kajda28
17.04.10, 17:55
Chodzi o moją byłą teściową i moje dzieciaki- one jej nie lubią,
zresztą jak wszystkie jej wnuki. Jak ją poproszę to mi siedzi z
nimi. Proszę ją tylko wtedy jak muszę, bo wiem że dzieciaki będą mi
marudzić. Dzisiaj ją spotkałam i sama zaczęła że jak mi trzeba to
ona z nimi posiedzi, przyjść do nas za bardzo nie ma powodu, a i
dzieciaki mało kiedy w domu są. Ja też nie mam ochoty z nimi chodzić
do niej w odwiedziny, nie mam o czym z nią gadać. Można to jakoś
mądrze rozegrać? Ma ktoś jakiś pomysł. Ma kobieta swoje wady, i wiem
dlaczego dzieci ją nie lubią- ale w końcu to ich babcia. Zmuszać je
aby do niej chodziły?