karolina33331 04.03.10, 09:14 Witam wszystkich.Ludzie jestem po Ale ulga...Niestety nie udało się podzielić majątku, będę się sądzić. Ale powiem wam zaczynam nowe życie odpowiem na wszystkie pytania Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gonia241 Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 04.03.10, 12:19 Mi też udało się na pierwszej sprawie rozwieść (warszawa). - bez orzekania o wienie, uzgodniona kwota alimentów. Sędzia nie zadawała zbyt szczegołowych pytań: wystarczył argument niezgodność charakterów i odmiennośc temperamentów. Potwierdzenie (bez podawania od jakiego czasu) , że brak jest pożycia, brak więzi gospodarczych i oczywiście brak uczucia. Odpowiedz Link
morekac Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 04.03.10, 13:25 Mnie też na 1 rozprawie - byliśmy zgodni, że oboje chcemy tego rozwodu. Odpowiedz Link
a.g9910 Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 07.03.10, 22:59 Ale Wam fajnie dziewczyny)) jak ja wam zazdroszczę. To całe piekło przede mna. Mój jeszcze mąż były policjant 1 małżeństwo u niego w plecy bez dzieci- wspólnie mamy syna 9 lat. Chleje pije, szlaja się nie wiem gdzie, wraca po 15-20 godzinach bez informowania gdzie był, na pytania odp. chuj cię to interesuje'' ze wspólnego konta znikały pieniadze, nie wiem na co. Zakladam sprawę- taki mam plan, ale mętlik też w głowie, czy wygram, bo ja zawsze miałam pod górkę. Bił mnie, wyganiał z domu, wyzywał, moje mieszkanie na mnie przydział, muszę się go pozbyć bo psychicznie nie wytrzymam, kilka razy by spalił mieszkanie po pijanemu gotował. Nie sypiamy razem, oddzielne kuchnie konta tylko wspólne dziecko, Podpowiedxcie czy mam realną szansę??? niby tak, ale kolezanka się rozwidziła gdzie od roku nie mieszkała z mężem, miała już innego pana, i sad nie dał bo..mąż powiedział że kocha. Też pił. Doradźcie mi coś w tej kwestii. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 08.03.10, 09:46 Aby zapobiec skutkom "Ale ja ją kocham" ze strony męża, można od razu złożyć pozew z orzeczeniem jego wyłącznej winy. O ile masz twarde dowody, które za tym przemawiają- wiarygodnych świadków, niebieską kartę na męża, obdukcje, nagrania, zdjęcia itp. W przypadku policjantów to jest baaaardzo ciężka sprawa. Jeśli twardych dowodów nie masz, to lepiej odczekać skutki "Ale ja ją kocham" i po pół roku odwiesić sprawę, wskazując, że nic poza deklaracją przed sądem mąż nie zrobił, abyś do niego "wróciła". Odpowiedz Link
jumanji_7 Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 08.03.10, 10:07 zmeczona100 napisała: > można od razu złożyć pozew z orzeczeniem jego wyłącznej winy > . O ile masz twarde dowody, które za tym przemawiają- > wiarygodnych świadków, niebieską kartę na męża, > obdukcje, nagrania, zdjęcia itp. > W przypadku policjantów to jest baaaardzo ciężka sprawa. Z tym ostnim zdaniem mam śmiałość absolutnie się nie zgodzić, są substancje rozmiekczające najtwardsze serca i jak się chce wszystko mozna załatwić, tylko trzeba wiedziec jak? Ogólnie zwykło sie mawiać że to najbardzoiej przekupna grupa społeczna, dziwny w tym środowisku panuje obyczaj, czegoś takiego jak solidarność w grupie raczej nieuświadczysz i jako kobieta masz duże szanse liczyć na wielkie "bezinteresowne" wsparcie, działaj, a zobaczysz jakie to wszystko proste ? Odpowiedz Link
suzi26 Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 08.03.10, 11:27 Karolina 33331 spradz poczte pazetową. Odpowiedz Link
