43
                aneta-skarpeta napisała:

                > dzieci chodza na terapie, leczenie, zajęcia rozwijające i
                pierdylion
                > rzeczy. Tak jak przy każdym innym schorzeniu, niepełnosprawnosci
                itd
                >
                > nie wiesz tego?

                Nie, nie wiem. Dzieci mnie kompletnie nie interesuja.
        • aneta-skarpeta Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 08:21
          nabenzyne napisał:

          Mam 51 lat i nie mam zamiaru "byc ojcem"
          > dlatego ze w nieodpowiednim momencie wykonalem ruchy frykcyjne na
          > ponad dwukrotnie mlodszej kolezance.
          dupczyc z byle
          > kim- przyjemnosc.

          no ale żeby "dupczyc z byle kim" tez trzeba umieć. Ty widocznie nie
          umiesz i teraz za to płacisz


          • sauber1 Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 19.02.10, 12:39
            aneta-skarpeta napisała:


            > no ale żeby "dupczyc z byle kim" tez trzeba umieć. Ty widocznie nie
            > umiesz i teraz za to płacisz
            >
            >

            Ale jakie to ma znaczenie? Najważniejsze w tym wszystkim, że dziecko ma
            majętnego, światowego ojca, który z czasem, mając na uwadze istotę życia i
            wznioślejsze ciele musi zmienić własny punkt postrzegania świata, tym bardziej
            że już z górki jedzie ... wink
            O tak, niezależność najcennieszszą wartością dla człowieka bez dwóch zdań ... ,
            a być ojcem wyjątkowo brzmi dumnie - prawda panowie ? big_grin


    • kasiapfk Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 11:25
      Najlepiej załatwić sprawę w formie umowy (Ty i Mama dziecka).
      Jak będzie w przyszłosci - tego nie wie nikt. I nawet umowa nie da
      ci gwarancji, że w przyszłości nie będziesz musiał partycypować w
      większych kosztach utrzymania dziecka.
      Wyjście jest może i takie: przeznaczasz czynsz z 1 mieszkania jako
      alimenty na rachunek matki dziecka.
      Tak czy siak - zobowiązanie alimentacyjne będziesz miał do czasu
      usamodzielnienia się dziecka.
      Jeśli nie będziesz płacił alimentów na dziecko - Sąd może nakazać
      sprzedaż mieszkania i dochód ze sprzedaży przeznaczy na uregulowanie
      zobowiązań alimentacyjnych.
      Oczywiście, że dziecko ma 2 rodziców, jednak w sytuacji, gdy jeden
      rodzic jest na stałe za granicą (nawet przez część roku) mama ma
      koszt PRACY WŁASNEJ jako wkład w utrzymanie dziecka. ("mój" Sąd
      zarządził nawet więcej: tata opłaca prawie całość kosztów utrzymania
      dzieci). I ja i on przyjęliśmy to jako coś naturalnego.
      Wierzę, że uda się Wam jakoś porozumieć a maluch będzie miał fajnego
      tatę w Tobie.
      K.
      • tamaryszek04 Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 18.02.10, 22:19
        Wcale się nie dziwię, że nie pracujesz, jeżeli cię na to stać. Pewnie każdy by
        tak robił, a przynajmniej zajął się pracą, którą naprawdę lubi, gdyby mógł. Jak
        na razie kobieta, z którą masz dziecko nigdzie cię nie ciąga, więc może
        wystarczy, jak się dogadacie miedzy sobą. Wcale nie jest tak, że wszyscy muszą
        mieć zasądzone alimenty, bo niektórzy ludzie potrafią się dogadać. Dlaczego
        więc, skoro nie dała ci do tej pory powodów do narzekań, ty tak bezpodstawnie ją
        oskarżasz? A najbardziej przykre jest to, jak piszesz o swoim dziecku. Nie
        chciałeś, ale stało się. Krew z twojej krwi. Dziwnie to nawet wygląda w gronie
        panów na forum, którzy zabiegają o swoje dzieci.
    • karolina331 Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 20.02.10, 12:02
      Liczą się możliwości zarobkowe ojca.
      Sąd w tym konkretym przypadku zasądzi alimenty w wysokości około 600
      zł/mc i słusznie (z całą pewnością sąd weźmie pod uwagę posiadany
      przez ojca dziecka majątek!).
      Jak dłużnik będzie zalegał z płatnościami, lub w ogóle nie będzie
      płacił, pani złoży wniosek u komornika o zajęcie nieruchomości za
      długi alimentacyjne.
      I komornik sprzeda mieszkanie/a nawet za 10% ich wartości.
      I dobrze.

      NA WŁASNE DZIECI TRZEBA PŁACIĆ!!!
    • zwiatrem Re: Ojciec z majatkiem, bez pracy. Alimenty. 20.02.10, 22:05
      Witaj, to chyba dosc proste.
      Dochody masz, wiec jest z czego placic alimenty.
      Jesli zyjesz z najmu az dwoch lokali, to przwykles do wyzszego standardu niz
      wiekszosc spoleczenstwa. Mysle, ze dobrze wiesz, co powinienes zrobic :0.
      Nie przyjmuj tego tak, ze pomagasz mamie dziecka, tylko masz obowiazek dziecku
      zapewnic pewien poziom zycia.
      Masz obowiazek, a nie dowolnosc pomocy, tak bym to ujela.

      Polecisz do U.S.A i rowniez bedzie wynagrodzenie i na alimenty tez.

      A wlasciwie, mam osobiste pytanie, czy nie mozesz sprzedac jednego lokalu,
      stworzyc funduszu alimentacyjnego dla tego dziecka prawnie ujetego i juz, po
      sprawie?
      Jesli matka dziecka bedzie chciala isc do pracy to powiem Ci, ze koszt opiekunki
      jest bardzo wysoki, a koszty zlobka koszmarne, gdyz dzieci dosc czesto choruja.
      Nie jest to obligatoryjne, ze choruja ale niestety system immunologiczny u
      maluszkow jest chwiejny.

      No i pomysl kiedys o tym, ze masz 3 mieszkania, byt zapewniony na jakis czas,
      dach nad glowa takze. A kazdy medal ma strony dwie. Twoja i Dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja