Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie.

18.02.10, 08:48
Moje młodsze dzieci lepiej się czują emocjonalnie, gdy jest już po
rozwodzie. Przede wszystkim nie są już świadkami "dantejskich" scen
rozgrywających się między rodzicami bo ja byłam bita przez męża.
Najmłodsza córka miała łyse placki bo wyrywała sobie włosy.Ujawniła
jej się też epilepsja. Ma wyrównane leki i akceptuje to że weekendy
spędza z tatą a resztę czasu jest z mamą. trudniej jest to
wytłumaczyć niepełnosprawnemu intelektualnie synowi, który tęskni za
tatą ale i z tym jakoś sobie radzę. Mam problem z 18 letnią córka
którą od dwóch lat, jak nas mąż opuścił tak zaczął całkowicie
odtrącać. Nie utrzymuje z nią kontaktu. To samo robi ze starszym
synem ale on sobie jakoś z tym radzi. Tymczasem moja 18 latka jakby
emocjonalnie i mentalnie cofneła się w rozwoju. Z błachych powodów
krzyczy, płacze do ojca odnosi się agresywnie i zaczepnie, gdy się
widzą lub ona do niego dzwoni. Ciągle go kocha i dąży do kontaktu.
Jest bardzo zraniona. Martwię się i nie wiem jak jej pomóc. Co
gorsza te zachowania przenoszą się na szkołę.Szczególnie na
nauczycieli płci męskiej. Przedtem była lubiana przez nauczycieli i
nie było na nią skarg. Martwię się, bo w przyszłym roku czeka ją
matura a nie każdy nauczyciel rozumie naszą trudną sytuację. Z
powodu eozchwianych emocji gożej też się uczy. Na prawdę nie wiem co
robić. Czy ktoś mógłby mi coś doradzić? Czuję się bezradna.
co gorsza ona chce się wyprowadzić i wynająć sobie pokój bo, jak
twierdzi jest dorosła. Na prawdę nie wiem co robić.
    • aneta-skarpeta Re: Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie. 18.02.10, 10:06
      jesli masz mozliwośc to wybierz sie z córką do psychologa, terapeuty

      co prawda jest w trudnym wieku, ale może uda Ci sie ją nakłonić.
      Taka osoba bardzo pozytywnie potrafi oddziałowywac na człowieka,
      daje mu siłe wewnętrzną, podbudowuje, układa w głowie
      • ekscytujacemaleliterki Re: Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie. 18.02.10, 10:27
        Zgadzam się z Anetą. Psycholog się przyda. Każdemu jest trudno
        zmierzyć się z faktem odtrącenia i odrzucenia.
        Myślę, że córka poprostu nie rozumie dlaczego stało sie tak a nie
        inaczej. W głębi siebie zacznie się o to obciniać. A agresja też
        jest formą zwrócenia na siebie uwagi.
        Idz do psychologa, przedstaw sytuację. Może wystarczy, że będziesz
        wiedziała jak reagować na zachowania dzieci, jak z nimi rozmaiwać.
        Powodzenia smile
      • maza15 Re: Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie. 18.02.10, 10:32
        Skorzystaj z pomocy specjalisty,jak radzi aneta-skarpeta.
        Sama możesz sobie nie poradzić.
      • nangaparbat3 Re: Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie. 18.02.10, 16:25
        Ja tez sie zgadzam, ze potrzebna jest pomoc terapeuty. Jednak niemal nikt nie
        zareaguje inaczej niz oporem jesli mu sie powie: potrzebujesz psychologa.
        Proponowałabym: potrzebna jest nam pomoc, obydwu, matce i corce, zebysmy
        nauczyły sie lepiej ze soba komunikowac - bo jest nam trudno.
        Zreszta pomijając kwestie przekonania corki i tak na pewno potrzebna jest Wam
        terapia rodzinna (oczywiscie przydalaby sie też terapia dla corki i jej ojca,
        ale w naszych warunkach bylby to istny cud), w jej trakcie psycholog moze
        ewentualnie zaproponowac indywidualną Tobie lub corce lub kazdej z Was. Dopóki
        corka chodzi do szkoły, macie szansę na terapie w ramach NFZ - potem juz trzeba
        słono bulic, wiec warto sie pospieszyc i z tego powodu.
    • plujeczka Re: Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie. 18.02.10, 11:22
      moje dziecko było w takim samym wieku jak twoja córka kiedy zostało
      odtracone przez ojca i tak jest do dzisiaj.Z tym ,ze chodziło na
      terapię dla DDA i to jej bardzo pomogło, bez pomocy psychologa lub
      grupy wsparcia dla młodzieży nie dasz rady. W szkole porozmawiak z
      dyrektorem wbrem pozorom to normalni ludzie ,czesto pasjonaci
      swojej pracy i kochaja młodzież, porozmawiaj tez ze szkolnym
      pedagogiem.Staraj się bardzo duzo rozmawiac z córką choc wiem ,ze
      moze nie chcieć z toba rozmawiać ale nie rezygnuj bo to bardzo
      wazne, w trakcie takich rozmów wypusci 100 słów poza siebie ale 101
      trafi do niej. Bądz łagodna i wyrozumiała, powiedz jej ,ze ojciec ja
      kocha ale nie potrafi okazac uczuc, nie mów o nim źle bo to tylko
      poteguje jej wrogośc.Dzieci bardzo przezywaja odrzucenie przez
      rodzica bo czesto same siebie obwiniaja o sytuację w domu i mają
      ogromne poczucie krzywdy w sobie. Musisz byc wyrozumiała i cierpliwa
      oraz okazywac dzieciom duzo ciepła i miłości.Ale starajj się o
      kontakt z psychologiem.
      • aga999929 Re: Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie. 19.02.10, 06:05
        Specjalista już jest zaangażowany. Nawet dwóch. Nie mam problemów ze
        zwracaniem się o pomoc dospecjalistów. Chodzi mi o praktyczne rady
        dla mnie.
        • plujeczka Re: Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie. 19.02.10, 07:59
          tak jak pisałam duzo spokojnych rozmów przy herbacie ale nie na
          zasadzie pouczania bo tego nikt nie lubi ale na zasadzie "burzy
          mózgów.Dzieci maja prawo do wyrażenia swoich pogladów, własnego
          zdania i chocby Cie bolało serce to moga to byc zarzuty pod twoim
          adresem nie reaguj złoscia , płaczem tylko spokojem, przytul córkę
          zapewnij ja ,że bardzo ja kochasz a ojciec tez kocha tylko nie umie
          tego jej okazać.Wspieraj ja w trudnych momentach bo dojrzewanie to
          bardzo trudny okres dla młodego czlowiek, to okres " buntu i
          rozpaczy",SYTUACJA W WASZYM DOMU TRWALE ODCISNEŁA PIETNO NA ICH
          PRZYchice ale uwierz ,ze powolutku miłoscia, dobrem, spokojem wile
          zdziałasz ale nie od razu,To proces powolny, moje dziecko do dzisiaj
          potrafi wybuchnac niekontrolowanym gniewem, jest w nim duzo złych
          emocji a szczególnie dla dziecka jest trudne do zrozumeinia
          alienacja ze strony ojca. Kazdy chce byc kochany i miec ojcu
          wsparcie ale nieststey jest to udziałem nielicznycj dzieci pozostałe
          ida przez zycie same lub tylko w towarzystie matek.Zycze Ci
          wytrwałosci i cierpliwosci wiele razy jeszcze łaza zakreci Ci się w
          oku ale pamietaj dzieci nie stoją w miejscu, rosną, dojrzewają
          równiez emocjonalnie i społecznie wchodzą w role studentów, uczniów
          pozniej narzyczonych, matek i zon, ojców a ty doczekasz tych
          cudownych chwil.
    • karolina33331 Re: Pomóżcie. Kłopoty z dziecmi po rozwodzie. 19.02.10, 12:11
      Aga pisz na maila gazetowego pomogę Ci
Pełna wersja