Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzieci

19.03.10, 09:24
www.rp.pl/artykul/4,448716.html
    • plujeczka Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 09:26
      pewnie ,że nie musi ale czesto jednak wiąże sie np. w moim przypadku
      na zyczenie exa.Znikł, nie podał dziecku nr tel komórkowego a na
      korytarzu sadowym mija się z dzieckiem bez słowa.Ostatni raz
      widzieli się 5 lat temu.
    • esterka8 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 09:35
      michszyb napisał:

      > www.rp.pl/artykul/4,448716.html

      Mich, do tego jest potrzebne porozumienie obojga rodziców a nie ciągłe walki i
      wojny. Nie każda para rodziców sie do tego nadaje. I w Twoim przypadku bardzo
      wątpię, żeby dzieci przeszły przez opiekę naprzemienną bez uszczerbku na zdrowiu
      psychicznym. I daleka jestem od złosliwości i od oceniania, które z Was jest
      ogniskiem zapalnym. Po prostu uważam, że w Waszym przypadku należy współczuć
      dzieciom jesli miałyby być w opiece naprzemiennej.
      • aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:09
        jak miałam dobry okres z exem to jak juz kiedys mowiłam, bardzo duzo
        czasu sie synem zajmował

        ale do tego potrzeba była WSPÓŁPRACA

        dzwonilismy na bierząco, wszystko ustalalismy jak co komu pasuje

        bardzo milo wspominam ten czas, bo fajnie nam sie dogadywało- nie
        było to jakies tiu tiu tylko dobrze zgrany i rozumiejący sie team

        i Micha nie ma na to szans
      • michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:13
        No święta racja.

        Tylko co czynić? Czy lepiej jest ograniczyć jednego z rodziców czy może ich
        jakoś reedukować?
        • esterka8 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 12:45
          michszyb napisał:

          > No święta racja.
          > Tylko co czynić? Czy lepiej jest ograniczyć jednego z rodziców czy może ich
          jakoś reedukować?

          a da się reedukować? bo z tego co piszesz Ty o żonie, jej się nie da, z tego, co
          piszesz w swoim imieniu- Ciebie też nie....
    • kajda28 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 09:41
      Pewnie że nie musi, ale do tego jest potrzeba dobra wola obywdu ze
      stron. W artykule do którego link podałeś jasno pisze że opieka
      naprzemienna jest możliwa jedynie w sytuacji gdzie są pieniądze
      (m.in. mieszkania rodziców blisko siebie). Wydaje mi się że dwa domy
      dla dziecka nie stanowiłyby większego problemu, gdyby wiedziało ono
      że w każdym jest kochane i wyczekiwane, i w żadnym nie usłyszy złego
      słowa na drugiego rodzica.
      • marta_51 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:00
        Rozwiodlam sie przed wielu laty, synek mial wtedy cztery latka. Zawsze mowilam
        mu mniej wiecej tak: ja sie z twoim tata nie moglam dogadac, dla mnie byl zlym
        mezem, ale ciebie kocha i jest dobrym ojcem. Ty tez go kochasz i masz prawo
        widywac go, kiedy tylko chcesz. Dodam, ze nasz zwiazek byl okropny,
        wyprowadzilam sie, kiedy po raz pierwszy mnie pobil. Cale zycie utrzymywali
        bliskie, choc nie wolne od konfliktow kontakty i tak jest do dzis. Bardzo sie
        ciesze, ze bylym wtedy w stanie na pierwszym miejscu postawic dobro dziecka i
        konsekwentnie przy takiej postawie trwac pozwajalac synowi wyrobic sobie wlasne
        zdanie na temat reprezentowanego przez nas oboje, diametralnie roznego systemu
        wartosci. Po latach, od doroslego juz syna uslyszalam: mama, jak ty moglas
        wytrzymac z tata piec lat?
        Mysle, ze wola jednej ze stron wystarczy, zeby druga sie dostosowala. Przy innym
        moim nastawieniu niewatpliwie wdalibysmy sie w zgubna dla dziecka szarpanine.
        • mamaadama4 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:05
          Uregulowania prawne nic nie pomogą jeżeli nie będzie woli obu stron.
          W przeciwnym razie więcej będzie tylko szarpaniny z udziałem policji
          i kamer. Jeżeli ojciec i matka naprawdę mają na pierwszym miejscu
          dobro dziecka, to dogadają się.
          • michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:15
            A co robić jeśli tej woli nie ma u jednego z rodziców?
            • aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:18
              jesli nie umiecie sie dogadac ( w zadne sposób) to niestety opieka
              naprzemienna jest niemozliwa

              bo jak rodzica zmusić?

              tak jak mozna zmusic ojca do regularnych kontaktów i interesowania
              się synem?

              nie da się- mozna na chwile, ale takie rzeczy musza wypływac z
              czlowieka

              jednak w Twojej sytuacji zaognianie wojny z zoną nic nie da. Nic nie
              da dobrego, a juz napewno nie wywalczysz tym dobrych relacji
            • mamaadama4 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:19
              Zastrzelić... Rany, no przecież piszę, że się wtedy nie da i nawet
              jeżeli będzie to regulowane prawnie nic nie da.
              • michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:42
                Się nie da....

                Jak mi tak mówił mój pracownik to po trzecim takim "sie nie da" przyznawałem mu
                racje i zwalniałem go.

                Mnie bulwersuje fakt że mechanizm jest patologiczny.Ojciec chce być zaangażowany
                równiez fizycznie w wychowanie dzieci. Matka mówi: "nie dam ci dzieci", woli nie
                ma i w związku z tym dzieci zostają przy matce.
                Chore.

                I ja sie pytam co z tym zrobić? To jest zła mentalność.
                • aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:54
                  michszyb napisał:

                  > Się nie da....
                  >
                  > Jak mi tak mówił mój pracownik to po trzecim takim "sie nie da"
                  przyznawałem mu
                  > racje i zwalniałem go.


                  moze dlatego interes Ci nie szedł?


                  to oświeć nas, jak planujesz zachęcić ( zmusić?) do owocnej
                  współpracy przy opiece naprzemiennej?


                  > I ja sie pytam co z tym zrobić? To jest zła mentalność.


                  jej postepowanie jest złe, bez sensu, ale jak chcesz ją zmusić do
                  współpracy dobrych relacji, kiedy nie potraficie sie dogadac
                  wzgledem 10 min spóźnienia?

                  sam tez nie jestes bez winy, bo Twoje postepowanie w trakcie
                  małżenstwa był złe, naganne itd- oboje jestescie winni, macie złe
                  podejscie do tych spraw- nie tylko ona

                  inna kwestia, ze teraz zbierasz owoce swojego romansu, odejscia,
                  zamieszkania od razu z nowa panią, chceci zabrania dzieci na wspolne
                  wakacje, obecnej masakrycznej walki i przychodzenia do niej o
                  dowolnej porze

                  od samego początku, gdy zdecydowałeś rozstac się z żoną nie
                  przemyslałes, że to co robisz będzie miało wpływ na ew opieke
                  naprzemienną

                  mało tego ( co sie stanie to sie nie odstanie), ale Ty nadal chcesz
                  opieki naprzemiennej ( czyli dobrych kontaktów z ex) a robisz
                  wszystko zeby jej jeszcze bardziej spier....lić

                  sam, na własne zyczenie sobie sprawe maxymalnie utrudniłeś i
                  skomplikowałes zaogniając konflikt z żoną i brniesz w to coraz
                  głebiej, a oczekujesz złotej rady typu- jak ja postawisz pod ściana
                  z lufa przy skroni to ona sie zmieni i zrozumie i bedzie zajebiscie





                • mamaadama4 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:55
                  Mnie też możesz zwolnić smile Pytasz, to dostajesz odpowiedź. Myslisz,
                  że jak będzie stosowny paragraf to nagle wszyscy będą okazywać dobrą
                  wolę? Pewnie, że wtedy będzie mozna egzekwować, tylko co to da?
                  satysfakcję? Wątpię. Ty znasz swoją żonę, to sam musisz sobie
                  odpowiedzieć na pytanie jak się z nią dogadać. Zanim byłam macochą
                  całodobową mój eks mąż próbował opieki naprzemiennej ze swoją
                  pierwszą żoną. Nie wyszło, ale z prostego powodu - oni chcieli tej
                  opieki żeby mieć wolne od dzieci i spychali je sobie nawzajem.
                  Wyszedł z tego taki groch z kapustą, że po kilku miesiącach dzieci
                  zamieszkały u nas. Wszystko się da, ale egoizm nie może triumfować
                  nad odpowiedzialnością - z obu stron. Recepty gotowej nie ma, bo co
                  człowiek to "inna jednostka chorobowa".
                  • aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:01
                    Mich krótko i konkretnie

                    z żoną porozmawiac nie możemy, ale powiedz tak szczerze co jestes w
                    stanie zrobic dla załagodzenia sprawy i na jakie ustepstwa pojsc
                    wzgledem żony? i czego oczekujesz od niej?...aby dojśc za jakis czas
                    do opieki naprzemiennej
                    • michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:06
                      Krótko i konkretnie.

                      Jestem skłonny zrobić wszystko co w MOJEJ mocy. A oczekuje tylko opieki nad dziećmi.
                      • aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:10
                        co to znaczy "wszystko co w Twojej mocy"?

                        i dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś?

                        • mamaadama4 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:12
                          aneta-skarpeta napisała:

                          > co to znaczy "wszystko co w Twojej mocy"?
                          >
                          > i dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś?
                          >

                          Bo mu żona nie pozwala smile
                          • aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:24
                            hehe

                            ja na miejscu Micha postępowałabym metoda małych kroczków

                            najpier nie spóźniac sie i byc milym, ale neutralnym

                            zaproponować
                            -Kasiu, jak bedziesz potrzebowała opiekunki do dzieci to zawsze
                            mozesz do mnie zadzwonic i sie nimi zajmę tyle ile trzbea, zebys
                            mogła sobie pozałatwiac swoje sprawy
                            - nie! ty stary ch.ju nie potrzebuje twojej pomocy!
                            - ok, chce żebys wiedziała o tym po prostu

                            po paru takich akcjach rura jej zmieknie

                            jak juz bedziecie sie odzywac do siebie jak cywilizowani ludzie to
                            mozna zacząc pozaprogramowe kontakty z dziecmi

                            zona z Toba ustaliła 3 dni w tyg- ok, trzymaj sie tego, zeby
                            zobaczyła że chcesz z nia współpracować, a nie z nią walczyć.
                            Podkreślaj że liczycsz sie z jej potrzebami jako matki- ale nie
                            przesadnie
                            wykarz chcec wspolpracy, w koncu ona ochlonie i zobaczy ze nie ma
                            sie z kim bic, bo po tobie splywają ciosy i zaczniecie wtedy
                            rozmawiac

                            nie wal od razu " bo ja chce wychowywac synów!"
                            powiedz " chciałbym mozliwie duzo czasu z nim spedzac, ale nie chce
                            zebys czuła, ze chce ich tobie zabrac, bo nie chce"

                            uzywaj odpowiednich słów, zapewniaj, ze mimo ze niestety postapiłes
                            wobec niej podle to masz na uwadze takze jej dobro

                            dyplomacja, dyplomacja, dyplomacja

                            wszystko mozna powiedziec w rozny sposób i uzyskac zupełnie inne
                            efekty

                            jesli masz problem z uzywaniem tego typu języka, możesz ĆWICZYC TUTAJ

                            odpowiedaj łagodnie, z lekkim dystansem, ingnoruj zaczepki

                            ps. wiem, ze na próżno sie uzewnętrzniłamsmile
                            • airam.as Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:36
                              aneta-skarpeta napisała:

                              >>ja na miejscu Micha postępowałabym metoda małych kroczków

                              Aneta, dokładnie!!


                              To taki przykład, Michszyb, dam. Kiedy zabrałam dziecko, oczywiście na samym początku eks się rzucał, policje wzywał, itp. ale to krotko trwało. Po czym zrozumiał, ZROZUMIAŁ - powtarzam, że nie ma co się szarpać ze mną i handryczyć, i ustawiać mojego z synem czasu wg swojego widzimisie. I przyjął inną strategię. Pytał: kiedy może przyjechać? Kiedy może młodego zabrać tam i tam? Kiedy ma mi go przywieźć z powrotem? Jeśli mówiłam , że "tam i tam" nie może - to mówił, ok, nie chcę żebyś się denerwowała.

                              I trzymał sie tego, co mi obiecał.(choć normalnie - ma problem wrodzony z dotrzymaniem słowa). Skoro się trzymał, to też szłam na ustępstwa i nie zapierałam sie tępo na "nie". A dziś mieszkają sobie razem. I jeżdżą sobie i tu i tam i gdziekolwiek. I to ja jestem tą dojeżdżającą i pytam, kiedy przyjadą, czy ew. jeśli ja jadę, to jakie mają plany itp. żeby im dnia nie rozbijać.
                              Opieka naprzemienna wymaga ustaleń i trzymania się tych ustaleń. Proste.

                              U nas skończyło sie bez sądu dlatego, że zmierzył wszystkie swoje szanse i wiedział dokładnie, że jeśli sąd mu ustanowi kontakty z dzieckiem, to to nie będą kontakty nieograniczone. Bo do sądu nie idzie się po nieograniczone kontakty, tylko właśnie - po konkretne, ustalone. Co, gdzie i jak. I jeśli złamie się postanowienie sądu, to zawsze ta druga strona może cię z tego rozliczyć właśnie za pomocą sądu. I kółko zamknięte...

                              A więc wybór prosty dla Ciebie. Albo się zgodzisz na ograniczenia narzucane przez żonę w celu uszanowania jej trybu życia, planów codziennych itp, albo będziesz musiał dotrzymać tego, co ustali sąd. Ale dla Ciebie, widać sąd jest lepszy, bo by przecież Twoje EGO ucierpiało jakbyś musiał przystać na warunki żony i je dotrzymać. smile
                            • michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:49
                              > ps. wiem, ze na próżno sie uzewnętrzniłamsmile

                              Jak czytałem te dialogi to aż polułem ekran ze śmiechu.

                              Ale może masz racje.
                              • morekac Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 12:30
                                Sądzę, że ma. Nawet jeśli te dialogi wyglądają na początku...
                                dziwacznie/śmiesznie itp. i tak trudno się na ten tryb przestawić.
                                Mnie pomogły książki o... wychowywaniu dzieci (Mazlich i Faber).wink
                                Nawet mój eks zaczął zachowywać się jak człowiek, a nie jak palant.
                                Chociaż wcale tego nie oczekiwałam - zamierzałam zmienić wyłącznie
                                siebie (i pewne moje relacje z dziećmi).
                                A co do małych kroczków - "Nawet najdłuższa droga zaczyna się od
                                pierwszego kroku".
                                • aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 12:34
                                  oczywiscie, ze dialogi te sa lekko przerysowane, ale chodziło mi o
                                  pokazanie pewnej zasady i spospobu postępowania. Tak bardzo
                                  odmiennego od obecnegosmile
                                  • sauber1 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 16:50

