Dziecko nie chce jechać do ojca

20.03.10, 10:19
Nasz synek ma 19 miesięcy. Sędzia przyznał byłemu mężowi prawo do zabierania
do siebie małego 2 razy w miesiącu na cały dzień,ale synek nie chce tam
jeździć. Płacze, krzyczy, wyrywa się jak próbujemy go posadzić w foteliku w
samochodzie byłego męża. Krzyczy ciągle ,,mama nie chce,, i wyciąga rączki. Co
mam robi w takiej sytuacji? Często wraca zgorączkowany, wystraszony i
płacze.To wielkie przeżycie dla takiego małego dziecka! Czy mam spokojnie
patrzeć na to jak ojciec zabiera go siła, wyrywa mi z rąk? Czy mogę nie
zgodzić się na to by ojciec zabierał go do siebie? To jeszcze malutkie
dziecko,a ja nigdy nie miałam nic przeciwko widzeniom ojca z dzieckiem u mnie
w domu.Pomóżcie
    • adela38 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 20.03.10, 11:09
      Pogadaj z ojcem i sprobujcie jakos oswoic malego z syuacja. Mozecie pojechac do
      ojca razem i tam niech ojciec bedzie z maym a ty z daleka le tak by maly cie
      widzial i czul sie bezpiecznie.Potem wyjsc na chwile by byl sam z ojcem ale nie
      bardzo dlugo... Maly musi stopniowo swoic sie i wy powinniscie wspolnie mu to
      umozliwic. Wazne by ojciec byl swiadomy, ze pomimo rozwodu tobie tez zalezy by
      byl dobrym ojcem dla syna, bo syn tylko na tym zyska.
    • mefik75 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 20.03.10, 11:09
      Współczuję i Tobie i maluszkowi. Widzenia (Chryste jak ja nie cierpię tego
      określenia... ) mogą odbywać się w towarzystwie kuratora i to nie koniecznie w
      miejscu zamieszkania ojca. Wystarczy złożyć odpowiedni ku temu wniosek i poprzeć
      np. nagraniami.
      Swoją drogą - wyrywanie matce dziecka, które płacze.....
      • michszyb Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 08:57
        A jaka miałaby być rola kuratora?

        Wyrywanie dziecka matce w tym przypadku ma cechy utrudniania kontaktów z ojcem w
        zasądzonym czasie.

        • esterka8 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 20:03
          michszyb napisał:

          > Wyrywanie dziecka matce w tym przypadku ma cechy utrudniania kontaktów z ojcem
          w zasądzonym czasie.
          >
          mich.. ale Ty zaślepiony jesteś swoją nienawiścia i chęcią widzenia walki
          wszędzie. Gdzie tu masz utrudnianie kontaktów?? W tym, że dzieciak wrzeszczy i
          nie chce do niego jechać? Czy w tym, że ten ojciec to wrzeszczące dziecko zabiera?
          A moze w tym, że na pewno matka nastawiła dzieciaka przeciwko ojcu i dlatego nie
          chce jechać... Dziecko ma, z tego co pamiętam, nascie miesięcy, więc zapewne
          jest nastawiony przez matkę.
          Oj, mich...
          • michszyb Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 21:23
            Moje zaślepienie nie przeszkdza mi w rozumieniu tego co czytam i jak sądze nie
            bez powodu Pani napisała:

            Czy mam spokojnie
            patrzeć na to jak ojciec zabiera go siła, wyrywa mi z rąk?

            Z tego dosyć jasno wynika że to Ona trzyma a On wyrywa. Oboje idioci, to fakt.
            Ale trzyma Ona.

            Prawdaż?
            • esterka8 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 21:32
              michszyb napisał:

              > Moje zaślepienie nie przeszkdza mi w rozumieniu tego co czytam i jak sądze nie
              bez powodu Pani napisała:
              >
              > Czy mam spokojnie patrzeć na to jak ojciec zabiera go siła, wyrywa mi z rąk?
              >
              > Z tego dosyć jasno wynika że to Ona trzyma a On wyrywa. Oboje idioci, to fakt.
              Ale trzyma Ona.
              >
              > Prawdaż?

