plujeczka Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 09:26 pewnie ,że nie musi ale czesto jednak wiąże sie np. w moim przypadku na zyczenie exa.Znikł, nie podał dziecku nr tel komórkowego a na korytarzu sadowym mija się z dzieckiem bez słowa.Ostatni raz widzieli się 5 lat temu. Odpowiedz Link
esterka8 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 09:35 michszyb napisał: > www.rp.pl/artykul/4,448716.html Mich, do tego jest potrzebne porozumienie obojga rodziców a nie ciągłe walki i wojny. Nie każda para rodziców sie do tego nadaje. I w Twoim przypadku bardzo wątpię, żeby dzieci przeszły przez opiekę naprzemienną bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym. I daleka jestem od złosliwości i od oceniania, które z Was jest ogniskiem zapalnym. Po prostu uważam, że w Waszym przypadku należy współczuć dzieciom jesli miałyby być w opiece naprzemiennej. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:09 jak miałam dobry okres z exem to jak juz kiedys mowiłam, bardzo duzo czasu sie synem zajmował ale do tego potrzeba była WSPÓŁPRACA dzwonilismy na bierząco, wszystko ustalalismy jak co komu pasuje bardzo milo wspominam ten czas, bo fajnie nam sie dogadywało- nie było to jakies tiu tiu tylko dobrze zgrany i rozumiejący sie team i Micha nie ma na to szans Odpowiedz Link
michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:13 No święta racja. Tylko co czynić? Czy lepiej jest ograniczyć jednego z rodziców czy może ich jakoś reedukować? Odpowiedz Link
esterka8 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 12:45 michszyb napisał: > No święta racja. > Tylko co czynić? Czy lepiej jest ograniczyć jednego z rodziców czy może ich jakoś reedukować? a da się reedukować? bo z tego co piszesz Ty o żonie, jej się nie da, z tego, co piszesz w swoim imieniu- Ciebie też nie.... Odpowiedz Link
kajda28 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 09:41 Pewnie że nie musi, ale do tego jest potrzeba dobra wola obywdu ze stron. W artykule do którego link podałeś jasno pisze że opieka naprzemienna jest możliwa jedynie w sytuacji gdzie są pieniądze (m.in. mieszkania rodziców blisko siebie). Wydaje mi się że dwa domy dla dziecka nie stanowiłyby większego problemu, gdyby wiedziało ono że w każdym jest kochane i wyczekiwane, i w żadnym nie usłyszy złego słowa na drugiego rodzica. Odpowiedz Link
marta_51 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:00 Rozwiodlam sie przed wielu laty, synek mial wtedy cztery latka. Zawsze mowilam mu mniej wiecej tak: ja sie z twoim tata nie moglam dogadac, dla mnie byl zlym mezem, ale ciebie kocha i jest dobrym ojcem. Ty tez go kochasz i masz prawo widywac go, kiedy tylko chcesz. Dodam, ze nasz zwiazek byl okropny, wyprowadzilam sie, kiedy po raz pierwszy mnie pobil. Cale zycie utrzymywali bliskie, choc nie wolne od konfliktow kontakty i tak jest do dzis. Bardzo sie ciesze, ze bylym wtedy w stanie na pierwszym miejscu postawic dobro dziecka i konsekwentnie przy takiej postawie trwac pozwajalac synowi wyrobic sobie wlasne zdanie na temat reprezentowanego przez nas oboje, diametralnie roznego systemu wartosci. Po latach, od doroslego juz syna uslyszalam: mama, jak ty moglas wytrzymac z tata piec lat? Mysle, ze wola jednej ze stron wystarczy, zeby druga sie dostosowala. Przy innym moim nastawieniu niewatpliwie wdalibysmy sie w zgubna dla dziecka szarpanine. Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:05 Uregulowania prawne nic nie pomogą jeżeli nie będzie woli obu stron. W przeciwnym razie więcej będzie tylko szarpaniny z udziałem policji i kamer. Jeżeli ojciec i matka naprawdę mają na pierwszym miejscu dobro dziecka, to dogadają się. Odpowiedz Link
michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:15 A co robić jeśli tej woli nie ma u jednego z rodziców? Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:18 jesli nie umiecie sie dogadac ( w zadne sposób) to niestety opieka naprzemienna jest niemozliwa bo jak rodzica zmusić? tak jak mozna zmusic ojca do regularnych kontaktów i interesowania się synem? nie da się- mozna na chwile, ale takie rzeczy musza wypływac z czlowieka jednak w Twojej sytuacji zaognianie wojny z zoną nic nie da. Nic nie da dobrego, a juz napewno nie wywalczysz tym dobrych relacji Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:19 Zastrzelić... Rany, no przecież piszę, że się wtedy nie da i nawet jeżeli będzie to regulowane prawnie nic nie da. Odpowiedz Link
michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:42 Się nie da.... Jak mi tak mówił mój pracownik to po trzecim takim "sie nie da" przyznawałem mu racje i zwalniałem go. Mnie bulwersuje fakt że mechanizm jest patologiczny.Ojciec chce być zaangażowany równiez fizycznie w wychowanie dzieci. Matka mówi: "nie dam ci dzieci", woli nie ma i w związku z tym dzieci zostają przy matce. Chore. I ja sie pytam co z tym zrobić? To jest zła mentalność. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:54 michszyb napisał: > Się nie da.... > > Jak mi tak mówił mój pracownik to po trzecim takim "sie nie da" przyznawałem mu > racje i zwalniałem go. moze dlatego interes Ci nie szedł? to oświeć nas, jak planujesz zachęcić ( zmusić?) do owocnej współpracy przy opiece naprzemiennej? > I ja sie pytam co z tym zrobić? To jest zła mentalność. jej postepowanie jest złe, bez sensu, ale jak chcesz ją zmusić do współpracy dobrych relacji, kiedy nie potraficie sie dogadac wzgledem 10 min spóźnienia? sam tez nie jestes bez winy, bo Twoje postepowanie w trakcie małżenstwa był złe, naganne itd- oboje jestescie winni, macie złe podejscie do tych spraw- nie tylko ona inna kwestia, ze teraz zbierasz owoce swojego romansu, odejscia, zamieszkania od razu z nowa panią, chceci zabrania dzieci na wspolne wakacje, obecnej masakrycznej walki i przychodzenia do niej o dowolnej porze od samego początku, gdy zdecydowałeś rozstac się z żoną nie przemyslałes, że to co robisz będzie miało wpływ na ew opieke naprzemienną mało tego ( co sie stanie to sie nie odstanie), ale Ty nadal chcesz opieki naprzemiennej ( czyli dobrych kontaktów z ex) a robisz wszystko zeby jej jeszcze bardziej spier....lić sam, na własne zyczenie sobie sprawe maxymalnie utrudniłeś i skomplikowałes zaogniając konflikt z żoną i brniesz w to coraz głebiej, a oczekujesz złotej rady typu- jak ja postawisz pod ściana z lufa przy skroni to ona sie zmieni i zrozumie i bedzie zajebiscie Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 10:55 Mnie też możesz zwolnić Pytasz, to dostajesz odpowiedź. Myslisz, że jak będzie stosowny paragraf to nagle wszyscy będą okazywać dobrą wolę? Pewnie, że wtedy będzie mozna egzekwować, tylko co to da? satysfakcję? Wątpię. Ty znasz swoją żonę, to sam musisz sobie odpowiedzieć na pytanie jak się z nią dogadać. Zanim byłam macochą całodobową mój eks mąż próbował opieki naprzemiennej ze swoją pierwszą żoną. Nie wyszło, ale z prostego powodu - oni chcieli tej opieki żeby mieć wolne od dzieci i spychali je sobie nawzajem. Wyszedł z tego taki groch z kapustą, że po kilku miesiącach dzieci zamieszkały u nas. Wszystko się da, ale egoizm nie może triumfować nad odpowiedzialnością - z obu stron. Recepty gotowej nie ma, bo co człowiek to "inna jednostka chorobowa". Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:01 Mich krótko i konkretnie z żoną porozmawiac nie możemy, ale powiedz tak szczerze co jestes w stanie zrobic dla załagodzenia sprawy i na jakie ustepstwa pojsc wzgledem żony? i czego oczekujesz od niej?...aby dojśc za jakis czas do opieki naprzemiennej Odpowiedz Link
michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:06 Krótko i konkretnie. Jestem skłonny zrobić wszystko co w MOJEJ mocy. A oczekuje tylko opieki nad dziećmi. Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:10 co to znaczy "wszystko co w Twojej mocy"? i dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś? Odpowiedz Link
mamaadama4 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:12 aneta-skarpeta napisała: > co to znaczy "wszystko co w Twojej mocy"? > > i dlaczego jeszcze tego nie zrobiłeś? > Bo mu żona nie pozwala Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:24 hehe ja na miejscu Micha postępowałabym metoda małych kroczków najpier nie spóźniac sie i byc milym, ale neutralnym zaproponować -Kasiu, jak bedziesz potrzebowała opiekunki do dzieci to zawsze mozesz do mnie zadzwonic i sie nimi zajmę tyle ile trzbea, zebys mogła sobie pozałatwiac swoje sprawy - nie! ty stary ch.ju nie potrzebuje twojej pomocy! - ok, chce żebys wiedziała o tym po prostu po paru takich akcjach rura jej zmieknie jak juz bedziecie sie odzywac do siebie jak cywilizowani ludzie to mozna zacząc pozaprogramowe kontakty z dziecmi zona z Toba ustaliła 3 dni w tyg- ok, trzymaj sie tego, zeby zobaczyła że chcesz z nia współpracować, a nie z nią walczyć. Podkreślaj że liczycsz sie z jej potrzebami jako matki- ale nie przesadnie wykarz chcec wspolpracy, w koncu ona ochlonie i zobaczy ze nie ma sie z kim bic, bo po tobie splywają ciosy i zaczniecie wtedy rozmawiac nie wal od razu " bo ja chce wychowywac synów!" powiedz " chciałbym mozliwie duzo czasu z nim spedzac, ale nie chce zebys czuła, ze chce ich tobie zabrac, bo nie chce" uzywaj odpowiednich słów, zapewniaj, ze mimo ze niestety postapiłes wobec niej podle to masz na uwadze takze jej dobro dyplomacja, dyplomacja, dyplomacja wszystko mozna powiedziec w rozny sposób i uzyskac zupełnie inne efekty jesli masz problem z uzywaniem tego typu języka, możesz ĆWICZYC TUTAJ odpowiedaj łagodnie, z lekkim dystansem, ingnoruj zaczepki ps. wiem, ze na próżno sie uzewnętrzniłam Odpowiedz Link
airam.as Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:36 aneta-skarpeta napisała: >>ja na miejscu Micha postępowałabym metoda małych kroczków Aneta, dokładnie!! To taki przykład, Michszyb, dam. Kiedy zabrałam dziecko, oczywiście na samym początku eks się rzucał, policje wzywał, itp. ale to krotko trwało. Po czym zrozumiał, ZROZUMIAŁ - powtarzam, że nie ma co się szarpać ze mną i handryczyć, i ustawiać mojego z synem czasu wg swojego widzimisie. I przyjął inną strategię. Pytał: kiedy może przyjechać? Kiedy może młodego zabrać tam i tam? Kiedy ma mi go przywieźć z powrotem? Jeśli mówiłam , że "tam i tam" nie może - to mówił, ok, nie chcę żebyś się denerwowała. I trzymał sie tego, co mi obiecał.(choć normalnie - ma problem wrodzony z dotrzymaniem słowa). Skoro się trzymał, to też szłam na ustępstwa i nie zapierałam sie tępo na "nie". A dziś mieszkają sobie razem. I jeżdżą sobie i tu i tam i gdziekolwiek. I to ja jestem tą dojeżdżającą i pytam, kiedy przyjadą, czy ew. jeśli ja jadę, to jakie mają plany itp. żeby im dnia nie rozbijać. Opieka naprzemienna wymaga ustaleń i trzymania się tych ustaleń. Proste. U nas skończyło sie bez sądu dlatego, że zmierzył wszystkie swoje szanse i wiedział dokładnie, że jeśli sąd mu ustanowi kontakty z dzieckiem, to to nie będą kontakty nieograniczone. Bo do sądu nie idzie się po nieograniczone kontakty, tylko właśnie - po konkretne, ustalone. Co, gdzie i jak. I jeśli złamie się postanowienie sądu, to zawsze ta druga strona może cię z tego rozliczyć właśnie za pomocą sądu. I kółko zamknięte... A więc wybór prosty dla Ciebie. Albo się zgodzisz na ograniczenia narzucane przez żonę w celu uszanowania jej trybu życia, planów codziennych itp, albo będziesz musiał dotrzymać tego, co ustali sąd. Ale dla Ciebie, widać sąd jest lepszy, bo by przecież Twoje EGO ucierpiało jakbyś musiał przystać na warunki żony i je dotrzymać. Odpowiedz Link
michszyb Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:49 > ps. wiem, ze na próżno sie uzewnętrzniłam Jak czytałem te dialogi to aż polułem ekran ze śmiechu. Ale może masz racje. Odpowiedz Link
morekac Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 12:30 Sądzę, że ma. Nawet jeśli te dialogi wyglądają na początku... dziwacznie/śmiesznie itp. i tak trudno się na ten tryb przestawić. Mnie pomogły książki o... wychowywaniu dzieci (Mazlich i Faber). Nawet mój eks zaczął zachowywać się jak człowiek, a nie jak palant. Chociaż wcale tego nie oczekiwałam - zamierzałam zmienić wyłącznie siebie (i pewne moje relacje z dziećmi). A co do małych kroczków - "Nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku". Odpowiedz Link
aneta-skarpeta Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 12:34 oczywiscie, ze dialogi te sa lekko przerysowane, ale chodziło mi o pokazanie pewnej zasady i spospobu postępowania. Tak bardzo odmiennego od obecnego Odpowiedz Link
sauber1 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 16:50 "Opieka naprzemienna nad dzieckiem jest już teraz możliwa, ale rodzice muszą spełniać dwa podstawowe warunki: rzeczywiście porozumieć się co do wychowania dziecka, kontaktów i blisko siebie mieszkać. W praktyce pojawia się jeszcze jeden warunek: muszą być też odpowiednio zamożni" To brzmi bardzo obiecujaco, pocieszająco i przyznam szczerze, że w moim przypadku już tak jest, najmłodsze dziecko co drugi weekend spedza z matką (choć ma zawieszone prawa rodzicielskie), a odległości i namacalne wartości żadną przeszkodą na szczęscie. Odpowiedz Link
tully.makker Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:16 > A co robić jeśli tej woli nie ma u jednego z rodziców? Znaczy u ktorego z rodzicow nie ma woli w waszym przypadku? Nie moge do konca oceniac postapowania twojej zony, bo znam je tylko z twoich opiowiesci, ale moge z cala pewnoscia stwierdzic, ze ty wobec zony zachowujesz sie skandalicznie, zaniedbujesz podstawowe zasady kultury i przyzwoitosci - np punktulanosc, nie szanujesz jej prawa do wlasnego zycia, choc to z powodu twojej decyzji ona musi swoje zycie na nowo przeorganizowac, a nad dobro dieci przedkladasz swoje wlasne. Wszystko to, co napisalam powyzej przedstawiles sam na forum w swoich obszernych postach na tym forum. Myslales o terapii? Odpowiedz Link
rene15 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 13:54 Mich, u Ciebie jest problem z dwojgiem roziców. Jak zmienić zachowanie Twojej żony? Najprostszy sposób - to zmienić swoje zachowanie a reszta ułoży się wedle Twego życzenia. Obawiam się jednak, że nie uwierzysz we w to co piszę, bo Ty jesteś przyzwczajony do walki, ponieważ jak jakiś czas temu pisałeś Twoi rodzice żyli w konflikcie. Niestety lub stety nasze dzieciństwo determinuje potem nasze życie. Nie musi tak być, jeżeli podejmiemy działania, aby to zmienić. Niezbędna jest tu pomoc specjalisty (psychoterapia indywidualna, albo grupowa,). Bardzo popularni ostatnio stali się trenerzy rozwoju osobistego. Tak możesz pomóc sobie, swoim dzieciom. Czytam z zainteresowaniem Twoją historię, ponieważ jest bardzo podobna do mojego okresu okołorozwodowego (wiek dzieci, kochanka exa, kłótnie,itp). Teraz po 2,5 roku od rozstania dogadujemy się bardzo dobrze w sprawach dzieci. Jest nawet lepiej niż w trakcie małżeństwa. Jeżeli chcesz wiecej informacji zapraszam na priv. Odpowiedz Link
airam.as Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 11:26 marta_51 napisała: > > konsekwentnie przy takiej postawie trwac pozwajalac synowi wyrobic sobie wlasne > zdanie na temat reprezentowanego przez nas oboje, diametralnie roznego systemu > wartosci. Marta, bardzo mądre spostrzeżenie, uważam. W moim przypadku, pomijając inne rzeczy, bylo tak, że jednym z zapalnych punktów byla wieczna jego niepunktualność, obiecywanie i nie dotrzymywanie słowa, kręcenie, jakiś taki chaos w funkcjonowaniu na co dzień itp. Co mnie do szału normalnie doprowadzało. Bo wiele rzeczy jestem w stanie tolerować, ale tego akurat - nie. I jakbyśmy, przypuszczam, nadal byli razem, to wojny by były codzienne o to samo. A tak, najpierw było darcie szat z jego strony "dlaczego dziecko zabrałaś ", a potem dałam mu możliwość "powychowywać" dziecko samodzielnie. Taki z tego plus, że mój syn jest bardzo punktualny i słowny (pewnie na zasadzie kontrastu dla taty ), i wiecznie narzeka " sama wiesz jak to z tatą jest, obiecuje i nie robi". Hehe, a mnie to łechce w środku za każdym razem, kiedy to słyszę od syna, choć nie komentuję. Odpowiedz Link
sauber1 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 15:43 Rozwód dla jednego z rodziców zawsze powoduje utrudnienie kontaktów z dziećmi, ale miło jest widzieć kiedy te relacje mimo wszystko w miarę normalne, co bez uzasadnionej watpliwości od samego "wygrywającego", posiadającego ludzkie odruchy i mającego na uwadze szczególne dobro dzieci, ma dobre chęci i przejawia takową wolę. A różnie z tym bywa i nie trzeba daleko szukać, wystarczy czasem dobrze wczytać się w zamieszczane słowa co ponietórych na tym przez nas tworzonym forum - prawda? Odpowiedz Link
airam.as Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 15:59 Prawda. Ty czytasz i rozumiesz, co chcesz rozumieć, a kto inny czytając - rozumie co innego. Tak jak w tym kawale (który albo nie zrozumiałeś, albo nie chciałeś zrozumieć i potraktowałeś go tendencyjnie - zgodnie z własną historią, co można wnioskować po pytaniu, które zadałeś). Żart czy prawda? forum.gazeta.pl/forum/w,24087,108842678,108943773,Re_off.html Odpowiedz Link
sauber1 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 16:24 airam.as napisała: > Żart czy prawda? A jak myślisz? Odpowiedz Link
airam.as Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 16:59 sauber1 napisał: > A jak myślisz? No właśnie. I tego nie lubię. Zadaję pytanie, więc czekam na odpowiedź. A nie na odpowiedź pytaniem na pytanie. Bo to żadna odpowiedź. Odpowiedz Link
marta_51 Re: Rozwód nie musi się wiązać z separacją od dzi 19.03.10, 20:02 michszyb, dostales juz kilka sensownych rad i jesli bedziesz konsekwentny, napewno osiagniesz to, na czym Ci zalezy zwlaszcza, ze deklarujesz wielka determinacje. Mi bardzo pomaga rodzaj wizualizacji; wyobrazam sobie takie relacje, jakie chcialabym zbudowac. Tworze w myslach wyimaginowane rozmowy z odpiereniem argumentow drugiej strony, cwicze sytuacje, w ktorych jestem spokojna mimo prowokacji, przygotowuje jakies niekonwencjonalne teksty na rozladowanie napiecia. Caly czas mam na uwadze CEL i nie przejmuje sie niepowodzeniami. Zwykle mi sie udawalo sklonic wroga na poczatku druga strone do zmiany stanowiska. Tobie tez sie uda, jesli zdobedziesz sie na cierpliwosc, bo ta metoda wymaga czasu. Jako przyklad niekonwencjonalnego i niezwykle skutecznego zachowania przytocze scenke z zycia, ktora przypominamy sobie czasem jako pelna wdzieku z perspertywylat anegdote. Pewnego razu moj 11-letni wtedy syn, ciazko sklocony z bardzo waznym dla mnie mezczyzna powiedzial do niego otwierajac drzwi: "idz gdzie indziej p....c", na co mezczyzna odpowiedzial z absolutnym spokojem: "mozesz to i tak nazwac, my nazywamy to kochac", czym tak zaskoczyl malego buntownika, ze ten zamilkl z otwarta buzia i bez slowa poszedl do swojego pokoju. Trudno w to moze uwierzyc, ale ta jedna uwaga zakonczyla definitywnie dluga walke. Kiedy niedlugo pozniej rozstalismy sie uslyszalam od synka: "tak bym chcial, zebyscie byli razem, mialbym znowu szczesliwa mamusie". Odpowiedz Link