jumanji_7 Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 08.03.10, 10:00 a.g9910 napisała: > Mój jeszcze mąż były policjant 1 małżeństwo u niego w plecy bez dzieci- wspólni > e > mamy syna 9 lat. Chleje pije, szlaja się nie wiem gdzie, wraca po 15-20 > godzinach bez informowania gdzie był, na pytania odp. chuj cię to interesuje'' > ze wspólnego konta znikały pieniadze, nie wiem na co. Zakladam sprawę- taki mam > plan, ale mętlik też w głowie, czy wygram, bo ja zawsze miałam pod górkę. > Bił mnie, wyganiał z domu, wyzywał, moje mieszkanie na mnie przydział, muszę si > ę > go pozbyć bo psychicznie nie wytrzymam, kilka razy by spalił mieszkanie po > pijanemu gotował. > Nie sypiamy razem, oddzielne kuchnie konta tylko wspólne dziecko, Podpowiedxcie > czy mam realną szansę??? Masz wyjątkową szansę, ale jak mogłaś związać się z człowiekiem z tak patologicznego korupciogennego środowiska, co myslałaś że jak dobrze płącą, życie stanie sie rajem ? I tu w tym przykładzie jawi nam się realny obraz jak potrafi być odmienne życie od tego co masmedia próbują pod presja i nasiskiem nam żenić jako totalny kit, i nie pieniądz najważniejszy w życiu, a często tylko zwykły szacunek do driugiego człowieka !!! Osobiście znam porzadnych ludzi z tej fabryki, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Odpowiedz Link
beata-12345 Co za bzdury 08.03.10, 15:38 Przepraszam Cię bardzo, ale to co piszesz jest zbytnim uogólnianiem i jest niesprawiedliwe dla wielu porządnych policjantów, uczciwie pracujących za naprawdę niewielkie pieniądze. Skąd ten pomysł, że policja dużo zarabia?! A korupcja jest wszędzie, w każdym środowisku zawodowym i nie znam żadnych badań wskazujących na to, że akurat w tej grupie zawodowej jest większa niż w innej. Mój drugi mąż jest policjantem i oburza mnie to, co napisałaś Odpowiedz Link
jumanji_7 Re: Co za bzdury 08.03.10, 16:05 beata-12345 napisała: > Przepraszam Cię bardzo, ale to co piszesz jest zbytnim uogólnianiem ... Oparłem się na własnym doświadczeniu na tym co tu wyżej i staram się wierzyć kobiecie. Czasem to typowe cfaniaczki zaczepiają dzieciaków bo im ktos tak każe, potem w mediach mówią że ich biją, kupa jajec, czy tak buduje sie autorytet i wzrost popularności w oczach juz wolnego europejskiego społeczeństwa??? A co do korupcji to nie mówię, że to zawsze tylko złe zjawisko, za to bardzo często wyjątkowo dochodowe - prawda? Zaznaczyłem też, że znam porządnych ludzi w tej fabryce dodam jeszcze, że daleko mi do generalizowania jakiejkolwiek sprawy. Jednym słowem masz szczęście Odpowiedz Link
beata-12345 Re: Co za bzdury 08.03.10, 19:36 Daleko Ci do generalizowania? Cytat: "ale jak mogłaś związać się z człowiekiem z tak patologicznego korupciogennego środowiska, co myslałaś że jak dobrze płącą, życie stanie sie rajem ?" Jeśli to nie jest generalizowanie, to chyba mówimy innymi językami Odpowiedz Link
niedowiary77 Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 08.03.10, 11:49 karolina33331 napisała: > Witam wszystkich.Ludzie jestem po Ale ulga... No to chwal nam się dziwczyno na jak twardym i na ile stoisz gruncie Odpowiedz Link
a.g9910 Re: 1 rozprawa w-wa i rozwód. 08.03.10, 14:48 Witam ponownie. Dzisiaj już mam napisany pozew, do piątku złożę. Sama sobie mówię że bedzie ok. I proszę mi wierzyć że na ''kasę'' nie leciałam bo sama mam dobrą pracę. To była miłość którą zniszczył alkohol. Odpowiedz Link