Dla dobra dziecka PORADŹCIE

15.05.10, 20:49
Dobry wieczór, nie będę opisywała tej historii ponownie bo zrobiłam to w wątku
"Jak grom z jasnego nieba". Dziękuję tym, którzy od razu zareagowali na moje
pytanie. Dziś sytuacja jest znowu jeszcze trudniejsza. Otóż okazuje się, że
wciąż nie wiadomo czy ON poskładał papiery do sądu. Podawał kilka dat, ale
konkretów żadnych. Ale do czego zmierzam: nagle stał się ojcem doskonałym.
Zabiera dziecko na tajne wyprawy ( tajne bo nie mówi jej gdzie i z kim ).
Dodaję, że dziecko nie lubi nowej kobiety tatusia i mówi o tym wprost. Kiedy
ma przebywać z ojcem i ojca kochanką woli zostać np. w domu. Ojciec nie widzi
nic złego w tym, że dziecko nie chce przebywać w jej towarzystwie i odpowiada
:"co za różnica z kim będzie". ON wybiera sie na wakacje (jakieś 500 km od
domu) bez NIEJ ale z kochanką i chce zabrać dziecko ze sobą. Czy ONA może
wnieść już teraz do sądu o zabezpieczenie miejsca pobytu dziecka? Przypominam,
że nie wiadomo na jakim etapie jest sprawa rozwodowa. Jeśli tak to do jakiego
sądu? Czy mozna znaleźć gdzieś wzór pozwu/wniosku? ONI nadal mieszkają razem,
ale chodzi o to, żeby ONA, jeśli się nie będzie godzić na takie zabieranie
dziecka nie wiadomo gdzie nie została potem oskarżona o utrudnianie MU
kontaktów. Dzięki.
    • tautschinsky Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 15.05.10, 23:03
      zoja00 napisała:

      Czy ONA może
      > wnieść już teraz do sądu o zabezpieczenie miejsca pobytu dziecka?





      Ale dopóty, dopóki rodzic ma pełnię władz rodzicielskich
      i nie zostały wyznaczone mu
      określone dni widzeń (jak w więzieniu) to
      może taki rodzic zabrać SWOJE dziecko na wakacje
      bez łaski drugiego rodzica.
      • prezesik_1 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 16.05.10, 01:19
        Ale o co Onej chodzi?
        Odpocznie sobie w wakacje a i mieć dla siebie trochę czasu będzie, niech już sie
        rozgląda coby wolnego czasu nie zmarnotrawić.
        Dziwni są ludzie w tym swoim iracjonalnym uporze !!!
      • satelitka1 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 16.05.10, 21:45
        z całym szacunkiem - dziecko nie powinno uczestniczyć w seksualnych ekscesach
        tatusia. Skąd pewność, ze nexi będzie macochą? Może w jeden tydzień Zosia, w
        drugi Marysia - a maluch ma to wszystko oglądać? Widzę, że co poniektórzy coby
        zrobić na złośc swojej ślubnej - gotowi sa zmusic dzieciaka do oglądania
        kopulacji z następczynią.... Żenujące. Zabierać dziecko - nawet wbrew jego woli
        - powołując się na "prawa"... Dobitnie to świadczy o pojmowaniu misji "ojca",
        ktory zamiast starać się załagodzić sytuację - jeszcze ją zaostrza... Szczerze -
        nie zgodziłabym sie na taki wypad, nie dałabym dziecka - a sprawę przyszłych
        kontaktów - proponuję uregulować w sądzie - razem ze sprawa rozwodową...
        • morekac Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 16.05.10, 22:15
          A gdzie ty o tej kopulacji wyczytałaś? I uczestniczeniu w
          seksualnych ekscesach tatusia?
          Jeśli młody jest tak bardzo na nie, neksia na wakacje weźmie go dwa
          razy - pierwszy i ostatni zarazem.
          • zuzanna47 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 17.05.10, 09:44
            Dziwne, jak niektórzy piszą z łatwością o dziecku jak o przedmiocie, oddaj ,
            odpoczniesz sobie. Nie piszą o tym co dziecko musi odczuwać. Nie wiadomo w jakim
            jest wieku dziecko. Może zbyt małe aby to wszystko zrozumieć, a stres związany z
            następczynią , dziecko to krzywdzi, nie ma mamusi jest tata z panią , nowa
            pania. Jezeli dziecko przez jakiś czas żyło w pełnej rodzinie to będzie to dla
            dziecka trauma.
            • zuzanna47 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 17.05.10, 09:50
              Dziwne jest pojęcie "pro ojcowskie" - byle jaki aby był czas spędzony z
              dzieckiem. Dlaczego tata nie chce dziecku poświęcić czas, tylko jemu. Tak aby
              właśnie dziecko wzrastało w poczuciu bezpieczeństwa i tego, że jest również dla
              taty ważne. W tych momentach kiedy jest czas na dziecko powinien ojciec zajmować
              się tylko dzieckiem.
            • morekac Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 17.05.10, 17:25
              Myślę,że przede wszystkim trauma dla mamy, serio. Niekoniecznie dla
              dziecka.
        • tautschinsky Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 17.05.10, 09:47
          satelitka1 napisała:

