iiona
07.03.10, 16:22
Rozwodzę się z mężem. i teraz mam kilka dylematów, poniewaz moim
priorytetem jest jak najszybsze zakończenie sprawy przy jednoczesnym
pozbyciu się z mojego zasięgu męża. jako ojciec niespecjalnie
interesuje się dzieckiem, w ciągu miesiąca był z nim 3 razy i to też
w dziwnie ograniczonych przez siebie porach. ostatecznie niedawno
zostawił dziecko bez opieki i wyszedł wczśniej z domu wiedzac, że ja
wrócę po 3 godzinach. jednym słowem- wkurza mnie takie traktowanie
dziecka, któremu przeciez brakuje kontaktów z ojcem. do rozstania
doszło z powodu jego romansu, jednak teraz w ramach szantażu wymusza
na mnie rozwód bez orzekania o winie. i teraz mam kilka pytań- czy
istotnym jest kto z nas złoży pozew o rozwód? czytałam tu cos o
konieczności przedstawienia świadka odnośnie sytuacji dziecka- kto
go powołuje ? czy jeśli uznam, że świadek taki powołany przez męża
jest stronniczy i nie do końca zorientowany w zyciu naszego dziecka
czy mogę się na niego nie zgodzić i powołać np swojego? poza tym czy
kiepski stosunek ojca do kontaktów z dzieckiem może miec wpływ na
ustalenie jego opieki nad nim? albo na wysokość alimentów?