bozenak12
02.03.10, 08:22
Włos mi się zjeżył gdy dzisiaj w TV usłyszałam czytanego mail-a od
widza. Tematem była "Dyskryminacja ojców w sądach". Sąd wydał
wyrok,ze ojciec może widywać dziecko 3 godziny w miesiącu, ten pan
poprosił sędzie o uzasadnienie wyroku i usłyszał, że jego udział w
wychowaniu dziecka jest zbędny i do niczego nie potrzebny. Nigdy bym
nie przypuszczała, że coś takiego może się zdarzyć. Jeśtem po
rozwodzie i nigdy mi przez myśl nie przeszło żeby ustalać terminy
czy godziny spotkań dziecka z ojcem. Małżeństwo było nie udane,
rozwiedliśmy sie, więc dla czego dziecko ma ponosić tego
konsekwencje? Można być zla żoną czy mężem ale nie koniecznie
rodzicem. Oczywiście inna sprawa jeżeli któryś z rodziców jest...
Rodzice zamiast odgrywać się na sobie powinni pomyśleć o dzieciach,
które kochają i mamę i tatę. Chyba jestem wałnięta,bo nie ustaliłam
w sądzie terminów spotkań dziecka z ex.