              no... pewnie lepiej, jakby walnęła wrzeszczącym dzieciarem o ziemie... Zdaje
              się, że ona musi przynieść to dziecko, no i jak zaczyna ryczeć, to trzyma- na
              rekach trzyma. Nie znaczy to, że trzyma, żeby nie dac. Raczej wnioskuję, że to
              dzieciak sie trzyma matki...
    • morekac Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 20.03.10, 11:54
      Czy jest możliwośc, żeby -poza tymi dniami - widywali się częściej, minimum 1-2
      razy w tygodniu? Jak długo nie widywali się wcześniej? Mały pewnie jest
      nieprzyzwyczajony.
      • ocia37 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 20.03.10, 15:37
        Nie ma możliwości żebym ja jechała do ojca razem z synkiem, bo mąż mieszka u
        rodziców którzy go buntują i mówią co ma robić. Nie rozmawiamy ze sobą bo mężowi
        zakazał tatuś, żeby czasami nie powiedział czegoś co mogłabym użyć przeciwko
        niemu. Mąż jest osobą niepełnosprawną i bardzo uzależnioną od rodziców i nie
        potrafi o niczym sam decydować (nawet na sali rozpraw był z rodzicami!) Mojego
        ex nie obchodzi ani dobro dziecka ani relacje między nami, ważne jest żeby
        zrobić mi na złość bo tak chcą jego rodzice (to ma być dla mnie kara za to, że
        nie byłam tak posłuszna jak ich synuś i miałam swoje zdanie). To chora sytuacja
        i nie mam pojęcia co zrobić, na wszystkim najbardziej cierpi dziecko. Ex
        przyjeżdża po małego zawsze z ojcem którego synek się boi,a cokolwiek powiem lub
        zasugeruję nie tak jak oni chcą, zgłaszają na policje! (Nawet gdy nie pozwoliłam
        zabrać synka bo był chory-miałam zaświadczenie od lekarza).
        • lampka_witoszowska Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 20.03.10, 18:01
          w najbliższy poniedziałek złozyłabym wnisek do najbliższego sądu
          rodzinnego o spotkania z ojcem tylko w Twojej obecności, nie na cały
          dzień, ale 2-3 razy w tygodniu popołudniami

          przy okazji na rozprawie wręcz poprosiłabym o skierowanie do rodk
          • morekac Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 20.03.10, 18:22
            Spotkania bez wątpienia powinny być krótsze a częstsze. Dla takiego małego
            dziecka osoba widywana co 2 tygodnie to niemal obca osoba...
          • michszyb Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 09:01
            Ty Lampka to potrafisz doradzić.

            Może zaproponuj żeby czekała na męża i teścia z nożem przystawionym do szyi
            małego i groźbą, że go użyje.
            Będziesz się w sądy bawić.

            Och nie zapomnę tych rad dla mnie: ustępuj, mediuj, rozmawiaj.

            Bardzo masz seksistowskie podejście Lampka.
            • lampka_witoszowska Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 19:25
              michszyb napisał:

              > Ty Lampka to potrafisz doradzić.
              >
              > Może zaproponuj żeby czekała na męża i teścia z nożem
              przystawionym do szyi
              > małego i groźbą, że go użyje.
              > Będziesz się w sądy bawić.

              odbiło Ci do końca, że tak szczerze zapytam?
              przypominam, że pomysły z niemal wchodzeniem przez okno na znak dany
              przez żonę to Twój problem, nei mój - podobnie jak walka na całego...
              >
              > Och nie zapomnę tych rad dla mnie: ustępuj, mediuj, rozmawiaj.
              >
              > Bardzo masz seksistowskie podejście Lampka.

              bardzo
              ale to bardzo
              tylko seksistowskie podejście nakazuje mi reagować na wyrywanie
              płaczącego dziecka matce, naprawdę smile)))))
              a jak już trafi sie jakiś ojciec-rodzynek, który jest podstawowym
              opiekunem nalutkiego dziecka, z którym dzeicko spędza najwięcej
              czasu i jest z nim najmocniej związane... to co? co doradzi Lampka?
              big_grinDD
              zapewne seksistowskie przejmowanie się głównie uczuciami dziecka smile
              jak zwykle smile
        • nangaparbat3 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 20.03.10, 19:31
          Sądy nierychliwe, i to jednak wypowiadanie wojny.
          Na poczatek zaproponowalabym exowi, zeby wpadal do nas mozliwie często, na
          chwile, pobyl troche z synkiem - wyglada na to, ze maly musi sie od poczatku
          jakby przyzwyczajac do taty.
          Byc moze taka propozycja, bez wymuszania rezygnacji z tych długich a rzadkich
          spotkań, przekonalaby exa co do Twoich intencji.
          Rozumiem, ze ewentualne częste goszczenie go w domu moze nie byc przyjemne ani
          wygodne, ale moze nie bedzie to trwalo długo.
          Dopiero gdyby nie zgodzil sie na tę propozycję, poszłabym do sądu.
          • lampka_witoszowska Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 19:26
            mam wrażenie, że to pod hasłem wojny własnie tak drastycznie
            wyglądają spotkania...
        • morekac Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 20:24
          Ocia37 - czy wy dorosli jesteście czy dzieci?
          Ty twierdzisz, że oni ci robią na złość, oni zapewne, że ty im...
          Wiesz, jak eks jest niepełnosprawny -to może nie ma przyjechać
          inaczej niż z ojcem? Mały się ich boi prawdopodobnie tylko dlatego,
          że ich rzadko widzi i jeszcze sytuacja przekazywania dziecka - ty
          wściekła,że przyjechali, oni także. I wprawdzie dziecko nie ma aż
          takiej intuicji, jak pisał jumanji - niemniej doskonale wyczuwa
          nastroje.
    • jumanji_7 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 20.03.10, 19:57
      ocia37 napisała:

