agata309
02.05.10, 17:36
witam, nawet nie jestem w stanie opisać mojej sytuacji.....ale jest ciężka i teraz wiem, że muszę sobie radzić sama....w skrócie kilkumiesięczny kryzys, raz wzloty, raz upadki, mąż bardzo rzadko przejmował inicjatywę, by cokolwiek naprawił, traktował mnie okrutnie, po prostu znęcał się psychicznie po czym w końcu odkryłam,że od bardzo dawna zdradza mnie z koleżanką z pracy i że ją kocha i odchodzi do niej ( szok za szokiem, bo prawdy dowiadywałam się urywkowo i dalej były kłamstwa i nawet ze strony męża chęć rozpoczęcia nowego etapu w życiu) ale to wszystko było tylko grą pozorów, tak żeby prawda nie wyszła na jaw i żebym to ja wymiękła i powiedziała spadaj, pakuj się a ja wnoszę sprawę o rozwód....
To tak w ogromnym skrócie, teraz muszę biegiem załatwiać żłobek dla dziecka, starsze chodzi już do szkoły i mam zamiar wrócić do pracy, ale nie wiem, co mnie czeka po powrocie...jestem teraz na wychowawczym.
Z papierami o rozwód chce poczekać, póki nie stanę na nogi i nie poukładam sobie wszystkiego czyli żłobek i praca, ale wiem, że muszę wnieść sprawę o alimenty na dzieci i siebie, bo na pewno przez pewien czas mój status życiowy ulegnie znacznemu pogorszeniu, poza tym muszę myśleć o najważniejszym czyli o dzieciach....póki co mąż twierdzi, że pomoże mi jak tylko będzie mógł i póki nie stanę na nogi to tak będzie, ale to są tylko słowa, które lada moment mogą być bez pokrycia...a panna, z którą się związał manipuluje nim tak, że ręce opadają........Proszę o pomoc, za co się zabrać najpierw, od czego zacząć, co napisać w takim wniosku....wiem, że mam go kierować do Sądu Okręgowego...pomóżcie
dziękuję
A.