          > z całym szacunkiem - dziecko nie powinno uczestniczyć w seksualnych ekscesach
          > tatusia. Skąd pewność, ze nexi będzie macochą? Może w jeden tydzień Zosia, w
          > drugi Marysia - a maluch ma to wszystko oglądać?




          He, he - ale głupawe myślenie smile

          A jeśli tak miałoby być, to matki wychowujące
          na co dzień same dzieci, kiedy poznają - być może,
          ale jeszcze tego nie wiadomo - przyszłego ojczyma,
          na czas utwierdzenia się w tym powinny, co? Dzieci
          oddawać do domu dziecka? Dziadkom? (ojcu w żadnym
          razie - bo to zawsze degenerat smile Bo jak inaczej,
          przecież dzieciątka jeszcze się napatrzą na rodzicielkę z kolejnym Czesiem czy
          Sławciem.

          A już mniej zabawnie - często tak jest, że matki
          wymieniają partnerów albo partnerzy od nich uciekają
          gdzie się da, byle z dala od nich (co o czymś już
          świadczy)i takie dzieci mają ciągły kocioł w domu
          a potem powielają chore wzorzec wyniesiony z domu...
          • zuzanna47 Re:tautschinsky 17.05.10, 09:51
            Masz bardzo płytki sposób myślenia.
            • tautschinsky Re:tautschinsky 17.05.10, 13:46
              zuzanna47 napisała:

              > Masz bardzo płytki sposób myślenia.


              Ja tylko odwróciłem sytuację.
              Tu ojciec nie ma prawa - według matki
              i kobiet tu piszących - zabrać swoje
              dziecko na wakacje, na które wybiera się
              ze swoją partnerką? Pytanie - dlaczego nie?
              Bo będzie między nim a nią dochodziło do
              zbliżeń? Bez przesady - w domach rodzinnych
              rodzice dzieci również kochają się. Poza tym,
              kto twierdzi, że w ogóle będą? A postulat, żeby
              wstrzymał się z tym do czasu aż będzie pewny
              (jak o pewności co do życia z nowym partnerem
              można pisać na forum rozwodowym!? smile ) jest
              po prostu głupi. Bo co, kiedy kobieta na co dzień
              opiekująca się dzieckiem w domu,poznaje kogoś?
              Ile czasu ma tego kogoś przed dzieckiem - co -
              ukrywać?

              Ale tu jest stary problem.

              Nazywa się on: CO MNIE WOLNO TO NIE TOBIE.

              Czyli kobieta - chciałybyście - miałaby mieć prawo
              do robienia rzeczy, których mężczyzna absolutnie
              robić nie powinien.

              Dla przykładu, czymś dla kobiet oczywistym się
              wydaje, że jeśli pan poznaje nową panią i się
              rozstają, to dzieci zostają u matki a nie z ojcem.

              Można by się nawet na to zgodzić.

              Ale...

              Co, kiedy to kobieta zdradza męża/partnera i dochodzi
              do rozstania? Wtedy już nie wydaje się wam takie
              oczywiste, że dziecko, dzieci powinny zostać z ojcem
              w domu, w którym dotychczas były a matka - jeśli już
              nie chce tworzyć dalej rodziny z ojcem dzieci - wyprowadzić się i płacić alimenty.

              Odpowiedzi proszę merytoryczne a nie w stylu
              "prymityw" - chamstwo zostawcie dla swoich ex,
              jeśli normalnie nie potraficie dyskutować smile
              • aneta-skarpeta Re:tautschinsky 18.05.10, 09:33
                > Ja tylko odwróciłem sytuację.
                > Tu ojciec nie ma prawa - według matki
                > i kobiet tu piszących - zabrać swoje
                > dziecko na wakacje, na które wybiera się
                > ze swoją partnerką? Pytanie - dlaczego nie?


                ja widzę tutaj nastepujący problem- brak rozwodu, brak uregulowania
                podstawowych kwestii. Dziecko z pewnościa ma jeszcze młyn w głowie

                niech chłop najpierw zrobi porzadek ze swoimi sprawami, a potem
                uklada życie na nowo

                inna kwestia- dziecko nie bardzo ma ochotę na wakacje z ta panią.
                Czyli ma byc przymuszona bo tatuś tak sobie zamarzył?

                niech jedzie na tydzien z kochanka, a na tydzien z dzieckiem..a
                dziecko stopniowo przyzwyczajac do nowej pani, może ją w końcu polubi
          • tully.makker Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 17.05.10, 10:22
            A jeśli tak miałoby być, to matki wychowujące
            > na co dzień same dzieci, kiedy poznają - być może,
            > ale jeszcze tego nie wiadomo - przyszłego ojczyma,
            > na czas utwierdzenia się w tym powinny, co? Dzieci
            > oddawać do domu dziecka? Dziadkom? (ojcu w żadnym
            > razie - bo to zawsze degenerat smile Bo jak inaczej,

            Normalna odpowiedzialna matka nie poznaje swoich dzieci z kazdym
            kaziem czy Joziem, z ktorym sie umawia, a jedynie z mezczyzna, z
            ktorym wiaze ja stabilne, trwale uczucie, i konkretne plany na
            przyszlosc.

            Sytuacja w ktorej rodzice mieszkaja razem i sa nadal malzenstwem, a
            jedno z nich zabiera dziecko na wakacje z kochankiem / kochanka jest
            w sposob oczywisty niedopuszczalna.
          • satelitka1 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 17.05.10, 12:17
            rodzic - niezależnie od płci - powinien trzymać dziecko z dala od swojego życia
            intymnego i w żadnym wypadku nie poznawać z ewentualnym nexi - dokąd sytuacja
            się nie unormuje na tyle, że można podjąć deklaracje o wspólnym życiu.
            Poznawanie dziecka z ew. macochą/ojczymem nr 2, 3 i 5 itd. w ten deseń - dziecku
            się nie przysłuży w żaden sposób.
            • zoja00 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 17.05.10, 18:29
              Najgorsze jest, że ojciec dziecka nie liczy się z jego zdaniem. Mały jest już na
              tyle "duży" , że potrafi określić czy chce gdzieś jechać z kochanką ojca czy
              nie. Ale ojciec choć duży nie rozumie, że malec moze mieć własne zdanie. I nie
              rozumie, że robi mu takim postępowaniem krzywdę. Czym innym jest partner/ka na
              stałe a czym innym ktoś, kto zabiera mu ojca i krzywdzi matkę.
              • morekac Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 17.05.10, 18:45
                A skąd dziecko wie, że to ta wredna suka, co zabrała tatusia?
                Sorki, tatuś nie paczka i sam poszedł w cholerę - bo tak chciał.
                • satelitka1 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 18.05.10, 08:14
                  jak rozumiem - u ciebie w domu funkcjonuje taki układzik - trójkącik? i jest to
                  normalne także dla twoich dzieci? Jeśli tak - współczuję patologii i może podaj
                  swoje namiary - coby pracownik MOPS-u mógł zabrać dziecko z takich
                  patologicznych warunków...
                  Może dziecko nie wie, że wredna suka "zabrała tatusia" - ale może już wiedzieć,
                  że tatuś "będzie mieszkał z ta panią" (zresztą skoro chce zabrać małego na
                  wspólny wypad z kochanką - pewnie już zdążył małego zawiadomić, że "mamusi nie
                  kocha"...) Tatuś nie paczka - ale wplątując dziecko w swoje chore układziki -
                  prawdziwe bydle.
                  • zuzanna47 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 18.05.10, 08:55
                    Zgadzam się z satelitką. A tak ogólnie rzecz ujmując _ nie dokonałam
                    rozróżnienia płci- czyli jest to obojętne czy dotyczy nowego partnera mamy czy
                    taty dziecka- chodzi tu przede wszystkim o to aby dziecku nie burzyć w ten
                    sposób poczucia stabilności emocjonalnej. W końcu przez pewien okres życia żyło
                    w rodzinie pełnej. Dziecko nie przedmiot, obojgu rodzicom powinno zależeć na tym
                    aby dziecko wzrastało w poczuciu bezpieczeństwa. Później oczywiście można powoli
                    wdrażać dziecko w nowy schemat życia z nowymi partnerami ale to wymaga czasu.
                  • morekac Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 18.05.10, 20:49
                    Nic nikomu do tego, czy i jaki trójkącik u mnie funkcjonuje. MOPsik
                    poproszę, może wzorem państwa W. dostanę pomoc do sprzątania, bo też
                    mnie się nie chce wink. Zresztą posiadanie przez dorosłych ludzi
                    konkubentów nie uważam za jakąś patologię. Jeśli ktoś ma
                    jednocześnie żonę i kochankę - cóż, nie mam o nim dobrego zdania,
                    ale nie jest to karalne, nie jest też uznawane za patologię, mogącą
                    pozbawić praw rodzicielskich.
                    W tym przypadku - jak się zdaje, pan będzie miał z nową panią
                    dziecko, więc raczej nie wygląda na to, żeby pani miała być na
                    najbliższe 2 miesiące tylko.
                    Na to, jaki jest tatuś, i tak nic nie poradzisz. Jest dorosły i nie
                    jest ubezwłasnowolniony. Możesz tylko przekonywać sąd, że dziecko
                    dozna straszliwych urazów psychicznych wyjeżdżając z tatą i jakąś
                    ciocią na wakacje(sąd może się do tego przychylić albo i nie, zależy
                    od poglądów sądu i twoich argumentów).
                    Najczęściej jednak nie dozna. Przeżyje i będzie miało się całkiem
                    dobrze, jeśli rodzice (oboje) postarają się nie zionąć na siebie
                    jadem i nie będą wywoływali u dziecka konfliktu lojalności.
                    • satelitka1 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 19.05.10, 20:19
                      pan już miał z jedną panią dziecko i jakoś się nie udomowił, tylko zrobił
                      drugiej pani - kolejne... Raczej nie wskazuje to na trwalość jego uczuć czy
                      niezłomność zasad... wink konkubentów można mieć - tyle, że raczej nie w tym samym
                      czasie - co małżonka... a zabieranie dziecka (ktore sobie tego nie życzy) na
                      wypadziki od małżonki/a do konkubenta - jest czymś chorym. Posiadanie kochanki/a
                      w trakcie trwania związku - jest moralnie naganne i aczkolwiek nie jest karalne
                      - jest patologią, tak jak patologia jest wciskanie na siłę kochanki w relacje z
                      dzieckiem.
                      • morekac Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 19.05.10, 22:42
                        Piszecie tak o tych tatach nagannych moralnie, jakby zajmowali się
                        obrabianiem dyliżansów na gościńcach i byli zawodowymi
                        oszustami/mordercami, a o mamach tak, jakby posiadały standardy
                        moralne dziewicy orleańskiej i patent na nieomylność wink.
                        • satelitka1 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 20.05.10, 20:11
                          piszemy tak - bo odnosimy się do konkretnej sytuacji. W tym przypadku to ojciec
                          nie zachowuje sie tak - jak powinien - choćby z racji "dorosłości i ojcostwa".
                          Gdyby tak samo postępowała matka - moja opinia byłaby taka sama.
                          • morekac Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 20.05.10, 20:40
                            A ja nie widzę w postępowaniu tego gościa jako ojca nic jakoś
                            strasznie wstrząsającego. Rozumiem, że potrafi się w miarę młodym
                            zaopiekować. Dziecko może mieć obiekcje przed pojechaniem z tatą z
                            wielu względów - chociażby dlatego, żeby nie smucić mamy albo
                            dlatego, że wyjazd może się nudnawo zapowiadać, a nie dlatego, że ma
                            jakieś problemy z tym, że tata będzie z nową panią.
                • armia55 Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 18.05.10, 09:28
                  >A skąd dziecko wie, że to ta wredna suka, co zabrała tatusia?
                  > Sorki, tatuś nie paczka i sam poszedł w cholerę - bo tak chciał.

