bozenak12 11.03.10, 09:31 Cz alkoholizm, który uważany jest za chorobę może być przyczyną rozwodu? Jak sądy na to patrzą? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kajda28 Re: Czy alkoholizm... 11.03.10, 09:35 To zależy, podobnie zdrada też nie zawsze jest przyczyną rozwodu. Trzeba udowodnić jak ten alkoholizm źle wpłynął na małżeństwo- mój eks miał wyrok karny z art.207. Gdyby nie jego choroba nie byłoby tego. Odpowiedz Link
ekscytujacemaleliterki Re: Czy alkoholizm... 11.03.10, 09:36 Alkoholizm jest jedną z przesłanek do rozwodu, nawet z orzekaniem o winie. Odpowiedz Link
woman-in-blue Re: Czy alkoholizm... 11.03.10, 10:39 Alkoholizm eksa byl uznany za jego "wklad" w rozpad rodziny. Rownoczesnie wyjazd za granice do ciezkiej pracy aby zapobiec calkowitej ruinie finansowej- byl moja "wina".Wynik: rozwod z winy obu stron. Coz, mial dobrego adwokata, wszystko zalezy od interpretacji. Odpowiedz Link
plujeczka Re: Czy alkoholizm... 11.03.10, 14:06 u mnie śedzia usprawiedliwiła alkoholizm exa , powiedziała ,ze ma stresujaca prace to może pic???? mnie obarczyła ,że nie starał się pokochac jego rodziny ???? wina na pół Odpowiedz Link
lalu81 Re: Czy alkoholizm... 11.03.10, 14:41 a jesli maz pil, wyzywal mnie, dreczyl psychicznie a ja od niego ucieklam jak bylam w ciazy i juz wiecej do niego nie wrocilam to tez moze byc moja wina?mam za tydzien 1 sprawe rozwodowa.Teraz maz probuje mnie wrobic ze zabralam od niego dziecko.Czy jesli ucieklam od niego jak bylam w ciazy moze byc to tak przez sad potraktowane? Odpowiedz Link
jumanji_7 Re: Czy alkoholizm... 11.03.10, 14:56 bozenak12 napisała: > Cz alkoholizm, który uważany jest za chorobę może być przyczyną > rozwodu? Jak sądy na to patrzą? Tego nie wiem, ale podstawą do renty i innych miło namacalnych profitów z tzw. "pomocy społecznej" na bank. Choć choroba strony wystarczającym powodem by próbować ułożyć sobie nowe życie bez zbędnego balastu. Wiele też bardzo od samego składu zależy jak żądający w ich oczach wypadnie ? Odpowiedz Link
aga1418 Re: Czy alkoholizm... 11.03.10, 23:33 Tak, ja jestem 5 lat po rozwodzie z alkoholikiem, rozwód z jego winy. Dobrze mieć zaświadczenia (ja nie miałam, chociaż go odtruwałam, miał wszywany esperal, ale wtedy jeszcze nie myślałam o rozwodzie, więc nie były mi potrzebne). Sędzia, wstrętne rude babsko stwierdziła, że nie okazałam mu miłości, bo to przecież choroba i tym podobne brednie. Na drugą sprawę nie zjawił się, bo pił, powiedziałam o tym, zmieniłam wniosek z separacji na rozwód, podałam dwóch świadków i choć sędzia wyraźnie sympatyzowała z exiem, orzekła rozwód z jego wyłącznej winy (może to zasługa ławniczek, które były mądrzejsze). Fakt, ex mocny w gębie tylko do mnie, w sądzie stanęło 1,5 nieszczęścia, z daleka widać, że po długim ciągu (pił 1,5 mies non stop)i nieboraczek przyznał się. A wczoraj miałam sprawę o alimenty u sędzi, która słynie ze stronniczości wobec facetów, wznana z tego, że matkom trudno na prowadzonych przez nią sprawach wywalczyć alimenty, zaproponowała ugodę, zmiotła wzrokiem exa.... ale był po miesięcznym ciągu. Mam ugodę i o 100% wyższe alimenty. Jak widzisz....MOŻE BYĆ. Odpowiedz Link