      > Nasz synek ma 19 miesięcy. Sędzia przyznał byłemu mężowi prawo do zabierania
      > do siebie małego 2 razy w miesiącu na cały dzień,ale synek nie chce tam
      > jeździć. Płacze, krzyczy, wyrywa się jak próbujemy go posadzić w foteliku w
      > samochodzie byłego męża. Krzyczy ciągle ,,mama nie chce,, i wyciąga rączki. Co
      > mam robi w takiej sytuacji? Często wraca zgorączkowany, wystraszony i
      > płacze.To wielkie przeżycie dla takiego małego dziecka! Czy mam spokojnie
      > patrzeć na to jak ojciec zabiera go siła, wyrywa mi z rąk? Czy mogę nie
      > zgodzić się na to by ojciec zabierał go do siebie? To jeszcze malutkie
      > dziecko,a ja nigdy nie miałam nic przeciwko widzeniom ojca z dzieckiem u mnie
      > w domu.Pomóżcie

      A może to nie jego biologiczy ojciec? Takie małe dzieci bogato wyposażone w
      intuicję. Jeżeli jest inaczej to sorki, ale taka myśl mi się też nasunęła.
      • nangaparbat3 aż cmoknełam z zachwytu 20.03.10, 20:22
        > A może to nie jego biologiczy ojciec? Takie małe dzieci bogato wyposażone w
        > intuicję. Jeżeli jest inaczej to sorki, ale taka myśl mi się też nasunęła.
        • morekac Re: aż cmoknełam z zachwytu 21.03.10, 06:32
          smile
        • adela38 Re: aż cmoknełam z zachwytu 21.03.10, 09:42
          Kazdy sadzi po swojemu i ze swojego doswiadczenia...
          Z tego co pamietam, to wlasnie ow jumanji byl wkrecony przez swoja zone w nie
          swoje dziecko i takie przypadki nie sa rzadkie, wiec moze ma skrzywienie pod tym
          katem...
          Mysle jednak, ze w tej sytuacji dzieciak by plakal niezaleznie czy jest
          biologiczna wiez czy nie bo po prostu ojciec jest mu obcy a opisana sytuacja
          jest na maxa stresujaca... taka atmosfera stresu automatycznie udziela sie dziecku.
          Radzilabym probowac porozumiec sie ojcem i probowac go namowic na kontaktu
          czestsze i bez obecnosci dziadkow, najlepiej u ciebie, by maluch sie przyzwyczail...
    • labadine Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 09:53
      Jezeli rodzice nie chca czy nie potrafia sie dogadac to niestety sentencja sadu
      jest prawidlowa aby wszystkich zadowolic.Dziecko ma matke i sporadyczny kontakt
      z ojcem a wiec wszystko jest jako tako w porzadku.
      • jumanji_7 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 19:27
        Bardzo dobrze jest wyeliminować przyczyny. Druga myśl jako mi się nasunęła, ale
        to chyba niemozliwe by 19 miesięczne dziecko było podatne na pranie mózgu, choć
        przypominam sobie jak moje dziecko wracając z przedszkola po pierwszej lekcji
        religi nie mogło spać calą noc, te cholerne wizje diabła ... wink
        • lampka_witoszowska Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 19:29
          przyczyny?
          a nie na darmo psychologowie mówią, ze małe dzieci potrzebują
          częstego i krótkiego kontaktu z rodzicem dochodzącym...
        • esterka8 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 20:09
          jumanji_7 napisał:

          > Bardzo dobrze jest wyeliminować przyczyny. Druga myśl jako mi się nasunęła,
          ale to chyba niemozliwe by 19 miesięczne dziecko było podatne na pranie mózgu,
          choć przypominam sobie jak moje dziecko wracając z przedszkola po pierwszej
          lekcji religi nie mogło spać calą noc, te cholerne wizje diabła ... wink

          tylko jest troche różnica wieku pomiedzy 19 miesięcznym dzieckiem a dzieckiem w
          wieku przedszkolnym....
          • jumanji_7 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 21.03.10, 22:32
            Tu też rozmawiamy o pierwszym okresie życia i najważniejszych sferach rozwoju
            dziecka. Dokładnie, czym skorupka za młodu ... oby nie wspólczuć kiedyś juz
            dorosłemu i partnerowi. Dlaczego ludzie niby dorośli przyczyniają sie do
            kalectwa psychiicznego własnych potomnych, gdzie człowiek z samej natury to
            stadne zwierze?
            • madziczek79 Re: Dziecko nie chce jechać do ojca 22.03.10, 10:06
              rozumiem postanowienie sądu,ale nie możecie się z byłym jakoś dogadać?Skoro są
              takie sceny niech przychodzi do dziecka do domu kiedy chce,a potem stopniowo
              może wychodzić np. z nim na spacer a potem gdzieś dalej go
              zabierać,postanowienia sądu to jedna sprawa a dogadanie się to już inna,w końcu
              chodzi o dobro dziecka,nie można pozwolić na taką szarpaninę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja