dziad47
23.04.10, 17:14
Drodzy formułowicze, prosze was o opinie, uwagi.
Po głębokim zastanowieniu się nad sobą i swoim życiem.
Wiem że, przez długie lata byłem obiektem manipulacji psychicznej
żony. Skąd pewność, ano stąd że dokładnie przemyślałem życie.
Jej manipulacje doprowadziły do utraty poczucie własnej wartości.
Traumatycznie przeszedłem odkrycie, o jej wyrachowaniu i tylko
roszczeniowego do mnie podejściu. Wiem że, wielu ludzi dziwi się jak
to, znęcała sie psychicznie nat tobą. TAK kobiety też są
sprawczyniami przemocy. Te rany zadawane latami, są bolesne.
Najprostrzy przykład manipulacji, typowy. Zamało zarabiasz, lub ty
sobie jeżdzisz klimatyzowanym samochodem po Polsce a ja tu charuje
przy dziecku. A gdzie Empatia, szacunek, zaufanie. Wmawaine że,
wszystkie recepcjonistki, w Polsce są twoimi kochankami. Można
uwieżyć że jesteś "wielbładem-bankomatem". Mam pytanie do ludzi
któży chcą empatycznie mi poradzić. Żyć swoim życiem (nowym) czy
walczyć o dzieco i o jego mądry rozwój. Czy pozwolić teściowi
tyranowi i matce wsumie nieszczęśliwej kobiecie zniszczyć kolejne
życie?