                                    "Opieka naprzemienna nad dzieckiem jest już teraz możliwa, ale rodzice muszą
                                    spełniać dwa podstawowe warunki: rzeczywiście porozumieć się co do wychowania
                                    dziecka, kontaktów i blisko siebie mieszkać. W praktyce pojawia się jeszcze
                                    jeden warunek: muszą być też odpowiednio zamożni"
                                    To brzmi bardzo obiecujaco, pocieszająco i przyznam szczerze, że w moim
                                    przypadku już tak jest, najmłodsze dziecko co drugi weekend spedza z matką (choć
                                    ma zawieszone prawa rodzicielskie), a odległości i namacalne wartości żadną
                                    przeszkodą na szczęscie.
            • tully.makker Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:16
              > A co robić jeśli tej woli nie ma u jednego z rodziców?

              Znaczy u ktorego z rodzicow nie ma woli w waszym przypadku? Nie moge
              do konca oceniac postapowania twojej zony, bo znam je tylko z twoich
              opiowiesci, ale moge z cala pewnoscia stwierdzic, ze ty wobec zony
              zachowujesz sie skandalicznie, zaniedbujesz podstawowe zasady
              kultury i przyzwoitosci - np punktulanosc, nie szanujesz jej prawa
              do wlasnego zycia, choc to z powodu twojej decyzji ona musi swoje
              zycie na nowo przeorganizowac, a nad dobro dieci przedkladasz swoje
              wlasne.
              Wszystko to, co napisalam powyzej przedstawiles sam na forum w
              swoich obszernych postach na tym forum.

              Myslales o terapii?
            • rene15 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 13:54
              Mich, u Ciebie jest problem z dwojgiem roziców.
              Jak zmienić zachowanie Twojej żony? Najprostszy sposób - to zmienić
              swoje zachowanie a reszta ułoży się wedle Twego życzenia.
              Obawiam się jednak, że nie uwierzysz we w to co piszę, bo Ty jesteś
              przyzwczajony do walki, ponieważ jak jakiś czas temu pisałeś Twoi
              rodzice żyli w konflikcie. Niestety lub stety nasze dzieciństwo
              determinuje potem nasze życie. Nie musi tak być, jeżeli podejmiemy
              działania, aby to zmienić. Niezbędna jest tu pomoc specjalisty
              (psychoterapia indywidualna, albo grupowa,). Bardzo popularni
              ostatnio stali się trenerzy rozwoju osobistego.
              Tak możesz pomóc sobie, swoim dzieciom. Czytam z zainteresowaniem
              Twoją historię, ponieważ jest bardzo podobna do mojego okresu
              okołorozwodowego (wiek dzieci, kochanka exa, kłótnie,itp). Teraz po
              2,5 roku od rozstania dogadujemy się bardzo dobrze w sprawach
              dzieci. Jest nawet lepiej niż w trakcie małżeństwa. Jeżeli chcesz
              wiecej informacji zapraszam na priv.
        • airam.as Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:26
          marta_51 napisała:

          >
          > konsekwentnie przy takiej postawie trwac pozwajalac synowi wyrobic sobie wlasne
          > zdanie na temat reprezentowanego przez nas oboje, diametralnie roznego systemu
          > wartosci.

          Marta, bardzo mądre spostrzeżenie, uważam.
          W moim przypadku, pomijając inne rzeczy, bylo tak, że jednym z zapalnych punktów byla wieczna jego niepunktualność, obiecywanie i nie dotrzymywanie słowa, kręcenie, jakiś taki chaos w funkcjonowaniu na co dzień itp. Co mnie do szału normalnie doprowadzało. Bo wiele rzeczy jestem w stanie tolerować, ale tego akurat - nie.
          I jakbyśmy, przypuszczam, nadal byli razem, to wojny by były codzienne o to samo. A tak, najpierw było darcie szat z jego strony "dlaczego dziecko zabrałaś ", a potem dałam mu możliwość "powychowywać" dziecko samodzielnie. Taki z tego plus, że mój syn jest bardzo punktualny i słowny (pewnie na zasadzie kontrastu dla taty smile), i wiecznie narzeka " sama wiesz jak to z tatą jest, obiecuje i nie robi". Hehe, a mnie to łechce w środku za każdym razem, kiedy to słyszę od syna, choć nie komentuję.
          • sauber1 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 15:43
            Rozwód dla jednego z rodziców zawsze powoduje utrudnienie kontaktów z dziećmi,
            ale miło jest widzieć kiedy te relacje mimo wszystko w miarę normalne, co bez
            uzasadnionej watpliwości od samego "wygrywającego", posiadającego ludzkie
            odruchy i mającego na uwadze szczególne dobro dzieci, ma dobre chęci i przejawia
            takową wolę. A różnie z tym bywa i nie trzeba daleko szukać, wystarczy czasem
            dobrze wczytać się w zamieszczane słowa co ponietórych na tym przez nas
            tworzonym forum - prawda?
            • airam.as Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 15:59
              Prawda. Ty czytasz i rozumiesz, co chcesz rozumieć, a kto inny czytając - rozumie co innego.
              Tak jak w tym kawale (który albo nie zrozumiałeś, albo nie chciałeś zrozumieć i potraktowałeś go tendencyjnie - zgodnie z własną historią, co można wnioskować po pytaniu, które zadałeś).
              Żart czy prawda? wink

              forum.gazeta.pl/forum/w,24087,108842678,108943773,Re_off.html
              • sauber1 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 16:24
                airam.as napisała:


                > Żart czy prawda? wink


                A jak myślisz? wink
                • airam.as Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 16:59
                  sauber1 napisał:

                  > A jak myślisz? wink

                  No właśnie.
                  I tego nie lubię.
                  Zadaję pytanie, więc czekam na odpowiedź. A nie na odpowiedź pytaniem na pytanie. Bo to żadna odpowiedź.
    • marta_51 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 20:02
      michszyb, dostales juz kilka sensownych rad i jesli bedziesz konsekwentny,
      napewno osiagniesz to, na czym Ci zalezy zwlaszcza, ze deklarujesz wielka
      determinacje. Mi bardzo pomaga rodzaj wizualizacji; wyobrazam sobie takie
      relacje, jakie chcialabym zbudowac. Tworze w myslach wyimaginowane rozmowy z
      odpiereniem argumentow drugiej strony, cwicze sytuacje, w ktorych jestem
      spokojna mimo prowokacji, przygotowuje jakies niekonwencjonalne teksty na
      rozladowanie napiecia. Caly czas mam na uwadze CEL i nie przejmuje sie
      niepowodzeniami. Zwykle mi sie udawalo sklonic wroga na poczatku druga strone do
      zmiany stanowiska. Tobie tez sie uda, jesli zdobedziesz sie na cierpliwosc, bo
      ta metoda wymaga czasu.

      Jako przyklad niekonwencjonalnego i niezwykle skutecznego zachowania przytocze
      scenke z zycia, ktora przypominamy sobie czasem jako pelna wdzieku z
      perspertywylat anegdote.
      Pewnego razu moj 11-letni wtedy syn, ciazko sklocony z bardzo waznym dla mnie
      mezczyzna powiedzial do niego otwierajac drzwi: "idz gdzie indziej p....c", na
      co mezczyzna odpowiedzial z absolutnym spokojem: "mozesz to i tak nazwac, my
      nazywamy to kochac", czym tak zaskoczyl malego buntownika, ze ten zamilkl z
      otwarta buzia i bez slowa poszedl do swojego pokoju. Trudno w to moze uwierzyc,
      ale ta jedna uwaga zakonczyla definitywnie dluga walke. Kiedy niedlugo pozniej
      rozstalismy sie uslyszalam od synka: "tak bym chcial, zebyscie byli razem,
      mialbym znowu szczesliwa mamusie".
Pełna wersja