rannypromien
04.03.10, 22:13
Jestem mamą,która przeszła ciężką chorobę i wraca do zdrowia(w tym 2,5 mieś
pobyt w szpitalu)i która przed chorobą mieszkała sama z dziećmi. Rozwód
orzeczony pod koniec 09/2009-miejsce zamieszkania dzieci ze mną, kontakty ojca
ustalone na 3-y razy w tygodniu.W trakcie mojej choroby dzieci zabrał ojciec
do siebie (10km ode mnie),co niektórzy uznali to za wyraz odpowiedzialności i
byłoby super...gdyby nie fakt,że ojciec wystąpił do sądu o miejsce
zamieszkania dzieci przy nim i nie chce ich oddać,a kontakty moje z nimi
zażyczył sobie 2 razy w tygodniu tylko,bo mu częściej przeszkadza!!! Sprawa w
sądzie- jak w naszych sądach,ciągnie się na razie 3 miesiące z kim dzieci maja
być na codzień,dzieci nadal u niego i tęsknią za mną bardzo-rysują serduszka z
napisami mama,płaczą przy rozstaniu,albo trzymają mnie za szyję, pytają w
sekrecie,kiedy wrócimy do naszego domku itd.....mnie serce pęka jako matce.
Powołałam 5 świadków, pewnie będą badania RODK.Chce być z nimi - jak o to
walczyć???