kontakty ojca z dzieckiem

21.04.10, 15:13
Witam,
mam pytanie. Czy jesli ojciec zabiera dziecko na caly dzień, to ma
obowiązek poinformowania mnie o miejscu przebywania tego dnia z
dzieckiem? Oczywiście jesteśmy krótko po rozwodzie i były mąż nie
chce mnie informować, gdzie zabiera dziecko. Dodam, że nie wiem
gdzie jest jego obecne miejsce zamieszkania - wiem, że "gdzieś"
wynajmuje mieszkanie.
    • anielica_3 Re: kontakty ojca z dzieckiem 21.04.10, 15:22
      Wydaje mi sie, za masz prawo wiedziec gdzie fizycznie znajduje się twoje
      dziecko, kiedy spedza czas z ojcem.
      A przy okazji - a jak to jest z przedstawianiem dziecka nowej partnerce?
      Czy matka ma prawo żądać rozmowy z nową partnerka ojca?
      No tak normalnie....aby wiedziec chociaz co nieco jaka to jest osoba?
      Ja mam podejrzenia, ze nowa pani mojego prawie ex jest alkoholiczką, on również
      pije codziennie, nie chcę aby moje dziecko było narażone na kontakty z osobą,
      która budzi moje wątpliwości!
      Mogę zabronić takich kontaktów, jeśli ona nie chce ze mna rozmawiac nawet
      telefonicznie?
      • armia55 Re: kontakty ojca z dzieckiem 21.04.10, 16:37

        > Czy matka ma prawo żądać rozmowy z nową partnerka ojca?
        Wydaje mi sie ze nie , bo i po co ?
        Ta kobieta nie musi z toba rozmawiać, nie ma takiego obowiazku.
        no i o czym ty chciałabys z nia rozmawiać ?
        >Ja mam podejrzenia, ze nowa pani mojego prawie ex jest alkoholiczką, on również
        > pije codziennie, nie chcę aby moje dziecko było narażone na kontakty z osobą,
        > która budzi moje wątpliwości!
        A mąż nie budzi twoich watpliwosci skoro równiez pije ?
      • h.dzi Re: kontakty ojca z dzieckiem 23.04.10, 15:25
        Nie wiem jakie są Wasze relacje. Ale uważam że są od tego inne robią
        wywiad.
      • h.dzi Re: kontakty ojca z dzieckiem 23.04.10, 15:37
        wybacz koleżanko po piórzzym to chciała byś z nią rozmawiwć?... o
        pogodzie? Patrz na dziecko, na to jak się zachowuje, co mówi a
        dowiesz się o wiele więcej. po mimo że jestem facetem ja tak robię!
        Nie muszę pytać dzieci czy coś jet nie tak - ja to widzę.
    • armia55 Re: kontakty ojca z dzieckiem 21.04.10, 16:39
      Wydaje mi sie ze powinnas wiedziec, ale dopytaj fachowców . Jaki jest wiek dziecka ?
    • gab.i Re: kontakty ojca z dzieckiem 21.04.10, 19:16
      Jeśli wszystko się dobrze układa między rodzicami,to dobrze jest,
      jak oboje rodzice wiedzą, co się każdego dnia dzieje z dzieckiem.
      Jeśli Ty mówisz ojcu dziecka gdzie przebywa dziecko w dniach, w
      których nie ma ojciec spotkań, jeśli nie mówisz, że to jest Twój
      czas i Ty odpowiadasz za dziecko i to jest wyłącznie Twoja sprawa co
      się dzieje w tym czasie z dzieckiem, to jasne, że powinen mówić
      dokąd je zabiera i gdzie mniej więcej będzie. Jednak jeśli
      przyjmujsz inną postawę, to ... szkoda mi dziecka
    • sbelatka Re: kontakty ojca z dzieckiem 21.04.10, 20:46
      nie wiem jak stanowi prawo w tej sprawie

      ale.. jesli masz zaufanie do exa - w sensie, ze sie dobrze opiekuje
      młodą/ym - to PO CO tak naprawdę chcesz wiedziec gdzie go zabiera.

      dla mnie kluczowe jest :zaufanie lub jego brak; ale oparte o real a nie
      jakies lęki nieuzasadnione, pzrez ktore rozumiem np. to, ze ojciec gdy
      byl męzem zosatawał na cały dzień czy kilka dni z dzieckiem - a ty sie
      nie martwiłas co sie dziecku/z dzieckiem stanie a gdy sie stał exam - to
      juz TERAZ sie martwisz..

      jesli opiekuje sie sprawnie i dobrze - to niech sobie robi co chce; dla
      Ciebie to w zasadzie nie powinno miec znaczenia. Co za róznica czy pojdą
      na basen, na konie czy do kina a może pojadą na wypad za miasto.

      szczególnie jesli mlode wraca zadowolone..

