Wczoraj sie rozwiodlam

23.03.10, 11:45
Pol roku czekania, nerwow, nieprzespanych nocy i...jedna
sprawa,cieta sedzina, kilka pytan do mnie, 3 pytania do swiadkow,
pozwanego czyli mojego ex meza brak, nie przyszedl, nie walczyl
nawet o dziecko, w rezultacie rozwod z winy pozwanego, ograniczone
prawa rodzicielskie,ma szczescie ze sama wnioskowalam o widzenia sie
z dzieckiem-zrobilam to dla synka a nie dla niego.Widac jak go
dziecko obchodzi.
I alimenty, tak nie chcial dawac pieniedzy na dziecko a teraz az sie
mu wlos zjezy jak zobaczy jaka sume musi zaplacic z wyrownaniem.A
takze koszty sadowe.
Za tydzien by byla nasza druga rocznica slubu.Tyle dla niego
znaczylismy.Koniec jego zastraszania, koniec jego psychopatycznych
pogladow i zachowan,koniec wyzywania mnie i podnoszenia lap.Mam
spokoj.pozdrawiam wszystkich rozwodnikow i tych ktorzy sa w trakciesmile
    • nadia3008 Re: Wczoraj sie rozwiodlam 23.03.10, 12:31
      Powodzenia na nowej drodzesmile Dasz radę jak my wszyscy. Widzisz
      kolejny Pan mąż okazał zupełny brak fasonu i klasy na odchodnym,
      podobnie jak mój były ex. Ale co naz nie zabije to duzo nauczysmile
      Pozdrawiam.
    • plujeczka Re: Wczoraj sie rozwiodlam 23.03.10, 12:33
      Jesli maz podnosił na Ciebie "łapy" to pamietaj ,że rozwód to
      najlepsze co mogło Ci sie przytrafic i co najwazniejsze ,że bardzo
      szybko wyszło "szydło z worka".Synek jest mały wiec jest realna
      szansa na to ,ze nie bedzie ojca pamietał bo jak sadzę jego kontakty
      z dzieckiem beda zerowe a ty bedziesz mogła ułozyc sobie zycie od
      nowa.Gratuluje odwagi i szybkości działania-skro miałaś wraz z
      dzieckiem byc "woriem treningowym" dla meza to naprawdę rozwód w
      twoim przypafku jest wybawieniem. Pewnie ,ze szkoda uczucia, które
      kiedyś zaprowwadziło was przed slubny ołtarz ale pamieta od miłości
      do nienawiści jest niewielka granica a tak jesli jej nie
      przekroczyłaś byc może jednak w przyszłości dla synka zachowacie
      bardziej poprawne relacja juz na innym niz rodzinny gruncie.Zycze Ci
      powodzenia a przede wszystkim spokoju a teraz relaks, wieczorem
      ciepła kapiel, dobra gazeta, muzyczka i spać, spać , wyspac się za
      wszyskie czasy o odreagowac stres....
    • nowy_nik Re: Wczoraj sie rozwiodlam 23.03.10, 12:37
      Gratulacje zamknięcia trudnego etapu. I dużo szczęścia na nowy rozdział zyciasmile
      • gabriela2005 Re: Wczoraj sie rozwiodlam 25.03.10, 09:27
        Lalu81 mam prywatne pytanie odezwij sie rosze na mojego maila gazetowego.
    • gazeta_mi_placi Re: Wczoraj sie rozwiodlam 25.03.10, 21:53
      Szczerze współczuję.Ile się znaliście się przed ślubem i ciążą?
    • anka_spiewak Re: Wczoraj sie rozwiodlam 25.03.10, 22:43
      lalu, zazdroszcze....
      U mnie dopiero machina w ruch....
      sad

      staram sie nie nastawiac, jak przyjda nerwy to przyjda, na razie nie zamierzam sie stresowac...
      nie uszczknie z mojego cennego życia ani minuty wiecej, ten moj wampir energetyczny...

      Niech Ci sie żyje dobrze i spokojnie z dzieckiem...
      mówia, że to ogromne szczęscie, taki dzieciaszek, nawet jak wychowywany sam. Mówia to osoby, które maja te dzieciaszki z kims, kto zawiódł, zranił, nie kochał.... On odszedł ( i dzieki Bogu!), ale dziecko jest ciałem z Twojego ciala... Twoją częścią... żaden męzczyzna nie będzie Ci nigdy tak bliski.. - tak tłumaczyla kolezanka.
      Ja sie nie wypowiadam, bo dzieci nie mam.

      Jeszcze raz gratuluje i życze Ci wszystkiego dobrego !
      Jestes wolna !
      smile

      Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja