aga999929
18.02.10, 08:48
Moje młodsze dzieci lepiej się czują emocjonalnie, gdy jest już po
rozwodzie. Przede wszystkim nie są już świadkami "dantejskich" scen
rozgrywających się między rodzicami bo ja byłam bita przez męża.
Najmłodsza córka miała łyse placki bo wyrywała sobie włosy.Ujawniła
jej się też epilepsja. Ma wyrównane leki i akceptuje to że weekendy
spędza z tatą a resztę czasu jest z mamą. trudniej jest to
wytłumaczyć niepełnosprawnemu intelektualnie synowi, który tęskni za
tatą ale i z tym jakoś sobie radzę. Mam problem z 18 letnią córka
którą od dwóch lat, jak nas mąż opuścił tak zaczął całkowicie
odtrącać. Nie utrzymuje z nią kontaktu. To samo robi ze starszym
synem ale on sobie jakoś z tym radzi. Tymczasem moja 18 latka jakby
emocjonalnie i mentalnie cofneła się w rozwoju. Z błachych powodów
krzyczy, płacze do ojca odnosi się agresywnie i zaczepnie, gdy się
widzą lub ona do niego dzwoni. Ciągle go kocha i dąży do kontaktu.
Jest bardzo zraniona. Martwię się i nie wiem jak jej pomóc. Co
gorsza te zachowania przenoszą się na szkołę.Szczególnie na
nauczycieli płci męskiej. Przedtem była lubiana przez nauczycieli i
nie było na nią skarg. Martwię się, bo w przyszłym roku czeka ją
matura a nie każdy nauczyciel rozumie naszą trudną sytuację. Z
powodu eozchwianych emocji gożej też się uczy. Na prawdę nie wiem co
robić. Czy ktoś mógłby mi coś doradzić? Czuję się bezradna.
co gorsza ona chce się wyprowadzić i wynająć sobie pokój bo, jak
twierdzi jest dorosła. Na prawdę nie wiem co robić.