rozwód, alimenty

06.04.10, 10:35
mmaż mnie zdradził oszukiwał przez cała ciąże spotykał siez inną kobietą ona jest z nim w ciązy teraz w 5 miesiacu
zaznacze równiez fakt ze mamy 6 miesięcznego syna, mąż wrócił do mnie bo chciał nie wybaczyłam mu jednak ..
nadal utryzmuje kontakty z kochanka tzn ona pokazuje mu niby co kupila dla dziecka i takie tam zlozylam o alimenty
i rozwod mąż do winy nie chce sie przyznac co zrobić mam mam ich wspólne zdjęcia na plaży w Sopocie czy to dla
sądu dowod i dziecko kochanki czy to wystarczy. Mało tego wystapilam do sadu o alimenty na laczna kwotę 1tys
maz ma zarobki 4000tys ale zadluzenia na kwote 2500zl ja mam zarobki 900zl na reke i obecnie na wychowaczym
jestem nie mam zadnych dochodow maż powiedział ze nigdy nie da mi takiej kwoty ze godzi sie na 500zl max bo nie
chce by tamto dziecko bylo pokrzywdzone czyli dziecko kochanki...jutro mam drugą sprawe co zrobić
    • jarkoni Re: rozwód, alimenty 06.04.10, 11:02
      Justyna, wybacz, ale piszesz tak chaotycznie, że jest to prawie nie do odczytania
    • lampka_witoszowska Re: rozwód, alimenty 06.04.10, 11:40
      a co chcesz zrobić?

      przede wszystkim spokojnie
      ustal, co chcesz osiągnąć, przedstaw w sądzie FAKTY, nie domysły czy
      interpretacje, mów jak najmniej, byle ściśle

      dlaczego jestes na wychowawczym, ile czasu chcesz być, jakie plany
      na przysżłosc dla Ciebie i dziecka, z jakiego powodu Twoim zdaniem
      rozpadło sie małżeństwo... były mąż to nei sąd, on też trzęsie
      portkami, bo zawalił sprawę
      Ty mas zbyć spokojna i kierować się dobrymi intencjami, zadbać o
      dziecko i siebie - o drugie dziecko ma obowiązek zadbać jego mama i
      jego tata, nei Ty
      (przecież nikt Twojemu mężowi nei zabroni płacić na drugie dziecko
      również 1000 zł)

      usiadź, na chłodno przemyśl co najwazniejsze i tego się trzymajtylko
      odpuśc mszczenie się i takie tam, żebys sama sobie nei pluła potem w
      lustro... po paru latach ze świństwami, jakei sie robi innym,
      zostaje ich autor sam smile
      • justyna834 Re: rozwód, alimenty 06.04.10, 11:56
        Jestem na wychowawczym, bo skończył sie macierzyński albo musiałabym
        wrócic do pracy ale co z dzieckiem zarabima nie wiele 900zł na reke
        a opiekunka u nas bierze 25zł na godzine nie stać mnie tym bardziej
        ze alimentów nie mam zasadzonych. Chce jak najwyższą kwotę dla
        siebie i dziecka, mało tego on chce wystąpić do sądu o podział
        majatku ok, ale on powiedział że on bierze na siebie długi czyli
        około 70tys lącznie z hipoteką na dom a mi na odczepne da 2 tys zł
        mimo ze dom wart jest ponad 100tys długi braliśmy wspolnie tzn ja
        niczego nie podpisywałam mimo to liczy sie to jako wspolność jakas?
        bo powiedział ze jak nie chce takiego podzialu to on jak je splaci
        sam to moze wsytapic potem do sadu o zwrot polowy tego co on splacic
        wraz z odsetkami...czy ma racje ale nie bede miala z czego mu
        splacac. Pozatym nie wiem czy jego kochance nie zalozyc sprawy w
        prokuraturze tzn jak ja bylma w ciazy nekala mnie ja tez jej
        napisalam jednego sms ze jak ja spotkam to ja zzabije mój niby mąż
        powiedział, ze mam przestac pisac. Ale jak ja byłam w ciąży to on
        nie rozumial ze ma zakonczyc....Skoro podział majatku bedzie nie
        ugodowy to co wtedy sąd nas podzieli i moze zmusic do podziału domu?
        • tetratec Re: rozwód, alimenty 06.04.10, 12:46
          Nie chciałbym być na miejscu twojego męża - zwłaszcza jeśli ta druga kobieta podałaby go o alimenty nie chcąc z nim żyć. Facet ma przes...

          Co do podziału. Jeśli nie jesteś w stanie go spłacić,
          to sąd - o co on powinien się postarać argumentując
          właśnie twoją niemożliwością spłacenia - podzieli tak majątek, że on ciebie będzie spłacał. Może byś chciała,
          żeby dom przypadł tobie, ty miałabyś go spłacać, ale że nie masz z czego, a "dziecko musi gdzieś mieszkać"
          (lubię ten tekst smilede facto nie spłacałabyś go wchodząc mu na ambicję - no przecież nie wyrzucisz własnego dziecka pod most - itd. A więc, zasadniczo jest tak - spłaca ten, kto ma możliwość spłacenia.

          Sprawa o nękanie ciebie przez kochankę jest z góry
          przegrana. Mała szkodliwość czynu. Prokuratura sprawę
          prawie na pewno umorzy, zważywszy,że jest w ciąży to
          gotów jestem pokusić się o pewnik w tej sprawie, że tak
          będzie. Ale sprawę należy zgłosić - na przyszłość, gdyby miała kolejny raz cię niepokoić,niech będzie to
          w papierach.
    • balbina1_2009 Re: rozwód, alimenty 06.04.10, 23:31
      Dostaniesz TYSIAKA!DOWODÓW NA ZDRADĘ MASZ DOŚĆ DZIECKO Z DRUGĄ
      KOBIETA W TRAKCIE TRWANIA MAŁŻEŃSTWA! WZYWASZ JĄ NA ŚWIATKA, A ŻE
      NIE MOŻE ODMÓWIĆ TO MASZ POZAMIATANE. WYGRAŁAŚ!
    • justyna834 Re: rozwód, alimenty 08.04.10, 09:35
      Wczoraj była sprawa alimentacyjna... chcialam by sąd zasądził 800zł
      na syna i 200zł zmieniłam swoją weresję być moze nie potrzebnie ale
      żal mi było tego mojego jescze meżai dogdałam się z nim przed sprawą
      że 400zl na dziecko i 100zl na mnie. Żałuje tego, że zgodziłam sie
      na to bo sędzia pytal sie mnie czy jestem pewna swojej decyzji,
      powiedziałąm ze tak.Mąz zarabia około 4000tys na reke z czego około
      2 tys to kredyty ja mam 900zl. Mam 7 dni na odowłanie się, chce
      pisać pismo o 500zl na syna i 200zl na mnie czy warto pisać to czy
      dać sobie spokój jak wygląda to odwołanie...
      • lampka_witoszowska Re: rozwód, alimenty 08.04.10, 11:40
        a mówiłam - idź do psychologa ustalic sobie, czego naprawdę chcesz

        teraz to już sobie możesz wszystko pisać
        na zrównoważoną wyjdziesz, że hoho

        cokolwiek sobie może jednak w głowie poukładaj, kobieto
        ochronisz siebie przes takim... rozbieganiem
        idźże do tetgo psychologa, żeby Ci pomógł przemyśleć, czego naprawdę
        chcesz

        inaczej pismo wyślesz i napiszesz następne, że je odwołujesz...
Pełna wersja