                  Tatus nie zawsze poszedł bo sam chciał , bywa ze tak mu wyszło albo
                  żona mówi paa.

                  Mój syn majac wówczas 15 lat, kiedy tata go wział do siebie i była
                  tam jego kobieta, bardzo mocno przezył fakt, że ta kobieta sie
                  przytulała do jego ojca.
                  Mysle , ze nie ma co udawać oczywiscie, ale tatus uwazam powinien
                  pomysleć o dziecku i dac mu troszke czasu na oswojenie bez
                  torpedowania go takimi zdarzeniami na pierwszym spotkaniu.
                  • aneta-skarpeta Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 18.05.10, 09:39
                    ja mam 30sci. Jak sobie pomyślę, ze moi rodzice sie nagle rozwodzą i
                    przyjezdzam do domu na obiad, a tam nowy partner mojej mamy ( szybko
                    i natychmiast) ja przytula, całuje i tiutiu to bym chyba nie
                    wytrzymałasmile

                    sama musiałabym miec sporo czasu, a co dopiero dziecko

    • agamagda Re: Dla dobra dziecka PORADŹCIE 18.05.10, 12:15
      Zoja,
      Pierwsze primo - należy uregulować sytuację od strony prawnej. Nie
      wiem, czy Twoja przyjaciółka chce czy nie rozwodu. Powinna jednak
      się określić i podjąć odpowiednie kroki prawne.
      Jeśli nie chce to wystąpić o alimenty na siebie i dziecko,
      Jeśli go chce to złożyć samemu pozew, z propozycją podziału majątku,
      alimentami na siebie (wina męża rozpadu związku) i na dziecko.
      Kontaktów bym nie ustalała, ale wystąpiłabym o określenie, że
      miejscem stałego pobytu jest siedziba matki dziecka.

      Co do wakacji - jeśli dziecko nie chce jechać, co w opisanej przez
      Ciebie sytuacji jest zrozumiałe, to nie jedzie. Dziecko też musi
      mieć czas na przetrawienie nowej sytuacji - nie ma co go do tego
      siłą zmuszać. Wzorowy ojciec oki - niech chodzi z dzieckiem na
      dodatkowe zajęcia, a nie do kina i McDonald w weekendy.
Pełna wersja