ef.endir
07.05.10, 18:25
Niby nic a jednak się zaczynam obawiać. Mój syn - 12 lat - nie chce jeździć do
matki. Dzisiaj kolejny odcinek serialu. A za dwa tygodnie na sali sądowej
znowu usłyszę, że utrudniam kontakty z dzieckiem. Qu...wa!! Czy tak trudno
zrozumieć dwunastolatka z pasją kiedy mówi - "przyjedź jutro"? Albo: "nie chcę
jechać!"
Nie wiem jak rozmawiać z panią mamą - psychologiem dziecięcym....