odejść czy zostać???

01.04.10, 19:39
Jesteśmy razem od 10 miesięcy. Oboje po przejściach.Jest nam bardzo dobrze,choć w ostatnich tygodniach jakoś inaczej niż zwykle,nerwowo. Gadaliśmy o związkach,o uczuciach. Powiedziałam,że ja mam taki fundament wobec niego na którym buduję relecję, ale on mi daje bardzo sprzeczne sygnały i z tego powodu mam hustawkę nastrojów. Zapytałam więc Go -Kim dla Ciebie jestem? Zero odpowiedzi,no może mała dość nerwowa zmyłka typu ,,Koleżanką to za mało?Kobietą do łóżka- nie ,bo bym Ci uwłaczał!!!Potem jakoś tak nerwowo zamilkł i powiedział- Ja Cię chyba krzywdzę??? Czy nie rozumiesz,że się boję???? Nie zapytałam czego się boi, nie miałam juz siły. Nie odezwalismy się do siebie juz ani słowem. Wróciłam do domu,myslę o tym co usłyszałam. Dochodzę do wniosku,że mnie nie kocha. Ale czyny mówia co innego. Pomaga,wszzystko wie, o wszystkim pamięta. jest opiekuńczy,zaradny,ale...... Nie wiem co robić
    • yoma Re: odejść czy zostać??? 01.04.10, 19:51
      I wszystko było bardzo dobrze, dopóki kobieta nie zaczęła zadawać nerwowych pytań...
      • mayenna Re: odejść czy zostać??? 01.04.10, 20:05

        Dokładniesmile
        Po rozwodzie ten strach chyba jest w każdym z nas. Czasem tez trudno rozeznać
        się we własnych uczuciach. Najbardziej liczą się czyny. Jest Ci z nim dobrze to
        po co to poprawiać?
    • ro35 rzuć monetą 01.04.10, 21:27
      myślisz, że znajdziesz tutaj odpowiedź ?
    • zatracony72 Re: odejść czy zostać??? 01.04.10, 21:43
      Znowu po swojemu walnę banałem ale żyj kobieto życiem i nie szukaj problemów tam
      gdzie ich nie ma. 10 miesięcy to nie dużo, po poważnych przejściach to
      praktycznie nic. Poznajecie się coraz bardziej i czas sam przyniesie jakieś
      odpowiedzi.
    • anka_spiewak Re: odejść czy zostać??? 03.04.10, 19:07
      a ja Ci powiem tak:
      pewien pan , po przejściach, tuz po skończeniu ostatniego związku ... zawróciliśmy sobie w głowach. naprawdę rewelacyjny facet, strasznie ciepły i fajny.
      Wyobraź sobie, był tak przerażony, że znów uczucia, że znów może boleć, a jak nie wyjdzie, a jak Ona odejdzie, a jesli Ją zranię....
      że zerwał znajomość. (Czego ja długo nie mogłam przeżyć smile )
      Nie uniósł, chciał odpocząć.
      Ludzie boją sie pot-wor-nie
      Gdzieś tam w środku, ale oni nie chcą tam szperać - czai sie mały potworek: Strach.

      nie radziłabym Ci podejmowac zbyt szybkich decyzji.
      On może sie faktycznie bać.
      Może potrzebuje czasu, w końcu-jak piszesz- jest naprawde swietny, uczynny itp - i tylko brakuje Ci tego jego:"Kocham Cie"...
      Prawda?

      On ma prawo sie bać, a jesli Tobie na nim zalezy - to poczekasz
      Tak, na pewno poczekasz
      smile

      Ja bym czekała
      smile
      • asala70 Re: odejść czy zostać??? 04.04.10, 08:25
        Masz rację. Ja czekam i poczekam,bo widzę jak się stara, jak walczy. Wiem,że jestem dla niego WAŻNA. To fakt,żemoim problemem jest niecierpliwość, a raczej oczekuję potwierdzenia. Mam czasami mętlik w głowie. Jak sobie to wszystko poukadam,bedzie nam obojgu lżej. To przejścia życiowe mnie tak poganiają,choć on czynami pokazuje prawdziwą miłosć. Trudne to wszystko i dla mnie i dla niego.
    • mankatoja Re: odejść czy zostać??? 03.04.10, 19:14
      Jeśli Ci na nim zależy, daj mu czas,żeby naprawdę umiał określić, co czuje.
      Teraz jesteś dla niego ważna, ale byc moze nie kocha, albo sam sobie nie
      poukładał tego uczucia.... a poza tym potwornie się boi. My kobiety mamy
      inaczej, szybko nazywamy emocje....czasem za szybko. Ty chcesz teraz i już, on
      jeszcze nie wie. Krótko się znacie, tym bardzie daj mu czas.
Pełna wersja