loanna1
24.03.10, 10:15
Mąż (72 lata) wystąpił z pozwem o ustanie obowiązku alimentacyjnego na
21-letniego syna, który po roku przerwy w nauce (wyrzucony ze szkoły średniej)
jest obecnie uczniem liceum dla dorosłych, właśnie nie zaliczył pierwszego
semestru. Pytany w sądzie dlaczego nie podejmuje pracy - mówi beztrosko, ze
jest słabego zdrowia, bolą go plecy i nie nadaje się do pracy. Pytany czy ma
orzeczenie o niepełnosprawności lub niezdolności do pracy - mówi, ze nie bo
się nie starał. Nie korzystał również z usług urzędu pracy(szkolenia,
doradztwo, pomoc w znalezieniu pracy, uzyskaniu jakichś kwalifikacji). Szkołę
ma 3 razy w tygodniu do 14-tej.Jego adwokat w trakcie pierwszej rozprawy
występuje o odroczenie sprawy bo chce przesłuchać Matkę (która jest w tym
czasie na korytarzu sądowym). Sąd odracza sprawę do 20 maja bo wcześniej nie
może (ma urlop).
Posiedzenie na tym się kończy choć pozew obejmował również zabezpieczenie
interesów Ojca, któremu komornik już w lutym wszedł na emeryturę, konta
firmowe (dokumenty podatkowe potwierdzają upadek firmy - Ojciec zgłasza
sądowi, ze jest w trakcie likwidacji działalności (jednoosobowa firma
usługowa) ze względu na swój zaawansowany wiek i nierentowność), próbował
zająć wyposażenie mieszkania, straszył policją. Alimenty zasądzono 12 lat temu
na nieletniego, syn sam z nich zrezygnował w 2008 bo nie chciał się uczyć,
podejmował kolejne prace z miernym skutkiem, potem mu się odwidziało i poszedł
do ogólniaka i podał Ojca do komornika o alimenty z tamtego wyroku. Z 2
tysięcy emerytury komornik zabiera 1200 zł, mąż po 50 latach pracy dostaje
niespełna 800 zł... Wczoraj płaciłam VAT za męża z mojej pensji bo konta są
wyczyszczone do zera... Problem w tym, ze te pieniądze zabrane przez komornika
są nie do odzyskania, jeśli sąd kiedyś jednak uchyli alimenty.
Jestem rozgoryczona postępowaniem Pani Sędzi, jakich jeszcze dowodów o celowym
uchylaniu się od samodzielności potrzebuje ponad to co usłyszała od 21-latka?
mam zal o odciąganie rozstrzygnięcia, nie zabezpieczenie interesów męża,
niewstrzymanie egzekucji komorniczej do czasu rozstrzygnięcia... To po co
zmieniono kodeks (§ 3 w art.133)? Gdzie kończą się obowiązki alimentacyjne a
zaczyna wyzysk? Teraz chcemy złożyć ponowny wniosek o wstrzymanie egzekucji
komorniczej, odblokowanie kont firmowych i przynajmniej zmniejszenie wysokości
alimentów do czasu rozstrzygnięcia, które znając pomysłowość Matki i jej
adwokatki, pewnie nie skończy się w maju. Czy znacie kogoś komu udało się
sądownie uchylić alimenty na dorosłego nieuka i nieroba?