      ale jesli ex jest nieodpowiedzialny oi NIGDY mu nie ufalas - to
      rozuemie, ze sie niepokoisz..
      • h.dzi Re: kontakty ojca z dzieckiem 23.04.10, 00:41
        i tu zgadzam się w pełni, ale zadam pytanie<czy martwi się o
        dziecko? Z autpsji wiem że moja ex "martwiąc" się o dziecko
        próbowała kontrolować moje życie.
    • plujeczka Re: kontakty ojca z dzieckiem 21.04.10, 21:52
      a dlaczego nie powiedziałaś o swoich podejrzeniach co do alkoholizmu
      partnerki meza w sadzie? dlaczego nie wystapiłaś o kontkty z
      dzieckiem w obecnoci twojej, trzeba wybło wystapc do sadu o
      ustalenie poprzez przeprowadzeinie wywiadu przez kuratora co do
      miejsca faktycznych spotkań meza z dzieckiem.Masz prawo i powinnas
      wiedziec gdzie dziecko przebywa,poradz sie adwokata i skieruj sprawe
      do sadu jesli polubownie maz nie powie gdzie jest dziecko.
      • gonia241 Re: kontakty ojca z dzieckiem 22.04.10, 13:28
        dziecko ma niecałe 4 latka. Wiem, że krzywda dziecku się nie stanie
        pod opieka byłego, ale prosiłam go o takie informacje, ponieważ
        jestem wobec niego w porządku i oczekuje tego samego. Nie rozumiem
        co to jest za tajemnica, tym bardziej, że nie wiem gdzie on mieszka.
        Poraz pierwszy zabiera dziecko na cały dzień. Do tej pory wizyty
        były u mnie w domu. Informuję exa o każdym przeziębieniu dziecka i
        jeżeli pyta o dziecko, to informuję gdzie byłysmy...ale takie
        pytania są baaaaardzo sporadyczne.
        Dziękuje za Wasze opinie
    • eutherpe Re: kontakty ojca z dzieckiem 22.04.10, 13:54
      Goniu-ja też utwierdzę Cię w przekonaniu, że masz prawo wiedzieć, gdzie Twoje
      DZIECKO spędza czas.Jesteś z nim każdego dnia więc i z czystej przyzwoitości
      oraz szacunku dla Twojej osoby( chociaż u mężów rozwodników z tym kiepsko), Twój
      były mąż powinien Ci o tym powiedzieć. A takie-Nie powiem, Po co Ci to wiedzieć,
      Jestem jego ojcem, to czyste robienie komuś na złość. Nie piszę,że Twój eks
      stosuje takie triki ale i takie zdarzają się.
      • gonia241 Re: kontakty ojca z dzieckiem 22.04.10, 14:25
        niestety wykazuje teraz postawę złośliwą...mam nadzieję,że się nie
        zmieni a walczyć z nim nie będę , bo moje nerwy sprawiają mu
        satysfakcję. Przestanę Ja go informować, to moze zrozumie pewne
        rzeczy
        • chalsia Re: kontakty ojca z dzieckiem 22.04.10, 23:47
          > niestety wykazuje teraz postawę złośliwą...mam nadzieję,że się nie
          > zmieni a walczyć z nim nie będę , bo moje nerwy sprawiają mu
          > satysfakcję. Przestanę Ja go informować, to moze zrozumie pewne
          > rzeczy

          niestety trafiłaś na typa, który nie zmieni swojego postępowania. Możesz się
          także spodziewać np. utrudnionego kontaktu telefonicznego z dzieckiem podczas
          jego pobytów u ojca.

          A od strony prawnej - jesli ojciec ma przyznane kontajtu z prawem zabierania
          dziecka z domu matki i jednoczesnie ma pełne prawa rodzicielskie, to nie musi
          musi się opowiadać gdzie jest z dzieckiem.
    • h.dzi Re: kontakty ojca z dzieckiem 23.04.10, 00:33
      Nie sądzisz że takie pytania w stosunku do "byłego" to jedno wielkie
      wścibstwo? Jestem po rozstaniu(rozstawaliśmy się dwa razy)i jstem
      prawie pewny że to jest zazdrość o dziecko.Zapamiętaj!- ono samo
      oceni ile jesteście warci. Moje dzeci w chwili obecnej widuję co
      drugi tydzień( bo mama tak powiedziała)ale one nie mogą doczekać się
      tej chwili- czy to źle?
      • gonia241 Re: kontakty ojca z dzieckiem 23.04.10, 08:53
        To nie jest ani zazdrość o dziecko ani wścibstwo. Nie interesuje
        mnie co były robi na co dzień, ale jak zabiera dziecko to uważam, że
        mógłby poinformować o miejscu przebywania. Tym bardziej, ze Ja
        tajemnicy z niczego nie robię, nie ograniczam kontaktów, a wręcz jak
        ma chęć przyjechac zobaczyć się z dzieckiem, to staram ise
        dostosowac swoje plany do Jego wolnego czasu i drzwi sa "otwarte".
        Poprostu myslałam, że w kwestiach dziecka uda nam się miez pozytywne
        relacje...widac poraz kolejny się pomyliłam.
        • h.dzi Re: kontakty ojca z dzieckiem 23.04.10, 15:21
          gonia241 ja przeżywam dokładnie to samo a jestem facetetem. to chyba
          normalne że martwimy się o nasze dzieci, szczególnie jeżeli ich nie
          widzimy. Ja mam może trochę lepiej bo kupiłem dzieciom telefony i w
          każdej chwili mogą do mnie zadzwonić z zapytaniem, cz o to co mają
          zrobić w konkretnej sytuaji. Patrząc na to z własnego podwórka to
          takie sytuacje z zazdrością i próbą nadzorowania mojego życia to już
          przeżyłem i (każdej i każdemu)proszę nie odgrywajcie się na
          dzieciach za swoje błędy i pomyłki.
Pełna wersja