Wystarczające dowody aby orzec winę męża?

19.02.10, 15:31
witam,
pisze tu pierwszy raz. tak w skrócie. 5 lat małżeństwa, 4 letnie
dziecko, 4 baby męża ( 2- tylko flirtował przez sms'y, z 2
pozostałymi sie widywał- więź emocjonalna dosyc mocna z nimi była ,
sex tylko ze mną), z ta ostania podejrzewam nadal utrzymuje
kontakty, bardzo sie kamufluje i jest ostrozny, w grudniu chciałam
złozyć pozew o rozwód, błagał i obiecywał. Poprawa byla przez 2
miesiace. Później powrót do swojego zachowania normalnego, fochy,
czepianie sie o cokolwiek, drażni go moja obecnośc, a jutro jest
kochany i opiekunczy, pojutrze juz sie znajdzie powod aby walnąc
focha i sie nie odzywac przez kilka dni( w ciagu 5 lat znęcanie
psychiczne i minimalne zajmowanie sie dzieckiem). W czasie tych 2
miesiecy, był przykładnym ojcem i męze, robił zakupy zajmował sie
dzieckiem, 2 razy kino ze mna.
I teraz mam pytanie, czy podstawa do rozwodu moze byc niezgodnosc
charakterow i zdrady męzza? ( mam tylko bilingi jego rozmow z tymi 2
ostatnimi babami, choc sam mi sie przyznał do wszystkiego jak go
przycisnelam,ale nie mam tego nagranego i list w którym napisal ze
zaniedbywał mnie przez te wszystkie lata)
    • demonsbaby Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 19.02.10, 18:40
      Skąd ta pewność, że zdrad cielesnych nie było?

      Powodem do rozwodu jest:
      - zaprzestanie prowadzenia wspólnego gospodarstwa (nie oznacza "rozdzielności
      majątkowej");
      - wygaśnięcie więzi emocjonalnej (innymi słowy: "nie kocham");
      - brak współżycia.
      Min. 6m-cy "rozdzielenia małżeńskiego" w trakcie składania pozwu.
      Świadkowie. To jest najwważniejsze.
    • ro35 Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 19.02.10, 19:45
      wystarczające powody aby sąd orzekł rozwód ?
      z forum prawników:
      "Orzeczenie rozwodu jest dopuszczalne, gdy sąd ustali, że pożycie małżeńskie
      uległo zupełnemu i trwałemu rozkładowi (obie te cechy rozkładu muszą wystąpić
      łącznie), a nie istnieją tzw. negatywne przesłanki rozwodu. Decyduje w tym
      przedmiocie stan w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.).
      Wspólne pożycie jest swoistą wspólnotą małżeńską (art. 23, 27, 56). Orzecznictwo
      SN i dominujący pogląd doktryny opowiadają się za objęciem tym mianem ogółu
      więzi między małżonkami w sferze duchowej, fizycznej i gospodarczej. Wspólne
      pożycie polega więc na istnieniu między małżonkami łączności psychicznej oraz
      wzajemnych pozytywnych uczuć (miłości, szacunku, zaufania), obejmuje współżycie
      fizyczne, w dziedzinie gospodarczej zaś znajduje zwłaszcza wyraz w prowadzeniu
      wspólnego gospodarstwa domowego, w zamieszkiwaniu razem, niekiedy w prowadzeniu
      wspólnej działalności zarobkowej czy gospodarczej.
      Rozkład pożycia jest trwały, gdy ocena oparta na doświadczeniu życiowym pozwala
      przyjąć, że na tle okoliczności konkretnej sprawy powrót małżonków do pożycia
      nie nastąpi. Należy przy tym mieć na uwadze indywidualne cechy charakteru
      małżonków..."
      ...
      proszę uważnie to przeczytać,
      szybki rozwód jest możliwy głównie wtedy, gdy dwie strony tego chcą,
      sąd nie orzeka rozwodów tak sobie,
      proszę sobie też poczytać o podziale majątku wspólnego,
      ...
      nic pani o swojej postawie w związku nie pisze, co do orzeczenia winy męża -
      marne szanse z takimi "dowodami" (chyba, że się sam zgodzi suspicious )
      ...
      radzę zapoznać się z mediatorami rodzinnymi.

    • ona_37 Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 19.02.10, 21:26
      Bilingi są dowodem,dobrze by było znać dane osoby tego numeru.
      • suzi26 Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 22.02.10, 09:44
        a jeśli jedyna przesłanką jest brak więzi emocjonalnej? Żyjemy z
        jednego konbta bankowego, sex sporadycznie, bardziej mechaniczny.
        Taka atmosfera jaka panuje odbija sie negatywnie na dziecku, które
        jest swiadkiem częstych kłótni ( codziennych, o najdrobniejsze
        rzeczy). jemu pasuje taka sytuacja i on nie chce sie rozstac. A ja
        psychicznie nie wyrabiam, nabawiłam sie nawracającej depresji i
        nerwicy, która leczę. Nie umiem z nim normalnie funkcjonować.
        Prosze o radę.
        • demonsbaby Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 22.02.10, 10:18
          suzi dobry adwokat zasadniczo od rozwodowych. Samej cięzko będzie
          dowieść Ci winy męża. Skoro twierdzisz, że jest brak więzi
          emocjonalnej i ty to tak odczuwasz, to już obalasz "winę męża" -
          jako, że to w tobie lezy problem. Roumiesz? Innymi słowy twój mąż
          powie na sprawie, że ty go zawsze odrzucałaś a on dązył do zbliżeń,
          więc orzeczenia winy nie będzie (kochanki, nawet smsmowe byłyby
          wtedy niejako następstwem twojego postępowania). Sąd interesuje, czy
          np. (ty jako poszkodowana w związku) robiłas wszystko, żeby
          małżeństwo ratować, dawać szansy, etc., a mąż wiecznie zachowywał
          się nielojalnie.
          Możecie żyć wspólnie pod dachem (dla sądu), ale żyć osobno w sensie
          fizycznym (współżycia), troszczyć się o siebie (w sensie
          finansowym), troszczyć się o potrzeby dziecka wspólnie.
          • suzi26 Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 22.02.10, 12:26
            mąz dostał 4-ta szansę po 4tej babie. Z która utzymuje kontakt,
            potajemny dodam. Poniewaz jego skrucha trwała 2 miesiące i wrócił do
            swoich zachowan poprzednich ( fochy, czepialstwo, punktowanie
            każdego niedociagnięcia), niezdążył odbnudowac gasnącej nici uczucia
            jakim go darzyłam. Po każdej babie, moje uczucia do niego słabły.
            Sam zadbał o to aby zgasic wszystko. Kochałam go mocniej niż sama
            siebie, wszystko robiłam dla niego, moje potrzeby sie nie liczyły.
            To nie sa argunemty?
            potym wszystkim ( 4ta szansa) nawet na wizyte i psychologa chciałam
            z nim isc. Nie chciał.
            • demonsbaby Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 22.02.10, 12:37
              czy ja twierdzę, że nie są? <ówię o rzeczywistości. Dziewczyno,
              niestety, w Sądzie Rodzinnym nie masz szans na
              oczekiwanie "sprawiedliwości" na podstawie orzeczenia prawdy czy
              pozostawania w zgodzie z sumieniem. Niestety ... bo tam już się
              zaczyna walka bezpardonowa. Bardzo łatwo z ofairy zrobić idotę na
              sali sądowej. Nie mówię dlatego, że neguję podstawy rozwodu, czy
              twierdzę, że rozwodu nei dostaniesz, ale kierowana doświadczeniem i
              bataliami w sądzie.

              Chcesz orzekac o winie, ok. Praca samodzielna (przy założeniu
              jeszcze, że twój mąż przyjdzie z papugiem) z góry skazana na
              niepowodzenie.

              Dwa - NAJWAŻNIEJSZE. Oprócz SMS - ŚWIADKOWIE!!! - niew iem twoje
              koleżanki, rodzina, a nader wszystko papug, który Ciebie jak i
              świadków pouczy o postępowaniu.

              1) pożycie się rozpadło
              2) nie prowadzicie wspólnie domu (jedyny element wspólnych środków
              finansowych to dziecko);
              3) więzi nie ma (koniec z "kocham")
              4) próby ratowania małżeństwa bezskuteczne były.

              • suzi26 Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 22.02.10, 13:02
                no własnie z tym pkt 2 jest problem. Zakupy robimy na zmianę,
                posiłki tez wspólne.
                staram sie nioe robic szopek w domu bo syn patrzy i jest swiadkiem
                tego. Staram sie mu zapewnic spokój bo i tak jest znerwicowany i
                agresywny, od tej atmosfery. Więc jedyne argunemty jakie mam to:
                1.brak wiezi
                2.brak porozumienia miedzy nami
                3. brak porozumienia w spr. wychowania syna
                4. napieta atmosfera, kłótnie
                5. dalej utrzymywany kontakt z 4-ta babą (potajemnie, w sumie to on
                mysli ze ja nie wiem)
                6. sex sporadyczny( ale jest)
                7. zdrady emocjonalne ( nie wiem jak z fizycznymi, nie udowodnie) z
                4 babami na 2 mam bilingi,

                Licze na szczerośc, to chyba za mało, prawda?
                • demonsbaby Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 22.02.10, 13:43
                  Licz na siebie suzi niestety. Szczerośc ci nie pomoże. Jak wyjawisz
                  w sądzie, że sex i wspólne gotowanie - to musztarda po obiedzie. Nie
                  chcę mówić o krzywoprzysięstwie, ale zapewne rozumiesz o co chodzi.
                  • suzi26 Re: Wystarczające dowody aby orzec winę męża? 22.02.10, 13:54
                    dzieki za cenne rady smile napewno skorzystam.
Pełna wersja