anka_spiewak
26.03.10, 11:49
zdarza sie Wam miec platonicznych kolegów / kolezanki?
Takich, z którymi możesz spac nawet w jednym łóżku i nic sie nie zadzieje?
kumpela twierdzi że to niemozliwe
ja jej udowadniam, że owszem.
mnie taka relacja cieszy duzo bardziej, niż gdybym miała chodzić z takim kumplem do łóżka (wiadomo- rozwód, w małżeństwie tez różnie bywało z erotyką...).
Przyjemność jest długofalowa, bierze sie z możliwości przebywania z bliskim Ci facetem, pieknym wewnętrznie, ominięcia powłoki ciał, których wykorzystanie w takiej relacji często psuje przyjaźń.
Czy w takiej relacji musicie kontrolować swoje pożądanie? Jesli sie np pojawi? Czy sie pojawia, czy też nigdy?
Czy ktoś patrzy na kolege/ kolezanke aseksualnie? I czy to jest naturalne czy stanowi jakiś wysiłek?
Ja nie potrafiłabym iść z kumplem do łożka, i nie musze w żaden sposób walczyć z soba.
ale nawet gdyby mnie korciło, bałabym sie, że zepsuje cos cholernie fajnego, delikatnego i wyjątkowego, że jak tylko dotknę tych skrzydeł motyla to poleci puszek i motyl juz nigdy wiecej nie pofrunie
(pamietam, że mówiono mi jako dziecku, że motyl nie fruwa jak strąci sie mu ten puch ze skrzydeł...

)
Czy ktos tez tak ma?
Jak to jest u Was?