zuzanna47
24.03.10, 13:56
Tak się zastanawiam, czy Panowie, którzy się rozwodzą ( bez względu , która
strona złożyła pozew o rozwód) odczuwali chociażby przez moment żal, że tak
się stało. Czy któryś z Panów w ogóle (bez względu na przyczynę rozpadu)
próbował wracać do żony, czy czują bardziej nienawiść (oficjalnie) a w środku
żal, że można by było ratować związek ale honorem się unieśli. Czy nadal czują
lekkie kołatanie serca jak widzą żony na salach rozpraw. Bo chociaż kobiety
się rozwodzą to sądzę, że są mimo wszystko bardziej zaangażowane uczuciowo.
Może się mylę. Na dodatek gdy wchodzą w grę dzieci.